Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: Urząd Pracy Fordon
|
| Wiadomość |
Drogowcy ograniczają prywatnych przewoźników
|
Najwyższy czas, żeby się Pan przyjrzał, Panie Prezydencie! Szkoda, że tak późno. Jako mieszkaniec Fordonu mógłby Pan mieć na względzie to, jak inni Fordoniacy dojeżdżają do pracy. Co prawda po Pana podjeżdża służbowe autko, to trudno myśleć o niegododnościach dojazdu innych. A tak w ogóle, jest to skandal, jeżeli wolny rynek, o którym sie tyle mówi jest w taki sposób blokowany przez urząd.
|
| |
|
|
Płyną pieniądze z Unii
|
oj laicy sie nie znaja......... to nie komputery. czy wy myslicie ze informatyzacja oznacza nowe komutery. coz za laicy. informatyzacja to nowe lacza, nowe systemy, nowe centrale, lacznosc telefoniczna w ramach centrexu, budowa zintegrowanego wezla telekomunikacyjnego. Tak wiec informatyzaowac urzad oznacza unowoczesniac i przyspieszac przeplyw informacji (np. system pojazd i dowody osobiste w fordonie). A po co ?? po to by przyspieszyc prace i ulatwic zycie mieszkancom.
|
Super wiadomości na froncie inwestycji
|
Dodać jeszcze trzeba Regionalne centrum DAF w parku przemysłowym !!! Na Fordońskiej koło Hondy buduje się Centrum VOLVO ( chociaz nie jest to może ogromna inwestycja , ale zawsze dodatkowe miejsca pracy), jakiś salon ( nie wiem czego) buduje się także na Fordońskiej przy stacji BP ( napczeciw Urzędu Skarbowego), Coś powstaje na Toruńskiej koło wjazdu na Łuczniczkę...Niedawno było otwarcie nowego hotelu (Park Hotel)>>> który ubiega się o 4 **** Powstały nowe kluby w Bydgoszczy -Bellagio ( przy Tetrze Kameralnym) -Vanila Club ( koło PKP) -Salsa Club ( ul. Zaułek) -Imperium Dźwięku ( ul. Dworcowa 13, tam gdzie była Hysteria ) -City Club ( ul. 3 maja, wejście znajduje się obok wejścia do Hotelu City) >>>a wszystkie te kluby na wysokim poziomie<<< Mamy nową Barkę( która również jest nowym klubem) , która cumuje przy Łuczniczce ( nazywa się Melody )...powstała w mieście druga kręgielnia ( Olympic Bowling Centre)>> także w Łuczniczce...........na ulicy Grudziądzkiej koło Urzedu Miasta powstaje również nowoczesny budynek ( w którym znajdą się biura).
|
Szkoły do likwidacji
|
Szkoły do likwidacji A co konkretnie miałoby się stać z opuszczonymi budynkami? Komu, kiedy i na jakich zasadach miały być przekazane? Jakie są docelowe plany związane z funkcjonowaniem bydgoskich szkół na najbliższych kilka lat? Jak będzie wyglądać droga do szkoły tych najmłodszych dzieci z dzielnicy do dzielnicy, a jak młodzieży licealnej z Fordonu do Sródmieścia? Ile miasto zaoszczędzi na zwolnionych nauczycielach, administracji i pozostałych pracownikach, a ile wyda na zasiłki z Urzędu Pracy i z pomocy społecznej? Co zrobi z zaoszczędzonymi pieniędzmi - postawi kolejną ślizgawkę, podczas gdy uczniowie z klas sportowych muszą teraz jeździc trenować hokej do Torunia? Czy panowie urzędnicy wzięli pod uwagę dobro dzieci? Może tak pomyśleć o pozyskaniu dodatkowych środków do budżetu poprzez stwarzanie lepszych warunków do nowych inwestycji w Bydgoszczy? A nie burzyć pracę kilku pokoleń. Na dodatek czy to nie jest szczyt cynizmu dyrektora bydgoskiej oświaty nadawać szkole patrona, a po paru miesiącach w mikołajkowym prezencie przeznaczyć ją do likwidacji?
|
| |
|
|
Nowy układ komunikacji miejskiej
|
Do Rafała M. Ciekawe pomysły. Tylko wprowadziłbym pewne korekty jeśli chodzi o linie tramwajowe 7 i9 .Można zmniejszyć ich częstotliwość kursowania 7 - co 20 min , 9 - co 24 min. ale w zamian za to zmienić ich godziny kursowania 7 - od rana do godz. 20 , 9 - od rana do godz. 16.Dlaczego ? - ano dlatego żeby ułatwić mieszkańcom górnego tarasu dotarcie na Fordońską (zakupy w marketach robi się przez cały dzień) czy też bez konieczności przesiadki na Toruńską do Urzędu Pracy.dawniej komunikacja była nastawiona na dowóz dużej liczby ludzi do zakładów pracy a dziś struktura przewozów nieco się zmieniła , tylko urzędasy spod znaku ZDMiKP nie chcą tego zrozumieć.Na pozostałych trasach tramwajowych należy zwiększyć częstotliwość do 12 min w szczycie , 20 po szczycie i w dni wolne.
|
Rzucam hasło - Bydgoszcz-Toruń..
|
No tak, ale ciągle mówimy - instytucje, organizacje, zbliżenia, uchwały, narady, dekterty, plany, mowy, rozliczenia, ......, urzędy, a to jest chyba raczej proces naturalny, bardziej samoistny. Trudno cos tu zadekretować. Wojne lub pokój, przyjaźn czy kochanie /hihihi/. Jeśli ludzie sami zdecyduja się bywać, robić interesy /zwłaszcza to/ to integracja bedzie postępować. I troszkę się tak dzieję,ludzie szukają pracy, zmieniaja miejsca zamieszkania..... Znam osoby jeżdzące do pracy z Torunia doBydgoszczy- bo im się to lepiej opłaca, bydgoszczan wpadających połazić nad Wisłą w Toruniu. Studiujących. Osobę przeprowadzającą się do Torunia, bo tam wychodzi za mąż znalazla zatrudnienie i bydgoskiego właściciela firmy otwierającego filie w grodzie Kopernika. Sam robiłem zakupy w Metronie, bo taniej od producenta ..... A ta odległość??? Od mostu w bydgoskim Fordonie do Torunia jest 32 km. Wcałe nie tak daleko. A miasta?? Muszą starac sie jak najlepiej zadbać o swoje interesy. Madrze by bylo współdziałać razem dla dobra całego regionu. walczyć o fundusze, centralne inwestycje ......
|
Ratusz na bakier z komputeryzacją
|
nie bardzo to moja dzialka ale postram sie odpowiedziec.
co do godz. w ktorych UM przyjmuje mieszkancow to zmiana jest i to duza: wydluzenie pracy urzedu we wtorki do godz 18 by umozliwic ludziom pracujacym do godz 16 zalatwienie spraw w UM.
co do miesiecy... Pod koniec roku gdy nasila sie ruch mieszkacow wymieniacych np. dowody osobiste zwiekszona zostaje ilosc urzednikow obslugujacych wydawanie i przymowanie podan na dowody. TAk samo byl w przypadku swiadczen spolecznych (WSS - dodatkowi urzednicy z innych wydzialow), praw jazdy (WUK) i innych.
umiejscowiene mieszkancow ???? Coz przyklad pierwszy jaki mi sie nasuwa to filia ratusza w Fordonie w ktorym mozna zalatwic sprawy meldunkowe, dowod osobisty, prawo jazdy, dowod rejestracyjny, mozna rowneiz zlozyc pismo do um.
Zgodnie z norma ISO 9001 ktora UM posiada a w tym roku ja odnawia sa w UM auditorzy wraz z pelnomocnikiem ds. jakosci (stanowisko wymagane norma ISO) ktorzy to zajmuja sie analizowaniem takich danych.
|
Centrum Astoria zagrożone?
|
ech wy niedouczeni! przecież złoty człowiek i jego pretorianie chcą zwiekszyć obszar terenów zielonych w mieście! nie widzicie że jest to polityka proekologiczna? Mam kolejne propozycje wyburzyć wieżowiec Urzędu Wojewódzkiego wszak jest reliktem budownictwa z tzw złego okresu a w to miejsce zasadzić na przykład cisy! zasypać przejścia pod Rondem Jagiellonów bo mają wpływ na zkłócenie poziomu wód gruntowych w tym miejscu. Zamiast tego zamontuje się odpowiednia ilość masztów z sygnalizatorami nad rondem - przy okazji osoby starsze nie będa musiały męczyć się schodzeniem i podchodzeniem po schodach w tych przejściah! NO I NAJWAŻNIEJSZE ZLIKWIDOWAĆ TRAMWAJE ELEKTRYCZNE - przecież one pobierają prąd elektryczny który powstaje dzieki zanieczyszczeniu środowiska!W to miejsce wprowadzimy TRAMWAJE KONNE wówczas miasto zaszeleje i rozbuduje sieć tramwajową na Błonie, przez Miedzyń na OSOWA GÓRĘ oraz do Fordonu. Ile miejsc pracy przy tym powstanie! Tylko pomażcie sobie codziennie 350 konnych tramwaji wyjedzie na trasę poruszając się z bezpieczną prędkością umożliwiającą wsiadanie i wysiadanie w biegu! Zastsowanie konnych tramwaji zmusi władze do rozwiązania problemu tzw "kup" co dotąd było tematem nie do przejscia! Ja wierzę w złotego człowieka i jego pretorian oni zrealizuja swoje zamierzenia a w Bydzi będzie się żyło spokojniej i czyściej czego sobie i innym życzę!
|
Z Bydgoszczy Gł do Olsztyna przez Fordon??!!
|
Z Bydgoszczy Gł do Olsztyna przez Fordon??!! Prace związane z reaktywacją linii kolejowej do Chełmży idą pełną parą. To co jeszcze nie tak dawno wydawało się nie realne stało się realne. Może Urząd Marszałkowski zdecyduje się na doprowadzenie do odpowiedniego stanu torowiska z Chełmży do Kowalewa Pomorskiego
|
Bydgoszcz-Chelmża-Stacje za parawanem!!!!
|
Bydgoszcz-Chelmża-Stacje za parawanem!!!! Mędrcy z Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu,stwierdzili ,że w związku z reaktywowaniem połączenia kolejowego z Bydgoszczy do Chełmży zostanie nie tknięta zdewastowana infrastruktura ,choćby ta w postaci dworców i przystanków kolejowych. Jaśnie Panom z W/W urzędu jest obojętne jak postrzegać będą na obleśne i zdewastowane dworce pasażerowie szynobusów ,które nie wstydzą się techniką i wyglądem odpowiadającym 21W.Aby zaoszczędzić sobie wstydu jak i oczopląsu podróżnych ,pilną potrzebą jest zastawienie tych ruin parawanem .Wstyd panowie wstyd!!!Wspomnę choćby tutaj o zrujnowanym dworcu Bydgoszcz Brdyujście ,Bydgoszcz Akademia i Fordon. O reaktywacji tego połączenia trąbiło się od lat już ,ale nikt nie zadbał o to aby jak by nie spojrzeć wizytówkę miasta ,doprowadzić do oględnego stanu. Widocznie takie powiedzenie –jak nas widzą ,tak nas piszą ,jest wielu osobą obce i pozbawione logiki!!!.I jeszcze jedno. Zapewne miasto będzie partycypowało w połączeniach kolejowych z Fordonem. Mówię to na podstawie ,zapowiedzianej ceny biletu z Bydgoszczy Fordonu ,do Bydgoszczy Głównej opiewającego na kwotę 1 zł..Zapewne będzie to kuszące dla wielu Fordonian ,bo i cena jest korzystna mimo niedogodności związanych z trasą linii kolejowej. Byś może przez ten fakt władze miasta ,którym tak w oczach kluje linia tramwajowa do Fordonu , budowa i jakiekolwiek prace z nią zostaną głęboko zakopane pod ziemię !!??
|
Pociągi do Chelmży!-rozklad jazdy do zmian!!!
|
Pociągi do Chelmży!-rozklad jazdy do zmian!!! Rozkład jazdy pociągów ze stacji w Fordonie i zapewne nie tylko tam, powinien zostać zmieniony i skorygowany,tak aby osoby które zaczną podróżować tym środkiem komunikacji miały możliwość dojechania do pracy ,czy szkoły i z powrotem. A obecny tego nie gwarantuje ,co przekładać będzie się na frekwencje i obłożenie pasażerami. Mrówie teraz o wyjazdach pociągów z Fordonu do Bydg Gl..Najbardziej optymalny to by tak musiał wyglądać 4,55 dodatkowy— 5,22-jest w rozkładzie-5,59-jest w rozkładzie-6,20-dodatkowy,7,16- jest w rozkładzie,9,09 jest w rozkładzie,11,55 jest w rozkładzie,13,05 dodatkowy,13,54 jest w rozkładzie,16,14 jest w rozkładzie,17,57 jest w rozkładzie,19,55 dodatkowy,21,05 dodatkowy,22,15 dodatkowy .Jest to optymalny rozkład odjazdów z Fordonu ,przy dołożeniu do istniejącego rozkładu 6 pociągów..Tylko szkoda że na stacji w Fordonie zostały zlikwidowane rozjazdy /myślę o tzw zimnym torze/.Jest tylko jeden tor .Podobnie by miała się rzecz ,z odjazdami składów z Bydg Gl.To wszystko wymaga jeszcze dopracowania,i ewentualne meile czy uwagi dotyczące rozkładu jazdy kierować na adres Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. www.kujawsko-pomorskie.pl/
|
Pociągi do Chelmży!-rozklad jazdy do zmian!!!
|
Więc szanowny przedmówco. Trudno z Tobą się nie zgodzić ,ale tylko po części. Mianowicie ,reaktywowanie połączenia kolejowego do Chełmży generalnie było pod kątem przyjezdnych do Bydgoszczy .Nie mniej z tego tortu i Fordononiaką coś się należy ,tym bardziej ,że nikt inny ale to Dombrowicz w kiełbasie wyborczej pierwszej kadencji ,naciskał na to ,aby linia do Fordonu była reaktywowana. Teraz to się dzieje ,i w myśl tego co mówił ,powinien dołożyć kasy do połączeń w obrębie miasta. Jednocześnie nadmienię ,że godziny dojazdu do pracy ,czy szkoły ,obowiązują nie tylko miejscowych z Fordonu ,ale i zamiejscowych. Co ma zrobić taki gościu X jeśli idzie do pracy na popołudniu a chce korzystać z tej oferty komunikacji ,ale po prostu nie ma zabezpieczenia w postaci dojazdu do tej pracy i z pracy. A chyba w zamyśle osób ,czy to marszałka Całbeckiego było stworzenie takich możliwości. Ale nie do końca chyba!!!Jest szansa na to aby wszyscy po trochu ten nowy tort w postaci uruchamianego pociągu korzystali ,nie mniej grafik ,rozkład musi być dostosowany do zapotrzebowania. Już znamy to z przeszłości na tej linii ,jak nie życiowo kursowały po tej trasie ,krótko przed likwidacją składy piętrowe,w dziwnych godzinach. Dlatego potrzebą chwili jest interweniowanie tak też do Urzędu Marszałkowskiego ,bo przyjezdni do pracy szkoły nie są tylko z Fordonu. A miasto Bydgoszcz też musi dołożyć się i partycypować w dostosowaniu zmian rozkładu ,i nowych pociągów ,aby rozkład był najbardziej optymalny ,co w konsekwencji przełoży się na frekwencje i końcowy rachunek ekonomiczny
|
BiT City stoi w miejscu- Toruń chce swojego!
|
Czy to nie absurd, że urząd gminy Toruń jako jedyny nie podpisał czegoś na czym najbardziej z całego towarzystwa im zależy? Zwróciliście uwagę, jak ładnie mówią o interesie Torunia, platformie przesiadkowej itd., a za najistotniejszy kierunek uznają szkółkę medialną Rydzyka. Zaś czytając proponowane trasy zastanawiam się, czy wymyślał je półdebil czy redaktorzynka coś poknociła. "Najciekawsza" propozycja to trasa Toruń - Bydgoszcz Wschód - Bydgoszcz Mariampol. Czy ktoś chce na ruchliwej dwutorowej trasie Bydgoszcz - Kutno odwracać pociągi? A pomijając względy techniczne, to dla kogo byłyby takie kursy? Bo ani mieszkańców Fordonu, ani Torunia dojeżdżających do pracy ina uczelnie do centrum Bydgoszczy proponowany wariant nie satysfakcjonuje. No jedyny pożytek mieliby torunianie studiujący na UTP.
