Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: Urząd mstwarszawy Mokotów
Wiadomość
  a czemu desantowcy sie nie melduja?
Mogę odpowiedzieć tylko za siebie. Jestem desantem Konstancińsko-Mokotowskim i
Kiełpin na miejsce do życia wybrałam zupełnie świadomie i po namyśle.
Oczywiście jest trochę racji w tym co napisał hiuppo. Osiedle przy Równoległej
rzeczywiście nie jest najlepszym miejscem do mieszkania, ma więszość wad miasta
i prowincji jednocześnie. Mieszkają tam jednak całkiem mili ludzie. Wiem bo
szczególnie latem bywam tam regularnie :).
My w spadku po poprzednim właścicielu domu otrzymaliśmy cudnych sąsiadów i nie
zamieniłabym ich na pieniaczy element napływowy (nie mówię, że wszyscy tacy są
ale niestety wystarczy jak trafi się 1 na 30 :(, ważnym elementem był też
dojazd do Warszawy - ja do przystanku mam 5 min.:).
Moja starsza córka chodzi od przedszkola w Dziekanowie. Za nim ją tam zapisałam
też mnie straszono "niewłaściwym towarzystwem, i złym wpływem", a moje dziecko
rysuje, tańczy, uczy się wierszyków, pięknie się usamodzielniła i jakoś, kurcze
nie zaszkodziło jej :)
Meldunek warszawski mam, chyba z sentymentu, bo jestem rodowitą warszawianką
(no, przynajmniej w 75%) i ciągle jednak czuję się związana z Mokotowem. Trochę
też nie mam czasu i ochoty załatwiać te wszystkie formalności, a na myśl o
lataniu po urzędach dostaję nerwowej wysypki.
W Łomiankach naszą rodzinę reprezentuje mój mąż z dzieckiem :)

pozdrawiam
Gośka
 
  a czemu desantowcy sie nie melduja?
sloggi napisał:

> Ty lepiej pomyśl jak potwierdzić wieści o przedłużeniu autobusu.

Gdy dziesięć lat temu się meldowałem, to też były plany...

A propos urzędów: gdy kupiłem samochodzik i chciałem go zarejestrować, to żonka
upierała się, aby zrobić to na Mokotowie. Ja, jako współwłaściciel, wolałem
Łomianki. Zadecydował telefon do obu Wydziałów Komunikacji - w Łomiankach
wpadłem raz tuż przed 17-ą, aby złożyć dokumenty, po kilku dniach uprzejma Pani
zadzwoniła do mnie, aby powiadomić mnie, że mogę wpaść ponownie na króciutką
chwilę po nowy dowód rejestracyjny. Na Mokotowie w tym czasie się kłębiło -
tamtejsza pani uprzejmie poradziła mi "wie pan, to zajmie ze dwa dni".
  a czemu desantowcy sie nie melduja?
Ja się akurat od razu zameldowałam i zajęło mi to 10 minut. resztą przy
meldunku nic się nie płaci w kasie.
W urzędzie na Żoliborzu rejestracja samochodu zajęła mi cały dzień więc raczej
tam nie wrócę.
Na osiedlu, na którym poprzednio mieszkałam sklep był tak drogi, że i tak
jeździliśmy do hipermarketu przez połowę Mokotowa i cały Ursynów. Naprawdę nie
widzę pogorszenia.

Pozdro
  Przyłączyć Łomianki do Warszawy
1) księgi wieczyste w Nowym Dworze - wizyta max 2 godziny z dijazdem w obie
strony. Chciałabym w tyle załatwić cokolwiek w Al. Solidarności!!!
2) rejestracja samochodów w Ożarowie - niecałe 1,5 godziny z dojazdem w obie
strony (proponuję wizytę w urzędzie na Żoliborzu. Po 6 godzinach czekania
miałam dosyć, na Mokotowie 2 dni).
Człowieku! nie wiesz co mówisz. Przeszłam przez wiele Warszawskich urzędów i
musze pwiedzieć że Łomianki posiadają "urzędowy" komfort. Nawet wizyty w
Ożarowie się bałam ale naprawdę nie było źle.
Kornel, jak chcesz mieszkać w Warszawie to się po prostu wyprowadź z Łomianek.
Tylko najpierw weź sobie parę dni urlopu na załatwienie wszystkiego w
Warszawskich urzędach:)
 
  Jak uratować podupadające centrum miasta
Czy Borowski wie cokolwiek o rozwoju miasta ????
"I przez samochody - dodał Michał Borowski, naczelny architekt miasta. - To
przez nie ludzie uciekają do centrów handlowych: tam nic nie przeszkadza
spacerować."

