Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: Urząd Pracy Fordon
Wiadomość
  Drogowcy ograniczają prywatnych przewoźników
Najwyższy czas, żeby się Pan przyjrzał, Panie Prezydencie! Szkoda, że tak
późno. Jako mieszkaniec Fordonu mógłby Pan mieć na względzie to, jak inni
Fordoniacy dojeżdżają do pracy. Co prawda po Pana podjeżdża służbowe autko, to
trudno myśleć o niegododnościach dojazdu innych. A tak w ogóle, jest to
skandal, jeżeli wolny rynek, o którym sie tyle mówi jest w taki sposób
blokowany przez urząd.
 
  Płyną pieniądze z Unii
oj laicy sie nie znaja.........
to nie komputery. czy wy myslicie ze informatyzacja oznacza nowe komutery. coz za laicy. informatyzacja to nowe lacza, nowe systemy, nowe centrale, lacznosc telefoniczna w ramach centrexu, budowa zintegrowanego wezla telekomunikacyjnego. Tak wiec informatyzaowac urzad oznacza unowoczesniac i przyspieszac przeplyw informacji (np. system pojazd i dowody osobiste w fordonie). A po co ?? po to by przyspieszyc prace i ulatwic zycie mieszkancom.
  Super wiadomości na froncie inwestycji
Dodać jeszcze trzeba Regionalne centrum DAF w parku przemysłowym !!!
Na Fordońskiej koło Hondy buduje się Centrum VOLVO ( chociaz nie jest to może
ogromna inwestycja , ale zawsze dodatkowe miejsca pracy), jakiś salon ( nie
wiem czego) buduje się także na Fordońskiej przy stacji BP ( napczeciw Urzędu
Skarbowego), Coś powstaje na Toruńskiej koło wjazdu na Łuczniczkę...Niedawno
było otwarcie nowego hotelu (Park Hotel)>>> który ubiega się o 4 ****
Powstały nowe kluby w Bydgoszczy
-Bellagio ( przy Tetrze Kameralnym)
-Vanila Club ( koło PKP)
-Salsa Club ( ul. Zaułek)
-Imperium Dźwięku ( ul. Dworcowa 13, tam gdzie była Hysteria )
-City Club ( ul. 3 maja, wejście znajduje się obok wejścia do Hotelu City)
>>>a wszystkie te kluby na wysokim poziomie<<< Mamy nową Barkę( która również
jest nowym klubem) , która cumuje przy Łuczniczce ( nazywa się
Melody )...powstała w mieście druga kręgielnia ( Olympic Bowling Centre)>>
także w Łuczniczce...........na ulicy Grudziądzkiej koło Urzedu Miasta powstaje
również nowoczesny budynek ( w którym znajdą się biura).
  Szkoły do likwidacji
Szkoły do likwidacji
A co konkretnie miałoby się stać z opuszczonymi budynkami? Komu, kiedy i na
jakich zasadach miały być przekazane? Jakie są docelowe plany związane z
funkcjonowaniem bydgoskich szkół na najbliższych kilka lat? Jak będzie
wyglądać droga do szkoły tych najmłodszych dzieci z dzielnicy do dzielnicy, a
jak młodzieży licealnej z Fordonu do Sródmieścia? Ile miasto zaoszczędzi na
zwolnionych nauczycielach, administracji i pozostałych pracownikach, a ile
wyda na zasiłki z Urzędu Pracy i z pomocy społecznej? Co zrobi z
zaoszczędzonymi pieniędzmi - postawi kolejną ślizgawkę, podczas gdy uczniowie
z klas sportowych muszą teraz jeździc trenować hokej do Torunia? Czy panowie
urzędnicy wzięli pod uwagę dobro dzieci? Może tak pomyśleć o pozyskaniu
dodatkowych środków do budżetu poprzez stwarzanie lepszych warunków do nowych
inwestycji w Bydgoszczy? A nie burzyć pracę kilku pokoleń. Na dodatek czy to
nie jest szczyt cynizmu dyrektora bydgoskiej oświaty nadawać szkole patrona,
a po paru miesiącach w mikołajkowym prezencie przeznaczyć ją do likwidacji?
 
  Nowy układ komunikacji miejskiej
Do Rafała M.
Ciekawe pomysły. Tylko wprowadziłbym pewne korekty jeśli chodzi o linie
tramwajowe 7 i9 .Można zmniejszyć ich częstotliwość kursowania 7 - co 20 min ,
9 - co 24 min. ale w zamian za to zmienić ich godziny kursowania 7 - od rana do
godz. 20 , 9 - od rana do godz. 16.Dlaczego ? - ano dlatego żeby ułatwić
mieszkańcom górnego tarasu dotarcie na Fordońską (zakupy w marketach robi się
przez cały dzień) czy też bez konieczności przesiadki na Toruńską do Urzędu
Pracy.dawniej komunikacja była nastawiona na dowóz dużej liczby ludzi do
zakładów pracy a dziś struktura przewozów nieco się zmieniła , tylko urzędasy
spod znaku ZDMiKP nie chcą tego zrozumieć.Na pozostałych trasach tramwajowych
należy zwiększyć częstotliwość do 12 min w szczycie , 20 po szczycie i w dni
wolne.
  Rzucam hasło - Bydgoszcz-Toruń..
No tak, ale ciągle mówimy - instytucje, organizacje, zbliżenia, uchwały,
narady, dekterty, plany, mowy, rozliczenia, ......, urzędy, a to jest chyba
raczej proces naturalny, bardziej samoistny. Trudno cos tu zadekretować. Wojne
lub pokój, przyjaźn czy kochanie /hihihi/. Jeśli ludzie sami zdecyduja się
bywać, robić interesy /zwłaszcza to/ to integracja bedzie postępować. I troszkę
się tak dzieję,ludzie szukają pracy, zmieniaja miejsca zamieszkania..... Znam
osoby jeżdzące do pracy z Torunia doBydgoszczy- bo im się to lepiej opłaca,
bydgoszczan wpadających połazić nad Wisłą w Toruniu. Studiujących. Osobę
przeprowadzającą się do Torunia, bo tam wychodzi za mąż znalazla zatrudnienie i
bydgoskiego właściciela firmy otwierającego filie w grodzie Kopernika. Sam
robiłem zakupy w Metronie, bo taniej od producenta ..... A ta odległość??? Od
mostu w bydgoskim Fordonie do Torunia jest 32 km. Wcałe nie tak daleko. A
miasta?? Muszą starac sie jak najlepiej zadbać o swoje interesy. Madrze by bylo
współdziałać razem dla dobra całego regionu. walczyć o fundusze, centralne
inwestycje ......
  Ratusz na bakier z komputeryzacją
nie bardzo to moja dzialka ale postram sie odpowiedziec.

co do godz. w ktorych UM przyjmuje mieszkancow to zmiana jest i to duza: wydluzenie pracy urzedu we wtorki do godz 18 by umozliwic ludziom pracujacym do godz 16 zalatwienie spraw w UM.

co do miesiecy... Pod koniec roku gdy nasila sie ruch mieszkacow wymieniacych np. dowody osobiste zwiekszona zostaje ilosc urzednikow obslugujacych wydawanie i przymowanie podan na dowody. TAk samo byl w przypadku swiadczen spolecznych (WSS - dodatkowi urzednicy z innych wydzialow), praw jazdy (WUK) i innych.

umiejscowiene mieszkancow ???? Coz przyklad pierwszy jaki mi sie nasuwa to filia ratusza w Fordonie w ktorym mozna zalatwic sprawy meldunkowe, dowod osobisty, prawo jazdy, dowod rejestracyjny, mozna rowneiz zlozyc pismo do um.

Zgodnie z norma ISO 9001 ktora UM posiada a w tym roku ja odnawia sa w UM auditorzy wraz z pelnomocnikiem ds. jakosci (stanowisko wymagane norma ISO) ktorzy to zajmuja sie analizowaniem takich danych.
  Centrum Astoria zagrożone?
ech wy niedouczeni! przecież złoty człowiek i jego pretorianie chcą zwiekszyć
obszar terenów zielonych w mieście! nie widzicie że jest to polityka
proekologiczna?
Mam kolejne propozycje wyburzyć wieżowiec Urzędu Wojewódzkiego wszak jest
reliktem budownictwa z tzw złego okresu a w to miejsce zasadzić na przykład
cisy!
zasypać przejścia pod Rondem Jagiellonów bo mają wpływ na zkłócenie poziomu wód
gruntowych w tym miejscu. Zamiast tego zamontuje się odpowiednia ilość masztów
z sygnalizatorami nad rondem - przy okazji osoby starsze nie będa musiały
męczyć się schodzeniem i podchodzeniem po schodach w tych przejściah!
NO I NAJWAŻNIEJSZE ZLIKWIDOWAĆ TRAMWAJE ELEKTRYCZNE - przecież one pobierają
prąd elektryczny który powstaje dzieki zanieczyszczeniu środowiska!W to miejsce
wprowadzimy TRAMWAJE KONNE wówczas miasto zaszeleje i rozbuduje sieć tramwajową
na Błonie, przez Miedzyń na OSOWA GÓRĘ oraz do Fordonu. Ile miejsc pracy przy
tym powstanie! Tylko pomażcie sobie codziennie 350 konnych tramwaji wyjedzie na
trasę poruszając się z bezpieczną prędkością umożliwiającą wsiadanie i
wysiadanie w biegu! Zastsowanie konnych tramwaji zmusi władze do rozwiązania
problemu tzw "kup" co dotąd było tematem nie do przejscia!
Ja wierzę w złotego człowieka i jego pretorian oni zrealizuja swoje zamierzenia
a w Bydzi będzie się żyło spokojniej i czyściej czego sobie i innym życzę!
  Z Bydgoszczy Gł do Olsztyna przez Fordon??!!
Z Bydgoszczy Gł do Olsztyna przez Fordon??!!
Prace związane z reaktywacją linii kolejowej do Chełmży idą pełną
parą. To co jeszcze nie tak dawno wydawało się nie realne stało się
realne. Może Urząd Marszałkowski zdecyduje się na doprowadzenie
do odpowiedniego stanu torowiska z Chełmży do Kowalewa Pomorskiego
  Bydgoszcz-Chelmża-Stacje za parawanem!!!!
Bydgoszcz-Chelmża-Stacje za parawanem!!!!
Mędrcy z Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu,stwierdzili ,że w związku
z reaktywowaniem połączenia kolejowego z Bydgoszczy do Chełmży
zostanie nie tknięta zdewastowana infrastruktura ,choćby ta w
postaci dworców i przystanków kolejowych. Jaśnie Panom z W/W urzędu
jest obojętne jak postrzegać będą na obleśne i zdewastowane dworce
pasażerowie szynobusów ,które nie wstydzą się techniką i wyglądem
odpowiadającym 21W.Aby zaoszczędzić sobie wstydu jak i oczopląsu
podróżnych ,pilną potrzebą jest zastawienie tych ruin
parawanem .Wstyd panowie wstyd!!!Wspomnę choćby tutaj o zrujnowanym
dworcu Bydgoszcz Brdyujście ,Bydgoszcz Akademia i Fordon. O
reaktywacji tego połączenia trąbiło się od lat już ,ale nikt nie
zadbał o to aby jak by nie spojrzeć wizytówkę miasta ,doprowadzić do
oględnego stanu. Widocznie takie powiedzenie –jak nas widzą ,tak
nas piszą ,jest wielu osobą obce i pozbawione logiki!!!.I jeszcze
jedno. Zapewne miasto będzie partycypowało w połączeniach kolejowych
z Fordonem. Mówię to na podstawie ,zapowiedzianej ceny biletu z
Bydgoszczy Fordonu ,do Bydgoszczy Głównej opiewającego na kwotę 1
zł..Zapewne będzie to kuszące dla wielu Fordonian ,bo i cena jest
korzystna mimo niedogodności związanych z trasą linii kolejowej. Byś
może przez ten fakt władze miasta ,którym tak w oczach kluje linia
tramwajowa do Fordonu , budowa i jakiekolwiek prace z nią zostaną
głęboko zakopane pod ziemię !!??
  Pociągi do Chelmży!-rozklad jazdy do zmian!!!
Pociągi do Chelmży!-rozklad jazdy do zmian!!!
Rozkład jazdy pociągów ze stacji w Fordonie i zapewne nie tylko
tam, powinien zostać zmieniony i skorygowany,tak aby osoby które
zaczną podróżować tym środkiem komunikacji miały możliwość
dojechania do pracy ,czy szkoły i z powrotem. A obecny tego nie
gwarantuje ,co przekładać będzie się na frekwencje i obłożenie
pasażerami. Mrówie teraz o wyjazdach pociągów z Fordonu do Bydg
Gl..Najbardziej optymalny to by tak musiał wyglądać 4,55 dodatkowy—
5,22-jest w rozkładzie-5,59-jest w rozkładzie-6,20-dodatkowy,7,16-
jest w rozkładzie,9,09 jest w rozkładzie,11,55 jest w
rozkładzie,13,05 dodatkowy,13,54 jest w rozkładzie,16,14 jest w
rozkładzie,17,57 jest w rozkładzie,19,55 dodatkowy,21,05
dodatkowy,22,15 dodatkowy .Jest to optymalny rozkład odjazdów z
Fordonu ,przy dołożeniu do istniejącego rozkładu 6 pociągów..Tylko
szkoda że na stacji w Fordonie zostały zlikwidowane rozjazdy /myślę
o tzw zimnym torze/.Jest tylko jeden tor .Podobnie by miała się
rzecz ,z odjazdami składów z Bydg Gl.To wszystko wymaga jeszcze
dopracowania,i ewentualne meile czy uwagi dotyczące rozkładu jazdy
kierować na adres Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.
www.kujawsko-pomorskie.pl/
  Pociągi do Chelmży!-rozklad jazdy do zmian!!!
Więc szanowny przedmówco. Trudno z Tobą się nie zgodzić ,ale tylko
po części. Mianowicie ,reaktywowanie połączenia kolejowego do
Chełmży generalnie było pod kątem przyjezdnych do Bydgoszczy .Nie
mniej z tego tortu i Fordononiaką coś się należy ,tym bardziej ,że
nikt inny ale to Dombrowicz w kiełbasie wyborczej pierwszej
kadencji ,naciskał na to ,aby linia do Fordonu była reaktywowana.
Teraz to się dzieje ,i w myśl tego co mówił ,powinien dołożyć kasy
do połączeń w obrębie miasta. Jednocześnie nadmienię ,że godziny
dojazdu do pracy ,czy szkoły ,obowiązują nie tylko miejscowych z
Fordonu ,ale i zamiejscowych. Co ma zrobić taki gościu X jeśli idzie
do pracy na popołudniu a chce korzystać z tej oferty
komunikacji ,ale po prostu nie ma zabezpieczenia w postaci dojazdu
do tej pracy i z pracy. A chyba w zamyśle osób ,czy to marszałka
Całbeckiego było stworzenie takich możliwości. Ale nie do końca
chyba!!!Jest szansa na to aby wszyscy po trochu ten nowy tort w
postaci uruchamianego pociągu korzystali ,nie mniej grafik ,rozkład
musi być dostosowany do zapotrzebowania. Już znamy to z przeszłości
na tej linii ,jak nie życiowo kursowały po tej trasie ,krótko przed
likwidacją składy piętrowe,w dziwnych godzinach. Dlatego potrzebą
chwili jest interweniowanie tak też do Urzędu Marszałkowskiego ,bo
przyjezdni do pracy szkoły nie są tylko z Fordonu. A miasto
Bydgoszcz też musi dołożyć się i partycypować w dostosowaniu zmian
rozkładu ,i nowych pociągów ,aby rozkład był najbardziej
optymalny ,co w konsekwencji przełoży się na frekwencje i końcowy
rachunek ekonomiczny
  BiT City stoi w miejscu- Toruń chce swojego!
Czy to nie absurd, że urząd gminy Toruń jako jedyny nie podpisał czegoś na czym
najbardziej z całego towarzystwa im zależy? Zwróciliście uwagę, jak ładnie mówią
o interesie Torunia, platformie przesiadkowej itd., a za najistotniejszy
kierunek uznają szkółkę medialną Rydzyka. Zaś czytając proponowane trasy
zastanawiam się, czy wymyślał je półdebil czy redaktorzynka coś poknociła.
"Najciekawsza" propozycja to trasa Toruń - Bydgoszcz Wschód - Bydgoszcz
Mariampol. Czy ktoś chce na ruchliwej dwutorowej trasie Bydgoszcz - Kutno
odwracać pociągi? A pomijając względy techniczne, to dla kogo byłyby takie
kursy? Bo ani mieszkańców Fordonu, ani Torunia dojeżdżających do pracy ina
uczelnie do centrum Bydgoszczy proponowany wariant nie satysfakcjonuje. No
jedyny pożytek mieliby torunianie studiujący na UTP.
  Z lotniska do Torunia dotrzesz tylko pociągiem?
Z lotniska do Torunia dotrzesz tylko pociągiem?
Sytuacja wymknela sie spod kontroli.Jak najszybciej nalezy wybudowac
w Toruniu lotnisko,aby mogli mieszkancy tego rozczeniowego
miasteczka,bez przesiadek dolatywac do stolicy wojewodztwa.Lotniska
nalezy wybudowac rowniez w Grudziadzu i Wloclawku.A czm ci zacni
ludzie roznia sie od mieszkancow Torunia? Niech tez maja.
Urzad marszalkowski cierpi na brak pracy i dlatego sa wymyslane,z
nudow,rozne glupoty.Koleja,z lotniska do centrum miast dojezdzaja
tylko pracownicy tych lotnisk/ w 90% /Budowa kolei do lotniska to na
dzien dzisiejszy zmarnowana kasa.Ktos z internautow wspomnial,ze
rodziny odwoza samochodami wylatujacych i odbieraja przylatujacych.A
jak ktos nie ma rodziny? co wtedy? o moj Boze,bierze Taxi.Niech sie
lepiej urzad marszalkowski zajmie bimba do Fordonu,a Pan Panie
Aldanowicz,niech tych urzednikow przepyta co zrobia dla
bydgoszczan,ktorzy musza korzystac z chorego systemu A+T.Duzo zlego
Pan, o naszym pieknym miescie juz napisal,czas aby Pan, dla tego
wspanialego i ukochanego,dla nas jedynego,na zawsze miasta rowniez
cos dobrego zrobil.Na razie widze meke w Pana twarzy,nie jest Pan
objektywny,Pana artykuly czyta sie wyjatkowo ciezko i brak w nich
sensu.Pozdrawiam.
  Jest nas mniej - Bydgoszcz się wyludnia
Wyludnianie miast na korzyść przedmieść - normalne
takie zjawisko jest normalne i tylko pozostaje kwestia dania
wreszcie bydgoszczanom szansy na wybudowanie sie w Bydgoszczy,
chociażby na górnym tarasie Fordonu. Odpływ do innych miast to
zasługa ekipy Dombrowicza ,która nie POTRAFI czy też nie CHCE
przyciagnąć nowych inwestorów, nowych firm. Specjalnej Strefy
Ekonomicznej nam potrzeba ale nie 30 hektarów ale prawdziwej
stymulujacej rozwój całej Bydgoskiej Metropolii. Brak wspólpracy
Dombrowicza z tez unikajacymi pracy POsłami to też przyczynek do
braku takiej strefy. Brak pozytywnej roli mediów w wymuszaniu pracy
tych co biora pieniadze za reprezentowanie naszych interesów oraz
tych tych co z urzedu powinni dbać o dobrobyt miasta.
  Rząd chce metropolii toruńsko-bydgoskiej
Bilet kolej +
> komunikacja miejska na trasie Bit City to pomysł Torunia