|
Z lotniska do Torunia dotrzesz tylko pociągiem?
|
Z lotniska do Torunia dotrzesz tylko pociągiem? Sytuacja wymknela sie spod kontroli.Jak najszybciej nalezy wybudowac w Toruniu lotnisko,aby mogli mieszkancy tego rozczeniowego miasteczka,bez przesiadek dolatywac do stolicy wojewodztwa.Lotniska nalezy wybudowac rowniez w Grudziadzu i Wloclawku.A czm ci zacni ludzie roznia sie od mieszkancow Torunia? Niech tez maja. Urzad marszalkowski cierpi na brak pracy i dlatego sa wymyslane,z nudow,rozne glupoty.Koleja,z lotniska do centrum miast dojezdzaja tylko pracownicy tych lotnisk/ w 90% /Budowa kolei do lotniska to na dzien dzisiejszy zmarnowana kasa.Ktos z internautow wspomnial,ze rodziny odwoza samochodami wylatujacych i odbieraja przylatujacych.A jak ktos nie ma rodziny? co wtedy? o moj Boze,bierze Taxi.Niech sie lepiej urzad marszalkowski zajmie bimba do Fordonu,a Pan Panie Aldanowicz,niech tych urzednikow przepyta co zrobia dla bydgoszczan,ktorzy musza korzystac z chorego systemu A+T.Duzo zlego Pan, o naszym pieknym miescie juz napisal,czas aby Pan, dla tego wspanialego i ukochanego,dla nas jedynego,na zawsze miasta rowniez cos dobrego zrobil.Na razie widze meke w Pana twarzy,nie jest Pan objektywny,Pana artykuly czyta sie wyjatkowo ciezko i brak w nich sensu.Pozdrawiam.
|
Jest nas mniej - Bydgoszcz się wyludnia
|
Wyludnianie miast na korzyść przedmieść - normalne takie zjawisko jest normalne i tylko pozostaje kwestia dania wreszcie bydgoszczanom szansy na wybudowanie sie w Bydgoszczy, chociażby na górnym tarasie Fordonu. Odpływ do innych miast to zasługa ekipy Dombrowicza ,która nie POTRAFI czy też nie CHCE przyciagnąć nowych inwestorów, nowych firm. Specjalnej Strefy Ekonomicznej nam potrzeba ale nie 30 hektarów ale prawdziwej stymulujacej rozwój całej Bydgoskiej Metropolii. Brak wspólpracy Dombrowicza z tez unikajacymi pracy POsłami to też przyczynek do braku takiej strefy. Brak pozytywnej roli mediów w wymuszaniu pracy tych co biora pieniadze za reprezentowanie naszych interesów oraz tych tych co z urzedu powinni dbać o dobrobyt miasta.
|
Rząd chce metropolii toruńsko-bydgoskiej
|
Bilet kolej + > komunikacja miejska na trasie Bit City to pomysł Torunia
Oczywiście że pomysł torunia bo wy chcecie na plecach bitcity wybudować sobie skm. I tylko głupi nabierze się na frazesy o połączeniu z bydgoszczą skoro gro prac zaplanowanych jest u was a u nas biec ma ta kolej polami i lasami i bezdrożami. Nam jest potrzebny tramwaj do fordonu czego wasze elity i urząd marszałkowski nie dostrzega w imię toruńskiej kolejki miejskiej.
|
Rząd chce metropolii toruńsko-bydgoskiej
|
tlss napisała:
> Oczywiście że pomysł torunia bo wy chcecie na plecach bitcity > wybudować sobie skm. I tylko głupi nabierze się na frazesy o > połączeniu z bydgoszczą skoro gro prac zaplanowanych jest u was a > u nas biec ma ta kolej polami i lasami i bezdrożami. Rozumiem, że SKM BiT będzie wbrew nazwie z Torunia do Torunia?:-) Chcecie się przyłączyć do Torunia czy jakieś inne dziwne pomysły chodzą Ci po głowie?
> Nam jest potrzebny tramwaj do fordonu czego wasze elity i urząd > marszałkowski nie dostrzega w imię toruńskiej kolejki miejskiej. I co? Toruń wam nie pozwala wybudować? Czy może mamy Wam pokazać co trzeba zrobić? Jeśli Bydgoszcz dałaby radę metropolitalnym zadaniom to chyba da radę wybudować linię tramwajową? Chyba nie powiesz, że stać Was na metropolię ale na linię tramwajową nie? Ten tramwaj to ma być aż do Torunia? Zmieści się na moście? Czy może macie nowy w planie?
|
FRENSZKOWKI Klemens
|
FRENSZKOWKI Klemens FRENSZKOWKI Klemens
Urodził się 20 lipca 1899 roku w Tuławkach, w dawnych granicach dekanatu wartemborskiego, w rodzinie Jakuba i Elżbiety. Folklorysta i działacz warmiński. W 1920 roku w Reszlu ukończył gimnazjum i rozpoczął w Olsztynie pracę jako urzędnik pocztowy. W tym samym roku za działalność patriotyczną w okresie plebiscytu władze niemieckie zmusiły go do opuszczenia Warmii. Zamieszkał i pracował w Grudziądzu. Następnie w Lidzbarku Welskim i Fordonie, gdzie kontynuował działalność w Polskim Związku Zachodnim. W obawie przed aresztowaniem we wrześniu 1939 r. przeniósł się do Skierniewic. Na początku marca 1945 r. wrócił do Olsztyna. Brał udział przy organizowaniu Urzędu Pocztowego, którego był naczelnikiem. Wspomagał organizowanie Urzędu Pocztowego w Wartemborku. W latach 1947-1957 pracował jako urzędnik w Olsztynie. Od 1947 r. współpracował z Pracownią Dialektologiczną PAN w Warszawie. Spisywał słownictwo gwarowe, wierzenia i obyczaje z terenu dekanatu wartemborskiego. Opracował (w rękopisie) słowniczek gwary warmińskiej. Jest autorem zbioru opowiadań folklorystycznych Brunaczki stanowiący dokument polskości kultury ludowej Warmiaków oraz powieści Janek osnutej na tle dziejów rodziny warmińskiej. Zmarł 4 czerwca 1964 r. w Olsztynie.
|
FRENSZKOWKI Klemens
|
"Ostatecznie uległem i zacząłem przygotowywać się do odjazdu. Reworwery, kilka aparatów telefonicznych i innych wartościowych przedmiotów ukryłem pod samym dachem w budynku gospodarczym. Pozostawiłem wszystko, co przez lata mej pracy sobie sprawiłem i z czym się zrosłem. Kilka kilometrów za miastem, w kierunku na Bydgoszcz, ze względu na uszkodzony most, nie mogliśmy jechać bliższą drogą do Torunia, zatrzymałem moich współtowarzyszy w małym lesie, w którym kilku żołnierzy ścinało drzewa, kładąc je wzdłuż szosy, aby stanowiły zaporę przeciwko czołgom. Atak wojsk niemieckich na Bydgoszcz nastąpił nie od szosy zachodniej lecz od wschodniej."
Nie mogłem się jednak pogodzić z moim wyjazdem i opuszczeniem stanowiska na poczcie. Toteż postanowiłem jeszcze raz wrócić do Fordonu. Było juz ciemno, miasto prawie opuszczone, przeszedłem ulicą Bydgoską w stronę rynku. Wszędzie pusto. W powietrzu zapach spalenizny. Udałem się do urzędu pocztowego, próbowałem połączyć się z sąsiednimi pocztami, wszędzie odpowiadało głuche milczenie. Wróciłem do swoich towarzyszy oczekujacych w lesie. Ruszyliśmy w drogę omijając Bydgoszcz, przez Łęgnowo, Solec Kujawski i udaliśmy się w kierunku Torunia, aby dogonić swoje rodziny, które znajdowały się w wozach ewakuacyjnych. Nie wiadomo czy żyją ? Z samolotów strzelano przecież też do uciekinierów. Pojechaliśmy do Włocławka, we Włocławku już ich nie było. Dopiero znaleźli nas pocztowcy z Fordonu i połączyliśmy się z rodzinami."
|
LINIE TRAMWAJOWE W BYDGOSZCZY PRZYNOSZĄ STRATY
|
facet.36 napisał:
> drogi kazecie sprecyzujmy jezeli chodzi o torowisko na fordońskiej to do > wymiany jes=t odcinek od pętli przy bałtyckiej do wysokości I Urzedu > skarbowego / nawiasem dziwie się że nie zrobili tego podczas remony w zeszłym > roku /
Od Kazimierza Wielkiego do galerii też tak różowo nie jest...
oraz naprawde tragiczny odcinek od budynku marketingi kabla do > przystanku na pętli suma sumarum jest to jakies 400 - 500 metrów! pytanie jest > takie czy u nas nie można w kwestii remontów zrobić niczego dobrze?
Ostatnio im się o dziwo udało nawet położyć podkłady betonowe z mocowaniami sprężystymi. Ale może to wypadek przy pracy.
> obłożenie zapewniłby planowany aquaprk / a z błonia można by pociągnąćtory do > białych błót!
Osielskiem i Białymi Błotami to proponuję się zająć w ostatniej kolejności, a na pewno po Błoniu czy Osowej.
|
Bydgoszcz powinna zacząć współpracować z Toruniem
|
Bydgoski ? prezydent znowu zaczyna od Torunia Zastanawiałem się jaka jest strategia toruńskiego lobby w Bydgoszczy na najblizsze 4 lata i juz wszystko jasne. Za pieniądze pozyskane dla Bydgoszczy wybudować kolejkę do Torunia a na .... to NASZEMU miastu. JA NIE MAM ZAMIARU JEŹDZIĆ PO PIERNIKI. A jaki skutek dla Bydgoszczy? 1/odciągnąć studentów z Bydgoskich uczelni do Torunia /niż demograficzny/- obniżyć konkurencyjność naszych uczeli. 2/ułatwić toruńczykom korzystanie z bydgoskiego lotniska. itd. W poprzedniej kadencji wyprowadzono AM a teraz są inne ambitne plany tylko nie dla NASZEGO MIASTA. CZY KTOŚ WEŹMIE SIĘ W KOŃCU ZA TO ANTYBYDGOSKIE LOBBY W RATUSZU!!! Gdzie media?! Już mi się nie chce czytać o parku przemysłowym i tramwaju do Fordonu przecież to czysta demagogia - NIC NIE ZROBIONO PRZEZ CZTERY LATA POPRZEDNIEJ KADENCJI W TEJ SPRAWIE. Zaczęto tylko proces odłączania Fordonu od centrum /filia urzędów, tworzenie odrębnego organizmu miejskiego/ zamiast go przybliżyć - połączyć. CZY KTOŚ ZWRÓCI NA TO UWAGĘ!!! DOŚĆ DEGRADACJI MOJEGO MIASTA, ROLICZAJMY RATUSZ Z KAŻDEGO KROKU, KAŻDEJ WYPOWIEDZI,KAŻDEGO ZAMIARU!!! MEDIA Z NAMI CZY PRZECIW? WY TEŻ STRACICIE PRACĘ, JAK NIE BEDZIE KOMU KUPOWAĆ WASZYCH GAZET, OGLĄDAĆ WASZYCH PROGRAMÓW!!!
|
Czarna Lista Polskich Doktorow.
|
Ja osobiscie nie podaje nazwisk w celu "oczernienia"-lecz podaje przyklady autentyczne-oto jeden z nich:
FORDON-dawne miasto kolo Bydgoszczy,dzis jej dzielnica.Wtej dzielnicy jest zatrudniony slynny FELCZER ROMAN J.(w roku 1997 mial lat 68) Malo temu panu musialo byc emerytury,lub musialo byc tyle wolnych miejsc pracy,ze jeszcze dodatkowo pracowal.(przypomnijmy sobie protesty bezrobotnych)
Otöz ten FELCZER ROMAN J. zatrudniony byl w przychodni zdrowia oraz pelnil jeszcze dyzury w pogotowiu ratunkowym.Tytulowany byl "PANEM DOKTOREM". Z czego slynäj w FORDONIE ? a no z tego,ze to "pijak" ktöry daje zwolnienia lekarskie za pieniädze.
W pogotowiu FELCZER pelnil role "LEKARZA WIZYTOWEGO"-co jest niedopuszczalne. To na jego dyzurze bylo pijanstwo-ktöre malo tragiczne skutki.
radca
ps.cyt."idz do J. daj 50 zl i masz zwolnienie lekarskie" cyt. pani z Urzedu Wojewödzkiego:"möj krewny poszedl do J. i möwil,ze niema pieniedzy,ale dal paczke MALBORO-dostal 3 dni zwolnienia"
radca
|
co tam miasto - dla Prezydenta wazne tereny inne
|
oti napisał:
> "co tam miasto - dla Prezydenta wazne tereny" ???
- dziwie sie poprostu,ze z takiej sprawy robi sie taka sensacje.Co by to bylo- gdyby oddano do uzytku autostrate ? To juz chyba swieto na caly tydzien ? Wracajac do prezydenta miasta... to czyz prezydent miasta nie powinien sie bardziej zajmowac miastem ? Robudowa, inwestycjami,pozyskiwaniem nowych inwestorow, wspierac lokalna przedsiebiorczosc,zabiegac o tworzenie nowych miejsc pracy ? ( to tylko czesc tych zyczen )
Od takich sciezek rowerowych na terenie Regionu Kujawsko-Pomorskiego powinien byc raczej Urzad Wojewodzki.To wojewoda powinien byc tym zainteresowany - rozwojem Regionu.
Chyba,ze rosna apetyty na stworzenie Metropolii Bydgosko-Torunskiej ? Lecz to napewno nie nastapi.Moze sa to sposoby na uzyskanie kasy z UE ?
Lecz scieza lub droga rowerowa - to nie jest nic takiego szczegolnego. To calkiem normalna sprawa - droga jak droga.
Lecz Bydgoszcz sama pozostawia jeszcze wiele do zyczenia.Przykladem tutaj sa tereny Starego FORDONU i wielw , wiele innych w Bydgoszczy.OKazuje sie,ze "gospodarz miasta " nie lubi " sprzatac wlasnego podworka " - lecz juz sie oglada za plot sasiada ?
Torun pozostanie TORUNIEM , a Bydgoszcz - BYDGOSZCZA i myli sie ten - kto propaganduje polaczenie tych dwoch miast w jeden "twor "
radca
ps. nie jestem tutaj przeciwko "sciezce rowerowej", ale nie jest to ,az tak wielka sensacja
|
www.torun-bydgoszcz.pl - co sądzicie?
|
Skąd taka licytacja B i T o urzedy? Obecność każdego urzedu ma wpływ na miasto. Ci ludzie żyją, kupują mieszkania, napędzają koniunkturę, zmniejszają bezrobocie. Pieniadze z Warszawy idą na utrzymanie urzędu, a pośrednio na utrzymanie iluś rodzin w mieście. Chodzi też o prestiż, o wpływ na podejmowane decyzje i uwzglęnianie interesu miasta przy tych decyzjach.