Był kiedyś taki dowcip o radzieckim uczonym który wyrywał musze nogi. Po
wyrwaniu kolejnej, mówił - "mucho idź" i zapisywał wnioski "po wyrwaniu kolejnej
nogi mucha chodzi". Jak wyrwał szóstą nogę to zapisał "po wyrwaniu szóstej nogi
mucha OGŁUCHŁA".
Ten sam poziom logiki wykazuje "architekt" Borowski. Ludzie chodzą do centrów
handlowych bo:
- jest wygodny dojazd (najlepiej drogą klasy GP lub ekspresową)
- jest wygodny bezpłatny parking
- można wózkiem z zakupami podjechać do samochodu i łatwo wpakować zakupy
- jest czysto
- deszcz nie pada na głowę

Plany Borowskiego doprowadzą do upadku handel w Śródmieściu - zostaną tylko
knajpy (po pijaku najlepiej jest wracać transportem publicznym) i urzędy (bo
ludzie tam muszą pójść). Biznes już wynosi się ze Środmieścia na mokotów i Ochotę.
Borowskiemu dedykuję biografię założyciela "WalMartu".
  Zapominalscy stoją w kolejce po dowód
sposób na załatwienie sprawy bez kolejek
Zadzwoniłem do swojego urzędu. Umówiłem się na wizytę, konkretnego
dnia, na konkretną godzinę. Przyszedłem i poszło b. sprawnie.
Ale większość ludzi nie umie czytać ze zrozumieniem, więc nie
zrozumiała, że w Warszawie można umówić się na wizytę, kiedy
wszędzie o tym informowały ulotki i ogłoszenia.
Podejrzewam, że w Śródmieściu też tak można. Ja załatwiłem sprawę na
Mokotowie. Aha... Kolejki nie było. Godzina 13:00.
  Piękne, ale martwe Krakowskie
Piękne, ale martwe Krakowskie
Ulicy handlowej rywalizujacej z Arkadia , Zlotymi Tarasami , Galeria
Mokotow z Krakowskiego Przedmiescia nie zrobimy nie ma na to szans .
Swietnie gdyby chcialy sie tu zainstalowac ekskluzywne ,
reprezentacyjne sklepy , butiki pogardzajace sieciowkami z
hipermarketow .
Zasdnicza uwaga , jezeli pozwolimy na reprezentacyjnym salonie
stolicy zainstalowac sie bankom , firmom finansowym , doradczym to
bedzie to mord na tej ulicy . Absolutne zaprzepaszczenie jej
potencjalu .
Byc moze potrzebna jest w Warszawie uchwala radnych wytyczajaca w
stolicy "obszar kulturalno-turystyczny" w obrebie ktorego bylyby
promowane restauracje , kawiarnie , galerie ,male
muzea ,teatry ,rewie , kabarety , kluby natomiast funkcjonowanie
biur , urzedow ,agend wszelkich instytucji bankowych ,
finansowych , na takim obszarze byloby utrudnione .
Puszczenie beztroskie Krakowskiego Przedmiescia na wolny rynek to
oddanie ulicy bankowcowm i jej zamordowanie.
  Banki zabiły też Marszałkowską
Warszawa chce mieć zbyt rozległe centrum
Od Starego Miasta po Mokotów...to za duzo jak na 1,5 czy
dwumilionowe miasto, jeszcze do tego we wschodniej Europie
gdzie takie miasto odpowiada kulturowo półmilionowemu miastu we Francji.
Do tego pomieszanie na tak duzej powierzchni urzędów, dworców, banków,
parkingów z miastem dla mieszkańców pocięło to ostatnie na za małe i zbyt
odlegle kawałki. Pozostaje Stare Miasto które jednak faktycznie jest dla
turystów a nie mieszkańców (niestety).