Oczywiście że pomysł torunia bo wy chcecie na plecach bitcity
wybudować sobie skm. I tylko głupi nabierze się na frazesy o
połączeniu z bydgoszczą skoro gro prac zaplanowanych jest u was a u
nas biec ma ta kolej polami i lasami i bezdrożami.
Nam jest potrzebny tramwaj do fordonu czego wasze elity i urząd
marszałkowski nie dostrzega w imię toruńskiej kolejki miejskiej.
  Rząd chce metropolii toruńsko-bydgoskiej
tlss napisała:

> Oczywiście że pomysł torunia bo wy chcecie na plecach bitcity
> wybudować sobie skm. I tylko głupi nabierze się na frazesy o
> połączeniu z bydgoszczą skoro gro prac zaplanowanych jest u was a
> u nas biec ma ta kolej polami i lasami i bezdrożami.
Rozumiem, że SKM BiT będzie wbrew nazwie z Torunia do Torunia?:-)
Chcecie się przyłączyć do Torunia czy jakieś inne dziwne pomysły
chodzą Ci po głowie?

> Nam jest potrzebny tramwaj do fordonu czego wasze elity i urząd
> marszałkowski nie dostrzega w imię toruńskiej kolejki miejskiej.
I co? Toruń wam nie pozwala wybudować? Czy może mamy Wam pokazać co
trzeba zrobić? Jeśli Bydgoszcz dałaby radę metropolitalnym zadaniom
to chyba da radę wybudować linię tramwajową? Chyba nie powiesz, że
stać Was na metropolię ale na linię tramwajową nie?
Ten tramwaj to ma być aż do Torunia? Zmieści się na moście? Czy może
macie nowy w planie?
  FRENSZKOWKI Klemens
FRENSZKOWKI Klemens
FRENSZKOWKI Klemens

Urodził się 20 lipca 1899 roku w Tuławkach, w dawnych granicach dekanatu
wartemborskiego, w rodzinie Jakuba i Elżbiety. Folklorysta i działacz
warmiński. W 1920 roku w Reszlu ukończył gimnazjum i rozpoczął w Olsztynie
pracę jako urzędnik pocztowy. W tym samym roku za działalność patriotyczną w
okresie plebiscytu władze niemieckie zmusiły go do opuszczenia Warmii.
Zamieszkał i pracował w Grudziądzu. Następnie w Lidzbarku Welskim i Fordonie,
gdzie kontynuował działalność w Polskim Związku Zachodnim. W obawie przed
aresztowaniem we wrześniu 1939 r. przeniósł się do Skierniewic. Na początku
marca 1945 r. wrócił do Olsztyna. Brał udział przy organizowaniu Urzędu
Pocztowego, którego był naczelnikiem. Wspomagał organizowanie Urzędu
Pocztowego w Wartemborku. W latach 1947-1957 pracował jako urzędnik w
Olsztynie. Od 1947 r. współpracował z Pracownią Dialektologiczną PAN w
Warszawie. Spisywał słownictwo gwarowe, wierzenia i obyczaje z terenu dekanatu
wartemborskiego. Opracował (w rękopisie) słowniczek gwary warmińskiej. Jest
autorem zbioru opowiadań folklorystycznych Brunaczki stanowiący dokument
polskości kultury ludowej Warmiaków oraz powieści Janek osnutej na tle dziejów
rodziny warmińskiej. Zmarł 4 czerwca 1964 r. w Olsztynie.
  FRENSZKOWKI Klemens
"Ostatecznie uległem i zacząłem przygotowywać się do odjazdu. Reworwery, kilka
aparatów telefonicznych i innych wartościowych przedmiotów ukryłem pod samym
dachem w budynku gospodarczym. Pozostawiłem wszystko, co przez lata mej pracy
sobie sprawiłem i z czym się zrosłem.
Kilka kilometrów za miastem, w kierunku na Bydgoszcz, ze względu na uszkodzony
most, nie mogliśmy jechać bliższą drogą do Torunia, zatrzymałem moich
współtowarzyszy w małym lesie, w którym kilku żołnierzy ścinało drzewa, kładąc
je wzdłuż szosy, aby stanowiły zaporę przeciwko czołgom. Atak wojsk niemieckich
na Bydgoszcz nastąpił nie od szosy zachodniej lecz od wschodniej."

Nie mogłem się jednak pogodzić z moim wyjazdem i opuszczeniem stanowiska na
poczcie. Toteż postanowiłem jeszcze raz wrócić do Fordonu. Było juz ciemno,
miasto prawie opuszczone, przeszedłem ulicą Bydgoską w stronę rynku. Wszędzie
pusto. W powietrzu zapach spalenizny. Udałem się do urzędu pocztowego,
próbowałem połączyć się z sąsiednimi pocztami, wszędzie odpowiadało głuche
milczenie. Wróciłem do swoich towarzyszy oczekujacych w lesie. Ruszyliśmy w
drogę omijając Bydgoszcz, przez Łęgnowo, Solec Kujawski i udaliśmy się w
kierunku Torunia, aby dogonić swoje rodziny, które znajdowały się w wozach
ewakuacyjnych. Nie wiadomo czy żyją ?
Z samolotów strzelano przecież też do uciekinierów.
Pojechaliśmy do Włocławka, we Włocławku już ich nie było. Dopiero znaleźli nas
pocztowcy z Fordonu i połączyliśmy się z rodzinami."
  LINIE TRAMWAJOWE W BYDGOSZCZY PRZYNOSZĄ STRATY
facet.36 napisał:

> drogi kazecie sprecyzujmy jezeli chodzi o torowisko na fordońskiej to do
> wymiany jes=t odcinek od pętli przy bałtyckiej do wysokości I Urzedu
> skarbowego / nawiasem dziwie się że nie zrobili tego podczas remony w zeszłym
> roku /

Od Kazimierza Wielkiego do galerii też tak różowo nie jest...

oraz naprawde tragiczny odcinek od budynku marketingi kabla do
> przystanku na pętli suma sumarum jest to jakies 400 - 500 metrów! pytanie jest
> takie czy u nas nie można w kwestii remontów zrobić niczego dobrze?

Ostatnio im się o dziwo udało nawet położyć podkłady betonowe z mocowaniami sprężystymi.
Ale może to wypadek przy pracy.

> obłożenie zapewniłby planowany aquaprk / a z błonia można by pociągnąćtory do
> białych błót!

Osielskiem i Białymi Błotami to proponuję się zająć w ostatniej kolejności, a na pewno po Błoniu czy
Osowej.
  Bydgoszcz powinna zacząć współpracować z Toruniem
Bydgoski ? prezydent znowu zaczyna od Torunia
Zastanawiałem się jaka jest strategia toruńskiego lobby w Bydgoszczy na
najblizsze 4 lata i juz wszystko jasne. Za pieniądze pozyskane dla Bydgoszczy
wybudować kolejkę do Torunia a na .... to NASZEMU miastu. JA NIE MAM ZAMIARU
JEŹDZIĆ PO PIERNIKI.
A jaki skutek dla Bydgoszczy?
1/odciągnąć studentów z Bydgoskich uczelni do Torunia /niż demograficzny/-
obniżyć konkurencyjność naszych uczeli.
2/ułatwić toruńczykom korzystanie z bydgoskiego lotniska.
itd.
W poprzedniej kadencji wyprowadzono AM a teraz są inne ambitne plany tylko nie
dla NASZEGO MIASTA. CZY KTOŚ WEŹMIE SIĘ W KOŃCU ZA TO ANTYBYDGOSKIE LOBBY W
RATUSZU!!! Gdzie media?!
Już mi się nie chce czytać o parku przemysłowym i tramwaju do Fordonu przecież
to czysta demagogia - NIC NIE ZROBIONO PRZEZ CZTERY LATA POPRZEDNIEJ KADENCJI W
TEJ SPRAWIE. Zaczęto tylko proces odłączania Fordonu od centrum /filia urzędów,
tworzenie odrębnego organizmu miejskiego/ zamiast go przybliżyć - połączyć.
CZY KTOŚ ZWRÓCI NA TO UWAGĘ!!!
DOŚĆ DEGRADACJI MOJEGO MIASTA, ROLICZAJMY RATUSZ Z KAŻDEGO KROKU, KAŻDEJ
WYPOWIEDZI,KAŻDEGO ZAMIARU!!!
MEDIA Z NAMI CZY PRZECIW? WY TEŻ STRACICIE PRACĘ, JAK NIE BEDZIE KOMU KUPOWAĆ
WASZYCH GAZET, OGLĄDAĆ WASZYCH PROGRAMÓW!!!
  Czarna Lista Polskich Doktorow.
Ja osobiscie nie podaje nazwisk w celu "oczernienia"-lecz podaje przyklady
autentyczne-oto jeden z nich:

FORDON-dawne miasto kolo Bydgoszczy,dzis jej dzielnica.Wtej dzielnicy jest
zatrudniony slynny FELCZER ROMAN J.(w roku 1997 mial lat 68)
Malo temu panu musialo byc emerytury,lub musialo byc tyle wolnych miejsc
pracy,ze jeszcze dodatkowo pracowal.(przypomnijmy sobie protesty bezrobotnych)

Otöz ten FELCZER ROMAN J. zatrudniony byl w przychodni zdrowia oraz pelnil
jeszcze dyzury w pogotowiu ratunkowym.Tytulowany byl "PANEM DOKTOREM".
Z czego slynäj w FORDONIE ? a no z tego,ze to "pijak" ktöry daje zwolnienia
lekarskie za pieniädze.

W pogotowiu FELCZER pelnil role "LEKARZA WIZYTOWEGO"-co jest niedopuszczalne.
To na jego dyzurze bylo pijanstwo-ktöre malo tragiczne skutki.

radca

ps.cyt."idz do J. daj 50 zl i masz zwolnienie lekarskie"
cyt. pani z Urzedu Wojewödzkiego:"möj krewny poszedl do J. i möwil,ze niema
pieniedzy,ale dal paczke MALBORO-dostal 3 dni zwolnienia"

radca
  co tam miasto - dla Prezydenta wazne tereny inne
oti napisał:

> "co tam miasto - dla Prezydenta wazne tereny" ???

- dziwie sie poprostu,ze z takiej sprawy robi sie taka sensacje.Co by to bylo-
gdyby oddano do uzytku autostrate ? To juz chyba swieto na caly tydzien ?
Wracajac do prezydenta miasta... to czyz prezydent miasta nie powinien sie
bardziej zajmowac miastem ? Robudowa, inwestycjami,pozyskiwaniem nowych
inwestorow, wspierac lokalna przedsiebiorczosc,zabiegac o tworzenie nowych
miejsc pracy ? ( to tylko czesc tych zyczen )

Od takich sciezek rowerowych na terenie Regionu Kujawsko-Pomorskiego powinien
byc raczej Urzad Wojewodzki.To wojewoda powinien byc tym zainteresowany -
rozwojem Regionu.

Chyba,ze rosna apetyty na stworzenie Metropolii Bydgosko-Torunskiej ?
Lecz to napewno nie nastapi.Moze sa to sposoby na uzyskanie kasy z UE ?

Lecz scieza lub droga rowerowa - to nie jest nic takiego szczegolnego.
To calkiem normalna sprawa - droga jak droga.

Lecz Bydgoszcz sama pozostawia jeszcze wiele do zyczenia.Przykladem tutaj sa
tereny Starego FORDONU i wielw , wiele innych w Bydgoszczy.OKazuje sie,ze
"gospodarz miasta " nie lubi " sprzatac wlasnego podworka " - lecz juz sie
oglada za plot sasiada ?

Torun pozostanie TORUNIEM , a Bydgoszcz - BYDGOSZCZA
i myli sie ten - kto propaganduje polaczenie tych dwoch miast w jeden "twor "

radca

ps. nie jestem tutaj przeciwko "sciezce rowerowej", ale nie jest to ,az tak
wielka sensacja
  www.torun-bydgoszcz.pl - co sądzicie?
Skąd taka licytacja B i T o urzedy?
Obecność każdego urzedu ma wpływ na miasto. Ci ludzie żyją, kupują mieszkania,
napędzają koniunkturę, zmniejszają bezrobocie. Pieniadze z Warszawy idą na
utrzymanie urzędu, a pośrednio na utrzymanie iluś rodzin w mieście. Chodzi też
o prestiż, o wpływ na podejmowane decyzje i uwzglęnianie interesu miasta przy
tych decyzjach.

Ale urzędy zapenianią dzis jedynie 15-25% przyczyn powodzenia, z z czasem
bedzie sie to jeszcze zmniejszac. Wazniejsze od urzedów sa:
- struktura demograficzna (młodość) - tu przoduje Torun
-poziom wyksztalcenia mieszkancow - tu przoduje Torun, ale niewiele gorsza jest
Bydgoszcz
- saldo migracji - jedyne dodatnie to Torun
- poziom inwestycji - tu przoduje Bydgoszcz, niewiele gorszy jest Torun
- poziom wyksztalcenia - liczy sie głównie UMK, ale też ATR
- nowe tereny rozwojowe dla Torunia to Przysiek-Rozgarty, Nieszawki, Lubicz,
Grebocin, Zlotoria, Jar, ok. Polchemu i Towimoru, a dla Bydgoszczy - Osielsko,
Biale Blota, Osowa Góra, Fordon, Ostromecko, Czarnowo
- obecność mediow - oba miasta maja po 3 redakcje gazet, po kilka rozgłośni
radiowych (tu jest rónowaga), Torun ma kilka ogólnbopolskich TV (TVN, TV Trwam,
TV Podróże, Polsat Pogoda), ale tu Bydgoszcz wyprzedza go mobilnym i silnym
studiem TV3 (stąd biorą sie zarzuty o dominacje, pomijanie Torunia na antenie
itp.), teraz ma sie to zmienic i wyrównać.
- przyciaganie studentów - tu dominuje Torun, ale Bydgoszcz tez posiada te cechy
- moda na weekend, wypady, atrakcyjnosć życia i pobytu - przoduje Torun ale
Bydgoszczma atrakcyjna infrastrukture w życiu muzycznym
- turystyka - Torun: Starówka (unesco, to jest perła!), pruskie forty, 4
średniowieczne zamki, obserwatorium, zoo, festiwale , teatr dzieciecy,
planetarium, Golub-Dobrzyn, Ciechocinek, Nieszawa; Bydgoszcz: opera
filharmonia, myslęcinek, teatr, czy zalew Koronowski.