Ale urzędy zapenianią dzis jedynie 15-25% przyczyn powodzenia, z z czasem bedzie sie to jeszcze zmniejszac. Wazniejsze od urzedów sa: - struktura demograficzna (młodość) - tu przoduje Torun -poziom wyksztalcenia mieszkancow - tu przoduje Torun, ale niewiele gorsza jest Bydgoszcz - saldo migracji - jedyne dodatnie to Torun - poziom inwestycji - tu przoduje Bydgoszcz, niewiele gorszy jest Torun - poziom wyksztalcenia - liczy sie głównie UMK, ale też ATR - nowe tereny rozwojowe dla Torunia to Przysiek-Rozgarty, Nieszawki, Lubicz, Grebocin, Zlotoria, Jar, ok. Polchemu i Towimoru, a dla Bydgoszczy - Osielsko, Biale Blota, Osowa Góra, Fordon, Ostromecko, Czarnowo - obecność mediow - oba miasta maja po 3 redakcje gazet, po kilka rozgłośni radiowych (tu jest rónowaga), Torun ma kilka ogólnbopolskich TV (TVN, TV Trwam, TV Podróże, Polsat Pogoda), ale tu Bydgoszcz wyprzedza go mobilnym i silnym studiem TV3 (stąd biorą sie zarzuty o dominacje, pomijanie Torunia na antenie itp.), teraz ma sie to zmienic i wyrównać. - przyciaganie studentów - tu dominuje Torun, ale Bydgoszcz tez posiada te cechy - moda na weekend, wypady, atrakcyjnosć życia i pobytu - przoduje Torun ale Bydgoszczma atrakcyjna infrastrukture w życiu muzycznym - turystyka - Torun: Starówka (unesco, to jest perła!), pruskie forty, 4 średniowieczne zamki, obserwatorium, zoo, festiwale , teatr dzieciecy, planetarium, Golub-Dobrzyn, Ciechocinek, Nieszawa; Bydgoszcz: opera filharmonia, myslęcinek, teatr, czy zalew Koronowski.
Charakterystyczne, że generalnie we wszystkim przoduja albo T albo B, Włocławek nie ma niestety wiele do zaoferowania - to nie złośliwość, sam mam ciocię we Włocławku i wiem, jak jej dzieci uciekają do Torunia za pracą czy studiami. Myśle, ze mariaż B i T to przyszłość regionu.
|
Jest już projekt nowego budżetu Bydgoszczy
|
ispan napisał:
> Hehe! Dobre! Kto skorzysta na drogach osiedlowych? Na pewno nie ja.
Widac....
I to nawet > w najmnejszym stopniu. Od tego nie przybedzie nam ani miejsc pracy ani > czystszego srodowiska. Poziom edukacji sie nie poprawi itp. itd. > Jedyna korzyscia bedzie wygoda nielicznej grupy mieszkancow i troche glosow na > Dombrowicza.
Albo pisales to jak byles pijany albo chory. Na Miedzyniu, Piaskach, Osówce, Prądach, Czyzkówku, Flisach, Smukale, Opławcu, Górzyskowie, Biedaszkowie, Fordonie mieszka wiekszosc Bydgoszczan a nie nieliczni.
> Z tego co Ty wiesz i z tego co ja to tak jest. Ale ja postawilem pytanie > retoryczne, ktore nie musi byc bez sensu. Prezydent mimo wszystko ma duza > wladze nad podleglymi mu urzedami, ktore to i owo musza wybrac i zatwierdzic. >
Rady Osiedla to nie urzedy. To jednostki wybierane przez mieszkanców i to wiekszosc dziala jeszcze z przed zeszlorocznych wyborow
> > Zabrac bogatym dac biednym. I ty cos mowiles o swoim liberalizmie > gospodarczym. > > Tej czesci to w ogole nie rozumiem. Oswiec mnie o co Ci chodzi. > >
Te twoje zlozeczenie klasie sredniej mieszkajacej na tych osiedlach jest conajmniej zadziwiajace
> > > Nie po prostu w Bydgoszczy akurat ten problem jak gruntówki przez wiele la > t > byl > > odsuwany na plan dalszy i stad ten problem. Pewnie ci wie wyda to dziwne a > le n > > p. na Pradach wiekszosc mieszkancow nie ma kanalizacji i doprowadzonego ga > zu. > C > > o powiesz tym ludziom przez nastepne 20 lat XXI wieku maja sie meczyc?? Ła > two > c > > i mowic czlowieku z centrum. > > > I co ma jedno do drugiego. Zrozum, ze na gruntowkach nie skorzysta rozwoj > miasta i nie skorzysta nawet polowa mieszkancow.
I tu sie mylisz. Lekcewazysz ten problem jak kazdy mieszkaniec Centrum
|
Uniwersytet albo uwiąd - polemika
|
chciałbym odpowiedzieć osobie przedstawiającej sie jako jonk że tramwaj owszem powstanie w przyszłości ale do fordonu i to jest wazna inwestycja dla miasta bydgoszczy - a do torunia niekoniecznie bo i po co? widze w twoim poście pełną finezję zazdrosnego mieszkańca ładnego skądinąd miasta torunia UBKW jaki ładny skrót który mozna tłumaczyć na przykład Urząd Bezpieczeństwa..reszte sobie dopisz!po co tak na starcie potraktowałeś uczelnie której de facto nie ma i byc mozenie postanie? odczuwasz jakieś poczucie zagrożenia? zauważyłem jedno u nieszkańców torunia ,łącznie z profesorami umk, słyszałem to na własne uszy jak "wdzięcznie wypowiadali sie na temat ówczesnej wsp szydzenie to było najlepsze określenie. niby słaba a jdnak jej istnienie nie daje spokoju-po prostu denerwuje!dopoki nie poszedłem studiowac do torunia lałem cienkim moczem na kibiców żużla i animozje ale pobyt w toruniu kontakt z paroma osobami z torunia zarówno pracownikami dydaktycznymi umk jak i gorącymi "patriotami" pochodzacymi z torunia którzy co wazne studiowali na umk nauczył mnie jednego trzymac na duzy dystans osoby z pieknego miasta nad drwęcą i wisłą i dobrze na tym wychodzę.paradoksalnie w swojej pracy przekonuje sie bolesnie na codzień o cwaniacwtie i pazerności mieszkańców torunia. dla mnie jakaś przyjaźń czy wspołpraca miast to jest czysta fikcja i abstrakcja.i to na tyle!umk nie jest nieskazitelna uczelnią, jest na niezłym poziomie, ale ma tez w swoim potencjale proporcjonalną liczbę oszołomów i osób o delikatnie mówiąc kontrowersyjnym dorobku.latego radze zanim zaczniesie wchodzić na obce podwórko celem robiena porzadków proponowałbym zająć się swoim gospodarstwem!
|
Jazda do Fordonu z przesiadkami
|
Ja już swój wysłałam To mój list do Urzędu Miasta, bez wiary, że coś da, ale może w jedności siła! Piszcie!
Szanowny Panie Prezydencie!
W związku z opublikowaną dziś w Gazecie Wyborczej informacją, że od lipca br. mają zostać zlikwidowane linie tzw. "pośpieszne", jako obywatelka miasta i mieszkanka Fordonu wyrażam swój stanowczy sprzeciw wobec takiej decyzji. Linie 93 i 94 są jedynymi liniami łączącymi Fordon z centrum miasta. Dojazd z przesiadką (na marginesie - w związku z planowaną likwidacją linii tramwajowych nie wiadomo do końca na co się w najbliższym czasie będziemy mieli przesiadać) oznacza dodatkowe problemy dla mieszkańców Fordonu, przede wszystkim związane ze znacznym wydłużeniem się czasu podróży, ale również zwiększoą prawdopodobieństwo zachodzenia sytuacji niebezpiecznych dla dojeżdżających dzieci, utrudniom życie studentom ATR-u i Akademii Medycznej. Pragnę Pana Prezydenta poinformować, że są w także w Fordonie ludzie, którzy muszą odprowadzać dzieci do szkoły. Dłuższy czas dotarcia rodziców do pracy oznacza dla tych dzieci dodatkowe godziny spędzone w świetlicach! Czy w związku z planowanymi zmianami weźmie Pan pod uwagę zobligowanie szkół do przedłużenia czasu pracy świetlic? Nie sądzę, gdyż polityka miasta jest w tej sytuacji niezykle krótkowzroczna! Mieszkańcy Fordonu potrzebowaliby zwiększenia racjonalnych połączeń z centrum, a nie ich ograniczania. Jeżeli już jednak nie umie się czegoś poprawić, należy chociaż tego nie psuć. Jeśli likwidacja bezpośrednich połączeń Fordonu z centrum miasta zostanie przeprowadzona, będę żałowała głosu na Pana oddanego.
Z poważaniem
|
Kaufland szczelnie owiany tajemnicą handlową
|
Kaufland szczelnie owiany tajemnicą handlową "Niemiecka sieć handlowa ogłasza nabór pracowników w Bydgoszczy. Mimo to nie do końca wiadomo, gdzie powstaną nowe sklepy i ile ich będzie. W bydgoskim Powiatowym Urzędzie Pracy wiszą ogłoszenia firmy Kaufland Polska. Spółka poszukuje sprzedawców, kasjerów, kierowników zmiany, pracowników działu informacji i kilku innych specjalności. - Łącznie potrzeba około 120 osób - wyjaśnia Piotr Gwóźdź z PUP. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Kaufland zamierza otworzyć w Bydgoszczy co najmniej trzy sklepy: na Szwederowie, Wyżynach i w Fordonie. Przedstawiciele nie potwierdzają ani nie zaprzeczają. - Rzeczywiście, Bydgoszcz jest w kręgu zainteresowania naszej firmy - powiedział Marcin Knapek, rzecznik prasowy Kaufland Polska. - W przyszłym roku zamierzamy otworzyć w całym kraju ponad 20 nowych sklepów. Nie mogę zdradzić, ile ich będzie i gdzie się znajdą. To tajemnica handlowa. Osoby, które chcą u nas pracować, poznają niezbędne szczegóły na rozmowach kwalifikacyjnych - dodaje. PUP szuka wśród zarejestrowanych bezrobotnych tych, którzy posiadają kwalifikacje wymagane przez niemiecką sieć. Liczą się doświadczenie w handlu i umiejętność obsługi klienta. - Rozsyłamy informacje o ofercie Kauflandu, zapraszamy na rozmowy kwalifikacyjne i czekamy na odzew - mówi Piotr Gwóźdź. Specjalne spotkanie kandydatów na pracowników z przedstawicielami firmy zaplanowano na 10 i 11 stycznia w hotelu „Brda”. Rekrutacja ruszy na dobre, kiedy szczegóły oferty zostaną ogłoszone na początku miesiąca w reklamach prasowych. Wiadomo, że osoby,które pomyślnie przejdą kwalifikację, będą odbywały praktyki w istniejących już sklepach. - 120 osób to sporo. Czy to oznacza, że w Bydgoszczy powstaną nawet 3-4 sklepy Kaufland? - pytamy. - Tajemnica handlowa. Bez komentarza - uciął Marcin Knapek. Niemiecka sieć specjalizuje się w sklepach średniej wielkości, nie są to pełnowymiarowe markety. Klientów próbuje zdobywać lepszymi warunkami sprzedaży niż w innych sieciach najtańszych dyskontów. W Fordonie całą parą idzie przebudowa dawnego MiniMala przy ul. Skarżyńskiego, kolejnymi potencjalnymi lokalizacjami są Szwederwo (tereny Modusa) i Wyżyny (niedaleko ul. Ujejskiego)."
No i swietnie. Przybeda kolejne miejsca pracy. Szkoda, ze ratusz dotychczas raczej "odstraszal" niz "przyciagal" inwestorow. BRAWO!!!
|
Osielsko Białe Błota - drugie Łysomice ?
|
schabzkoscia napisał:
> Ja nie rozumiem po co nam wspolpraca z Toruniem inna, niz udawana dla > wyciagniecia srodkow z UE :) ? Nasze miasta moga sie dobrze rozwijac osobno. > Jesli jednak kiedys sie do sibie zblizymy to bardzo dobrze, ale nie robmy z teg > o > celu! Jedyne nasze wspolne interesy to komunikacja miedzy miastami. Potrzebujem > y > czteropasmowej trasy i zakupu nowego taboru dla kolei. > Jak juz wielokrotnie mowilem, tereny za Wisla nie sa naturalnym miejscem dla > rozwoju Bydgoszczy, bydgoszczanie nie beda sie tam osiedlac. > Dbajmy o wlasne interesy, tak jak robi to Torun, a moze zacznie nam cos > wychodzic. Przestanmy sie ogladac na innych, na wspolprace, na dobro, rownosc, > sprawiedliwosc i inne farmazony. Zaangazujmy sie w rownorzedna walke z innymi > osrodkami miejskimi kraju bez zbednych sentymentow i tanich idei. Cackami sie z > "partnerstwem" i dwustolecznoscia, marnujac sily na te glupoty. > To jest moja koncepcja :)
Dobrze prawisz.
Mam w pamięci badania statystyk osiedleń bydgsozczan i torunian w latach 1995- 2002.
Bydgoszczanie zasiedlają: - w 56% kierunek południowy i południowo-zachodni (Białe Błota i Nowa Wieś Wielka), - w 27% kierunek północny (Osielsko, Dobrcz), - w 16% kierunek północno-zachodni (Sicienko) - tylko w 1% kierunek wschodni (Solec Kuj., Dąbrowa Chełmińska)
Północno-południowy kierunek zasiedlania okolic Bydgoszczy wynika z atrakcyjności komunikacyjnej tego kierunku. Podróż z krańców gminy Osielsko czy Białych Błót do centrum Bydgoszczy do pracy lub na zakupy nie trwa dłużej, niż z Fordonu czy Osowej Góry.
Toruń zasiedla: - w 42% kierunek wschodni (Lubicz, Obrowo, Czernikowo), - w 34% kierunek zachodni (Wielka Nieszawka, Zławieś Wielka), - w 24% kierunek północny (Łysomice, Łubianka).
Dane statystyczne wg Głównego Urzędu Statystycznego,„Bank Danych Regionalnych”.
|
Rzucam hasło - Bydgoszcz-Toruń..
|
mark napisał(a):
> No tak, ale ciągle mówimy - instytucje, organizacje, zbliżenia, uchwały, > narady, dekterty, plany, mowy, rozliczenia, ......, urzędy, a to jest chyba > raczej proces naturalny, bardziej samoistny. Trudno cos tu zadekretować. Wojne > lub pokój, przyjaźn czy kochanie /hihihi/. Jeśli ludzie sami zdecyduja się > bywać, robić interesy /zwłaszcza to/ to integracja bedzie postępować.
Święta racja! To tzw. życie, a nie chciejstwo polityków i gadanie/pisanie miediów zdecyduje. Tak właśnie to zadziałało np. w 3-mieście i działa bezbłędnie od 60 lat czyli od czasu, gdy z jednej strony "na złość" Gdańskowi rozwinęła się Gdynia, a z drugiej strony zniknęła granica w Orłowie, gdzie przejeżdżało się z Polski do Wolnego Miasta Gdańska. Ale...
> [...] A ta odległość??? Od > mostu w bydgoskim Fordonie do Torunia jest 32 km.
Z całym szaczunkiem, pisanie o 32 km to jest lekka demagogia. A ile jest z Rubinkowa, czyli ze wschodnich krańców T. - tam mieszka 100 tys.ludzi - do np. Opery czyli do centrum B.? I ile czasu zabiera pokonanie tej odległości?
Piszesz, że są tacy, co dojeżdżaja do pracy w drugim mieście. OK, widać im się to opłaca. I bardzo dobrze! Ale... Ile czasu i pieniędzy kosztuje ich poknanie tych ponad 2000 km w miesiącu? I czy każdego stać na poniesienie takich kosztów?
Dlatego - tak jak pisałem poprzednio - największym, realnym i bardzo przyziemnym problemem w relacjach B-T jest odległość właśnie. Za mała, żeby kompletnie "olać" istnienie sąsiada, za duża na intregrację w takim rozumieniu jak zintegrowane jest 3-miasto.
Sporo zatem wody musi jeszcze upłynąć w Wiśle i Brdzie zanim ludzie NOGAMI (czy raczej kołami swych samochodów) zagłosują za większą integracją B-T. Albo przeciwko, któż to wie? Czas pokaże. I tyle. Reszta to próżne gadanie.
K.
|
Jakie inwestycje drogowe w 2007 w Bydgoszczy?
|
Jakie inwestycje drogowe ? Nie ma jeszcze budżetu, ale są dostępne: Plan Rozwoju Lokalnego i Wieloletni Plan Inwestycyjny.