Moim zdaniem jedynym wyjściem jest walka o mniejsze powierzchniowo centrum w
sensie europejskim i nie mieszanie go z downtown z stylu amerykańskim, bo
takie downtown wygrywa jak widać w przypadku Marszałkowskiej.
  Nie jest różowo w alei Róż
Oj Mokotów, Ty chyba też ma problemy z czytaniem i rozumiem. Może odbyłeś/aś
jakieś przyspieszone kursy?
Jak powiadasz, "właściciele" byli w większości zagranicą. Ale dlaczego? Z powodu
takich a innych rządów w Polsce. [Przypominam, że mieszkanie pani Gawrońskiej
zajął Cyrankiewicz.] Ciekawe jak sobie wyobrażasz opiekę właściciela nad
kamienicą w Alei Róż w czasie PRL-u. W jego lokalach siedzą ministrowie PRL-u,
dygnitarze, zaprzyjaźnione kółko wzajemnej sowieckiej adoracji. Z pewnością
uznaliby prawa właścicielskie "burżuja", również w zakresie opieki nad budynkiem.
Do tego, zupełnie nie zrozumiałeś kwestii o meblach. Żenada! Tu nie ma mowy o
żadnej ksenofobii. Powiedziałem tylko fakt powszechnie znany, że meblami po
zamordowanych Żydach, niemieckich przesiedleńcach i polskich ziemianach i
"burżujach" urządzano rezydencje i mieszkanka dostojnikom PRL-u. Myślisz, że jak
mieszkał Bierut? Do tej pory po wielu polskich urzędach, ambasadach i prywatnych
domach dostojników PRL można znaleźć dzieła sztuki "znacjonalizowane".
Nim co piszesz, to zastanów się czy w ogóle rozumiesz co czytasz.

Oczywiście zgadzam się, że właściciele kamienic powinni negocjować czynsze itd.
Jeśli chodzi jednak o Aleję Róż, to naprawdę nie za bardzo widzę powód, aby
utrzymywać tam status quo. Tak jest że jak na duże drogie mieszkanie cię nie
stać to zmieniasz adres.
  Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacja?
Zalezy od dzielnicy. Bodajże na Woli trzeba było mieszkać, żeby tam posłać
dziecko. Natomiast na Mokotowie takie wymogu nie było (wiem, ze chodzą do
żłobka dzieci na przykład z Piaseczna). Być może zmieniło się coś wraz ze
zmianami zasad finansowania żłobków. Najlepiej zrobisz pytając w żłobku lub w
Zespole ds Żłobków przy Urzędzie Miasta.
  Urząd komunikacji Mokotów Wiktorska
Urząd komunikacji Mokotów Wiktorska
Wspomniana instytucja zafundowała mi przymusowe zwiedzanie wnętrz tj. ponad
miesiąc czasu czekam na potwierdzenie rejestracji, które mają otrzymać z
urzędu komunikacji nie Burkinafaso, ale warszawskiej Woli!!!!!!!!

Pierwszy raz byłem po dowód trzy tygodnie po wydaniu tymczasowego. Byłem
trąba ponieważ wcześniej powinienem zadzwonić i spytać czy jest, ale skoro
minęły trzy tygodnie wydawało mi się, że to oczywiste, że muszą być!!!!!

Odstałem kolejkę ponad 50 osób (nie polecam tam wizyt w poniedziałki)i
dowiedziałem się, że mogę iść do domu!!!!!!
Druga wizyta skończyła się przedłużeniem dowodu o kolejne dwa tygodnie bo
oczywiście z Woli nic nie przyszło!!!!!!!!.

Żeby było ciekawiej mają wszystkie dane samochodu bo pierwsza rejestracja
była własnie u nich!!!!!!