Charakterystyczne, że generalnie we wszystkim przoduja albo T albo B, Włocławek
nie ma niestety wiele do zaoferowania - to nie złośliwość, sam mam ciocię we
Włocławku i wiem, jak jej dzieci uciekają do Torunia za pracą czy studiami.
Myśle, ze mariaż B i T to przyszłość regionu.
  Jest już projekt nowego budżetu Bydgoszczy
ispan napisał:

> Hehe! Dobre! Kto skorzysta na drogach osiedlowych? Na pewno nie ja.

Widac....

I to nawet
> w najmnejszym stopniu. Od tego nie przybedzie nam ani miejsc pracy ani
> czystszego srodowiska. Poziom edukacji sie nie poprawi itp. itd.
> Jedyna korzyscia bedzie wygoda nielicznej grupy mieszkancow i troche glosow na
> Dombrowicza.

Albo pisales to jak byles pijany albo chory. Na Miedzyniu, Piaskach, Osówce, Prądach, Czyzkówku, Flisach, Smukale, Opławcu, Górzyskowie, Biedaszkowie, Fordonie mieszka wiekszosc Bydgoszczan a nie nieliczni.

> Z tego co Ty wiesz i z tego co ja to tak jest. Ale ja postawilem pytanie
> retoryczne, ktore nie musi byc bez sensu. Prezydent mimo wszystko ma duza
> wladze nad podleglymi mu urzedami, ktore to i owo musza wybrac i zatwierdzic.
>

Rady Osiedla to nie urzedy. To jednostki wybierane przez mieszkanców i to wiekszosc dziala jeszcze z przed zeszlorocznych wyborow

> > Zabrac bogatym dac biednym. I ty cos mowiles o swoim liberalizmie
> gospodarczym.
>
> Tej czesci to w ogole nie rozumiem. Oswiec mnie o co Ci chodzi.
>
>

Te twoje zlozeczenie klasie sredniej mieszkajacej na tych osiedlach jest conajmniej zadziwiajace

>
> > Nie po prostu w Bydgoszczy akurat ten problem jak gruntówki przez wiele la
> t
> byl
> > odsuwany na plan dalszy i stad ten problem. Pewnie ci wie wyda to dziwne a
> le n
> > p. na Pradach wiekszosc mieszkancow nie ma kanalizacji i doprowadzonego ga
> zu.
> C
> > o powiesz tym ludziom przez nastepne 20 lat XXI wieku maja sie meczyc?? Ła
> two
> c
> > i mowic czlowieku z centrum.
> >
> I co ma jedno do drugiego. Zrozum, ze na gruntowkach nie skorzysta rozwoj
> miasta i nie skorzysta nawet polowa mieszkancow.

I tu sie mylisz. Lekcewazysz ten problem jak kazdy mieszkaniec Centrum
  Uniwersytet albo uwiąd - polemika
chciałbym odpowiedzieć osobie przedstawiającej sie jako jonk że tramwaj owszem
powstanie w przyszłości ale do fordonu i to jest wazna inwestycja dla miasta
bydgoszczy - a do torunia niekoniecznie bo i po co? widze w twoim poście pełną
finezję zazdrosnego mieszkańca ładnego skądinąd miasta torunia UBKW jaki ładny
skrót który mozna tłumaczyć na przykład Urząd Bezpieczeństwa..reszte sobie
dopisz!po co tak na starcie potraktowałeś uczelnie której de facto nie ma i byc
mozenie postanie? odczuwasz jakieś poczucie zagrożenia? zauważyłem jedno u
nieszkańców torunia ,łącznie z profesorami umk, słyszałem to na własne uszy
jak "wdzięcznie wypowiadali sie na temat ówczesnej wsp szydzenie to było
najlepsze określenie. niby słaba a jdnak jej istnienie nie daje spokoju-po
prostu denerwuje!dopoki nie poszedłem studiowac do torunia lałem cienkim moczem
na kibiców żużla i animozje ale pobyt w toruniu kontakt z paroma osobami z
torunia zarówno pracownikami dydaktycznymi umk jak i gorącymi "patriotami"
pochodzacymi z torunia którzy co wazne studiowali na umk nauczył mnie jednego
trzymac na duzy dystans osoby z pieknego miasta nad drwęcą i wisłą i dobrze na
tym wychodzę.paradoksalnie w swojej pracy przekonuje sie bolesnie na codzień o
cwaniacwtie i pazerności mieszkańców torunia. dla mnie jakaś przyjaźń czy
wspołpraca miast to jest czysta fikcja i abstrakcja.i to na tyle!umk nie jest
nieskazitelna uczelnią, jest na niezłym poziomie, ale ma tez w swoim potencjale
proporcjonalną liczbę oszołomów i osób o delikatnie mówiąc kontrowersyjnym
dorobku.latego radze zanim zaczniesie wchodzić na obce podwórko celem robiena
porzadków proponowałbym zająć się swoim gospodarstwem!
  Jazda do Fordonu z przesiadkami
Ja już swój wysłałam
To mój list do Urzędu Miasta, bez wiary, że coś da, ale może w jedności siła!
Piszcie!

Szanowny Panie Prezydencie!

W związku z opublikowaną dziś w Gazecie Wyborczej informacją, że od lipca
br. mają zostać zlikwidowane linie tzw. "pośpieszne", jako obywatelka miasta i
mieszkanka Fordonu wyrażam swój stanowczy sprzeciw wobec takiej decyzji.
Linie 93 i 94 są jedynymi liniami łączącymi Fordon z centrum miasta. Dojazd
z przesiadką (na marginesie - w związku z planowaną likwidacją linii
tramwajowych nie wiadomo do końca na co się w najbliższym czasie będziemy mieli
przesiadać) oznacza dodatkowe problemy dla mieszkańców Fordonu, przede
wszystkim związane ze znacznym wydłużeniem się czasu podróży, ale również
zwiększoą prawdopodobieństwo zachodzenia sytuacji niebezpiecznych dla
dojeżdżających dzieci, utrudniom życie studentom ATR-u i Akademii Medycznej.
Pragnę Pana Prezydenta poinformować, że są w także w Fordonie ludzie, którzy
muszą odprowadzać dzieci do szkoły. Dłuższy czas dotarcia rodziców do pracy
oznacza dla tych dzieci dodatkowe godziny spędzone w świetlicach! Czy w
związku z planowanymi zmianami weźmie Pan pod uwagę zobligowanie szkół do
przedłużenia czasu pracy świetlic? Nie sądzę, gdyż polityka miasta jest w tej
sytuacji niezykle krótkowzroczna!
Mieszkańcy Fordonu potrzebowaliby zwiększenia racjonalnych połączeń z
centrum, a nie ich ograniczania. Jeżeli już jednak nie umie się czegoś
poprawić, należy chociaż tego nie psuć.
Jeśli likwidacja bezpośrednich połączeń Fordonu z centrum miasta zostanie
przeprowadzona, będę żałowała głosu na Pana oddanego.

Z poważaniem
  Kaufland szczelnie owiany tajemnicą handlową
Kaufland szczelnie owiany tajemnicą handlową
"Niemiecka sieć handlowa ogłasza nabór pracowników w Bydgoszczy. Mimo to nie
do końca wiadomo, gdzie powstaną nowe sklepy i ile ich będzie.
W bydgoskim Powiatowym Urzędzie Pracy wiszą ogłoszenia firmy Kaufland Polska.
Spółka poszukuje sprzedawców, kasjerów, kierowników zmiany, pracowników
działu informacji i kilku innych specjalności. - Łącznie potrzeba około 120
osób - wyjaśnia Piotr Gwóźdź z PUP.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Kaufland zamierza otworzyć w
Bydgoszczy co najmniej trzy sklepy: na Szwederowie, Wyżynach i w Fordonie.
Przedstawiciele nie potwierdzają ani nie zaprzeczają. - Rzeczywiście,
Bydgoszcz jest w kręgu zainteresowania naszej firmy - powiedział Marcin
Knapek, rzecznik prasowy Kaufland Polska. - W przyszłym roku zamierzamy
otworzyć w całym kraju ponad 20 nowych sklepów. Nie mogę zdradzić, ile ich
będzie i gdzie się znajdą. To tajemnica handlowa. Osoby, które chcą u nas
pracować, poznają niezbędne szczegóły na rozmowach kwalifikacyjnych - dodaje.
PUP szuka wśród zarejestrowanych bezrobotnych tych, którzy posiadają
kwalifikacje wymagane przez niemiecką sieć. Liczą się doświadczenie w handlu
i umiejętność obsługi klienta. - Rozsyłamy informacje o ofercie Kauflandu,
zapraszamy na rozmowy kwalifikacyjne i czekamy na odzew - mówi Piotr Gwóźdź.
Specjalne spotkanie kandydatów na pracowników z przedstawicielami firmy
zaplanowano na 10 i 11 stycznia w hotelu „Brda”. Rekrutacja ruszy na dobre,
kiedy szczegóły oferty zostaną ogłoszone na początku miesiąca w reklamach
prasowych. Wiadomo, że osoby,które pomyślnie przejdą kwalifikację, będą
odbywały praktyki w istniejących już sklepach. - 120 osób to sporo. Czy to
oznacza, że w Bydgoszczy powstaną nawet 3-4 sklepy Kaufland? - pytamy. -
Tajemnica handlowa. Bez komentarza - uciął Marcin Knapek. Niemiecka sieć
specjalizuje się w sklepach średniej wielkości, nie są to pełnowymiarowe
markety. Klientów próbuje zdobywać lepszymi warunkami sprzedaży niż w innych
sieciach najtańszych dyskontów.
W Fordonie całą parą idzie przebudowa dawnego MiniMala przy ul.
Skarżyńskiego, kolejnymi potencjalnymi lokalizacjami są Szwederwo (tereny
Modusa) i Wyżyny (niedaleko ul. Ujejskiego)."

No i swietnie. Przybeda kolejne miejsca pracy. Szkoda, ze ratusz dotychczas
raczej "odstraszal" niz "przyciagal" inwestorow. BRAWO!!!
  Osielsko Białe Błota - drugie Łysomice ?
schabzkoscia napisał:

> Ja nie rozumiem po co nam wspolpraca z Toruniem inna, niz udawana dla
> wyciagniecia srodkow z UE :) ? Nasze miasta moga sie dobrze rozwijac osobno.
> Jesli jednak kiedys sie do sibie zblizymy to bardzo dobrze, ale nie robmy z
teg
> o
> celu! Jedyne nasze wspolne interesy to komunikacja miedzy miastami.
Potrzebujem
> y
> czteropasmowej trasy i zakupu nowego taboru dla kolei.
> Jak juz wielokrotnie mowilem, tereny za Wisla nie sa naturalnym miejscem dla
> rozwoju Bydgoszczy, bydgoszczanie nie beda sie tam osiedlac.
> Dbajmy o wlasne interesy, tak jak robi to Torun, a moze zacznie nam cos
> wychodzic. Przestanmy sie ogladac na innych, na wspolprace, na dobro, rownosc,
> sprawiedliwosc i inne farmazony. Zaangazujmy sie w rownorzedna walke z innymi
> osrodkami miejskimi kraju bez zbednych sentymentow i tanich idei. Cackami sie
z
> "partnerstwem" i dwustolecznoscia, marnujac sily na te glupoty.
> To jest moja koncepcja :)

Dobrze prawisz.

Mam w pamięci badania statystyk osiedleń bydgsozczan i torunian w latach 1995-
2002.

Bydgoszczanie zasiedlają:
- w 56% kierunek południowy i południowo-zachodni (Białe Błota i Nowa Wieś
Wielka),
- w 27% kierunek północny (Osielsko, Dobrcz),
- w 16% kierunek północno-zachodni (Sicienko)
- tylko w 1% kierunek wschodni (Solec Kuj., Dąbrowa Chełmińska)

Północno-południowy kierunek zasiedlania okolic Bydgoszczy wynika z
atrakcyjności komunikacyjnej tego kierunku. Podróż z krańców gminy Osielsko czy
Białych Błót do centrum Bydgoszczy do pracy lub na zakupy nie trwa dłużej, niż
z Fordonu czy Osowej Góry.

Toruń zasiedla:
- w 42% kierunek wschodni (Lubicz, Obrowo, Czernikowo),
- w 34% kierunek zachodni (Wielka Nieszawka, Zławieś Wielka),
- w 24% kierunek północny (Łysomice, Łubianka).

Dane statystyczne wg Głównego Urzędu Statystycznego,„Bank Danych Regionalnych”.
  Rzucam hasło - Bydgoszcz-Toruń..
mark napisał(a):

> No tak, ale ciągle mówimy - instytucje, organizacje, zbliżenia, uchwały,
> narady, dekterty, plany, mowy, rozliczenia, ......, urzędy, a to jest chyba
> raczej proces naturalny, bardziej samoistny. Trudno cos tu zadekretować. Wojne
> lub pokój, przyjaźn czy kochanie /hihihi/. Jeśli ludzie sami zdecyduja się
> bywać, robić interesy /zwłaszcza to/ to integracja bedzie postępować.

Święta racja! To tzw. życie, a nie chciejstwo polityków i gadanie/pisanie
miediów zdecyduje. Tak właśnie to zadziałało np. w 3-mieście i działa bezbłędnie
od 60 lat czyli od czasu, gdy z jednej strony "na złość" Gdańskowi rozwinęła się
Gdynia, a z drugiej strony zniknęła granica w Orłowie, gdzie przejeżdżało się z
Polski do Wolnego Miasta Gdańska. Ale...

> [...] A ta odległość??? Od
> mostu w bydgoskim Fordonie do Torunia jest 32 km.

Z całym szaczunkiem, pisanie o 32 km to jest lekka demagogia. A ile jest z
Rubinkowa, czyli ze wschodnich krańców T. - tam mieszka 100 tys.ludzi - do np.
Opery czyli do centrum B.? I ile czasu zabiera pokonanie tej odległości?

Piszesz, że są tacy, co dojeżdżaja do pracy w drugim mieście. OK, widać im się
to opłaca. I bardzo dobrze! Ale... Ile czasu i pieniędzy kosztuje ich poknanie
tych ponad 2000 km w miesiącu? I czy każdego stać na poniesienie takich kosztów?

Dlatego - tak jak pisałem poprzednio - największym, realnym i bardzo przyziemnym
problemem w relacjach B-T jest odległość właśnie. Za mała, żeby kompletnie
"olać" istnienie sąsiada, za duża na intregrację w takim rozumieniu jak
zintegrowane jest 3-miasto.

Sporo zatem wody musi jeszcze upłynąć w Wiśle i Brdzie zanim ludzie NOGAMI (czy
raczej kołami swych samochodów) zagłosują za większą integracją B-T. Albo
przeciwko, któż to wie? Czas pokaże. I tyle. Reszta to próżne gadanie.

K.
  Jakie inwestycje drogowe w 2007 w Bydgoszczy?
Jakie inwestycje drogowe ?
Nie ma jeszcze budżetu, ale są dostępne: Plan Rozwoju Lokalnego i Wieloletni
Plan Inwestycyjny.

Oby tylko ten kto wygra wybory nie zechciał wszystkiego przewracać do góry
nogami i obmyślać samemu - zamiast fachowców - rozwiązań drogowych. Moje obawy
wiążą się z J. Rulewskim na podstawie wysłuchanych debat prasowych.
Tunele tramwajowe pod starówką ?, wieże telewizyjne ?, dworzec międzynarodowych
autobusowych przewozów pasażerskich na Bydgoszcz-Wschód ?
Wszelkie rewolucje planistyczne wymagają wieloletnich przygotowań, zmiany
planów uchwalanych przez Radę Miasta, Studium Uwarunkwoań i Zagospodarowania
miasta, uchwalania decyzji lokalizacyjnych, uzgodnień itd.
O wiele szybciej i sprawniej będzie, jeśli przyszły prezydent będzie po prostu
realizował uchwalone już, zresztą dość ambitne plany, wykorzystując maksymalnie
fundusze europejskie. W tym tkwi recepta na sukces cywilizacyjny Bydgoszczy.
Nie w księżycowych planach, ale skutecznej realizacji tego, co jest na
wyciągnięcie ręki.