Oby tylko ten kto wygra wybory nie zechciał wszystkiego przewracać do góry nogami i obmyślać samemu - zamiast fachowców - rozwiązań drogowych. Moje obawy wiążą się z J. Rulewskim na podstawie wysłuchanych debat prasowych. Tunele tramwajowe pod starówką ?, wieże telewizyjne ?, dworzec międzynarodowych autobusowych przewozów pasażerskich na Bydgoszcz-Wschód ? Wszelkie rewolucje planistyczne wymagają wieloletnich przygotowań, zmiany planów uchwalanych przez Radę Miasta, Studium Uwarunkwoań i Zagospodarowania miasta, uchwalania decyzji lokalizacyjnych, uzgodnień itd. O wiele szybciej i sprawniej będzie, jeśli przyszły prezydent będzie po prostu realizował uchwalone już, zresztą dość ambitne plany, wykorzystując maksymalnie fundusze europejskie. W tym tkwi recepta na sukces cywilizacyjny Bydgoszczy. Nie w księżycowych planach, ale skutecznej realizacji tego, co jest na wyciągnięcie ręki.
Wg zapisów w uchwalonych dokumentach mamy szansę na następujące przedsięwzięcia: w 2007 r. -trasa W-Z (84 mln) -odbudowa wiaduktu na Gdańskiej, remont nawierzchni Gdańskiej (1 km) oraz skrzyżowanie z Czerkaską (15 mln ?) -budowa dróg osiedlowych (może z 10 km) -przebudowa ul. Wyzwolenia -przebudowa Gdańskiej od Śniadeckich do Chodkiewicza -budowa ul. Deszczowej od Grunwaldzkiej do Urzędu Celnego (600 m) -przeudowa Spornej + nowy most w miejsce starego, sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu z Toruńską. -remont wiaduktów warszawskich -budowa ścieżek rowerowych (nieśmiertelne hasło) -elektroniczny pobór opłat za przejazd komunikacją zbiorową (pierwsze prace, może złożenie wniosku do UE) -dokumentacja na Węzeł Wschodni -złożenie wniosku do UE na trasę kujawską (jeśli konserwator nie zechce blokować niezbędnej inwestycji na rzecz 360 tys. mieszkańców Bydgoszczy) -złożenie wniosku do UE na tramwaj do Fordonu (mało realne, ale właśnie to obiecuje Piotrowska) -koncepcje: Graniczna, okolice dworca głównego, Nowochemiczna, przebudowa Toruńskiej, węzeł przy IKEI -jeśli R. Jasiakiewicz zwycięży w wyborach - przedłużenie ul. Inwalidów do Wyszyńskiego, wjazd bezkolizyjny pod wiaduktem kolejowym -ukończenie węzła tras S5/S10 "Stryszek" i przygotowania do odcinka do Białych Błót -ukończenie przebudowy okolic Focus Parku i Carrefour -przebudowa okolic Kauflandu na Szwederowie, druga nitka Solskiego
|
Moralność radnej B.
|
Bo Wiadomości Rudzkie jak braknie rolki papieru super nadają się do ... poza tym mają limity na "własne" informacje. tu coś bardziej obiektywnego.
Jak lekarze przejmowali przychodnie Joanna Bujakiewicz 2003-11-03, ostatnia aktualizacja 2003-11-03 20:10 (...) Tymczasem do „Gazety” zgłosili się oszukani na prywatyzacji pracownicy przychodni „Gdańskiej”. W piątek napisaliśmy, jak bydgoska przychodnia "Nowy Fordon" zamieniała się w spółkę kapitałową. Wbrew uchwale rady miasta nie wszystkich pracowników dopuszczono do prywatyzacji. Z możliwości nabycia udziałów w spółce zostały wykluczone m.in. wszystkie pielęgniarki. Ostatecznie gminny majątek przychodni przejęła kilkuosobowa grupa lekarzy i główna księgowa.
Zastępca prezydenta Bydgoszczy Krzysztof Tadrzak po naszym artykule zobowiązał dyrektora wydziału nadzoru właścicielskiego i przekształceń własnościowych Urzędu Miasta Sławomira Paprockiego do ustalenia, czy w trakcie prywatyzacji przychodni nie doszło do złamania prawa. (...)
Ostatecznie udziałowcami zostało ośmiu lekarzy i dwie pielęgniarki.
Dyrektor przychodni "Gdańskiej", a dziś jej prezes i główny udziałowiec Małgorzata Świątkowska dziwi się niezadowoleniu pracowników: - Przecież potem wprowadziliśmy zmianę w statucie i jeden udział mogły kupić dwie albo nawet cztery osoby na spółkę - tłumaczy. (...) Ostatecznie pracownicy zgodzili się na prywatyzację przychodni na narzuconych im zasadach (...) - Mieli do wyboru albo podpisać lojalkę, albo odejść z pracy.
bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,1757667.html
|
Bydgoszcz es ist Polen noch nich verloren
|
Bydgoszcz es ist Polen noch nich verloren słaby ten mój niemiecki bo głównie ćwiczyłem go na wahre liebe i heil schmit schow. polski hymn dlatego śmieszy Niemców bo słowo verloren w naszym hymnie uznają za cud tego że ci nieudolni polacy jeszcz się nie zgubili niczym oryginalny książkowy niedorozwinięty forest gump w Pekinie. Chciałbym żeby ktoś przeczytał panu prezydentowi Dąbrowiczowi moje uwagi: 1) głupotą jest usunięcie zielonej strzałki na spokojnej - teraz 1/3 samochodów zjeżdża w Wojska Polskiego by przeskoczyć Spokoją na Toruńską już za rondem Toruńskim i dojechać do mostu Kazimierza (ten taki nowy za wąski) bo ten stary drewniany jest w remoncie. 2) Ze względu na nową aktywność intelektualną pana od ruchu - rondo Toruńskie jest totalnie zamrożone - niekiedy wszyscy mają czerwone przez 6-10 sekund nic się nie dzieje. 3) ta sama osoba, która nie myślała grzebiąc przy światłach na Toruńskim i Spokojnej konsekwencje zachowuje przy Wiadukcie Warszawskim - wjeżdżając na przemysłową (Bravo Pole! za bydgoskie podejście do kolejności robót niczym w kawale o pędzelkowaniu chorych na hemoroidy i owrzodzenie gardła); dostrzegamy że są tam pasy do nikąd bo na zieloną skarpę wiaduktu. Jadąc z Fordonu na Kamienną będziemy stali na czerwonym świetle (tuż za wiaduktem) przejścia dla pieszych prowadzących od zielonego sklepu z tanim winem. Gdyby np. Eugeniusze od świateł i remontów na przemysłowej dostali urlop, ktoś inteligętniejszy mógłby zamalować pasy do nikąd i przejście z monopolowego (50 metrów dalej jest kolejne przejście tyle że już za zjazdem na Kamienną) i długość korka przed wiaduktem zmniejszyłaby się o 25-30% bo co trzeci czwarty samochód zjeżdża na Kamienną właśnie.
Na koniec – słuchając wypowiedzi Pana Siudy jego poprzedników i kolegów z urzędu – trudno oprzeć się wrażeniu, że po naszym pięknym kraju przemieszcza się on i jego odpowiednicy polonezem caro w kapeluszu. I urzędnicy i politycy miejscy nie starają się o tę pracę dlatego że są szczególnie zdolni czy pracowici – taki jest fakt. Dlatego dziwi mnie dlaczego nie ma konkursów dla taksówkarzy czy mieszkańców na mądrzejsze rozwiązanie komunikacyjne. Skoro stać nas na wywalenie kilkunastu milionów euro na asfalt a gdy ten drogi luksus wystygnie potrafimy co 15 metrów wykopać w nim ohydną dziurę – to dlaczego nie stać nas na kwartalny karnet darmowego parkowania dla mieszkańca, który podpowie coś mało rzutkim urzędnikom ze stajni think tanków Pana Prezydenta?
|
Jakimi hasłami powinniśmy promować nasze miasto?
|
Park Milenijny - w bydgoskim Fordonie Park na milenium 2004-06-03
W bydgoskim Starym Fordonie powstaje Park Milenijny. Być może fundusze unijne pozwolą szybciej zakończyć inwestycję. Po nieczynnej kopalni, która przed laty wydobywała glinę w Starym Fordonie, nie ma dzisiaj śladu: nad Wisłą powstaje Park Milenijny. Prace rozpoczęły się trzy lata temu dzięki staraniom Rady Osiedla Stary Fordon. - Uporządkowano już teren, wytyczono ścieżki spacerowe i drogę dla rowerów - informuje Hanna Pawlikowska, ogrodnik miejski w Urzędzie Miasta. Teraz trwa wielkie koszenie trawy. Niedługo droga zostanie do końca utwardzona. - Powstanie też plaża, taka sama, jaką pamiętają najstarsi mieszkańcy dzielnicy, plaża miejska - wyjaśnia Grzegorz Gaca, radny z Fordonu, jeden z koordynatorów inwestycji. - Znajdzie się tam też plac zabaw dla dzieci i punkty małej gastronomii. Plany dotyczące budowy parku są duże, ale środki na ich realizację ograniczone. Pomagają sponsorzy: bydgoskie markety przekazały około 300 tysięcy złotych. Gminny Fundusz Ochrony Środowiska też wspiera budowę, ale to i tak kropla w morzu potrzeb. Jest jednak nadzieja na otrzymanie dodatkowych pieniędzy na inwestycję. - Do tej pory wydaliśmy na nią prawie 320 tysięcy złotych - mówi Jan Jaworski, kierownik referatu przygotowania i realizacji inwestycji w wydziale rozwoju gospodarki i inwestycji Urzędu Miasta. - Wystąpimy o dofinansowanie z funduszy unijnych. Park Milenijny znajduje się w Starym Fordonie, za cegielnią nad Wisłą. Rozpościera się na 15 hektarach. Katarzyna Piojda GP.
- i jak to wyglada po 8 latach ?
radca
|
A co się bydgoscy Żydzi i Wyborcza tak pieniaczą?
|
A co się bydgoscy Żydzi i Wyborcza tak pieniaczą? Polski podatnik pokrywał koszty remontu żydowskiej synagogi. Jaki jest ich interes i co oni mają do nas katolików? My katolicy sami decydujemy sobie co należy odbudowywać.
Bydgoszcz: Synagogę w Fordonie przykrył dach 15.06.2009. Lada dzień zakończy się pierwszy etap rewitalizacji fordońskiej synagogi. Fundacja Yakiza we wrześniu planuje zorganizować pierwszą imprezę w byłej żydowskiej świątyni. Pod nowym dachem. Żeby całkowicie wyremontować synagogę, potrzeba jeszcze 6-7 mln zł. Remont dachu trwał dwa lata i kosztował ok. 800 tys. zł. - Udało się go zrobić niemal wyłącznie ze środków lokalnych - cieszy się Jacek Puzinowski, prezes Fundacji Yakiza. Remont sfinansowały urzędy: miejski, marszałkowski i wojewódzki. 100 tys. zł przekazało Ministerstwo Kultury. We wtorek Fundacja oficjalnie im podziękowała.
Przy synagodze trwają jeszcze prace wykończeniowe, ale najpóźniej za miesiąc zostanie położona ostatnia dachówka. Remont dachu to pierwszy krok w rewitalizacji fordońskiej bożnicy. - Bardzo ważny z dwóch powodów - mówi Puzinowski. - Po pierwsze, trzeba było gmach przykryć, by nie niszczał przez wilgoć i regularne zalewanie deszczówką. Po drugie, koniec remontu dachu to przepustka do tego, by wpuścić ludzi do środka.
Yakiza pierwszą imprezę pod dachem planuje zorganizować we wrześniu. Właśnie stara się o pozwolenia. Chce zaprosić do synagogi grupę jazzową, inspirującą się m.in. muzyką klezmerską - Bester Quartet.
Żeby całkowicie wyremontować budynek, Yakiza potrzebuje jeszcze 6-7 milionów. - Aplikujemy o środki unijne, szukamy sponsorów - zdradza Puzinowski.
Działania Fundacji wspiera minister Radosław Sikorski, który objął oficjalny patronat nad rewitalizacją synagogi. - Jego nazwisko otwiera nam drzwi do potencjalnych sponsorów - mówi prezes Yakizy. - W najbliższych miesiącach spotkamy się m.in. ze szwajcarskimi bankowcami z Fundacją Rothschilda w Londynie - zapowiada.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
|
Fordon może zostać Kazimierzem Północy
|
" Park Milenijny w Fordonie " - 4-5 lat temu ? Park na milenium 2004-06-03
W bydgoskim Starym Fordonie powstaje Park Milenijny. Być może fundusze unijne pozwolą szybciej zakończyć inwestycję. Po nieczynnej kopalni, która przed laty wydobywała glinę w Starym Fordonie, nie ma dzisiaj śladu: nad Wisłą powstaje Park Milenijny. Prace rozpoczęły się trzy lata temu dzięki staraniom Rady Osiedla Stary Fordon. - Uporządkowano już teren, wytyczono ścieżki spacerowe i drogę dla rowerów - informuje Hanna Pawlikowska, ogrodnik miejski w Urzędzie Miasta. Teraz trwa wielkie koszenie trawy. Niedługo droga zostanie do końca utwardzona. - Powstanie też plaża, taka sama, jaką pamiętają najstarsi mieszkańcy dzielnicy, plaża miejska - wyjaśnia Grzegorz Gaca, radny z Fordonu, jeden z koordynatorów inwestycji. - Znajdzie się tam też plac zabaw dla dzieci i punkty małej gastronomii. Plany dotyczące budowy parku są duże, ale środki na ich realizację ograniczone. Pomagają sponsorzy: bydgoskie markety przekazały około 300 tysięcy złotych. Gminny Fundusz Ochrony Środowiska też wspiera budowę, ale to i tak kropla w morzu potrzeb. Jest jednak nadzieja na otrzymanie dodatkowych pieniędzy na inwestycję. - Do tej pory wydaliśmy na nią prawie 320 tysięcy złotych - mówi Jan Jaworski, kierownik referatu przygotowania i realizacji inwestycji w wydziale rozwoju gospodarki i inwestycji Urzędu Miasta. - Wystąpimy o dofinansowanie z funduszy unijnych. Park Milenijny znajduje się w Starym Fordonie, za cegielnią nad Wisłą. Rozpościera się na 15 hektarach. Katarzyna Piojda GP.
- i jak widac...nawet tego nie udalo sie wykonac i doprowadzic do konca ?
...zadaje sobie tylko pytanie : czy te " akcje " - nie sa tylko pod propagande szykowane ? Zwoluje sie co jakis czas konferencje Prasowe i roztacza sie wizje - by pojawilo sie w Mediach , jakie to bedzie wszystko piekne i jak sie pewni politycy " mocno staraja " ?
marnie,oj marnie....
Andrzej Kaniecki
|
Będziemy walczyć o tramwaj
|
yaro291 napisał:
> Nie napisałem nic odkrywczego, raczej podsumowałem to co dotąd działo się wokół > tramwaju do Fordonu.
To pierwsze zdanie jest skierowane chyba do mnie...? I nadal podtrzymuję to, co napisałem, ale cieszę się jednak, że ten tekst powstał, bo jest to swoiste podsumowanie głosów z tego forum i zostało ono zebrane i dzięki Twojemu listowi do redakcji wydrukowane.
> Wystarczy już nieudolnych rządów i marnowania szans jakie Bydgoszc > z > ma w związku z wejściem do UE. Władze miasta nie robią nic, aby przyciągnąć do > miasta inwestorów, a konkretne pieniądze z funduszy europejskich zatrzymują się > w Toruniu, bo nie ma komu o nie walczyć. Natomiast jedyne co prezydent blisko > 400-tysięcznego miasta potrafi, to powiedzieć - nas na to nie stać. Panie > Prezydencie, jeżeli Pana nie stać na nic więcej, niech Pan zrezygnuje z urzędu.
No, no, no. Jestem pod wrażeniem, że członek Platformy Obywataleskiej wypowiedział takie słowa. Zwłaszcza, że dotyczą one Dombrowicza, który był Waszym kandydatem w 2002 roku oraz Całbeckiego, który jest członkiem PO. Ale to dowodzi jednak, że w PO są ludzie, którym zależy na tym mieście. I uważam, że warto to sobie zakodować.