Kto wie ile może trwać taka "przygoda" i przy okazji czy ktoś zna godziny
urzędowania tej szacownej instytucji?

Pozdrawiam,
Adam
  [Wawa] Korekta trasy linii 111
jerzy-j napisał:

> Szkoda, że częstotliwość jeden jeden siedem też raczej zostanie bez zmian...
W
> porannym szczycie z Wilanowa 22 minuty około ósmej. Od razu widać, że w Wawie
> jesteśmy )
>
117 jest w założeniu do przeróbki. Koncepcji było wiele - jedne były sprzeczne
z drugimi i zostało po staremu. Żeby pomajzdrować przy trasie 117 (co wg ZTM-u
jest warunkiem niezbędnym dla zwiększenia częstotliwości na odc. Gocław -
Mokotów)trzeba uzyskać by było opinie urzędów dzielnic: Pragi Płd.,
Śródmieście, Mokotów i Wilanów, nie licząc kilku rad osiedli.
  Stół z powyłamywanymi nogami...
TVP 1 podpieprzyła mi mój temat zastrzeżony w urzędzie patentowym.
Jak przed chwilą zobaczyłem program "Stół z powyłamywanymi nogami" - magazyn
kulturalny to mi cholesterol podskoczył i z nerw wyszedłem.
Ja napiszę tu że to nie jest zachowanie fair należy się publicznej no publicznie
bana sprzedać albo z otwartej autorowi liścia w karczycho albo na czoło sprzedać

Jak myślicie,powinienem spalić tą budę?
Na Mokotowie mieszkam rzut beretem do Woronicza....
  Blokady przy spożywczaku
Taaaak. Umówmy się w następujący sposób. Dokładnie postępowaliśmy "by the
book". Tylko 1/3 chodnika należała do Cataliny, a teraz do Wspólnoty. W
Urzędzie Dzielnicy Mokotów uzyskaliśmy stosowne pozwolenia. Jednak nie chcemy
Państwa drażnić. Na czas organizacji sklepu musimy zamykać parking. Tam co
chwila podjeżdża jakaś dostawa. Od soboty otwieramy parking w ciągu dnia. Ze
szczególną prośbą. Proszę parkować tylko na czas zakupów.

Na noc zamykamy. Proszę nie zostawiać samochodów. Bo może być problem z
wyjazdem. A nie jesteśmy mieszkańcami okolic i na klucze przyjdzie poczekać.
Przyczyna jest prosta. 5.45 dostawa nabiału dużym samochodem. On musi mieć
gdzie wjechać. I potem co 15 minut następne.

Proszę o wyrozumiałość.
  PODATEK OD NIERUCHMOŚCI ZA ROK 2005
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, Dzielnica Mokotów, telefon centrali: 849 50
51, 849 47 06 i jeszcze kilka innych. Podatek od nieruchomości - wewnętrzny
225, dzierżawa wieczysta gruntów - wewnętrzny 180. A swoją drogą link do strony
tego urzędu www.mokotow.waw.pl/. Mnie udało się nawet załatwić
rejestrację działalności gospodarczej przez internet.
  Meldunek
Cześć,

należymy do Mokotowa. Polecam uwadze tę oto stronkę: www.mokotow.waw.pl/
Reasumując: meldujesz się na Rakowieckiej 25/27. Samochód rejestrujesz na
Wiktorskiej 91A. Urząd Skarbowy masz na Wynalazek 3, ale uwaga: ciągle jakaś
część urzędu się mieści na Kujawskiej 1 i szczerze mówiąc nie bardzo wiem, co
się gdzie załatwia. W każdym razie, mam wrażenie, że cały urząd przenosi się na
Wynalazek, więc zacznij zwiedzanie tam :-)) Zapewne będziesz musiał też
podpisać umowę o korzystanie z energii elektrycznej - "nasz" Stoen mieści się
na Roentgena, obok szpitala onkologicznego.
Pozdrawiam