Wg zapisów w uchwalonych dokumentach mamy szansę na następujące przedsięwzięcia:
w 2007 r.
-trasa W-Z (84 mln)
-odbudowa wiaduktu na Gdańskiej, remont nawierzchni Gdańskiej (1 km) oraz
skrzyżowanie z Czerkaską (15 mln ?)
-budowa dróg osiedlowych (może z 10 km)
-przebudowa ul. Wyzwolenia
-przebudowa Gdańskiej od Śniadeckich do Chodkiewicza
-budowa ul. Deszczowej od Grunwaldzkiej do Urzędu Celnego (600 m)
-przeudowa Spornej + nowy most w miejsce starego, sygnalizacja świetlna na
skrzyżowaniu z Toruńską.
-remont wiaduktów warszawskich
-budowa ścieżek rowerowych (nieśmiertelne hasło)
-elektroniczny pobór opłat za przejazd komunikacją zbiorową (pierwsze prace,
może złożenie wniosku do UE)
-dokumentacja na Węzeł Wschodni
-złożenie wniosku do UE na trasę kujawską (jeśli konserwator nie zechce
blokować niezbędnej inwestycji na rzecz 360 tys. mieszkańców Bydgoszczy)
-złożenie wniosku do UE na tramwaj do Fordonu (mało realne, ale właśnie to
obiecuje Piotrowska)
-koncepcje: Graniczna, okolice dworca głównego, Nowochemiczna, przebudowa
Toruńskiej, węzeł przy IKEI
-jeśli R. Jasiakiewicz zwycięży w wyborach - przedłużenie ul. Inwalidów do
Wyszyńskiego, wjazd bezkolizyjny pod wiaduktem kolejowym
-ukończenie węzła tras S5/S10 "Stryszek" i przygotowania do odcinka do Białych
Błót
-ukończenie przebudowy okolic Focus Parku i Carrefour
-przebudowa okolic Kauflandu na Szwederowie, druga nitka Solskiego
  Moralność radnej B.
Bo Wiadomości Rudzkie jak braknie rolki papieru super nadają się do ...
poza tym mają limity na "własne" informacje.
tu coś bardziej obiektywnego.

Jak lekarze przejmowali przychodnie
Joanna Bujakiewicz
2003-11-03, ostatnia aktualizacja 2003-11-03 20:10
(...) Tymczasem do „Gazety” zgłosili się oszukani na prywatyzacji pracownicy
przychodni „Gdańskiej”.
W piątek napisaliśmy, jak bydgoska przychodnia "Nowy Fordon" zamieniała się w
spółkę kapitałową. Wbrew uchwale rady miasta nie wszystkich pracowników
dopuszczono do prywatyzacji. Z możliwości nabycia udziałów w spółce zostały
wykluczone m.in. wszystkie pielęgniarki. Ostatecznie gminny majątek przychodni
przejęła kilkuosobowa grupa lekarzy i główna księgowa.

Zastępca prezydenta Bydgoszczy Krzysztof Tadrzak po naszym artykule zobowiązał
dyrektora wydziału nadzoru właścicielskiego i przekształceń własnościowych
Urzędu Miasta Sławomira Paprockiego do ustalenia, czy w trakcie prywatyzacji
przychodni nie doszło do złamania prawa. (...)

Ostatecznie udziałowcami zostało ośmiu lekarzy i dwie pielęgniarki.

Dyrektor przychodni "Gdańskiej", a dziś jej prezes i główny udziałowiec
Małgorzata Świątkowska dziwi się niezadowoleniu pracowników: - Przecież potem
wprowadziliśmy zmianę w statucie i jeden udział mogły kupić dwie albo nawet
cztery osoby na spółkę - tłumaczy. (...)
Ostatecznie pracownicy zgodzili się na prywatyzację przychodni na narzuconych im
zasadach (...)
- Mieli do wyboru albo podpisać lojalkę, albo odejść z pracy.

bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,1757667.html
  Bydgoszcz es ist Polen noch nich verloren
Bydgoszcz es ist Polen noch nich verloren
słaby ten mój niemiecki bo głównie ćwiczyłem go na wahre liebe i heil schmit schow. polski hymn dlatego śmieszy Niemców bo słowo verloren w naszym hymnie uznają za cud tego że ci nieudolni polacy jeszcz się nie zgubili niczym oryginalny książkowy niedorozwinięty forest gump w Pekinie.
Chciałbym żeby ktoś przeczytał panu prezydentowi Dąbrowiczowi moje uwagi:
1) głupotą jest usunięcie zielonej strzałki na spokojnej - teraz 1/3 samochodów zjeżdża w Wojska Polskiego by przeskoczyć Spokoją na Toruńską już za rondem Toruńskim i dojechać do mostu Kazimierza (ten taki nowy za wąski) bo ten stary drewniany jest w remoncie.
2) Ze względu na nową aktywność intelektualną pana od ruchu - rondo Toruńskie jest totalnie zamrożone - niekiedy wszyscy mają czerwone przez 6-10 sekund nic się nie dzieje.
3) ta sama osoba, która nie myślała grzebiąc przy światłach na Toruńskim i Spokojnej konsekwencje zachowuje przy Wiadukcie Warszawskim - wjeżdżając na przemysłową (Bravo Pole! za bydgoskie podejście do kolejności robót niczym w kawale o pędzelkowaniu chorych na hemoroidy i owrzodzenie gardła); dostrzegamy że są tam pasy do nikąd bo na zieloną skarpę wiaduktu. Jadąc z Fordonu na Kamienną będziemy stali na czerwonym świetle (tuż za wiaduktem) przejścia dla pieszych prowadzących od zielonego sklepu z tanim winem. Gdyby np. Eugeniusze od świateł i remontów na przemysłowej dostali urlop, ktoś inteligętniejszy mógłby zamalować pasy do nikąd i przejście z monopolowego (50 metrów dalej jest kolejne przejście tyle że już za zjazdem na Kamienną) i długość korka przed wiaduktem zmniejszyłaby się o 25-30% bo co trzeci czwarty samochód zjeżdża na Kamienną właśnie.

Na koniec – słuchając wypowiedzi Pana Siudy jego poprzedników i kolegów z urzędu – trudno oprzeć się wrażeniu, że po naszym pięknym kraju przemieszcza się on i jego odpowiednicy polonezem caro w kapeluszu. I urzędnicy i politycy miejscy nie starają się o tę pracę dlatego że są szczególnie zdolni czy pracowici – taki jest fakt. Dlatego dziwi mnie dlaczego nie ma konkursów dla taksówkarzy czy mieszkańców na mądrzejsze rozwiązanie komunikacyjne. Skoro stać nas na wywalenie kilkunastu milionów euro na asfalt a gdy ten drogi luksus wystygnie potrafimy co 15 metrów wykopać w nim ohydną dziurę – to dlaczego nie stać nas na kwartalny karnet darmowego parkowania dla mieszkańca, który podpowie coś mało rzutkim urzędnikom ze stajni think tanków Pana Prezydenta?
  Jakimi hasłami powinniśmy promować nasze miasto?
Park Milenijny - w bydgoskim Fordonie
Park na milenium 2004-06-03

W bydgoskim Starym Fordonie powstaje Park Milenijny. Być może
fundusze unijne pozwolą szybciej zakończyć inwestycję.
Po nieczynnej kopalni, która przed laty wydobywała glinę w Starym
Fordonie, nie ma dzisiaj śladu: nad Wisłą powstaje Park Milenijny.
Prace rozpoczęły się trzy lata temu dzięki staraniom Rady Osiedla
Stary Fordon. - Uporządkowano już teren, wytyczono ścieżki spacerowe
i drogę dla rowerów - informuje Hanna Pawlikowska, ogrodnik miejski
w Urzędzie Miasta.
Teraz trwa wielkie koszenie trawy. Niedługo droga zostanie do końca
utwardzona. - Powstanie też plaża, taka sama, jaką pamiętają
najstarsi mieszkańcy dzielnicy, plaża miejska - wyjaśnia Grzegorz
Gaca, radny z Fordonu, jeden z koordynatorów inwestycji. - Znajdzie
się tam też plac zabaw dla dzieci i punkty małej gastronomii.
Plany dotyczące budowy parku są duże, ale środki na ich realizację
ograniczone. Pomagają sponsorzy: bydgoskie markety przekazały około
300 tysięcy złotych. Gminny Fundusz Ochrony Środowiska też wspiera
budowę, ale to i tak kropla w morzu potrzeb.
Jest jednak nadzieja na otrzymanie dodatkowych pieniędzy na
inwestycję. - Do tej pory wydaliśmy na nią prawie 320 tysięcy
złotych - mówi Jan Jaworski, kierownik referatu przygotowania i
realizacji inwestycji w wydziale rozwoju gospodarki i inwestycji
Urzędu Miasta. - Wystąpimy o dofinansowanie z funduszy unijnych.
Park Milenijny znajduje się w Starym Fordonie, za cegielnią nad
Wisłą. Rozpościera się na 15 hektarach.
Katarzyna Piojda GP.

- i jak to wyglada po 8 latach ?

radca
  A co się bydgoscy Żydzi i Wyborcza tak pieniaczą?
A co się bydgoscy Żydzi i Wyborcza tak pieniaczą?
Polski podatnik pokrywał koszty remontu żydowskiej synagogi. Jaki
jest ich interes i co oni mają do nas katolików? My katolicy sami
decydujemy sobie co należy odbudowywać.

Bydgoszcz: Synagogę w Fordonie przykrył dach
15.06.2009.
Lada dzień zakończy się pierwszy etap rewitalizacji fordońskiej
synagogi. Fundacja Yakiza we wrześniu planuje zorganizować pierwszą
imprezę w byłej żydowskiej świątyni. Pod nowym dachem. Żeby
całkowicie wyremontować synagogę, potrzeba jeszcze 6-7 mln zł.
Remont dachu trwał dwa lata i kosztował ok. 800 tys. zł. - Udało się
go zrobić niemal wyłącznie ze środków lokalnych - cieszy się Jacek
Puzinowski, prezes Fundacji Yakiza. Remont sfinansowały urzędy:
miejski, marszałkowski i wojewódzki. 100 tys. zł przekazało
Ministerstwo Kultury.
We wtorek Fundacja oficjalnie im
podziękowała.

Przy synagodze trwają jeszcze prace wykończeniowe, ale najpóźniej za
miesiąc zostanie położona ostatnia dachówka. Remont dachu to
pierwszy krok w rewitalizacji fordońskiej bożnicy. - Bardzo ważny z
dwóch powodów - mówi Puzinowski. - Po pierwsze, trzeba było gmach
przykryć, by nie niszczał przez wilgoć i regularne zalewanie
deszczówką. Po drugie, koniec remontu dachu to przepustka do tego,
by wpuścić ludzi do środka.

Yakiza pierwszą imprezę pod dachem planuje zorganizować we
wrześniu. Właśnie stara się o pozwolenia. Chce zaprosić do synagogi
grupę jazzową, inspirującą się m.in. muzyką klezmerską - Bester
Quartet.

Żeby całkowicie wyremontować budynek, Yakiza potrzebuje jeszcze
6-7 milionów. - Aplikujemy o środki unijne, szukamy sponsorów -
zdradza Puzinowski.

Działania Fundacji wspiera minister Radosław Sikorski, który
objął oficjalny patronat nad rewitalizacją synagogi. - Jego nazwisko
otwiera nam drzwi do potencjalnych sponsorów - mówi prezes Yakizy. -
W najbliższych miesiącach spotkamy się m.in. ze szwajcarskimi
bankowcami z Fundacją Rothschilda w Londynie - zapowiada.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
  Fordon może zostać Kazimierzem Północy
" Park Milenijny w Fordonie " - 4-5 lat temu ?
Park na milenium 2004-06-03

W bydgoskim Starym Fordonie powstaje Park Milenijny. Być może
fundusze unijne pozwolą szybciej zakończyć inwestycję.
Po nieczynnej kopalni, która przed laty wydobywała glinę w Starym
Fordonie, nie ma dzisiaj śladu: nad Wisłą powstaje Park Milenijny.
Prace rozpoczęły się trzy lata temu dzięki staraniom Rady Osiedla
Stary Fordon. - Uporządkowano już teren, wytyczono ścieżki spacerowe
i drogę dla rowerów - informuje Hanna Pawlikowska, ogrodnik miejski
w Urzędzie Miasta.
Teraz trwa wielkie koszenie trawy. Niedługo droga zostanie do końca
utwardzona. - Powstanie też plaża, taka sama, jaką pamiętają
najstarsi mieszkańcy dzielnicy, plaża miejska - wyjaśnia Grzegorz
Gaca, radny z Fordonu, jeden z koordynatorów inwestycji. - Znajdzie
się tam też plac zabaw dla dzieci i punkty małej gastronomii.
Plany dotyczące budowy parku są duże, ale środki na ich realizację
ograniczone. Pomagają sponsorzy: bydgoskie markety przekazały około
300 tysięcy złotych. Gminny Fundusz Ochrony Środowiska też wspiera
budowę, ale to i tak kropla w morzu potrzeb.
Jest jednak nadzieja na otrzymanie dodatkowych pieniędzy na
inwestycję. - Do tej pory wydaliśmy na nią prawie 320 tysięcy
złotych - mówi Jan Jaworski, kierownik referatu przygotowania i
realizacji inwestycji w wydziale rozwoju gospodarki i inwestycji
Urzędu Miasta. - Wystąpimy o dofinansowanie z funduszy unijnych.
Park Milenijny znajduje się w Starym Fordonie, za cegielnią nad
Wisłą. Rozpościera się na 15 hektarach.
Katarzyna Piojda GP.

- i jak widac...nawet tego nie udalo sie wykonac i doprowadzic do
konca ?

...zadaje sobie tylko pytanie : czy te " akcje " - nie sa tylko pod
propagande szykowane ? Zwoluje sie co jakis czas konferencje Prasowe
i roztacza sie wizje - by pojawilo sie w Mediach , jakie to bedzie
wszystko piekne i jak sie pewni politycy " mocno staraja " ?

marnie,oj marnie....

Andrzej Kaniecki
  Będziemy walczyć o tramwaj
yaro291 napisał:

> Nie napisałem nic odkrywczego, raczej podsumowałem to co dotąd działo się wokół
> tramwaju do Fordonu.

To pierwsze zdanie jest skierowane chyba do mnie...? I nadal podtrzymuję to, co
napisałem, ale cieszę się jednak, że ten tekst powstał, bo jest to swoiste
podsumowanie głosów z tego forum i zostało ono zebrane i dzięki Twojemu listowi
do redakcji wydrukowane.

> Wystarczy już nieudolnych rządów i marnowania szans jakie Bydgoszc
> z
> ma w związku z wejściem do UE. Władze miasta nie robią nic, aby przyciągnąć do
> miasta inwestorów, a konkretne pieniądze z funduszy europejskich zatrzymują się
> w Toruniu, bo nie ma komu o nie walczyć. Natomiast jedyne co prezydent blisko
> 400-tysięcznego miasta potrafi, to powiedzieć - nas na to nie stać. Panie
> Prezydencie, jeżeli Pana nie stać na nic więcej, niech Pan zrezygnuje z urzędu.

No, no, no. Jestem pod wrażeniem, że członek Platformy Obywataleskiej
wypowiedział takie słowa. Zwłaszcza, że dotyczą one Dombrowicza, który był
Waszym kandydatem w 2002 roku oraz Całbeckiego, który jest członkiem PO. Ale to
dowodzi jednak, że w PO są ludzie, którym zależy na tym mieście. I uważam, że
warto to sobie zakodować.