> > > W najbliższy czwartek 8 listopada o godz. 16 w Klubie za Miedzą - ul. > Pielęgniarska 17 organizujemy spotkanie dotyczące walki o tramwaj do Fordonu. > Obecni będą fordońscy radni oraz mieszkańcy, którzy chcę wesprzeć akcję. > Serdecznie wszystkich zapraszam > > Jarosław Kubiak > > staryfordon@wp.pl > 660-794-350
Dziękuję za zaproszenie, ale o jednym nie pomyśleliście. Jak mam przejechać po pracy z centrum przez Wiadukt Warszawski? W dodatku chętnie najpierw pojechałbym do domu na obiad, a dopiero potem ruszać na Stary Fordon. Zaś o 16.17 przyjeżdża na Rynek 81 z Tatrzańskiego...
|
Z lotniska do Torunia dotrzesz tylko pociągiem?
|
andy125 napisała:
> Sytuacja wymknela sie spod kontroli.Jak najszybciej nalezy wybudowac > w Toruniu lotnisko,aby mogli mieszkancy tego rozczeniowego > miasteczka,bez przesiadek dolatywac do stolicy wojewodztwa.Lotniska > nalezy wybudowac rowniez w Grudziadzu i Wloclawku.A czm ci zacni > ludzie roznia sie od mieszkancow Torunia? Niech tez maja. > Urzad marszalkowski cierpi na brak pracy i dlatego sa wymyslane,z > nudow,rozne glupoty.Koleja,z lotniska do centrum miast dojezdzaja > tylko pracownicy tych lotnisk/ w 90% /Budowa kolei do lotniska to na > dzien dzisiejszy zmarnowana kasa.Ktos z internautow wspomnial,ze > rodziny odwoza samochodami wylatujacych i odbieraja przylatujacych.A > jak ktos nie ma rodziny? co wtedy? o moj Boze,bierze Taxi.Niech sie > lepiej urzad marszalkowski zajmie bimba do Fordonu,a Pan Panie > Aldanowicz,niech tych urzednikow przepyta co zrobia dla > bydgoszczan,ktorzy musza korzystac z chorego systemu A+T.Duzo zlego > Pan, o naszym pieknym miescie juz napisal,czas aby Pan, dla tego > wspanialego i ukochanego,dla nas jedynego,na zawsze miasta rowniez > cos dobrego zrobil.Na razie widze meke w Pana twarzy,nie jest Pan > objektywny,Pana artykuly czyta sie wyjatkowo ciezko i brak w nich > sensu.Pozdrawiam.
Gdyby bydgoskie lotnisko miało taki przerób jak dla przykładu Okęcie w Warszawie to i moze tor kolejowy miałby sens.Tymczasem z bydgoskiego lotniska odlatuje kilka samolotów na dzień.I dla kilkuset pasażerów dziennie - w tym pewnie kilkunastu z Torunia - marszałek z Torunia jest gotów znaleźć i wyłożyć pieniądze na coś co absolutnie nie ma najmniejszego sensu.Czytajacy artykuł ma odnieść wrażenie że oto Toruń wyrasta na Mekkę i cel wszystkich korzystających z bydgoskiego lotniska.Tutaj trzeba w tym miejscu mieć żal - nie po raz pierwszy zresztą - do władz Bydgoszczy że nie potrafią na tyle uzasadnić budowy znacznie bardziej potrzebnego tramwaju do Fordonu a popierają przedsięwzięcia które tak naprawde mieszkańcom Bydgoszczy nie przyniosą żadnej korzyści.
|
FRENSZKOWKI Klemens
|
Słynny "Pamiętnik Warmiaka" Klemensa Frenszkowskiego był przechowywany ponad czterdzieści lat z Zbiorach Specjalnych Ośrodka Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie. Dziś jest dostępny dla wszystkich dzięki Janie Chłoscie wydana i udostepniona w formie książki.
Klemens Frenszkowski urodził się w Tułakach k/Barczewa 20 lipca 1899 roku. Uczęszczał do niemieckich szkół ludowych w Tuławkach i Barczewku, następnie do gimnazjum w Reszlu. Był świadkiem wielu wydarzeń.
"Przed plebiscytem w 1920 roku, mieszkając w Olsztynie przy ul. Warszawskiej 2, wiele razy był gosciem w redakcji "Gazety Olsztyńskiej" i rozmawiał z samym Sewerynem Pienieżnym. Rozmawiał też z Janem Baczewskim pełniący wtedy obowiązki kierownika Komitetu Plebiscytowego. Obserwował prowokacyjne demonstracje Niemców i brał udział w pamiętnym koncercie Felksa Nowowiejskiego w sali "Schlossgarten", przy dzisiejszej ulicy Okopowej. Był świadkiem napadu bojówek niemieckich na Dom Polski, znajdujący się przy ul Partyzantów i uczestniczył w uroczytym spotkaniu z przybyłym do Olsztyna 30 maja 1920 roku Janem Kasprowiczem. W dniu głosowania , naczelnik poczty wyznaczył mu dyżur. Zdołał na krótko wyjśc z lokalu i zagłosować za Polską. Po plebiscycie otrzymał zwolnienie z pracy. W październiku 1920 roku wyjechał z Olsztyna. Pracował kolejno w urzędach pocztowych w Grudziądzu, Lidzbarku Welskim, Koscierzynie, Golubiu, Jabłonowie Pomorskim i Fordonie. W momencie wybuchu drugiej wojny światowej był kierownikiem urzędu pocztowego w Fordonie. Placówkę tą opuścił jako ostatni z urzędników kilka godzin przed wkroczeniem Niemców. Przeżył naloty niemieckich samolotów i śmierć kilkunastu mieszkańców Fordonu. Znalazł schronienie wraz z rodziną w Skierniewicach, gdzie jego szwagier prowadził zakład zegarmistrzowski. W tym czasie obsługiwał klientów , jak również pisał Polakom podania po niemiecku oraz listy do obozów koncentracyjnych."
Tero ziyta jeke to só wspomnienie, wspomnienia z życia wziante, take wspomnienie chtóre nijedni majó w sobzie, tlo nie potrasili tak to łopisać jek Klemens Frenszkowski. Barzo ciykawie i nie je to komudne.
|
TEMATY NIEBEZPIECZNE - TORUŃ 1920-1939 !!!
|
Warto także pamiętać w 1920 roku kiedy stworzono województwo pomorskie Toruń nawet nie posiadał odpowiednich gmachów publicznych a siedziba władz wojewódzkich została zlokalizowana w budynku poniemieckiej szkoły! W tym czasie Bydgoszcz dysponowała wolnymi gmachami rejencji bydgoskiej (ul. Jagiellońska), czy dyrekcji kolei (ul. Dworcowa). Było tak na skutek wyprowadzenia z miasta lub likwidacji prawie wszystkich ważniejszych urzędów i instytucji regionalnych.
W latach 1920 – 1939 w Toruniu miały swe siedziby następujące instytucje: Starostwo Krajowe Pomorskie Sąd Okręgowy Wojewódzki Sąd Administracyjny Komenda Wojewódzka Policji Państwowej Oddział Banku Polskiego Pomorska Izba Rolnicza Dowództwo Okręgu Korpusu VIII Kuratorium Pomorskiego Okręgu Szkolnego Pomorski Sąd Apelacyjny Konsulaty Francji, Belgii, oraz Niemiec Dyrekcja Kolei Państwowych, Wojewódzki Fundusz Pracy Pomorskie Towarzystwo Rolnicze, Korporacja Kupców Chrześcijańskich, Polski Związek Zachodni Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości Województwa Pomorskiego Związek Restauratorów i Hoteli Naczelna Organizacja Inżynierów,
Z pośród ważniejszych instytucji regionalnych tylko dwie nie były zlokalizowane w Toruniu. Pomorska Izba Skarbowa mieściła się w Grudziądzu, a Okręgowa Dyrekcja Poczt i Telegrafów w Bydgoszczy.
Prawie od samego początku podział administracyjny z 1920 traktowano jako prowizoryczny, nie uwzględniający tradycji historycznych ani struktury państwa. Zarzucano także, iż za bardzo pokrywa się z dawnymi podziałami zaborców oraz nie uwzględnia kryteriów ekonomicznych. Już na początku lat dwudziestych przystąpiono do prac nad planami reformy. Władze Bydgoszczy upatrywały tu szansę na przywrócenie utraconego statusu ośrodka wyższego niż powiat. W dniu 3 września 1923 władze Bydgoszczy wydały rezolucję skierowaną do władz centralnych z prośbą zmiany istniejącego podziału administracyjnego i umieszczenia w mieście siedziby władz wojewódzkich.
Projekty reformy podziału administracyjnego kraju trwały praktycznie już od początku lat dwudziestych. Kiedy w latach 1923 – 1924 zaczęto głośniej dyskutować możliwość ewentualnych reform wywołało to duże zaniepokojenie ze strony Torunia. Między innymi ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej Torunia Zdzisław Dandelski wyliczył, że Toruń zarabia co najmniej 300 tys. złotych rocznie z tytułu bycia stolicą województwa. Dyskusje które miały wtedy miejsce, stały się impulsem do podjęcia gorączkowych prac nad budową gmachów dla urzędów wojewódzkich w Toruniu. Warto także dodać że o ile torunianie popierali przyłączenie Bydgoszczy do województwa pomorskiego, o tyle byli zdecydowanie przeciwni umieszczeniu w Bydgoszczy stolicy województwa. Również Fordon chciał włączenia do woj. pomorskiego ale tylko pod warunkiem że Bydgoszcz będzie stolicą województwa.
|
Bydgoszcz- inne aglomeracje
|
to jeszcze ... Inne aspekty położenia miasta na literkę B. na mapie Polski.
Życie płynie w B.bardzo bezpiecznie jak na 400 tys tłum . To dziwne ,bo uczelnie tak mizerne jak mało gdzie i dresów procentowo również tak wiele jak mało gdzie. Kolega był zachwycony po nocnych wycieczkach do monopolu ,ze bydgoskie dresy w Fordonie takie miłe : ))) (mieszkaniec Warszawy –nie wpadłby na pomysl nocnego szlajania się po Wawie w poszukiwaniu flaszki ).
Na ulicach jest więc - w porównaniu ze wszystkimi większymi i sporo mniejszymi „aglomeracjami” (patrz Włocławek np .) -bezpieczniej . Jak się chce ,w garnek zawsze można dostać ,ale gdzie indziej można bardzo nie chcieć a i tak się dostanie . Szanse zupełnie inne. Dużo łatwiej -przebywając w danym miejscu -wypaśc z kolejki podmiejskiej na trasie Sopot- Gdańsk . Dostać bejsbolem od kibica Lecha w Poznaniu ,zostać okradzionym do gaci na przystanku w Warszawie. Tutaj jakoś nie kradnie się samochodów na stłuczki : )))))))) Co za zapadła dziura . Co nie znaczy ,ze się nie kradnie . Niestety przed tą plagą to na wieś nie uciekniesz. Gangi wymuszające haracze w naszym mieście też jakieś mizerne . W takim Chrzanowie to dopiero bal : ))) Ludzie z pistoletami jakoś rzadko po mieście biegają.
Dla mnie -teraz jako ojca -to sama radośc ta dziurowatosć miejsca . Choć rozumiem Was zamiejscowe studenciaki .Trudno tu sobie wyobrazić karierę i szmal jaki widac na ulicach stolicy . To miło ,ze Wasze egoistyczne ambicje a’la Dyzma krzyżują się jeszcze z grodem nad Brdą : ))) Ostatecznie jak zwyciężą ,to nie wrócicie . I w porządku . Ja tu mam jednak misję : )))))))) Długoterminową .Dla cierpliwych.
Dalej : Miasto B. Jako wyrąbane w „lesie” posiada prześliczne tereny ,gdzie łatwo można znaleźć chwile odosobnienia . Zarówno w lesie jak nad wodą. Zupełnie inaczej nż w Puszczy Kampinowskiej ,czy plażach trójmieskich (choć trzeba przyznać ,ze morze to jest to co tygryski lubią najbardziej –nic to poziom morz się podnosi ,poczekamy ).
Miasto B. Posiada niekompetentną i mierną klasę rządzącą . Tym lepiej dla nas – następnych. Czasy w których najważniejsze będą kompetencje ,zdolności,wiedza nadchodzą : ))) Nasze miasto w większosci firm ma organizację pracy rodem z lat 70 –tych . To się zmieni .I tu również jest szansa.
Miasto B. Posiada historię . Nie spadło na ziemię wczoraj . Nikt nam tego nie zabierze .Wystarczy ,ze znajdzie się w końcu ktoś kto ją odkurzy .
Miasto B. W przeciwieństwie do wielu innych miast ma potencjał .Nie trzeba tak wiele by nabrało zupełnie innej klasy . Jest po prostu w 90% zaniedbane (sródmieście ) ,zapuszczone . Nigdy nie stanie się Florencją ,ale Bydgoszcz mą widzę całkiem pięknym miastem.
Miasto B. Posiada detale,miejsca niepowtarzalne na skalę kraju .Zwykle związane z połaczenia architektury i przyrody . Trzeba je tylko wyeksponować ,ale tego też nikt nam nie zabierze .Chyba ,ze jakiś kretyn np. obłoży klinkierem i obrzuci „barankiem” cała Bydgoską Wenecję .
To cierpliwie czeka .
p.s. Jak już się zabawiacie w te maile do urzedów ,to starajcie się chociaż o pozory powagi . Sprawdzajcie przed wysłaniem w Wordzie ,bo ortograf na ortografie .Sorry ,ze wytykam ,ale skutek bedzie ciut lepszy.
Powodzenia .
p.s.2 Z lenistwa napiszę tutaj choć to było w „Ściąganiu inwestorów” . Dotyczy pomysłu usadowienia parkingu samochodowego pod płytą Starego Rynku : Problem 1 – wysoki poziom wód gruntowych podchodzący okresowo nawet do 0,5 metra od powierzchni rynku Problem 2 – mnóstwo archeologii – fundamenty i chyba częsciowo zachowane piwnice gotyckiego ratusza !!! Problem 3 – świadomosć ,ze pod płytą serca miasta parkują samochody .Fatalna świadomosć . Ciekawe którędy wyprowadzić wentylacje stamtąd . Śmiesznie wyglądałyby grzybki radośnie buczące na samym środku rynku.
Problem 4 - Miasto umoczyło spore pieniadze w wielopoziomowy parking za Bankiem Handlowym. Brak klientów wzmógłby się w momencie wybudowania nowego w dużo atrakcyjniejszej lokalizacji. Miasto ma samo sobie robić koło tyłka ???
|
ZA ROK "POTOP"
|
ZA ROK "POTOP" Do: atomski, cOlo, bator1, MONK, ispn, tytt, Ted@, JotZet, nodorf, pontius, fin, mysza, fiodor 201
Odlewnicy rzeźb w Speicher w Niemczech zgłaszają gotowość do wykonania środkowej rzeźby fontanny “Potop”.
Oni obejrzeli rzeźbę znajdującą się w Coburgu w tamt. Parku Róż (Rosengarten). Orientacyjnie szacują oni koszt za środkową rzeżbę na powyżej 350.000 euro. Z pozostałymi dwoma, mniejszymi rzeżbami po bokach środkowej i z instalacją w Bydgoszczy można, myślę, w tej chwili szacować na ogólną sumę poniżej 600.000 euro licząc bardzo konserwatywnie.
Oto tłumaczenie i oryginał niemiecki pisma odlewni: _____________________________________________
Dot.: rzeźby z bronzu “Potop”
Szanowny Panie Karp, Otrzymaliśmy z Eifeler Glockengießerei H.A. Mark (Eifelskiej Odlewni Dzwonów H.A. Mark) Pańskie zapytania. Wykonanie takiej fontanny [rzeźby z bronzu] nie oznacza technicznie wielkiego problemu i my chętnie przedstawimy Panu konkretną propozycję. Do tego potrzebujemy dodatkowe informacje, jak: dokładna wielkość stan modelu miejsce wykonania formy miejsce montażu itd.