DEV_NULL
  wynajmowane miejsca parkingowe
Jest to w gestii Zarządu Dróg Miejskich, ul. Chmielna 120, 00 - 801 Warszawa,
tel. (022) 620-10-21 do 29 lub ewentualnie władz samorządowych, czyli URZĘDU
M.ST.WARSZAWY DZIELNICY MOKOTÓW, WYDZIAŁU INFRASTRUKTURY (WIR), p. o.
Naczelnika: Mieczysław PIOTROWSKI, ul. Rakowiecka 25/27, pok. 35A,
tel. 848-83-41, wew. 279, 283.
  tajemnicza inwestyacja Catalina
zzrobert napisał:

> od 2001 roku było to pewne.
> Choć fakt że jeśli teraz jeszcze coś przybędzie to mnie zaskoczą.
>
> Ps. Dziwne że nie postawiono drugiej części biurowca naprzeciw Ronsona - miał
> być.
Skąd te informacje, byłem w Urzędzie Gminy Mokotów i na dziś ta działka jest
skarbu państwa. By wybudować biurowiec trzeba mieć zgodę mieszkańców Pegaz I, bo
już stoi a o to nie będzie tak łatwo. Poza tym cena gruntu jest bardzo wysoka,
niezbyt się to opłaca.
  tajemnicza inwestyacja Catalina
Jak czytam Pana tekst to załamuję ręce. Niech Pan pojedzie do Pałacu Kultury na
XVII piętro do Wydziału Realizacji Urbanistycznej (kancelaria pokój 1704)i
sobie ten wniosek poogląda z każdej strony. A w Urzędzie Gminy Mokotów powinni
Panu powiedzieć, że inwestycje powyżej 10 000 m2 podlegają pod Pałac,a nie
Gminę Mokotów.
  tajemnicza inwestyacja Catalina
Oczywiscie protest wysle na podany adres. Dzieki za info i namiary. Mam
informacje, ze ludzie z wydzialu ochrony środowiska przy Urzedzie Gminy Mokotow
zostali poproszeni o opinie na temat zabudowy tej dzialki. Opinia byla
negatywna, ale jak twierdzi moja znajoma, tylko protesty mieszkancow moga tak
naprawde pomoc. No coz, powalczymy - zobaczymy.
  Sródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa
To chyba jedna z największych, o ile nie największa spółdzielnia w Warszawie.
Administruje połową wieżowców osiedla "Za Żelazną Bramą", a oprócz tego sporo
buduje: od centrum (Grzybowska) aż po Łomianki.

Budują skutecznie, ale to jedyne co można o nich powiedzieć. Spółdzielnią
rządzi nomenklaturowy prezes, który urzędy itp. załatwia "po znajomości". Może
to i dobrze dla ich inwestycji, ale z drugiej strony, ciężko z nim wygrać.
Znajomi, którzy kupili od nich mieszkanie w Łomiankach już od roku wojują o
swoje (jakieś faktury z kosmosu wzięte nagle zaczeli im przysyłać, członkostwa
nie chcą potwierdzić itp itd). Osiedle na Mokotowie, z tego co pamiętam
(artykuł w Stołecznej) powstaje w klinie nawietrzającym miasta i nie wiadomo
czy nie trzeba będzie go rozebrać (ale jak się ma wyżej opisane wtyki, to i
takie rzeczy się załatwi). Przeciwko budowie protestują zresztą mieszkańcy
domów (tejże spółdzielni), którym teraz przed oknami wstawia się kilkupiętrowe
grzmoty. Protestują po cichu, bo spółdzielnia szantażuje ich członkowstwem.