>
>
> W najbliższy czwartek 8 listopada o godz. 16 w Klubie za Miedzą - ul.
> Pielęgniarska 17 organizujemy spotkanie dotyczące walki o tramwaj do Fordonu.
> Obecni będą fordońscy radni oraz mieszkańcy, którzy chcę wesprzeć akcję.
> Serdecznie wszystkich zapraszam
>
> Jarosław Kubiak
>
> staryfordon@wp.pl
> 660-794-350

Dziękuję za zaproszenie, ale o jednym nie pomyśleliście. Jak mam przejechać po
pracy z centrum przez Wiadukt Warszawski? W dodatku chętnie najpierw pojechałbym
do domu na obiad, a dopiero potem ruszać na Stary Fordon. Zaś o 16.17 przyjeżdża
na Rynek 81 z Tatrzańskiego...
  Z lotniska do Torunia dotrzesz tylko pociągiem?
andy125 napisała:

> Sytuacja wymknela sie spod kontroli.Jak najszybciej nalezy
wybudowac
> w Toruniu lotnisko,aby mogli mieszkancy tego rozczeniowego
> miasteczka,bez przesiadek dolatywac do stolicy
wojewodztwa.Lotniska
> nalezy wybudowac rowniez w Grudziadzu i Wloclawku.A czm ci zacni
> ludzie roznia sie od mieszkancow Torunia? Niech tez
maja.
> Urzad marszalkowski cierpi na brak pracy i dlatego sa wymyslane,z
> nudow,rozne glupoty.Koleja,z lotniska do centrum miast dojezdzaja
> tylko pracownicy tych lotnisk/ w 90% /Budowa kolei do lotniska to
na
> dzien dzisiejszy zmarnowana kasa.Ktos z internautow wspomnial,ze
> rodziny odwoza samochodami wylatujacych i odbieraja
przylatujacych.A
> jak ktos nie ma rodziny? co wtedy? o moj Boze,bierze Taxi.Niech
sie
> lepiej urzad marszalkowski zajmie bimba do Fordonu,a Pan Panie
> Aldanowicz,niech tych urzednikow przepyta co zrobia dla
> bydgoszczan,ktorzy musza korzystac z chorego systemu A+T.Duzo
zlego
> Pan, o naszym pieknym miescie juz napisal,czas aby Pan, dla tego
> wspanialego i ukochanego,dla nas jedynego,na zawsze miasta rowniez
> cos dobrego zrobil.Na razie widze meke w Pana twarzy,nie jest Pan
> objektywny,Pana artykuly czyta sie wyjatkowo ciezko i brak w nich
> sensu.Pozdrawiam.

Gdyby bydgoskie lotnisko miało taki przerób jak dla przykładu Okęcie
w Warszawie to i moze tor kolejowy miałby sens.Tymczasem z
bydgoskiego lotniska odlatuje kilka samolotów na dzień.I dla
kilkuset pasażerów dziennie - w tym pewnie kilkunastu z Torunia -
marszałek z Torunia jest gotów znaleźć i wyłożyć pieniądze na coś co
absolutnie nie ma najmniejszego sensu.Czytajacy artykuł ma odnieść
wrażenie że oto Toruń wyrasta na Mekkę i cel wszystkich
korzystających z bydgoskiego lotniska.Tutaj trzeba w tym miejscu
mieć żal - nie po raz pierwszy zresztą - do władz Bydgoszczy że nie
potrafią na tyle uzasadnić budowy znacznie bardziej potrzebnego
tramwaju do Fordonu a popierają przedsięwzięcia które tak naprawde
mieszkańcom Bydgoszczy nie przyniosą żadnej korzyści.
  FRENSZKOWKI Klemens
Słynny "Pamiętnik Warmiaka" Klemensa Frenszkowskiego był przechowywany ponad
czterdzieści lat z Zbiorach Specjalnych Ośrodka Badań Naukowych im. Wojciecha
Kętrzyńskiego w Olsztynie. Dziś jest dostępny dla wszystkich dzięki Janie
Chłoscie wydana i udostepniona w formie książki.

Klemens Frenszkowski urodził się w Tułakach k/Barczewa 20 lipca 1899 roku.
Uczęszczał do niemieckich szkół ludowych w Tuławkach i Barczewku, następnie do
gimnazjum w Reszlu. Był świadkiem wielu wydarzeń.

"Przed plebiscytem w 1920 roku, mieszkając w Olsztynie przy ul. Warszawskiej 2,
wiele razy był gosciem w redakcji "Gazety Olsztyńskiej" i rozmawiał z samym
Sewerynem Pienieżnym. Rozmawiał też z Janem Baczewskim pełniący wtedy obowiązki
kierownika Komitetu Plebiscytowego. Obserwował prowokacyjne demonstracje Niemców
i brał udział w pamiętnym koncercie Felksa Nowowiejskiego w sali
"Schlossgarten", przy dzisiejszej ulicy Okopowej. Był świadkiem napadu bojówek
niemieckich na Dom Polski, znajdujący się przy ul Partyzantów i uczestniczył w
uroczytym spotkaniu z przybyłym do Olsztyna 30 maja 1920 roku Janem Kasprowiczem.
W dniu głosowania , naczelnik poczty wyznaczył mu dyżur. Zdołał na krótko wyjśc
z lokalu i zagłosować za Polską. Po plebiscycie otrzymał zwolnienie z pracy.
W październiku 1920 roku wyjechał z Olsztyna. Pracował kolejno w urzędach
pocztowych w Grudziądzu, Lidzbarku Welskim, Koscierzynie, Golubiu, Jabłonowie
Pomorskim i Fordonie.
W momencie wybuchu drugiej wojny światowej był kierownikiem urzędu pocztowego w
Fordonie. Placówkę tą opuścił jako ostatni z urzędników kilka godzin przed
wkroczeniem Niemców. Przeżył naloty niemieckich samolotów i śmierć kilkunastu
mieszkańców Fordonu.
Znalazł schronienie wraz z rodziną w Skierniewicach, gdzie jego szwagier
prowadził zakład zegarmistrzowski. W tym czasie obsługiwał klientów , jak
również pisał Polakom podania po niemiecku oraz listy do obozów koncentracyjnych."

Tero ziyta jeke to só wspomnienie, wspomnienia z życia wziante, take wspomnienie
chtóre nijedni majó w sobzie, tlo nie potrasili tak to łopisać jek Klemens
Frenszkowski. Barzo ciykawie i nie je to komudne.
  TEMATY NIEBEZPIECZNE - TORUŃ 1920-1939 !!!
Warto także pamiętać w 1920 roku kiedy stworzono województwo pomorskie Toruń
nawet nie posiadał odpowiednich gmachów publicznych a siedziba władz
wojewódzkich została zlokalizowana w budynku poniemieckiej szkoły! W tym czasie
Bydgoszcz dysponowała wolnymi gmachami rejencji bydgoskiej (ul. Jagiellońska),
czy dyrekcji kolei (ul. Dworcowa). Było tak na skutek wyprowadzenia z miasta
lub likwidacji prawie wszystkich ważniejszych urzędów i instytucji
regionalnych.

W latach 1920 – 1939 w Toruniu miały swe siedziby następujące instytucje:
Starostwo Krajowe Pomorskie
Sąd Okręgowy
Wojewódzki Sąd Administracyjny
Komenda Wojewódzka Policji Państwowej
Oddział Banku Polskiego
Pomorska Izba Rolnicza
Dowództwo Okręgu Korpusu VIII
Kuratorium Pomorskiego Okręgu Szkolnego
Pomorski Sąd Apelacyjny
Konsulaty Francji, Belgii, oraz Niemiec
Dyrekcja Kolei Państwowych,
Wojewódzki Fundusz Pracy
Pomorskie Towarzystwo Rolnicze,
Korporacja Kupców Chrześcijańskich,
Polski Związek Zachodni
Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości Województwa Pomorskiego
Związek Restauratorów i Hoteli
Naczelna Organizacja Inżynierów,

Z pośród ważniejszych instytucji regionalnych tylko dwie nie były zlokalizowane
w Toruniu. Pomorska Izba Skarbowa mieściła się w Grudziądzu, a Okręgowa
Dyrekcja Poczt i Telegrafów w Bydgoszczy.

Prawie od samego początku podział administracyjny z 1920 traktowano jako
prowizoryczny, nie uwzględniający tradycji historycznych ani struktury państwa.
Zarzucano także, iż za bardzo pokrywa się z dawnymi podziałami zaborców oraz
nie uwzględnia kryteriów ekonomicznych. Już na początku lat dwudziestych
przystąpiono do prac nad planami reformy. Władze Bydgoszczy upatrywały tu
szansę na przywrócenie utraconego statusu ośrodka wyższego niż powiat. W dniu 3
września 1923 władze Bydgoszczy wydały rezolucję skierowaną do władz
centralnych z prośbą zmiany istniejącego podziału administracyjnego i
umieszczenia w mieście siedziby władz wojewódzkich.

Projekty reformy podziału administracyjnego kraju trwały praktycznie już od
początku lat dwudziestych. Kiedy w latach 1923 – 1924 zaczęto głośniej
dyskutować możliwość ewentualnych reform wywołało to duże zaniepokojenie ze
strony Torunia. Między innymi ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej Torunia
Zdzisław Dandelski wyliczył, że Toruń zarabia co najmniej 300 tys. złotych
rocznie z tytułu bycia stolicą województwa. Dyskusje które miały wtedy miejsce,
stały się impulsem do podjęcia gorączkowych prac nad budową gmachów dla urzędów
wojewódzkich w Toruniu. Warto także dodać że o ile torunianie popierali
przyłączenie Bydgoszczy do województwa pomorskiego, o tyle byli zdecydowanie
przeciwni umieszczeniu w Bydgoszczy stolicy województwa. Również Fordon chciał
włączenia do woj. pomorskiego ale tylko pod warunkiem że Bydgoszcz będzie
stolicą województwa.
  Bydgoszcz- inne aglomeracje
to jeszcze ...
Inne aspekty położenia miasta na literkę B. na mapie Polski.

Życie płynie w B.bardzo bezpiecznie jak na 400 tys tłum . To dziwne ,bo
uczelnie tak mizerne jak mało gdzie i dresów procentowo również tak wiele jak
mało gdzie.
Kolega był zachwycony po nocnych wycieczkach do monopolu ,ze bydgoskie dresy w
Fordonie takie miłe : )))
(mieszkaniec Warszawy –nie wpadłby na pomysl nocnego szlajania się po Wawie w
poszukiwaniu flaszki ).

Na ulicach jest więc - w porównaniu ze wszystkimi większymi i sporo
mniejszymi „aglomeracjami” (patrz Włocławek np .) -bezpieczniej . Jak się
chce ,w garnek zawsze można dostać ,ale gdzie indziej można bardzo nie chcieć a
i tak się dostanie . Szanse zupełnie inne. Dużo łatwiej -przebywając w danym
miejscu -wypaśc z kolejki podmiejskiej na trasie Sopot- Gdańsk . Dostać
bejsbolem od kibica Lecha w Poznaniu ,zostać okradzionym do gaci na przystanku
w Warszawie.
Tutaj jakoś nie kradnie się samochodów na stłuczki : ))))))))
Co za zapadła dziura .
Co nie znaczy ,ze się nie kradnie . Niestety przed tą plagą to na wieś nie
uciekniesz.
Gangi wymuszające haracze w naszym mieście też jakieś mizerne . W takim
Chrzanowie to dopiero bal : )))
Ludzie z pistoletami jakoś rzadko po mieście biegają.

Dla mnie -teraz jako ojca -to sama radośc ta dziurowatosć miejsca .
Choć rozumiem Was zamiejscowe studenciaki .Trudno tu sobie wyobrazić karierę i
szmal jaki widac na ulicach stolicy . To miło ,ze Wasze egoistyczne ambicje
a’la Dyzma krzyżują się jeszcze z grodem nad Brdą : )))
Ostatecznie jak zwyciężą ,to nie wrócicie . I w porządku . Ja tu mam jednak
misję : ))))))))
Długoterminową .Dla cierpliwych.

Dalej :
Miasto B. Jako wyrąbane w „lesie” posiada prześliczne tereny ,gdzie łatwo można
znaleźć chwile odosobnienia . Zarówno w lesie jak nad wodą.
Zupełnie inaczej nż w Puszczy Kampinowskiej ,czy plażach trójmieskich (choć
trzeba przyznać ,ze morze to jest to co tygryski lubią najbardziej –nic to
poziom morz się podnosi ,poczekamy ).

Miasto B. Posiada niekompetentną i mierną klasę rządzącą . Tym lepiej dla nas –
następnych. Czasy w których najważniejsze będą kompetencje ,zdolności,wiedza
nadchodzą : )))
Nasze miasto w większosci firm ma organizację pracy rodem z lat 70 –tych . To
się zmieni .I tu również jest szansa.

Miasto B. Posiada historię . Nie spadło na ziemię wczoraj . Nikt nam tego nie
zabierze .Wystarczy ,ze znajdzie się w końcu ktoś kto ją odkurzy .

Miasto B. W przeciwieństwie do wielu innych miast ma potencjał .Nie trzeba tak
wiele by nabrało zupełnie innej klasy . Jest po prostu w 90% zaniedbane
(sródmieście ) ,zapuszczone .
Nigdy nie stanie się Florencją ,ale Bydgoszcz mą widzę całkiem pięknym miastem.

Miasto B. Posiada detale,miejsca niepowtarzalne na skalę kraju .Zwykle
związane z połaczenia architektury i przyrody . Trzeba je tylko
wyeksponować ,ale tego też nikt nam nie zabierze .Chyba ,ze jakiś kretyn np.
obłoży klinkierem i obrzuci „barankiem” cała Bydgoską Wenecję .

To cierpliwie czeka .

p.s. Jak już się zabawiacie w te maile do urzedów ,to starajcie się chociaż o
pozory powagi . Sprawdzajcie przed wysłaniem w Wordzie ,bo ortograf na
ortografie .Sorry ,ze wytykam ,ale skutek bedzie ciut lepszy.

Powodzenia .

p.s.2
Z lenistwa napiszę tutaj choć to było w „Ściąganiu inwestorów” .
Dotyczy pomysłu usadowienia parkingu samochodowego pod płytą Starego
Rynku :
Problem 1 – wysoki poziom wód gruntowych podchodzący okresowo nawet do 0,5
metra od powierzchni rynku
Problem 2 – mnóstwo archeologii – fundamenty i chyba częsciowo zachowane
piwnice gotyckiego ratusza !!!
Problem 3 – świadomosć ,ze pod płytą serca miasta parkują samochody .Fatalna
świadomosć . Ciekawe którędy wyprowadzić wentylacje stamtąd . Śmiesznie
wyglądałyby grzybki radośnie buczące na samym środku rynku.

Problem 4 - Miasto umoczyło spore pieniadze w wielopoziomowy parking za Bankiem
Handlowym. Brak klientów wzmógłby się w momencie wybudowania nowego w dużo
atrakcyjniejszej lokalizacji.
Miasto ma samo sobie robić koło tyłka ???
  ZA ROK "POTOP"
ZA ROK "POTOP"
Do: atomski, cOlo, bator1, MONK, ispn, tytt, Ted@, JotZet, nodorf, pontius,
fin, mysza, fiodor 201

Odlewnicy rzeźb w Speicher w Niemczech zgłaszają gotowość do wykonania
środkowej rzeźby fontanny “Potop”.

Oni obejrzeli rzeźbę znajdującą się w Coburgu w tamt. Parku Róż (Rosengarten).
Orientacyjnie szacują oni koszt za środkową rzeżbę na powyżej 350.000 euro.
Z pozostałymi dwoma, mniejszymi rzeżbami po bokach środkowej i z instalacją w
Bydgoszczy można, myślę, w tej chwili szacować na ogólną sumę poniżej 600.000
euro licząc bardzo konserwatywnie.

Oto tłumaczenie i oryginał niemiecki pisma odlewni:
_____________________________________________

Dot.: rzeźby z bronzu “Potop”

Szanowny Panie Karp,
Otrzymaliśmy z Eifeler Glockengießerei H.A. Mark (Eifelskiej Odlewni Dzwonów
H.A. Mark) Pańskie zapytania.
Wykonanie takiej fontanny [rzeźby z bronzu] nie oznacza technicznie wielkiego
problemu i my chętnie przedstawimy Panu konkretną propozycję.
Do tego potrzebujemy dodatkowe informacje, jak:
dokładna wielkość
stan modelu
miejsce wykonania formy
miejsce montażu
itd.

Dla dokładnej kalkulacji odwiedzimy Pana bez kosztu. Przewidywalibyśmy koszt
wykonania pracy w bronzie [tylko rzeźby] bez fontanny i instalacji wodnej
ponad 350.000 euro.