Dla dokładnej kalkulacji odwiedzimy Pana bez kosztu. Przewidywalibyśmy koszt wykonania pracy w bronzie [tylko rzeźby] bez fontanny i instalacji wodnej ponad 350.000 euro.
Cieszylibyśmy się Pańskimi zapytaniami i pozostajemy z przyjaznym pozdrowieniem Kunstgießerei Plein GmbH [Odlewnia Rzeźb Plein GmbH] ________________________________________________
Betr.: Bronzeskulptur -Sintflutbrunnen-
Sehr geehrter Herr Karp, von der Eifeler Glockengießerei H.A. Mark erhielten wir Ihre Anfrage. Die Herstellung eines solchen Brunnens bedeutet technich kein großes Problem und wir unterbreiten Ihnen gerne ein konkretes Angebot. Dazu benötigen wir allerdings noch weitere Angaben wie: genaue Größe Zustand des Modells Abformort Montageort etc. Zwecks genauer Kalkulation statten wir Ihnen gerne einen unverbindlichen für Sie kostenfreien Besuch ab. Preislich sollten Sie jedoch für die Bronzearbeiten ohne Wasserbecken und Wassertechnik eine Summe oberhalb von 350.000,- EUR vorsehen. Wir würden uns über Ihre konkrete Anfrage mit ihrer Anschrift freuen und verbleiben bis dahin. Mit freundlichen Grüßen KUNSTGIESSEREI PLEIN GmbH i.A. Norbert Mart Kunstgießerei Plein GmbH Norbert Mart Bahnhofstr. 69 54662 Speicher Germany Tel: +49 65 62 96 73-13 Fax: +49 65 62 96 73-88 Mobil: +49 160 47 40 710 ____________________________________________________
Wydział Promocji Miasta Bydgoszczy "ustosunkował się" sztywną odpowiedzią w lodowatym tonie:
“Dot.: Fontanna “Potop” Sprawdzono możliwości wykonawcze. Dokumentacja techniczna znajduje się w biurze Konserwatora Zabytków Miasta Coburg i tam należy zwracać się w sprawie szczegółów wykonawczych. W Bydgoszczy była jedynie idea odbudowy lecz nie znaleziono możliwości realizacji. Z poważaniem” etc. _____________________________________________________
A zatem zakładamy Komitet Odbudowy Fontanny bez Urzędu Miasta, mając nadzieję, że ten łaskawie wpuści nas na budowę.
Albo, co sądzisz, kolego atomski?
Może też tak się zdarzyć, że my wykonamy kopię bydgoskiego oryginału z repliki w Coburgu i zdjęć, zjedziemy na miejsce budowy instalować rzeźby, a tam nam wręczą pisemko: “W Bydgoszczy była jedynie idea odbudowy lecz nie znaleziono możliwości realizacji. Z poważaniem.” i nie będziemy mieli nawet miejsca do zładowania rzeźb, osprzętu i narzędzi, bo policja zarzuci nas mandatami za parkowanie.
My będziemy mieli pieniądze, wcześniej czy później, ze składek albo datków, ale według koleji rzeczy zaczynamy od szanownych ojców i matek miasta, bo z nimi będziemy pracować. Na obecnym etapie oni boją się wydatków ze względów politycznych. Obecny prezydent chiałby dotrzymać obietnicy wyborczej, że zadba o emerytów i bezpieczeństwo na ulicach i spłaci pożyczki poprzednika, a nie podejmie kosztownych przedsięwzięć. (Zdaje się, była mowa o tramwaju i autostradzie do Fordonu.) My przyniesiemy swoje pieniędze.
Tymczsem popatrzmy na piękną fontannę “Potop” w Bydgoszczy: bydzia.pl/pocztowki/kartka.php?id=108
|
Pomniki w Starym FORDONIE
|
"Synagoga w Fordonie da emerytom mieszkania." PAŃSTWO W PAŃSTWIE - ŻYDZI W POLSCE
Czy dowiedziałeś się po ostatnim spisie ludności ile jest Żydów w Polsce?
Szymon Szurmiej powiedział w Telewizji Warszawskiej, że 4 miliony i że Żydzi zamieszkali w Polsce są członkami Światowej Federacji Żydów.
W zasobach archiwalnych MSW znajdują się rejestry 2 milionów i 700 tysięcy, w czym olbrzymia liczba Żydów ukrywa swoje pochodzenie.
Po 1989 roku większość Żydów nadal zajmuje kluczowe stanowiska w mediach, kulturze, polityce i gospodarce, blokując dostęp politycznie niepoprawnym Polakom.
W 1939 roku mieszkało w Polsce 3 miliony posiadających obywatelstwo i około 300 tysięcy przebywających nielegalnie.
Instytut Żydowski w Nowym Jorku założony przez dwóch braci adwokatów z Litwy, Robinsonów, podał do wierzenia, że w obozach zginęło 3 mln 400 tysięcy, czyli ponad 100% ludności żydowskiej z przedwojennej ilości w Polsce! Ostatnie kalkulacje podają 110 tysięcy. Liczbą Instytutu posługiwano się na pokazówkach norymberskich, żeby sfabrykować podstawę do roszczeń o “reparacje” od Niemców.
Przed 1939 rokiem Żydzi uszli z Polski przed inwazją niemiecka przeważnie do Związku Sowieckiego. Ilu z nich powróciło przebranych za II Dywizję Piechoty tzw. Wojska Polskiego?
Jakub Berman i inni żydowscy zbrodniarze wprowadzili władzę "żydokomuny" terrorem. Wyszkoleni przez NKWD żydowscy zbrodniarze z Sowietów tworzyli 70% ilości "pracowników" i całe kierownictwo Urzędu Bezpieczeństwa. Za sprawą tych morderców ludzie ginęli jak za czasów bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich patriotów przeszedl przez ciężkie więzienia i obozy pracy niewolniczej, jak w kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysięcy wywieziono do gulagów w Związku Sowieckim – do Kazachstanu i na Syberię - w tym co najmniej 300 tysięcy inteligencji mogącej utworzyć administrację państwa. Nieokreśloną liczbę patriotów z AK, NSZ, BCh i opozycję rozstrzelano w miejscach zamieszkania, zamęczono na śmierć, lub latami trzymano w więzieniach.
W walce z okupantem hitlerowskim zginęło 10% stanu żołnierzy AK. Pod okupacją sowiecką zginęło 90%. Żydzi na okupowanych przez Sowietów Kresach szpiclowali i wyszukali opozycję polską i sporządzili listy w Gminach Żydowskich, według których NKWD zlikwidowało polskich patriotów.
W 1989 przeprowadzono "holocaust" na narodzie polskim postanowieniem tajnego rządu żydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Międzynarodowy Fundusz Walutowy zdewastował kraj "prywatyzacją" i lichwiarskim zadłużeniem przeprowadzonym głównie przez Żydów Sachsa i Szorosza.
Obecna elita polityczna to dzieci morderców, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski. Ich rodowód polityczny to KPP, PPR, PZPR, UW i UP.
Żydzi zmienili nazwiska, niektórzy nawet imiona rodziców, posiadają obywatelstwo tzw. Izraela w Palestynie (np. redaktor “Wprost” napisał w artykule redakcyjnym: “Jesetm obywatelem Izraela.”), wymuszają politykę aprobowania zbrodni Szaronów i obecnie pozują na najlepszych Polaków.
Żydzi kształcili się, korzystając z przywilejów w "żydokomunie", a obecnie kształcą nastepny swój miot wrogi Polsce i Polakom w prywatnych szkolach i uniwersytetach zgranicznych. Przyklad: Haike Silberstein (Hanna Suchocka) i Szymon Szimel (K. Skubiszewski).
Aaron Szechter (Adam Michnik) powiedział w telewizji australijskiej, gdzie wystąpił ostentacyjnie w jarmułce, że Żydzi w Polsce przygotowują ekspansję i mogą ją zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów. Wyniki wyborów uległy dystorcji przez zawiłe i pokrętne ordynacje.
Ksiądz prałat Henryk Jankowski postuluje, aby kandydat w wyborach musiał okazać się świadectwem, że jest Polakiem wywodzącym się z co najmniej trzech pokoleń polskich i nie ze zdrajców ojczyzny (nie daleko pada jabłko od jabłoni), żeby Polska była Polską. Na to istnieje precedens Anglii, Izraela, Japonii i Szwecji.
Jednak Żydzi kontrolują 90% prasy a także wydawnictw, telewizji i radia i urabiają opinie wyborców propagandą. Powodują oni podwójnym standardem prawdy i dezinformacją zamęt w społeczeństwie, demoralizację, “wyzwolenie od chrześcijańskich i cywilizacyjnych wartości, podważają katolicyzm, z którego naród czerpie swoją siłę sprzeciwianiem się naukom Kościola itd. W Polsce, jak w USA, obowiązuje “political correctness”, “poprawność polityczna”. "Gazeta Wyborcza" i "Nie" to gazety żydowskie. Żydostwo stworzyło państwo w państwie.
Unia Wolności jest partią żydowską.
Inne partie są zinfiltratrowane przez manipulatorów żydowskich.
2 tysiące(?) agentów Mossadu spenetrowało gospodarkę i politykę.
Żydostwo w Polsce stanowi państwo w państwie.
|
Palac Mlodziezy na czaszkach i piszczelach ojcow
|
Gość portalu: Barbarzynstwo! napisał(a):
> Gosc portalu polynomial napisal: > > Nie tak dawno widzialem te "spalone" germanica > > na pólkach WiMBP, w liczbie kilkutysięcy vol. > > Spoczywaja sobie cichutko i bezpiecznie. > > Takze czesc prusackiej puscizny literackiej > > jest przechowywana w likwidowanej > > obecnie Bibliotece Rolniczej przy ul. Weyssenhoffa. > > Potwierdzasz to, co napisalem.
A napisałeś, że poniemieckie książki zostały spalone. Ja twierdzę, iż stoją na półkach WiMBP. Sam je tam tam widziałem. Gdzie tu potwierdzenie?! > > 1. Czesc "germanic-ow", jak je nazywasz, pozostala w Bibliotece Miejskiej przy > ul. Dlugiej nie > spalona.
Dobrze, dobrze... Zmiana wersji. :D Ale nie wypozyczano jej, nie byla ona wniesiona do katalogu, czyli mog > les awanturowac > sie w wypozyczalni Biblioteki, a nie wypozyczono ci nic z tego. Tlumaczeniem by > lo: tylko na > specjalne zezwolenie dyrektora dla pracownikow naukowych dla konkretnej pracy > naukowo-badawczej i na potwierdzajace zaswiadczenie z placowki naukowej .
Tak. Nie wypożycza się do domu książek wydanych przed 1945 rokiem. Ale to tylko jeden jedyny powód. Co do dostępności księgozbioru i jego skatalogowania, to jest on dostępny bez specjalnych zezwoleń w czytelni (po złożeniu rewersu p. bibliotekarka przyniesie) i skatalogowany. :D Trzeba tylko poszukać. Do niedawna był jeszcze mały problem gdyż książki należało zamawiać z kilkudniowym wyprzedzeniem. Spowodowane to było lokalizacją księgozbioru we Fordonie. Specjalne zewolenia uzyskuje się na przeglądanie starodruków (bernardina).
> > 2. Byly wypozyczane natomiast w oryginale poezje Zyda Heinricha Heine-go, lub p > owiesci Zyda > Thomasa Manna. > > 3. Dlaczego nie spalono wszystkiego, zapytaj Jerzego Niesiobedzkiego, jezeli pr > zyzna sie, co > zrobil, albo bylego dyrektora Biblioteki.
Którego dyrektora biblioteki?
> Ponadto - pomocnik Niesiobedzkiego w Urzedzie Kontroli Widowisk, Publikacji, Ra > dia i Prasy przy > ul. Paderewskiego 10 moze ci opowiedziec o przebiegu calej akcji, bo on na rown > i z Niesiobedzkim > werbowal robotnikow i dopilnowal, by zaden nie zabral ksiazek do domu. > > 4. Nie wiedzialem o ksiazkach niemieckich w bibliotece instytutu rolniczego. Na > pewno nie > znajduja sie tam dziela literackie, a tylko podreczniki rolnictwa i prace nauk > owe dla waskiego i > nielicznego grona czytelnikow, czego nie sprawdziles, a to wielka roznica.
Skąd wiesz, ze nie sprawdziłem? Nie znasz mnie i nic nie możesz o mnie powiedzieć.To po pierwsze. Po drugie nie pisałem o Bibliotece "Instytutu Rolniczego" jak nazywasz i która się mieści przy ul. Bernardyńskiej, a o Centralnej Bibliotece Rolniczej przy ul.Weyssenhoffa. To dwie różne biblioteki. Nie sprawdziłeś, a tworzysz jakieś "argumenty" Nie twierdziłem, że w likwidowanej Centralnej Bibliotece Rolniczej jest litertura piękna. Raczej sama nazwa tej biblioteki określa dziedzinę gromadzonych zbiorów. > > Summa summarum: bzdurzysz.
Ja też pozdrawiam! :D > > Powodzenia
Polynomial-C
|
ankieta: Co wam się nie podoba w Bydgoszczy?
|
Ty masz sile,tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy Jak Urzad Miasta przesunie kraweznik o metr, to gazety pisza, ze zbudowano autostrade do Fordonu.
Bydgoszczy nalezy sie kilka miliardow dolarow odszkodowan od Niemcow i Zydow.
Dopoki nie bedzie szybkiego polaczenia kolejowego z Berlinem przez Poznan, Bydgoszcz bedzie Kopciuszkiem.
W Niemczech sa uniwersytety na poziomie swiatowym. Nalezy zadbac, aby Rada i Urzad Miasta wystepily do rzadu warszawskiego, a nawet do Brukseli bezposrednio w razie ociagania sie w Warszawie, z kategorycznym zadaniem zaplaty tych kilku miliardow.
Rzad warszawski winien zapewnic 2 mln polskim studentom oplaty studiow, zakwaterowanie, stypendia i obsluge tutorow w miejscu studiow w Niemczech.
W Polsce nie ma jednego uniwersytetu czy politechniki, ktory by przygotowal abiturientow do zarobkowania w uprzemyslowionych krajach Zachodu.
Istnieje szansa, ale musisz po nia siegnac.
Wedlug planu Klubu Rzymskiego ludnosc tubylcza w Polsce bedzie zredukowana w kilkunastu do 12-14 mln i stopniowo zastepowana osadnikami zydowskimi. Na to trzeba Twojej zdecydowanej odpowiedzi, a nie sztukowania to tu tam.
Pieniadze sa, tylko trzeba o nie walczyc.
Jezeli chcesz mieszkac w Bydgoszczy, to musisz sie zorganbizowac poza Urzedem i Rada Miasta, bo one bez Twojego poparcia tez niewiele moga poza zmienianiem trasy autobusow, ktorymi bedziesz dojezdzal do pracy (jezeli ja utrzymasz).
Od 1 maja istnieje szansa nawiazania przyjazni z niemieckimi patriotami poza szujstwem zydobojskim w rzadzie federalnym. Niemcy sa zakompleksieni przegrana wojna, ale jak im dodasz otuchy, to zobaczysz, ze w jednosci sila.
Na poczatek nalezaloby usunac Zydow z Polski, bo oni sa zorganizowanym panstwem w panstwie, w czym wprawili sie od roku 1016, kiedy przybyli do Europy z rozbitej Kazarii. Nie ma takiej sily w Bydgoszczy, zeby im sie przeciwstawic, poniewaz katolicy kieruja sie sumieniem. Oni maja kadre wyszkolonych na najlepszych uczelniach za Twoje i innych podatnikow pieniadze i choc to nacja miernot, to ich dziesieciowiekowa organizacja wciaz bedzie miala oszukancza przewage nad garstka zapalencow katolickich.
Nie licz na urzadzenie sie samemu przez dorobienie na pracy na czarno w Niemczech czy w Chicago. W Niemczech zwiazki zawodowe przeprowadzily utrudnienia administracyjne i zakazy, a inspektorzy regularnie przeczesuja kuchnie reastauracji, prywatne domy, lasy, pola, czy budowy nakladajac na pracodawcow grzywny.