Cieszylibyśmy się Pańskimi zapytaniami i pozostajemy
z przyjaznym pozdrowieniem
Kunstgießerei Plein GmbH
[Odlewnia Rzeźb Plein GmbH]
________________________________________________

Betr.: Bronzeskulptur -Sintflutbrunnen-

Sehr geehrter Herr Karp,
von der Eifeler Glockengießerei H.A. Mark erhielten wir Ihre Anfrage.
Die Herstellung eines solchen Brunnens bedeutet technich kein großes Problem
und wir unterbreiten Ihnen gerne ein konkretes Angebot.
Dazu benötigen wir allerdings noch weitere Angaben wie:
genaue Größe
Zustand des Modells
Abformort
Montageort
etc.
Zwecks genauer Kalkulation statten wir Ihnen gerne einen unverbindlichen für
Sie kostenfreien
Besuch ab. Preislich sollten Sie jedoch für die Bronzearbeiten ohne
Wasserbecken und Wassertechnik eine Summe oberhalb von 350.000,- EUR vorsehen.
Wir würden uns über Ihre konkrete Anfrage mit ihrer Anschrift freuen und
verbleiben bis dahin.
Mit freundlichen Grüßen
KUNSTGIESSEREI PLEIN GmbH
i.A. Norbert Mart
Kunstgießerei Plein GmbH
Norbert Mart
Bahnhofstr. 69
54662 Speicher
Germany
Tel: +49 65 62 96 73-13
Fax: +49 65 62 96 73-88
Mobil: +49 160 47 40 710
____________________________________________________

Wydział Promocji Miasta Bydgoszczy "ustosunkował się" sztywną odpowiedzią w
lodowatym tonie:

“Dot.: Fontanna “Potop”
Sprawdzono możliwości wykonawcze.
Dokumentacja techniczna znajduje się w biurze Konserwatora Zabytków Miasta
Coburg i tam należy zwracać się w sprawie szczegółów wykonawczych.
W Bydgoszczy była jedynie idea odbudowy lecz nie znaleziono możliwości
realizacji.
Z poważaniem”
etc.
_____________________________________________________

A zatem zakładamy Komitet Odbudowy Fontanny bez Urzędu Miasta, mając
nadzieję, że ten łaskawie wpuści nas na budowę.

Albo, co sądzisz, kolego atomski?

Może też tak się zdarzyć, że my wykonamy kopię bydgoskiego oryginału z
repliki w Coburgu i zdjęć, zjedziemy na miejsce budowy instalować rzeźby, a
tam nam wręczą pisemko: “W Bydgoszczy była jedynie idea odbudowy lecz nie
znaleziono możliwości realizacji. Z poważaniem.” i nie będziemy mieli nawet
miejsca do zładowania rzeźb, osprzętu i narzędzi, bo policja zarzuci nas
mandatami za parkowanie.

My będziemy mieli pieniądze, wcześniej czy później, ze składek albo datków,
ale według koleji rzeczy zaczynamy od szanownych ojców i matek miasta, bo z
nimi będziemy pracować. Na obecnym etapie oni boją się wydatków ze względów
politycznych. Obecny prezydent chiałby dotrzymać obietnicy wyborczej, że
zadba o emerytów i bezpieczeństwo na ulicach i spłaci pożyczki poprzednika, a
nie podejmie kosztownych przedsięwzięć. (Zdaje się, była mowa o tramwaju i
autostradzie do Fordonu.) My przyniesiemy swoje pieniędze.

Tymczsem popatrzmy na piękną fontannę “Potop” w Bydgoszczy:
bydzia.pl/pocztowki/kartka.php?id=108
  Pomniki w Starym FORDONIE
"Synagoga w Fordonie da emerytom mieszkania."
PAŃSTWO W PAŃSTWIE - ŻYDZI W POLSCE

Czy dowiedziałeś się po ostatnim spisie ludności ile jest Żydów w Polsce?

Szymon Szurmiej powiedział w Telewizji Warszawskiej, że 4 miliony i że Żydzi
zamieszkali w Polsce są członkami Światowej Federacji Żydów.

W zasobach archiwalnych MSW znajdują się rejestry 2 milionów i 700 tysięcy, w
czym olbrzymia liczba Żydów ukrywa swoje pochodzenie.

Po 1989 roku większość Żydów nadal zajmuje kluczowe stanowiska w mediach,
kulturze, polityce i gospodarce, blokując dostęp politycznie niepoprawnym
Polakom.

W 1939 roku mieszkało w Polsce 3 miliony posiadających obywatelstwo i około 300
tysięcy przebywających nielegalnie.

Instytut Żydowski w Nowym Jorku założony przez dwóch braci adwokatów z Litwy,
Robinsonów, podał do wierzenia, że w obozach zginęło 3 mln 400 tysięcy, czyli
ponad 100% ludności żydowskiej z przedwojennej ilości w Polsce! Ostatnie
kalkulacje podają 110 tysięcy. Liczbą Instytutu posługiwano się na pokazówkach
norymberskich, żeby sfabrykować podstawę do roszczeń o “reparacje” od Niemców.

Przed 1939 rokiem Żydzi uszli z Polski przed inwazją niemiecka przeważnie do
Związku Sowieckiego. Ilu z nich powróciło przebranych za II Dywizję Piechoty
tzw. Wojska Polskiego?

Jakub Berman i inni żydowscy zbrodniarze wprowadzili władzę "żydokomuny"
terrorem. Wyszkoleni przez NKWD żydowscy zbrodniarze z Sowietów tworzyli 70%
ilości "pracowników" i całe kierownictwo Urzędu Bezpieczeństwa. Za sprawą tych
morderców ludzie ginęli jak za czasów bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1
milion polskich patriotów przeszedl przez ciężkie więzienia i obozy pracy
niewolniczej, jak w kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysięcy wywieziono
do gulagów w Związku Sowieckim – do Kazachstanu i na Syberię - w tym co
najmniej 300 tysięcy inteligencji mogącej utworzyć administrację państwa.
Nieokreśloną liczbę patriotów z AK, NSZ, BCh i opozycję rozstrzelano w
miejscach zamieszkania, zamęczono na śmierć, lub latami trzymano w więzieniach.

W walce z okupantem hitlerowskim zginęło 10% stanu żołnierzy AK. Pod okupacją
sowiecką zginęło 90%.
Żydzi na okupowanych przez Sowietów Kresach szpiclowali i wyszukali opozycję
polską i sporządzili listy w Gminach Żydowskich, według których NKWD
zlikwidowało polskich patriotów.

W 1989 przeprowadzono "holocaust" na narodzie polskim postanowieniem tajnego
rządu żydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Międzynarodowy Fundusz Walutowy
zdewastował kraj "prywatyzacją" i lichwiarskim zadłużeniem przeprowadzonym
głównie przez Żydów Sachsa i Szorosza.

Obecna elita polityczna to dzieci morderców, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski.
Ich rodowód polityczny to KPP, PPR, PZPR, UW i UP.

Żydzi zmienili nazwiska, niektórzy nawet imiona rodziców, posiadają
obywatelstwo tzw. Izraela w Palestynie (np. redaktor “Wprost” napisał w
artykule redakcyjnym: “Jesetm obywatelem Izraela.”), wymuszają politykę
aprobowania zbrodni Szaronów i obecnie pozują na najlepszych Polaków.

Żydzi kształcili się, korzystając z przywilejów w "żydokomunie", a obecnie
kształcą nastepny swój miot wrogi Polsce i Polakom w prywatnych szkolach i
uniwersytetach zgranicznych. Przyklad: Haike Silberstein (Hanna Suchocka) i
Szymon Szimel (K. Skubiszewski).

Aaron Szechter (Adam Michnik) powiedział w telewizji australijskiej, gdzie
wystąpił ostentacyjnie w jarmułce, że Żydzi w Polsce przygotowują ekspansję i
mogą ją zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów.
Wyniki wyborów uległy dystorcji przez zawiłe i pokrętne ordynacje.

Ksiądz prałat Henryk Jankowski postuluje, aby kandydat w wyborach musiał okazać
się świadectwem, że jest Polakiem wywodzącym się z co najmniej trzech pokoleń
polskich i nie ze zdrajców ojczyzny (nie daleko pada jabłko od jabłoni), żeby
Polska była Polską. Na to istnieje precedens Anglii, Izraela, Japonii i Szwecji.

Jednak Żydzi kontrolują 90% prasy a także wydawnictw, telewizji i radia i
urabiają opinie wyborców propagandą. Powodują oni podwójnym standardem prawdy i
dezinformacją zamęt w społeczeństwie, demoralizację, “wyzwolenie od
chrześcijańskich i cywilizacyjnych wartości, podważają katolicyzm, z którego
naród czerpie swoją siłę sprzeciwianiem się naukom Kościola itd. W Polsce, jak
w USA, obowiązuje “political correctness”, “poprawność polityczna”. "Gazeta
Wyborcza" i "Nie" to gazety żydowskie. Żydostwo stworzyło państwo w państwie.

Unia Wolności jest partią żydowską.

Inne partie są zinfiltratrowane przez manipulatorów żydowskich.

2 tysiące(?) agentów Mossadu spenetrowało gospodarkę i politykę.

Żydostwo w Polsce stanowi państwo w państwie.
  Palac Mlodziezy na czaszkach i piszczelach ojcow
Gość portalu: Barbarzynstwo! napisał(a):

> Gosc portalu polynomial napisal:
> > Nie tak dawno widzialem te "spalone" germanica
> > na pólkach WiMBP, w liczbie kilkutysięcy vol.
> > Spoczywaja sobie cichutko i bezpiecznie.
> > Takze czesc prusackiej puscizny literackiej
> > jest przechowywana w likwidowanej
> > obecnie Bibliotece Rolniczej przy ul. Weyssenhoffa.
>
> Potwierdzasz to, co napisalem.

A napisałeś, że poniemieckie książki zostały spalone. Ja twierdzę, iż stoją na
półkach WiMBP. Sam je tam tam widziałem. Gdzie tu potwierdzenie?!
>
> 1. Czesc "germanic-ow", jak je nazywasz, pozostala w Bibliotece Miejskiej przy
> ul. Dlugiej nie
> spalona.

Dobrze, dobrze... Zmiana wersji. :D
Ale nie wypozyczano jej, nie byla ona wniesiona do katalogu, czyli mog
> les awanturowac
> sie w wypozyczalni Biblioteki, a nie wypozyczono ci nic z tego. Tlumaczeniem by
> lo: tylko na
> specjalne zezwolenie dyrektora dla pracownikow naukowych dla konkretnej pracy
> naukowo-badawczej i na potwierdzajace zaswiadczenie z placowki naukowej .

Tak. Nie wypożycza się do domu książek wydanych przed 1945 rokiem. Ale to tylko
jeden jedyny powód. Co do dostępności księgozbioru i jego skatalogowania, to
jest on dostępny bez specjalnych zezwoleń w czytelni (po złożeniu rewersu p.
bibliotekarka przyniesie) i skatalogowany. :D Trzeba tylko poszukać.
Do niedawna był jeszcze mały problem gdyż książki należało zamawiać z
kilkudniowym wyprzedzeniem. Spowodowane to było lokalizacją księgozbioru we
Fordonie.
Specjalne zewolenia uzyskuje się na przeglądanie starodruków (bernardina).

>
> 2. Byly wypozyczane natomiast w oryginale poezje Zyda Heinricha Heine-go, lub p
> owiesci Zyda
> Thomasa Manna.
>
> 3. Dlaczego nie spalono wszystkiego, zapytaj Jerzego Niesiobedzkiego, jezeli pr
> zyzna sie, co
> zrobil, albo bylego dyrektora Biblioteki.

Którego dyrektora biblioteki?

> Ponadto - pomocnik Niesiobedzkiego w Urzedzie Kontroli Widowisk, Publikacji, Ra
> dia i Prasy przy
> ul. Paderewskiego 10 moze ci opowiedziec o przebiegu calej akcji, bo on na rown
> i z Niesiobedzkim
> werbowal robotnikow i dopilnowal, by zaden nie zabral ksiazek do domu.
>
> 4. Nie wiedzialem o ksiazkach niemieckich w bibliotece instytutu rolniczego. Na
> pewno nie
> znajduja sie tam dziela literackie, a tylko podreczniki rolnictwa i prace nauk
> owe dla waskiego i
> nielicznego grona czytelnikow, czego nie sprawdziles, a to wielka roznica.

Skąd wiesz, ze nie sprawdziłem? Nie znasz mnie i nic nie możesz o mnie
powiedzieć.To po pierwsze.
Po drugie nie pisałem o Bibliotece "Instytutu Rolniczego" jak nazywasz i która
się mieści przy ul. Bernardyńskiej, a o Centralnej Bibliotece Rolniczej przy
ul.Weyssenhoffa. To dwie różne biblioteki. Nie sprawdziłeś, a tworzysz jakieś
"argumenty"
Nie twierdziłem, że w likwidowanej Centralnej Bibliotece Rolniczej jest
litertura piękna. Raczej sama nazwa tej biblioteki określa dziedzinę
gromadzonych zbiorów.
>
> Summa summarum: bzdurzysz.

Ja też pozdrawiam! :D
>
> Powodzenia

Polynomial-C
  ankieta: Co wam się nie podoba w Bydgoszczy?
Ty masz sile,tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy
Jak Urzad Miasta przesunie kraweznik o metr, to gazety pisza, ze zbudowano autostrade do
Fordonu.

Bydgoszczy nalezy sie kilka miliardow dolarow odszkodowan od Niemcow i Zydow.

Dopoki nie bedzie szybkiego polaczenia kolejowego z Berlinem przez Poznan, Bydgoszcz bedzie
Kopciuszkiem.

W Niemczech sa uniwersytety na poziomie swiatowym. Nalezy zadbac, aby Rada i Urzad Miasta
wystepily do rzadu warszawskiego, a nawet do Brukseli bezposrednio w razie ociagania sie w
Warszawie, z kategorycznym zadaniem zaplaty tych kilku miliardow.

Rzad warszawski winien zapewnic 2 mln polskim studentom oplaty studiow, zakwaterowanie,
stypendia i obsluge tutorow w miejscu studiow w Niemczech.

W Polsce nie ma jednego uniwersytetu czy politechniki, ktory by przygotowal abiturientow do
zarobkowania w uprzemyslowionych krajach Zachodu.

Istnieje szansa, ale musisz po nia siegnac.

Wedlug planu Klubu Rzymskiego ludnosc tubylcza w Polsce bedzie zredukowana w kilkunastu do
12-14 mln i stopniowo zastepowana osadnikami zydowskimi. Na to trzeba Twojej zdecydowanej
odpowiedzi, a nie sztukowania to tu tam.

Pieniadze sa, tylko trzeba o nie walczyc.

Jezeli chcesz mieszkac w Bydgoszczy, to musisz sie zorganbizowac poza Urzedem i Rada Miasta,
bo one bez Twojego poparcia tez niewiele moga poza zmienianiem trasy autobusow, ktorymi
bedziesz dojezdzal do pracy (jezeli ja utrzymasz).

Od 1 maja istnieje szansa nawiazania przyjazni z niemieckimi patriotami poza szujstwem
zydobojskim w rzadzie federalnym. Niemcy sa zakompleksieni przegrana wojna, ale jak im dodasz
otuchy, to zobaczysz, ze w jednosci sila.

Na poczatek nalezaloby usunac Zydow z Polski, bo oni sa zorganizowanym panstwem w panstwie,
w czym wprawili sie od roku 1016, kiedy przybyli do Europy z rozbitej Kazarii. Nie ma takiej sily w
Bydgoszczy, zeby im sie przeciwstawic, poniewaz katolicy kieruja sie sumieniem. Oni maja kadre
wyszkolonych na najlepszych uczelniach za Twoje i innych podatnikow pieniadze i choc to nacja
miernot, to ich dziesieciowiekowa organizacja wciaz bedzie miala oszukancza przewage nad
garstka zapalencow katolickich.

Nie licz na urzadzenie sie samemu przez dorobienie na pracy na czarno w Niemczech czy w
Chicago. W Niemczech zwiazki zawodowe przeprowadzily utrudnienia administracyjne i zakazy, a
inspektorzy regularnie przeczesuja kuchnie reastauracji, prywatne domy, lasy, pola, czy budowy
nakladajac na pracodawcow grzywny.

I pomysl, jakie ma byc Twoje zycie. Takie sztukowane z wypraw gastarbeiterskich? Czy nie stac
Cie na odrobine walki o godnosc wlasna i dostatnie zycie?

Zauwaz, ze co trzeci Polak zyje zagranica. Kto cos potrafil, mial inbicjatywe, wyjechal, byle byc
daleko od lenistwa i poddanstwa masy indolentow.
  Moraly starego swiszczypaly. A jednak. . .
Moraly starego swiszczypaly. A jednak. . .
Jak Urzad Miasta przesunie kraweznik o metr, to gazety pisza, ze zbudowano autostrade do
Fordonu.

Bydgoszczy nalezy sie kilka miliardow dolarow odszkodowan od Niemcow i Zydow.