I pomysl, jakie ma byc Twoje zycie. Takie sztukowane z wypraw gastarbeiterskich? Czy nie stac Cie na odrobine walki o godnosc wlasna i dostatnie zycie?
Zauwaz, ze co trzeci Polak zyje zagranica. Kto cos potrafil, mial inbicjatywe, wyjechal, byle byc daleko od lenistwa i poddanstwa masy indolentow.
|
Moraly starego swiszczypaly. A jednak. . .
|
Moraly starego swiszczypaly. A jednak. . . Jak Urzad Miasta przesunie kraweznik o metr, to gazety pisza, ze zbudowano autostrade do Fordonu.
Bydgoszczy nalezy sie kilka miliardow dolarow odszkodowan od Niemcow i Zydow.
Dopoki nie bedzie szybkiego polaczenia kolejowego z Berlinem przez Poznan, Bydgoszcz bedzie Kopciuszkiem.
W Niemczech sa uniwersytety na poziomie swiatowym. Nalezy zadbac, aby Rada i Urzad Miasta wystepily do rzadu warszawskiego, a nawet do Brukseli bezposrednio w razie ociagania sie w Warszawie, z kategorycznym zadaniem zaplaty tych kilku miliardow.
Rzad warszawski winien zapewnic 2 mln polskim studentom oplaty studiow, zakwaterowanie, stypendia i obsluge tutorow w miejscu studiow w Niemczech.
W Polsce nie ma jednego uniwersytetu czy politechniki, ktory by przygotowal abiturientow do zarobkowania w uprzemyslowionych krajach Zachodu.
Istnieje szansa, ale musisz po nia siegnac.
Wedlug planu Klubu Rzymskiego ludnosc tubylcza w Polsce bedzie zredukowana w kilkunastu do 12-14 mln i stopniowo zastepowana osadnikami zydowskimi. Na to trzeba Twojej zdecydowanej odpowiedzi, a nie sztukowania to tu tam.
Pieniadze sa, tylko trzeba o nie walczyc.
Jezeli chcesz mieszkac w Bydgoszczy, to musisz sie zorganbizowac poza Urzedem i Rada Miasta, bo one bez Twojego poparcia tez niewiele moga poza zmienianiem trasy autobusow, ktorymi bedziesz dojezdzal do pracy (jezeli ja utrzymasz).
Od 1 maja istnieje szansa nawiazania przyjazni z niemieckimi patriotami poza szujstwem zydobojskim w rzadzie federalnym. Niemcy sa zakompleksieni przegrana wojna, ale jak im dodasz otuchy, to zobaczysz, ze w jednosci sila.
Na poczatek nalezaloby usunac Zydow z Polski, bo oni sa zorganizowanym panstwem w panstwie, w czym wprawili sie od roku 1016, kiedy przybyli do Europy z rozbitej Kazarii. Nie ma takiej sily w Bydgoszczy, zeby im sie przeciwstawic, poniewaz katolicy kieruja sie sumieniem. Oni maja kadre wyszkolonych na najlepszych uczelniach za Twoje i innych podatnikow pieniadze i choc to nacja miernot, to ich dziesieciowiekowa organizacja wciaz bedzie miala oszukancza przewage nad garstka zapalencow katolickich.
Nie licz na urzadzenie sie samemu przez dorobienie na pracy na czarno w Niemczech czy w Chicago. W Niemczech zwiazki zawodowe przeprowadzily utrudnienia administracyjne i zakazy, a inspektorzy regularnie przeczesuja kuchnie reastauracji, prywatne domy, lasy, pola, czy budowy nakladajac na pracodawcow grzywny.
I pomysl, jakie jest Twoje zycie, takie sztukowane z wypraw gastarbeiterskich. Czy nie stac cie na odrobine walki o godnosc wlasna i dostatnie zycie?
Zauwaz, ze co trzeci Polak zyje zagranica. Kto cos potrafil, mial inbicjatywe wyjechal, byle byc daleko od lenistwa i poddanstwa masy indolentow.
|
Komunikacja miejska ma być lepsza
|
jeżeli chodzi o mundury to byłby fajny pomysł ale nie na obecna sytuacje. MZK co przypominam od kilku lat spłaca kredyt zaciągnięty na zakup VOLVO i będzie go jeszcze spłacać. Wiem od kierowcy MZK że jakieś dwa - trzy lata temu obcieli im pensje o 300 złotych z dnia na dzień aby szukać oszczędności celem spłaty kredytu. Kiedys kierowcy i motoniczy jeździli w jednolitych uniformach ale to było ładnych parę lat temu! przy obecnej mizerii MZK ten wydatek to byłby zbytni lusksus! a wracając do linii tramwajowych no cóż w ostatnich latach się jedynie likwiduje co wiąże się z koniecznością wprowadzenia w zastępstwie linii autobusowych! najpier skasowano tory na grunwaldzkiej odchodzące od ronda grunwaldzkiego które docierały aż do pierwszego wiaduktu nad grunwaldzką! Jeszcze większą głupotą była likwidacja torowiska na ul. Dworcowej. Powoływano się przy tym na to że tzw prądy błądzące będące ubocznym efektem eksploatacji trakcji tramwajowej niszczą infrastrukturę podziemna a przede wszystkim rury gazowe. Sugerowano wręcz grożbę eksplozji w przypadku niezamknięcia ruchu na Dworcowej. Najlepszy numer jest taki że przy obecnej technologi produkcji rur jak i zastosowania tzw cichego toru na dworcowej TEMATU ZAGROŻEŃ NIE MA! ale spece z ZDMKiP już zdążyli torowisko w znakomitej części wyrwać " z korzeniami" ul. Dworocowej. A sięgając dalej wstecz biegły tory przez Mostową na Stary Rynek i był rozjazdy na Długiej w kierunku Babiej Wsi i Nowego Rynku. Przy zachowaniu tych tras do dziś stanowiłby ten układ doskonałą podstawę do rozwoju komunikacji tramwajowej przede wszystkim w kierunku Błonia i Ronda Kujawskiego./ DZIEKI TEMU DOSTĘP DO NA PRZYKŁAD URZEDU MIEJSKIEGO, SĄDU CZY SĄDU ADMINISTRACYJNEGO BYŁBY LEPSZY, a z drugiej strony straciłyby rację bytu takie linie autobusowe jak 79,62,61,94,93 / Dawniej czwórka jeździła na trasie Stadion Zawiszy Dworzec PKP poprzez Dworcową i wówczas Leśne miało dokonałę połączenie z Dworcem. NAJWIĘKSZYM BŁĘDEM POPEŁNIANYM PRZEZ DECYDENTÓW W SPRAWIE TRAMWAJÓW SĄ BŁYSKAWICZNE DECYZJE O LIKWIDACJI LINII TRAMWAJOWYCH A CO GORSZA ZARAZ ZA TYM IDZIE DEMONTAŻ TOROWISK! Niestety obecna ekipa w tym temacie podtrzymuje tradycje oto sam prezydent jakieś dwa - trzy miesiące temu wręcz zaproponował na łamach prasy likwidację trakcji tramwajowej na odcinku od Ronda Fordońskiego do Wyścigowej bo jak określił te tory prowadza donikąd. Idąc dalej proponował likwidację linii tramwajowych nr 3 i 4. Bodajże także 9. Jedynka miała jeżdzic na trasie czwórki. Skutkiem takiej decyzji byłby poczatek likwidacji trakcji tramwajowej wogóle ponieważ ilość osób korzystających z tramwajów skurczyłaby się o mieszkańców Fordonu korzystających z pętli przy Wyścigowej i Bartodziej korzystających z przystanków przy ul. Fordońskiej. Faktycznie trakcja tramwajowa byłaby dla osób mająych pracę lub sprawy do załatwienia w Sródmieściu a mieszkających na części Skarpy Południowej i w Łęgnowie Oczywiście w to miejsce trzebaby wprowadzic autobusy na dotychczasowych liniach bądź stworzyć wręcz nowe linie autobusowe! Gdzie więc jest tu oszczędność? Przy obecnym układzie drogowym, ilości pojazdów znajdujących się w ciągu dnia na drogach i wystepujących tzw szczytach komunikacyjnych - szczególnie w piatki i przed długimi świetami komunikacja tramwajowa wygrywa z autobusami. Jest smutne że nie dostrzegaja tego włodarze miasta i muszę powoływać kolejnych ekspertów. Eksperyzy w tej sprawie były i to niejedna. Taka postawa urzedników magistrackich wskazuje na bardzo groźną i niebezpieczna chorobę leczona metodą radykalną zwana cięciem wyborczym. Ta jednostka chorobowa to jakże czesto wystepujący u urzędników "zespół oderwania od rzeczywistości". to tyle.
|
& & #35 8364; na układ drogowy wokół ikei
|
& & #35 8364; na układ drogowy wokół ikei
taki przykład z bydgoszczy:
Budowa Ikei ruszy najwcześniej za rok ks 26-09-2003, ostatnia aktualizacja 26-09-2003 18:52
Bydgoski sklep szwedzkiego koncernu Ikea będzie jednym z pierwszych na świecie, zgodnych z udoskonaloną koncepcją jego działania. Potrzeba jednak jeszcze przynajmniej roku, by na terenie dawnego Rometu rozpoczęły się prace budowlane
Rozmowy z władzami miasta Ikea rozpoczęła ponad trzy lata temu. Przeciągające się negocjacje opóźniały realizację przedsięwzięcia. Półtora roku temu koncern zawarł porozumienie z zarządem miasta, w którym zobowiązał się do wykonania przebudowy układu komunikacyjnego w okolicy miejsca, gdzie zbuduje centrum handlowe. Pierwszy etap inwestor ma za sobą: wyburzył budynki należące kiedyś do Rometu. Materiały budowlane podzielono na trzy grupy: beton będzie użyty do budowy dróg wokół marketu, metalowe konstrukcje pojechały na złomowisko, a azbestowe dach i zaolejone posadzki do utylizacji.
Wczoraj przedstawiciele koncernu przyjechali do ratusza. - Nie było mowy o konkretach, tylko uzupełnili dokumentację potrzebną do realizacji kolejnych etapów inwestycji - mówi Robert Jaworski, dyrektor wydziału administracji budowlanej Urzędu Miasta.
Spółka wzięła na siebie koszt modernizacji układu drogowego w swoim sąsiedztwie. Prace w sumie pochłoną 16-17 mln zł. Na Ikei spoczywa przebudowa węzła Fordońskiego, budowa wiaduktu ze ślimakami przypominającego ten przy Auchan, budowa ulicy prowadzącej w głąb terenów Rometu i jezdni łączącej ul. Wiślaną z Łowicką. Dodatkowo przekazuje na rzecz miasta grant w wysokości 1 mln zł. Na konto wpłynęło już 650 tys. zł, które przeznaczone są na dofinansowanie kładki dla pieszych przy ul. Fordońskiej i cele oświatowe. Pozostałe 350 tys. zł będzie wpłacone, gdy koncern uzyska pozwolenie na budowę. Zanim to nastąpi, musi jeszcze uregulować sprawę własności gruntów, na których powstanie sklep. Nie wszystkie tereny są już bowiem formalnie własnością Ikei. Rzeczniczka koncernu, Joanna Łozińska, zdradziła, co jeszcze opóźnia działania firmy w Bydgoszczy: - Od nowa szacujemy koszty inwestycji i aktualizujemy stworzony już dość dawno biznesplan. W ramach kilku programów pilotowych na świecie trwają prace dotyczące możliwości zastosowania nowej, udoskonalonej koncepcji funkcjonowania domu meblowego Ikea i jej zastosowania na rynku bydgoskim. Więcej na ten temat będziemy mogli powiedzieć za dwa miesiące.
Jeśli przebudowa drogi ruszy wiosną przyszłego roku, jesienią zaczną się prace na placu budowy. Wzniesienie i wyposażenie marketu o powierzchni 20 tys. m kw. trwać będzie równy rok. Bydgoszczanie będą więc mogli przestać jeździć na zakupy do Ikei w innych miastach najwcześniej jesienią 2005 roku.
|
CZARNA DATA - 1 wrzesień 2002 !!!!!!!
|
CZARNA DATA - 1 wrzesień 2002 !!!!!!! 1 września 2002 roku Nasze "Kochane " PKP po raz kolejny zawiesza ( czytaj likwiduje !!!!!! ) pociągi w Kujawsko -Pomorskim na trasie :
. Wierzchucin - Lipowa Tucholska (6 pociągów), . Inowrocław - Żnin (13 pociągów), . Bydgoszcz Wschód - Bydgoszcz Fordon (8 pociągów rel. Bydgoszcz Gł. - Bydgoszcz Fordon - Bydgoszcz Gł.), . Laskowice Pomorskie - Szlachta (7 pociągów), . Bydgoszcz Gł. - Kcynia (9 pociągów). Oznacza to całkowitą likwidację na w/w trasach !!!
Zawiesza się również następujące pociągi:
1. nr poc. 40140 rel. Toruń Gł. (odj. 8:53) - Włocławek (przyj. 9:45); 2. nr poc. 57441 rel. Włocławek - Piła Gł. zawiesza sie na odc. Włocławek (odj. 9:52) - Toruń Gł. (przyj. 10:44); 3. nr poc. 51232 rel. Toruń Gł - Kaliska Kuj./Kutno zawiesza się na odc. Włocławek (odj.7:34) - Kaliska Kuj. (przyj. 7:59) / Kutno (przyj. 8:29); 4. nr poc. 51332 rel. Kaliska Kuj. (odj. 9:09) - Kutno (przyj. 9:39); 5. nr poc. 15245 rel. Kutno - Toruń Gł. zawiesza się na odc. Kutno (odj. 10:05) - Włocławek (przyj. 10:58); 6. nr poc. 20331 rel. Inowrocław (odj. 4:38) - Bydgoszcz Gł. (przyj. 5:27); 7. nr poc. 20342 rel. Bydgoszcz Gł. (odj. 22:41) - Inowrocław (23:25); 8. nr poc. 55041 rel. Toruń Gł. (odj. 22:50) - Chełmża (przyj. 23:22); 9. nr poc. 19240 rel. Grudziądz (odj. 22:30) - Jabłonowo Pom. (przyj. 23:05); 10. nr poc. 1943 rel. Grudziądz (odj. 20:16) - Laskowice Pom. (przyj. 20:48); 11. nr 1948 rel. Laskowice Pom. (odj. 10:20) - Grudziądz (przyj. 10:49); 12. nr 30321 rel. Mogilno (odj. 19:46) - Inowrocław (przyj. 20:11); 13. nr 20336 rel. Bydgoszcz Gł. - Mogilno zawiesza sie na odc. Inowrocław (odj. 18:56) - Mogilno (przyj. 19:22); 14. nr 1922 rel. Chojnice (odj. 19:44) - Laskowice Pom. (odj. 21:16); 15. nr 1923 rel. Laskowice Pom. (odj. 19:59) - Chojnice (przyj. 21:41); 16. nr 19724 rel. Chojnice - Jabłonowo Pom. na odc. Chojnice (odj. 7:58) - Laskowice Pom. (przyj. 9:31); 17. nr 1921 rel. Jabłonowo Pom. - Chojnice na odc. Laskowice Pom. (odj. 12:36) - Chojnice (przyj. 14:13).
Z pociągów pośpiesznych: 18. Nocny pociąg rel. Warszawa Wsch./Łódź Kal. - Kołobrzeg/Kostrzyn (przez Toruń Gł., Bydgoszcz Gł.) od dnia 02/03.IX nie będzie prowadził grupy wagonów z Łodzi Kal., zaś od dnia 20/21.IX będzie kursował tylko w relacji Warszawa Wsch. - Kostrzyn (bez grupy wagonów do Kołobrzegu), 19. nocny pociąg rel. Kołobrzeg/Kostrzyn - Warszawa Wsch./Łódź Kal. (przez Bydgoszcz Gł., Toruń Gł.) od dnia 03/04.IX nie będzie prowadził grupy wagonów do Łodzi Kal., zaś od dnia 19/20.IX będzie kursował tylko w relacji Kostrzyn - Warszawa Wsch. (bez grupy wagonów z Kołobrzegu).
lista jeszcze nie zakończona a z dnia na dzień PKP TYLKO dopisuje do niej kolejne kursy do zawieszenia !!!!
Kochane PKP - dość tych świństw - a władze Urzędu Marszałkowskiego niech zaczną Coś robić w tej kwestii przejazdów lokalnych, gdyż mówienie o zakupie Autobusów Szynowowych to ... a potem powiedzą że nie ma już całej infrastruktury ... ZGROZA !!!!!
|
[pr] Byd - Wóz albo przewóz z tramwajem do Fordonu
|
[pr] Byd - Wóz albo przewóz z tramwajem do Fordonu miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4019186.html Wóz albo przewóz z tramwajem do Fordonu Krzysztof Aładowicz 2007-03-27, ostatnia aktualizacja 2007-03-27 20:33
Ratusz przekonał się do budowy linii tramwajowej do Fordonu. Gigantyczna inwestycja znalazła się na liście inwestycji za unijne dotacje "Gazeta" dotarła do ratuszowego dokumentu z wykazem tych projektów. Sporządzenie listy poprzedziła żmudna praca urzędników. Sprawdzali przede wszystkim, na jakie zadania wystarczy pieniędzy z budżetu miasta. Bo bez własnego wkładu nie ma co liczyć na dotację.
Ostatecznie na liście znalazło się 16 inwestycji. Największą jest budowa tramwaju do bydgoskiej sypialni - Fordonu. Szacuje się, że będzie kosztowała 411 mln zł.
- W zasadzie nie ma innego wyjścia. Żeby poprawić komunikację z tą dzielnicą, musimy się zdecydować na ten krok - wyjaśnia zastępca prezydenta Lucyna Kojder-Szweda.
Drogowcy już zlecili przygotowywanie dokumentów potrzebnych do starań o dofinansowanie. Wiadomo, że będziemy występowali o pieniądze w ramach rządowego programu "Infrastruktura i Środowisko". Koszt zadania znacznie przekracza bowiem możliwości programów regionalnych.
- Trudno na razie przewidzieć, kiedy złożymy wniosek o dotację, bo nie ma jeszcze szczegółowych rozporządzeń w tej sprawie. Jeśli wystarczy do tego tylko studium wykonalności, to będziemy gotowi w przyszłym roku. Natomiast jeżeli będzie wymagany projekt budowlany, to, niestety, ten proces się wydłuży - tłumaczy Kojder-Szweda.
Pozostaje pytanie, czy Unia da nam pieniądze na tak drogą inwestycję? Jacek Kajczuk, główny inżynier ruchu drogowego i transportu publicznego ZDMiKP przekonuje, że takie projekty cieszą się dużym uznaniem Brukseli. - Wiele miast w Europie korzystało z takiej pomocy. Tramwaj odciąży ruch samochodowy, pozytywnie wpłynie na ochronę środowiska. Musimy się spieszyć, bo o pieniądze na budowę linii tramwajowych chcą się starać również inne polskie miasta. Konkurencja będzie duża - uważa.
Zapał studzi nieco prezydent Konstanty Dombrowicz, który nie jest w stu procentach przekonany do tej inwestycji. - To wciąż sprawa otwarta. Ostateczne decyzje zapadną bliżej połowy roku - wyjaśnia jego rzecznik Beata Kokoszczyńska.
Ratusz bierze pod uwagę również wariant, że nie dostaniemy unijnych pieniędzy. Myśli o znalezienie wtedy prywatnego inwestora, który mógłby wejść do spółki z miastem.
Oprócz budowy linii tramwajowej do Fordonu, na liście projektów inwestycyjnych, na które miasto chce pozyskać unijne dotacje, znalazły się m.in. . przebudowa wiaduktów warszawskich, koszt inwestycji 20,1 mln zł, termin realizacji do 2008 r. . odbudowa wiaduktu przy ul. Gdańskiej, 16,3 mln zł, 2007-2008 . przebudowa Zbożowego Rynku i budowa linii tramwajowej w ciągu ul. Kujawskiej, 70,3 mln zł, 2008-2010 . budowa Węzła Wschodniego, 50 mln zł, 2008-2010 . przebudowa ul. Spornej, 10,4 mln zł, 2008-2009 . przebudowa ul. Gdańskiej od Śniadeckich do Kamiennej, 3 mln zł, 2008-2009 . budowa ul. Deszczowej od Grunwaldzkiej do urzędu celnego, 5 mln zł, 2009-2010 . budowa drugiej jezdni Trasy W-Z od ul. Sygnałowej do Grunwaldzkiej, 100 mln zł, 2010-2015 . budowa mostu na przedłużeniu ul. Ogińskiego z dojazdem do Toruńskiej, 50 mln zł, 2010-2012 . przebudowa Teatru Polskiego, 24 mln zł, 2008-2010 . trzeci etap rewitalizacji Wyspy Młyńskiej z zagospodarowaniem zieleni i nabrzeży, 21 mln zł, 2008-2009.
|
Powiększenie Bydgoszczy!
|
Artykuł z pomorskiej Duuże miasto
Czy Toruń powinien poszerzyć się o sąsiednie gminy? Z punktu widzenia miasta korzyści są oczywiste. Czy uda się przekonać do tego pomysłu mieszkańców sąsiadujących gmin? Będzie trudno, bo gminne elity będą bronić posad i wpływów.
Zaprezentowany w piątek przez młodzieżówkę PiS pomysł powiększenia Torunia o Lubicz, Grębocin, Papowo, Rozgarty, Przysiek, a także Małą Nieszawkę i Złotorię już wywołał falę gniewnych sprzeciwów wójtów. Trudno się dziwić, bo to oni - a także ich rodziny i krąg towarzyski oraz gminni urzędnicy z rodzinami - na pewno na takiej operacji stracą. A mieszkańcy podtoruńskich miejscowości? Wydaje się, że - podobnie jak torunianie - mogą na tym tylko wygrać. Dla rozwojowego "kopa" - To, że miasta się poszerzają, jest naturalne. Ten proces to zwykła konsekwencja rozwoju - tłumaczy toruński działacz PiS Zbigniew Girzyński . W ten sposób Bydgoszcz wiele lat temu przyłączyła Fordon, a Toruń Skarpę i Kaszczorek. Ostatnie poszerzenie granic administracyjnych Torunia miało miejsce prawie 30 lat temu - w 1976 r., właśnie o Kaszczorek i tereny osiedla Na Skarpie. Po tej operacji leżące na 9,3 tys. hektarów miasto poszerzyło należącą do niego powierzchnię do 11,5 tys. hektarów i w krótkim czasie z organizmu niespełna 150-tysięcznego stało się 190-tysięcznym. Gdyby wymienione wyżej podtoruńskie miejscowości zdecydowały się na połączenie, liczący dziś 209 tysięcy obywateli Toruń stałby się 250-tysięczny. Większe miasto to większe możliwości: większa pula pieniędzy z podatków; większa subwencja państwa; większe szanse w pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej; większe możliwości nęcenia inwestorów, w tym zagranicznych (duża Bydgoszcz ma 3 razy tyle zagranicznych inwestorów co Toruń); więcej impulsów rozwojowych; więcej miejsc pracy. Korzyści odnieśliby też mieszkańcy okalających miasto wsi. W krótkim czasie: wzrosłaby cena należących do nich nieruchomości; powstałaby lepsza komunikacja z Toruniem (wielu mieszkańców tych wsi pracuje, robi zakupy, uczestniczy w kulturze i leczy się w mieście); tereny te przyciągnęłyby biznes i dostały potężnego rozwojowego "kopa"; wzrosłaby liczba miejsc pracy na miejscu. Połowa za Z punktu widzenia mieszkańców gmin nie do pogardzenia jest też fakt, że przyłączenie do dużego miasta oznacza przecięcie lokalnych układów towarzysko- biznesowych (z obserwacji Transparency International wynika, że z najmocniejszym "uściskiem" korupcji mamy do czynienia w "Polsce gminnej"). Od ręki wspólnie zaoszczędzimy też na urzędniczych pensjach, kosztach reprezentacyjnych, samochodach i delegacjach. Żeby jednak mieszkaniec przedmieścia nie miał do urzędu zbyt daleko, pomysł PiS zakłada stworzenie na miejscu niewielkich urzędów administracyjnych. W dobie szybkiego internetu ich funkcjonowanie w ścisłej łączności z centralą nie będzie żadnym problemem. W niedzielę 10 października młodzi PiS-owcy zapytali mieszkańców Przysieka, Rozgartów, Starego Torunia i Lubicza - spotkanych w sklepach, na ulicach i w sąsiedztwie kościołów - o stosunek do ewentualnego przyłączenia. Wyniki ankiety pokazują duże zainteresowanie dla takiego rozwiązania. W trzech pierwszych miejscowościach w badaniu wzięło udział 72 osoby, spośród których 44 (61 proc.) zadeklarowało, że z przyjemnością zostałyby torunianami. W Lubiczu, gdzie na pytania ankieterów odpowiedziało 164 obywateli, co prawda 56 proc. było przeciw, ale aż 44 proc. było za. Lubiczanie boją się przede wszystkim wyższych toruńskich podatków. - Ale na obszarach poszerzenia podatki mogłyby pozostać po staremu - przekonuje Girzyński. Debata, potem referenda? Zmienić granice administracyjne gmin może tylko rząd na wniosek zainteresowanych samorządów, co powinno zostać poprzedzone konsultacjami społecznymi. PiS uważa, że zdecydować powinny gminne referenda. Zbigniew Girzyński, PiS: -W miniony czwartek przekazaliśmy nasz pomysł prezydentowi Zaleskiemu i przewodniczącemu Rady Miasta. Liczymy na otwarcie publicznej debaty na ten temat. Nie rozmawialiśmy dotąd z wójtami gmin, bo uważamy, że dialog w tej sprawie powinni podjąć toruńscy samorządowcy. Trzeba coś wójtom zaproponować, żeby znaleźli dla siebie miejsce w nowej rzeczywistości. Michał Zaleski, prezydent Torunia: - Zdajemy sobie sprawę z tego, że Toruń zamyka swoje możliwości rozwoju w obecnych granicach i każde rozwiązanie, które może pomóc w rozwoju miasta, należy przyjąć z uwagą i zainteresowaniem. Na dziś trzeba rozwijać współpracę między Toruniem i jego najbliższymi sąsiadami. To konieczne, jeśli myślimy o dużych projektach europejskich czy przyciąganiu dużych inwestorów.
|
DWIE RODZINY.. DWA ZYCIORYSY..
|
Bez epilogu... ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
(...)Po wojnie Janek ujawnil sie jako zolnierz AK i podjal prace lesniczego w Kuznicy pod Lipinkami (przed wojna uczyl sie w szkole dla lesniczych w Tucholi). W lesniczówce mial tylko jednego pomocnika, Niemca, który nie zdazyl uciec przed nadciagajacym frontem. Niebawem do Janka zaczeli zagladac ludzie z antykomunistycznej lesnej partyzantki. Ufali Jankowi. Chetnie im pomagal a oni chetnie z tej pomocy korzystali, bo byl kawalerem i wydawalo im sie, ze nikogo poza soba nie naraza. Mylili sie. Zycie pokazalo, ze komunisci, tak jak nazisci, stosowali zasade zbiorowej odpowiedzialnosci, obejmujaca takze rodzine. Szczególnie czesto zagladali do lesniczówki chlopcy z pododdzialu Wladyslawa Helinskiego “Malego”. Byla to samodzielna grupa poakowska, wspólpracujaca ze szwadronami “Lupaszki”,któremu ostatecznie podporzadkowala sie w sierpniu 1946r.
- 3 czerwca 1946 r. do Lipinek przyjechala ubecko - milicyjna ekipa i zajela miejscowa gospode. Po chwili zaczeli sprowadzac tam wskazanych przez konfidentów ludzi z Lipinek i okolicy, podejrzanych o wspólprace z lesna konspiracja - m.in. ksiedza proboszcza Sylwestra Konczala, soltysa i Janka. Pomocnik Janka powiedzial Wladce, co sie stalo. Pobiegla do gospody i pod pozorem, ze chce sie pozegnac, uprosila dowodzacego ekspedycja oficera o krótka rozmowe z bratem. Rozmowa byla bardzo krótka, ale Janek zdazyl powiedziec Wladce, gdzie sa ludzie “Malego”. Wiecej nie musial tlumaczyc, bo Wladka slyszala juz wtedy, czym jest sledztwo na UB. Pobiegla na wskazane miejsce i powiadomila “Malego”, co sie stalo w Lipinkach. Zarzadzil alarm i po szybkim, forsownym marszu jego chlopcy zajeli pozycje przy drodze prowadzacej z Lipinek do Osia. Ostrzelali nadjezdzajacy konwój. Niestety, jego dowódca zle ocenil sytuacje i podjal walke. W potyczce z doswiadczonymi ludzmi “Malego” zginal zarówno on, jak i czterech sposród jego ludzi.Kiedy zaczela sie strzelanina, Janek wyskoczyl z samochodu. Dostal kule w plecy od jednego z ubeków. Zginal na miejscu. “Maly” wycofal sie. Ubowcy zabrali swoich ludzi i odjechali. “Bandyty” nie ruszali. Janek lezal kilka godzin przy drodze. Powiadomili ojca. Przyjechal furmanka i zabral cialo syna. Pochowal je na cmentarzu w Nowem. (...)W roku 1946 Tadeusz zostal aresztowany przez UB za wspólprace z “bandami”.
Powtórzyl sie scenariusz z Gestapo, tylko ze bili jeszcze mocniej. A moze po prostu bardziej bolalo, bo ci ludzie mówili po polsku. Stanal przed Wojskowym Sadem Rejonowym w Gdansku. Zostal skazany na 8 lat wiezienia. Mial wówczas dopiero 18 lat, a tyle juz okrutnych doswiadczen za soba. (...)UB aresztowalo Wladke 26 pazdziernika. Bylo to póltora miesiaca po tym, jak wyszla za maz za nauczyciela Leona Zórawskiego. W rece ubowców wpadl w miedzyczasie jeden z zolnierzy “Malego” - mlody chlopak ze Sliwic o pseudonimie “Zawisza”. Podczas okrutnego sledztwa przyznal, ze to Wladka powiadomila oddzial. - Mój Boze, zlego slowa o nim nie powiem. Nie takich jak on lamali w sledztwie. Ten biedak zostal skazany na kare smierci. Wykonali na nim wyrok, jak tylko przestal byc potrzebny w mojej sprawie. W aktach sledztwa zachowaly sie protokoly przesluchan Wladki - pelne bledów jezykowych i ortograficznych, pisane koslawym odrecznym pismem protokolantów UB. (...)Byla sadzona przez Wojskowy Sad Rejonowy w Bydgoszczy na sesji wyjazdowej w Tucholi, w trybie doraznym. - Adwokat przyjal linie obrony: nie byla w AK, tylko bardzo kochala swojego brata i chciala mu pomóc. Prokurator zazadal mimo to kary smierci. Sad skazal mnie na 15 lat wiezienia, przyjmujac za okolicznosc lagodzaca chlopskie pochodzenie... Gdyby byla dzieckiem inteligenta czy kupca, juz by pewnie nie zyla. W Polsce zaczynalo obowiazywac sowieckie “prawo”. (...)Wladka siedziala w Fordonie prawie 9 lat. W tym czasie Leon zasypywal wszystkie mozliwe urzedy podaniami o jej uwolnienie. Albo nie odpowiadali, albo pozostawiali “bez biegu”, albo kierowali “wedlug wlasciwosci”, albo odmawiali. Kazda odpowiedz oznaczala, ze teraz bedzie mozna prosic dopiero po uplywie 6 miesiecy. Te dowody mezowskiej udreki i troskliwosci pani Wladyslawa przechowuje w domowym archiwum. Sa tym cenniejsze, ze Leon Zórawski umarl przed kilkoma miesiacami.(...) ==============================================================================
"..Zydzi przezyli Holocaust, a Polacy jako narod nigdy nie byli skazywani na smierc
tylko z tej racji, ze urodzili sie Polakami."
Cytat z wykladu Adama Michnika na Loyola Marymount University w Los Angeles
|
| |
|
|