Dopoki nie bedzie szybkiego polaczenia kolejowego z Berlinem przez Poznan, Bydgoszcz bedzie
Kopciuszkiem.

W Niemczech sa uniwersytety na poziomie swiatowym. Nalezy zadbac, aby Rada i Urzad Miasta
wystepily do rzadu warszawskiego, a nawet do Brukseli bezposrednio w razie ociagania sie w
Warszawie, z kategorycznym zadaniem zaplaty tych kilku miliardow.

Rzad warszawski winien zapewnic 2 mln polskim studentom oplaty studiow, zakwaterowanie,
stypendia i obsluge tutorow w miejscu studiow w Niemczech.

W Polsce nie ma jednego uniwersytetu czy politechniki, ktory by przygotowal abiturientow do
zarobkowania w uprzemyslowionych krajach Zachodu.

Istnieje szansa, ale musisz po nia siegnac.

Wedlug planu Klubu Rzymskiego ludnosc tubylcza w Polsce bedzie zredukowana w kilkunastu do
12-14 mln i stopniowo zastepowana osadnikami zydowskimi. Na to trzeba Twojej
zdecydowanej odpowiedzi, a nie sztukowania to tu tam.

Pieniadze sa, tylko trzeba o nie walczyc.

Jezeli chcesz mieszkac w Bydgoszczy, to musisz sie zorganbizowac poza Urzedem i Rada
Miasta, bo one bez Twojego poparcia tez niewiele moga poza zmienianiem trasy autobusow,
ktorymi bedziesz dojezdzal do pracy (jezeli ja utrzymasz).

Od 1 maja istnieje szansa nawiazania przyjazni z niemieckimi patriotami poza szujstwem
zydobojskim w rzadzie federalnym. Niemcy sa zakompleksieni przegrana wojna, ale jak im
dodasz otuchy, to zobaczysz, ze w jednosci sila.

Na poczatek nalezaloby usunac Zydow z Polski, bo oni sa zorganizowanym panstwem w
panstwie, w czym wprawili sie od roku 1016, kiedy przybyli do Europy z rozbitej Kazarii. Nie ma
takiej sily w Bydgoszczy, zeby im sie przeciwstawic, poniewaz katolicy kieruja sie sumieniem.
Oni maja kadre wyszkolonych na najlepszych uczelniach za Twoje i innych podatnikow
pieniadze i choc to nacja miernot, to ich dziesieciowiekowa organizacja wciaz bedzie miala
oszukancza przewage nad garstka zapalencow katolickich.

Nie licz na urzadzenie sie samemu przez dorobienie na pracy na czarno w Niemczech czy w
Chicago. W Niemczech zwiazki zawodowe przeprowadzily utrudnienia administracyjne i zakazy,
a inspektorzy regularnie przeczesuja kuchnie reastauracji, prywatne domy, lasy, pola, czy
budowy nakladajac na pracodawcow grzywny.

I pomysl, jakie jest Twoje zycie, takie sztukowane z wypraw gastarbeiterskich. Czy nie stac cie
na odrobine walki o godnosc wlasna i dostatnie zycie?

Zauwaz, ze co trzeci Polak zyje zagranica. Kto cos potrafil, mial inbicjatywe wyjechal, byle byc
daleko od lenistwa i poddanstwa masy indolentow.
  Komunikacja miejska ma być lepsza
jeżeli chodzi o mundury to byłby fajny pomysł ale nie na obecna sytuacje. MZK
co przypominam od kilku lat spłaca kredyt zaciągnięty na zakup VOLVO i będzie
go jeszcze spłacać. Wiem od kierowcy MZK że jakieś dwa - trzy lata temu obcieli
im pensje o 300 złotych z dnia na dzień aby szukać oszczędności celem spłaty
kredytu. Kiedys kierowcy i motoniczy jeździli w jednolitych uniformach ale to
było ładnych parę lat temu! przy obecnej mizerii MZK ten wydatek to byłby
zbytni lusksus!
a wracając do linii tramwajowych no cóż w ostatnich latach się jedynie
likwiduje co wiąże się z koniecznością wprowadzenia w zastępstwie linii
autobusowych! najpier skasowano tory na grunwaldzkiej odchodzące od ronda
grunwaldzkiego które docierały aż do pierwszego wiaduktu nad grunwaldzką!
Jeszcze większą głupotą była likwidacja torowiska na ul. Dworcowej. Powoływano
się przy tym na to że tzw prądy błądzące będące ubocznym efektem eksploatacji
trakcji tramwajowej niszczą infrastrukturę podziemna a przede wszystkim rury
gazowe. Sugerowano wręcz grożbę eksplozji w przypadku niezamknięcia ruchu na
Dworcowej. Najlepszy numer jest taki że przy obecnej technologi produkcji rur
jak i zastosowania tzw cichego toru na dworcowej TEMATU ZAGROŻEŃ NIE MA! ale
spece z ZDMKiP już zdążyli torowisko w znakomitej części wyrwać " z
korzeniami" ul. Dworocowej. A sięgając dalej wstecz biegły tory przez Mostową
na Stary Rynek i był rozjazdy na Długiej w kierunku Babiej Wsi i Nowego Rynku.
Przy zachowaniu tych tras do dziś stanowiłby ten układ doskonałą podstawę do
rozwoju komunikacji tramwajowej przede wszystkim w kierunku Błonia i Ronda
Kujawskiego./ DZIEKI TEMU DOSTĘP DO NA PRZYKŁAD URZEDU MIEJSKIEGO, SĄDU CZY
SĄDU ADMINISTRACYJNEGO BYŁBY LEPSZY, a z drugiej strony straciłyby rację bytu
takie linie autobusowe jak 79,62,61,94,93 / Dawniej czwórka jeździła na trasie
Stadion Zawiszy Dworzec PKP poprzez Dworcową i wówczas Leśne miało dokonałę
połączenie z Dworcem. NAJWIĘKSZYM BŁĘDEM POPEŁNIANYM PRZEZ DECYDENTÓW W SPRAWIE
TRAMWAJÓW SĄ BŁYSKAWICZNE DECYZJE O LIKWIDACJI LINII TRAMWAJOWYCH A CO GORSZA
ZARAZ ZA TYM IDZIE DEMONTAŻ TOROWISK!
Niestety obecna ekipa w tym temacie podtrzymuje tradycje oto sam prezydent
jakieś dwa - trzy miesiące temu wręcz zaproponował na łamach prasy likwidację
trakcji tramwajowej na odcinku od Ronda Fordońskiego do Wyścigowej bo jak
określił te tory prowadza donikąd. Idąc dalej proponował likwidację linii
tramwajowych nr 3 i 4. Bodajże także 9. Jedynka miała jeżdzic na trasie
czwórki. Skutkiem takiej decyzji byłby poczatek likwidacji trakcji tramwajowej
wogóle ponieważ ilość osób korzystających z tramwajów skurczyłaby się o
mieszkańców Fordonu korzystających z pętli przy Wyścigowej i Bartodziej
korzystających z przystanków przy ul. Fordońskiej. Faktycznie trakcja
tramwajowa byłaby dla osób mająych pracę lub sprawy do załatwienia w
Sródmieściu a mieszkających na części Skarpy Południowej i w Łęgnowie
Oczywiście w to miejsce trzebaby wprowadzic autobusy na dotychczasowych liniach
bądź stworzyć wręcz nowe linie autobusowe! Gdzie więc jest tu oszczędność?
Przy obecnym układzie drogowym, ilości pojazdów znajdujących się w ciągu dnia
na drogach i wystepujących tzw szczytach komunikacyjnych - szczególnie w piatki
i przed długimi świetami komunikacja tramwajowa wygrywa z autobusami. Jest
smutne że nie dostrzegaja tego włodarze miasta i muszę powoływać kolejnych
ekspertów. Eksperyzy w tej sprawie były i to niejedna. Taka postawa urzedników
magistrackich wskazuje na bardzo groźną i niebezpieczna chorobę leczona metodą
radykalną zwana cięciem wyborczym. Ta jednostka chorobowa to jakże czesto
wystepujący u urzędników "zespół oderwania od rzeczywistości". to tyle.
  & & #35 8364; na układ drogowy wokół ikei
& & #35 8364; na układ drogowy wokół ikei

taki przykład z bydgoszczy:

Budowa Ikei ruszy najwcześniej za rok
ks 26-09-2003, ostatnia aktualizacja 26-09-2003 18:52

Bydgoski sklep szwedzkiego koncernu Ikea będzie jednym z pierwszych na
świecie, zgodnych z udoskonaloną koncepcją jego działania. Potrzeba jednak
jeszcze przynajmniej roku, by na terenie dawnego Rometu rozpoczęły się prace
budowlane

Rozmowy z władzami miasta Ikea rozpoczęła ponad trzy lata temu. Przeciągające
się negocjacje opóźniały realizację przedsięwzięcia. Półtora roku temu
koncern zawarł porozumienie z zarządem miasta, w którym zobowiązał się do
wykonania przebudowy układu komunikacyjnego w okolicy miejsca, gdzie zbuduje
centrum handlowe. Pierwszy etap inwestor ma za sobą: wyburzył budynki
należące kiedyś do Rometu. Materiały budowlane podzielono na trzy grupy:
beton będzie użyty do budowy dróg wokół marketu, metalowe konstrukcje
pojechały na złomowisko, a azbestowe dach i zaolejone posadzki do utylizacji.

Wczoraj przedstawiciele koncernu przyjechali do ratusza. - Nie było mowy o
konkretach, tylko uzupełnili dokumentację potrzebną do realizacji kolejnych
etapów inwestycji - mówi Robert Jaworski, dyrektor wydziału administracji
budowlanej Urzędu Miasta.

Spółka wzięła na siebie koszt modernizacji układu drogowego w swoim
sąsiedztwie. Prace w sumie pochłoną 16-17 mln zł. Na Ikei spoczywa przebudowa
węzła Fordońskiego, budowa wiaduktu ze ślimakami przypominającego ten przy
Auchan, budowa ulicy prowadzącej w głąb terenów Rometu i jezdni łączącej ul.
Wiślaną z Łowicką. Dodatkowo przekazuje na rzecz miasta grant w wysokości 1
mln zł. Na konto wpłynęło już 650 tys. zł, które przeznaczone są na
dofinansowanie kładki dla pieszych przy ul. Fordońskiej i cele oświatowe.
Pozostałe 350 tys. zł będzie wpłacone, gdy koncern uzyska pozwolenie na
budowę. Zanim to nastąpi, musi jeszcze uregulować sprawę własności gruntów,
na których powstanie sklep. Nie wszystkie tereny są już bowiem formalnie
własnością Ikei. Rzeczniczka koncernu, Joanna Łozińska, zdradziła, co jeszcze
opóźnia działania firmy w Bydgoszczy: - Od nowa szacujemy koszty inwestycji i
aktualizujemy stworzony już dość dawno biznesplan. W ramach kilku programów
pilotowych na świecie trwają prace dotyczące możliwości zastosowania nowej,
udoskonalonej koncepcji funkcjonowania domu meblowego Ikea i jej zastosowania
na rynku bydgoskim. Więcej na ten temat będziemy mogli powiedzieć za dwa
miesiące.

Jeśli przebudowa drogi ruszy wiosną przyszłego roku, jesienią zaczną się
prace na placu budowy. Wzniesienie i wyposażenie marketu o powierzchni 20
tys. m kw. trwać będzie równy rok. Bydgoszczanie będą więc mogli przestać
jeździć na zakupy do Ikei w innych miastach najwcześniej jesienią 2005 roku.
  CZARNA DATA - 1 wrzesień 2002 !!!!!!!
CZARNA DATA - 1 wrzesień 2002 !!!!!!!
1 września 2002 roku Nasze "Kochane " PKP po raz kolejny zawiesza ( czytaj
likwiduje !!!!!! ) pociągi w Kujawsko -Pomorskim na trasie :

. Wierzchucin - Lipowa Tucholska (6 pociągów),
. Inowrocław - Żnin (13 pociągów),
. Bydgoszcz Wschód - Bydgoszcz Fordon (8 pociągów rel. Bydgoszcz Gł. -
Bydgoszcz Fordon - Bydgoszcz Gł.),
. Laskowice Pomorskie - Szlachta (7 pociągów),
. Bydgoszcz Gł. - Kcynia (9 pociągów).
Oznacza to całkowitą likwidację na w/w trasach !!!

Zawiesza się również następujące pociągi:

1. nr poc. 40140 rel. Toruń Gł. (odj. 8:53) - Włocławek (przyj. 9:45);
2. nr poc. 57441 rel. Włocławek - Piła Gł. zawiesza sie na odc. Włocławek
(odj. 9:52) - Toruń Gł. (przyj. 10:44);
3. nr poc. 51232 rel. Toruń Gł - Kaliska Kuj./Kutno zawiesza się na odc.
Włocławek (odj.7:34) - Kaliska Kuj. (przyj. 7:59) / Kutno (przyj. 8:29);
4. nr poc. 51332 rel. Kaliska Kuj. (odj. 9:09) - Kutno (przyj. 9:39);
5. nr poc. 15245 rel. Kutno - Toruń Gł. zawiesza się na odc. Kutno (odj.
10:05) - Włocławek (przyj. 10:58);
6. nr poc. 20331 rel. Inowrocław (odj. 4:38) - Bydgoszcz Gł. (przyj. 5:27);
7. nr poc. 20342 rel. Bydgoszcz Gł. (odj. 22:41) - Inowrocław (23:25);
8. nr poc. 55041 rel. Toruń Gł. (odj. 22:50) - Chełmża (przyj. 23:22);
9. nr poc. 19240 rel. Grudziądz (odj. 22:30) - Jabłonowo Pom. (przyj. 23:05);
10. nr poc. 1943 rel. Grudziądz (odj. 20:16) - Laskowice Pom. (przyj. 20:48);
11. nr 1948 rel. Laskowice Pom. (odj. 10:20) - Grudziądz (przyj. 10:49);
12. nr 30321 rel. Mogilno (odj. 19:46) - Inowrocław (przyj. 20:11);
13. nr 20336 rel. Bydgoszcz Gł. - Mogilno zawiesza sie na odc. Inowrocław
(odj. 18:56) - Mogilno (przyj. 19:22);
14. nr 1922 rel. Chojnice (odj. 19:44) - Laskowice Pom. (odj. 21:16);
15. nr 1923 rel. Laskowice Pom. (odj. 19:59) - Chojnice (przyj. 21:41);
16. nr 19724 rel. Chojnice - Jabłonowo Pom. na odc. Chojnice (odj. 7:58) -
Laskowice Pom. (przyj. 9:31);
17. nr 1921 rel. Jabłonowo Pom. - Chojnice na odc. Laskowice Pom. (odj.
12:36) - Chojnice (przyj. 14:13).

Z pociągów pośpiesznych:
18. Nocny pociąg rel. Warszawa Wsch./Łódź Kal. - Kołobrzeg/Kostrzyn (przez
Toruń Gł., Bydgoszcz Gł.) od dnia 02/03.IX nie będzie prowadził grupy
wagonów z Łodzi Kal., zaś od dnia 20/21.IX będzie kursował tylko w relacji
Warszawa Wsch. - Kostrzyn (bez grupy wagonów do Kołobrzegu),
19. nocny pociąg rel. Kołobrzeg/Kostrzyn - Warszawa Wsch./Łódź Kal. (przez
Bydgoszcz Gł., Toruń Gł.) od dnia 03/04.IX nie będzie prowadził grupy
wagonów do Łodzi Kal., zaś od dnia 19/20.IX będzie kursował tylko w relacji
Kostrzyn - Warszawa Wsch. (bez grupy wagonów z Kołobrzegu).

lista jeszcze nie zakończona a z dnia na dzień PKP TYLKO dopisuje do niej
kolejne kursy do zawieszenia !!!!

Kochane PKP - dość tych świństw - a władze Urzędu Marszałkowskiego niech
zaczną Coś robić w tej kwestii przejazdów lokalnych, gdyż mówienie o zakupie
Autobusów Szynowowych to ... a potem powiedzą że nie ma już całej
infrastruktury ... ZGROZA !!!!!
  [pr] Byd - Wóz albo przewóz z tramwajem do Fordonu
[pr] Byd - Wóz albo przewóz z tramwajem do Fordonu
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4019186.html
Wóz albo przewóz z tramwajem do Fordonu
Krzysztof Aładowicz
2007-03-27, ostatnia aktualizacja 2007-03-27 20:33

Ratusz przekonał się do budowy linii tramwajowej do Fordonu. Gigantyczna
inwestycja znalazła się na liście inwestycji za unijne dotacje
"Gazeta" dotarła do ratuszowego dokumentu z wykazem tych projektów.
Sporządzenie listy poprzedziła żmudna praca urzędników. Sprawdzali przede
wszystkim, na jakie zadania wystarczy pieniędzy z budżetu miasta. Bo bez
własnego wkładu nie ma co liczyć na dotację.

Ostatecznie na liście znalazło się 16 inwestycji. Największą jest budowa
tramwaju do bydgoskiej sypialni - Fordonu. Szacuje się, że będzie kosztowała
411 mln zł.

- W zasadzie nie ma innego wyjścia. Żeby poprawić komunikację z tą
dzielnicą, musimy się zdecydować na ten krok - wyjaśnia zastępca prezydenta
Lucyna Kojder-Szweda.

Drogowcy już zlecili przygotowywanie dokumentów potrzebnych do starań o
dofinansowanie. Wiadomo, że będziemy występowali o pieniądze w ramach
rządowego programu "Infrastruktura i Środowisko". Koszt zadania znacznie
przekracza bowiem możliwości programów regionalnych.

- Trudno na razie przewidzieć, kiedy złożymy wniosek o dotację, bo nie ma
jeszcze szczegółowych rozporządzeń w tej sprawie. Jeśli wystarczy do tego
tylko studium wykonalności, to będziemy gotowi w przyszłym roku. Natomiast
jeżeli będzie wymagany projekt budowlany, to, niestety, ten proces się
wydłuży - tłumaczy Kojder-Szweda.

Pozostaje pytanie, czy Unia da nam pieniądze na tak drogą inwestycję? Jacek
Kajczuk, główny inżynier ruchu drogowego i transportu publicznego ZDMiKP
przekonuje, że takie projekty cieszą się dużym uznaniem Brukseli. - Wiele
miast w Europie korzystało z takiej pomocy. Tramwaj odciąży ruch
samochodowy, pozytywnie wpłynie na ochronę środowiska. Musimy się spieszyć,
bo o pieniądze na budowę linii tramwajowych chcą się starać również inne
polskie miasta. Konkurencja będzie duża - uważa.

Zapał studzi nieco prezydent Konstanty Dombrowicz, który nie jest w stu
procentach przekonany do tej inwestycji. - To wciąż sprawa otwarta.
Ostateczne decyzje zapadną bliżej połowy roku - wyjaśnia jego rzecznik Beata
Kokoszczyńska.

Ratusz bierze pod uwagę również wariant, że nie dostaniemy unijnych
pieniędzy. Myśli o znalezienie wtedy prywatnego inwestora, który mógłby
wejść do spółki z miastem.

Oprócz budowy linii tramwajowej do Fordonu, na liście projektów
inwestycyjnych, na które miasto chce pozyskać unijne dotacje, znalazły się
m.in. . przebudowa wiaduktów warszawskich, koszt inwestycji 20,1 mln zł,
termin realizacji do 2008 r. . odbudowa wiaduktu przy ul. Gdańskiej, 16,3
mln zł, 2007-2008 . przebudowa Zbożowego Rynku i budowa linii tramwajowej w
ciągu ul. Kujawskiej, 70,3 mln zł, 2008-2010 . budowa Węzła Wschodniego, 50
mln zł, 2008-2010 . przebudowa ul. Spornej, 10,4 mln zł, 2008-2009 .
przebudowa ul. Gdańskiej od Śniadeckich do Kamiennej, 3 mln zł, 2008-2009 .
budowa ul. Deszczowej od Grunwaldzkiej do urzędu celnego, 5 mln zł,
2009-2010 . budowa drugiej jezdni Trasy W-Z od ul. Sygnałowej do
Grunwaldzkiej, 100 mln zł, 2010-2015 . budowa mostu na przedłużeniu ul.
Ogińskiego z dojazdem do Toruńskiej, 50 mln zł, 2010-2012 . przebudowa
Teatru Polskiego, 24 mln zł, 2008-2010 . trzeci etap rewitalizacji Wyspy
Młyńskiej z zagospodarowaniem zieleni i nabrzeży, 21 mln zł, 2008-2009.
  Powiększenie Bydgoszczy!
Artykuł z pomorskiej
Duuże miasto

Czy Toruń powinien poszerzyć się o sąsiednie gminy? Z punktu widzenia miasta
korzyści są oczywiste. Czy uda się przekonać do tego pomysłu mieszkańców
sąsiadujących gmin? Będzie trudno, bo gminne elity będą bronić posad i wpływów.

Zaprezentowany w piątek przez młodzieżówkę PiS pomysł powiększenia Torunia
o Lubicz, Grębocin, Papowo, Rozgarty, Przysiek, a także Małą Nieszawkę i
Złotorię już wywołał falę gniewnych sprzeciwów wójtów. Trudno się dziwić, bo to
oni - a także ich rodziny i krąg towarzyski oraz gminni urzędnicy z rodzinami -
na pewno na takiej operacji stracą. A mieszkańcy podtoruńskich miejscowości?
Wydaje się, że - podobnie jak torunianie - mogą na tym tylko wygrać.
Dla rozwojowego "kopa"
- To, że miasta się poszerzają, jest naturalne. Ten proces to zwykła
konsekwencja rozwoju - tłumaczy toruński działacz PiS Zbigniew Girzyński . W
ten sposób Bydgoszcz wiele lat temu przyłączyła Fordon, a Toruń Skarpę i
Kaszczorek. Ostatnie poszerzenie granic administracyjnych Torunia miało miejsce
prawie 30 lat temu - w 1976 r., właśnie o Kaszczorek i tereny osiedla Na
Skarpie. Po tej operacji leżące na 9,3 tys. hektarów miasto poszerzyło należącą
do niego powierzchnię do 11,5 tys. hektarów i w krótkim czasie z organizmu
niespełna 150-tysięcznego stało się 190-tysięcznym. Gdyby wymienione wyżej
podtoruńskie miejscowości zdecydowały się na połączenie, liczący dziś 209
tysięcy obywateli Toruń stałby się 250-tysięczny.
Większe miasto to większe możliwości: większa pula pieniędzy z podatków;
większa subwencja państwa; większe szanse w pozyskiwaniu środków z Unii
Europejskiej; większe możliwości nęcenia inwestorów, w tym zagranicznych (duża
Bydgoszcz ma 3 razy tyle zagranicznych inwestorów co Toruń); więcej impulsów
rozwojowych; więcej miejsc pracy.
Korzyści odnieśliby też mieszkańcy okalających miasto wsi. W krótkim
czasie: wzrosłaby cena należących do nich nieruchomości; powstałaby lepsza
komunikacja z Toruniem (wielu mieszkańców tych wsi pracuje, robi zakupy,
uczestniczy w kulturze i leczy się w mieście); tereny te przyciągnęłyby biznes
i dostały potężnego rozwojowego "kopa"; wzrosłaby liczba miejsc pracy na
miejscu.
Połowa za
Z punktu widzenia mieszkańców gmin nie do pogardzenia jest też fakt, że
przyłączenie do dużego miasta oznacza przecięcie lokalnych układów towarzysko-
biznesowych (z obserwacji Transparency International wynika, że z
najmocniejszym "uściskiem" korupcji mamy do czynienia w "Polsce gminnej"). Od
ręki wspólnie zaoszczędzimy też na urzędniczych pensjach, kosztach
reprezentacyjnych, samochodach i delegacjach. Żeby jednak mieszkaniec
przedmieścia nie miał do urzędu zbyt daleko, pomysł PiS zakłada stworzenie na
miejscu niewielkich urzędów administracyjnych. W dobie szybkiego internetu ich
funkcjonowanie w ścisłej łączności z centralą nie będzie żadnym problemem.
W niedzielę 10 października młodzi PiS-owcy zapytali mieszkańców
Przysieka, Rozgartów, Starego Torunia i Lubicza - spotkanych w sklepach, na
ulicach i w sąsiedztwie kościołów - o stosunek do ewentualnego przyłączenia.
Wyniki ankiety pokazują duże zainteresowanie dla takiego rozwiązania. W trzech
pierwszych miejscowościach w badaniu wzięło udział 72 osoby, spośród których 44
(61 proc.) zadeklarowało, że z przyjemnością zostałyby torunianami. W Lubiczu,
gdzie na pytania ankieterów odpowiedziało 164 obywateli, co prawda 56 proc.
było przeciw, ale aż 44 proc. było za. Lubiczanie boją się przede wszystkim
wyższych toruńskich podatków. - Ale na obszarach poszerzenia podatki mogłyby
pozostać po staremu - przekonuje Girzyński.
Debata, potem referenda?
Zmienić granice administracyjne gmin może tylko rząd na wniosek
zainteresowanych samorządów, co powinno zostać poprzedzone konsultacjami
społecznymi. PiS uważa, że zdecydować powinny gminne referenda.
Zbigniew Girzyński, PiS:
-W miniony czwartek przekazaliśmy nasz pomysł prezydentowi Zaleskiemu i
przewodniczącemu Rady Miasta. Liczymy na otwarcie publicznej debaty na ten
temat. Nie rozmawialiśmy dotąd z wójtami gmin, bo uważamy, że dialog w tej
sprawie powinni podjąć toruńscy samorządowcy. Trzeba coś wójtom zaproponować,
żeby znaleźli dla siebie miejsce w nowej rzeczywistości.
Michał Zaleski, prezydent Torunia:
- Zdajemy sobie sprawę z tego, że Toruń zamyka swoje możliwości rozwoju w
obecnych granicach i każde rozwiązanie, które może pomóc w rozwoju miasta,
należy przyjąć z uwagą i zainteresowaniem. Na dziś trzeba rozwijać współpracę
między Toruniem i jego najbliższymi sąsiadami. To konieczne, jeśli myślimy o
dużych projektach europejskich czy przyciąganiu dużych inwestorów.
  DWIE RODZINY.. DWA ZYCIORYSY..
Bez epilogu...
¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

(...)Po wojnie Janek ujawnil sie jako zolnierz AK i podjal prace lesniczego w
Kuznicy pod Lipinkami (przed wojna uczyl sie w szkole dla lesniczych w
Tucholi). W lesniczówce mial tylko jednego pomocnika, Niemca, który nie zdazyl
uciec przed nadciagajacym frontem. Niebawem do Janka zaczeli zagladac ludzie z
antykomunistycznej lesnej partyzantki. Ufali Jankowi. Chetnie im pomagal a oni
chetnie z tej pomocy korzystali, bo byl kawalerem i wydawalo im sie, ze nikogo
poza soba nie naraza. Mylili sie. Zycie pokazalo, ze komunisci, tak jak
nazisci, stosowali zasade zbiorowej odpowiedzialnosci, obejmujaca takze rodzine.
Szczególnie czesto zagladali do lesniczówki chlopcy z pododdzialu Wladyslawa
Helinskiego “Malego”. Byla to samodzielna grupa poakowska, wspólpracujaca ze
szwadronami “Lupaszki”,któremu ostatecznie podporzadkowala sie w sierpniu 1946r.

- 3 czerwca 1946 r. do Lipinek przyjechala ubecko - milicyjna ekipa i zajela
miejscowa gospode. Po chwili zaczeli sprowadzac tam wskazanych przez
konfidentów ludzi z Lipinek i okolicy, podejrzanych o wspólprace z lesna
konspiracja - m.in. ksiedza proboszcza Sylwestra Konczala, soltysa i Janka.
Pomocnik Janka powiedzial Wladce, co sie stalo. Pobiegla do gospody i pod
pozorem, ze chce sie pozegnac, uprosila dowodzacego ekspedycja oficera o krótka
rozmowe z bratem.
Rozmowa byla bardzo krótka, ale Janek zdazyl powiedziec Wladce, gdzie sa ludzie
“Malego”. Wiecej nie musial tlumaczyc, bo Wladka slyszala juz wtedy, czym jest
sledztwo na UB. Pobiegla na wskazane miejsce i powiadomila “Malego”, co sie
stalo w Lipinkach.
Zarzadzil alarm i po szybkim, forsownym marszu jego chlopcy zajeli pozycje przy
drodze prowadzacej z Lipinek do Osia. Ostrzelali nadjezdzajacy konwój.
Niestety, jego dowódca zle ocenil sytuacje i podjal walke. W potyczce z
doswiadczonymi ludzmi “Malego” zginal zarówno on, jak i czterech sposród jego
ludzi.Kiedy zaczela sie strzelanina, Janek wyskoczyl z samochodu. Dostal kule w
plecy od jednego z ubeków. Zginal na miejscu. “Maly” wycofal sie. Ubowcy
zabrali swoich ludzi i odjechali. “Bandyty” nie ruszali. Janek lezal kilka
godzin przy drodze. Powiadomili ojca. Przyjechal furmanka i zabral cialo syna.
Pochowal je na cmentarzu w Nowem.
(...)W roku 1946 Tadeusz zostal aresztowany przez UB za wspólprace z “bandami”.

Powtórzyl sie scenariusz z Gestapo, tylko ze bili jeszcze mocniej. A moze po
prostu bardziej bolalo, bo ci ludzie mówili po polsku. Stanal przed Wojskowym
Sadem Rejonowym w Gdansku. Zostal skazany na 8 lat wiezienia. Mial wówczas
dopiero 18 lat, a tyle juz okrutnych doswiadczen za soba.
(...)UB aresztowalo Wladke 26 pazdziernika. Bylo to póltora miesiaca po tym,
jak wyszla za maz za nauczyciela Leona Zórawskiego. W rece ubowców wpadl w
miedzyczasie jeden z zolnierzy “Malego” - mlody chlopak ze Sliwic o
pseudonimie “Zawisza”. Podczas okrutnego sledztwa przyznal, ze to Wladka
powiadomila oddzial.
- Mój Boze, zlego slowa o nim nie powiem. Nie takich jak on lamali w sledztwie.
Ten biedak zostal skazany na kare smierci. Wykonali na nim wyrok, jak tylko
przestal byc potrzebny w mojej sprawie.
W aktach sledztwa zachowaly sie protokoly przesluchan Wladki - pelne bledów
jezykowych i ortograficznych, pisane koslawym odrecznym pismem protokolantów UB.
(...)Byla sadzona przez Wojskowy Sad Rejonowy w Bydgoszczy na sesji wyjazdowej
w Tucholi, w trybie doraznym.
- Adwokat przyjal linie obrony: nie byla w AK, tylko bardzo kochala swojego
brata i chciala mu pomóc.
Prokurator zazadal mimo to kary smierci. Sad skazal mnie na 15 lat wiezienia,
przyjmujac za okolicznosc lagodzaca chlopskie pochodzenie...
Gdyby byla dzieckiem inteligenta czy kupca, juz by pewnie nie zyla. W Polsce
zaczynalo obowiazywac sowieckie “prawo”.
(...)Wladka siedziala w Fordonie prawie 9 lat. W tym czasie Leon zasypywal
wszystkie mozliwe urzedy podaniami o jej uwolnienie. Albo nie odpowiadali, albo
pozostawiali “bez biegu”, albo kierowali “wedlug wlasciwosci”, albo odmawiali.
Kazda odpowiedz oznaczala, ze teraz bedzie mozna prosic dopiero po uplywie 6
miesiecy. Te dowody mezowskiej udreki i troskliwosci pani Wladyslawa
przechowuje w domowym archiwum. Sa tym cenniejsze, ze Leon Zórawski umarl przed
kilkoma miesiacami.(...)
==============================================================================

"..Zydzi przezyli Holocaust, a Polacy jako narod nigdy nie byli skazywani na
smierc

tylko z tej racji, ze urodzili sie Polakami."

Cytat z wykladu Adama Michnika na Loyola Marymount University w Los Angeles
 



Urz Pracy Wodzisław Śl
Urząd Celny oferty pracy
Urząd Pracy Bydgoszcz Toruńska
Urząd pracy-dębica-oferty
Urząd Pracy Gdańsk kursy
Urząd Pracy Łódź Milionowa
Urząd Pracy Milionowa praca
Urząd Pracy Nowy Dwór
Urząd Pracy Opole Lubelskie
Urząd Pracy Rybnik Wodzisław
Urząd Pracy Sulechów oferty
Urząd Pracy Suwałki oferty
Urząd Pracy Szczecin oferty
Urząd Pracy Wrocław rejestracja
Urząd Pracy Zabrze Niepełnosprawni
  • masz boster hp plis przylec potrzebuje hp do
  • jelte briede
  • dokumenty spF3B3ki
  • julia rozprawka
  • 6783 search results
  • wysypisko smieci na ul szczesliwej
  • index 15000
  • lipin y kubat na admin
  • poakowania na farby