Jednym słowem: Alternatywy i Miś w jednym. Przejścia do zniesienia chyba tylko
dla koneserwó klimatu.
  JAK SPRAWDZIĆ CZY TO OSZUST?
JAK SPRAWDZIĆ CZY TO OSZUST?
Moi dziadkowie zamierzają sprzedać działkę. Dawali ogłoszenie i nic. Po
pewnym czasie pojawiła się agentka która zaproponowała pomoc, ponoć dziadek
kiedys się z nią skontaktował. Podpisali umowe i oddali wszystko w jej ręce.
Wszystko było ok dopóki w którymś z Urzędów nie odmówiła podania nazwiska
swojego szefa i innych danych dotyczących agencji. Po adresie doszliśmy że
jest to Agencja "Adora Mokotów" 02-508 Warszawa, ul. Puławska 41 m. 18.
Na wizytówce jest numer licencji.
PYTANIE!
Jak sprawdzić czy ona nie jest zwykłą oszustką?
Moi dziadkowie są starej daty, nie przyszło im do głowy, żeby taka rzecz
sprawdzić a teraz my nie chcemy, żeby przepadł dorobek ich życia.
Proszę o pomoc! Może ktoś zna tę agencję?
  bukowińska II
Informację o dotrzymaniu terminów otrzymałam, podobnie jak Pan, w oddziale
mieszczącym się w Intraco. Niestety najprawdopodobniej Pan ma rację, ponieważ
JWC nie posiada (jeszcze!) żadnych z wymaganych dokumentów, jak również
podejrzanie późno zamierza przesłać nam zawiadomienia o kolejnej racie.
Niestety niezwykle trudno uzyskać jakiekolwiek informacje w Urzędzie Dzielnicy
Mokotów.
  ARCHE WORONICZA
Gość portalu: kika napisał(a):

> poczytaj sobie inne wątki, a przede wszystkim koniecznie odwiedz niezbedne
> urzedy i teren za placem budowy, by zobaczyc jak pieknie na tylach powstaje
> trasa szybkiego ruchu.

ROTFL. Proponuje na post tygodnia co najmniej.

W temacie. Oczywiscie sa opoznienia w terminach. Prezes jest jednak uczciwy i
mozna sie dogadac. Arche trzeba jednak bardzo pilnowac od strony wykonawczej.

Osobiscie uwazam ze jest to inwestycja o bardzo dobrej lokalizacji i w
atrakcyjnej cenie. Po wybudowaniu nieopodal ekskluzywnego osiedla Marina
Mokotow prestiz Wygledowa jeszcze wzrosnie. Trase szybkiego ruchu mozna wlozyc
miedzy bajki. Na papierze to my juz mamy 2500 tras szybkiego ruch i autostrad.

Pozdrawiam
xpert
  Bluszczanska 76 - do sasiadów
Udalo mi sie dotrzc dzisiaj do inspectora z Wydzialu Infrastruktury przy
Urzedzie Dzielnicy Mokotow. Ma zajac sie posprzataniem ulicy Bluszczanskiej.
Jutro ma przyjechac na tzw. inspekcje. Zobaczymy co z tego bedzie....

Sprobuje dotrzec jeszcze do szanownego zarzadu dzialek (niech troszke sie
zainteresuja swoim terenem)i troche ich ponekac...pewnie rezultat bedzie
mierny, ale mysle, ze warto sprobowac.
  RONSON-PEGAZ
Mam taki sam problem jak Ty... nie mam gdzie zrzucic materialow
wykonczeniowych. Przesuniecie (o ktorym dowiedzialem sie od ronsona w ubieglym
tygodniu) spowodowane jest zwlekaniem gminy z wydaniem pozwolenia na
uzytkowanie (podobno ktos w urzedzie stierdzil, ze maja miesiac na rozpatrzenie
wniosku oraz kolejny miesiac na wydanie decyzji, a ronson zglosil gotowosc
budynku dosyc pozno (chociaz nie potrafili dokladnie powiedziec kiedy) wiec w
optymistycznym przypadku bedzie to polowa stycznia). Nie wiem jak Wam, ale mi
to smierdzi domaganiem sie lapowki od developera przez jakiegos urzedasa
(podobno w wawie to standard, ze jedno mieszkanie w kazdej inwestycji idzie
po "specjalnej" cenie komus z dziwnych urzedow).
Druga sprawa - moze ktos pamieta czy w umowie przedwstepnej jest zapisane ile
czasu przysluguje developerowi na wprowadzenie poprawek po odbiorze mieszkania
(tego tez nie nalezy pomijac szacujac termin "wprowadzenia sie") ? /niestety z
przyczyn technicznych nie mam aktualnie dostepu do swojego egzemplarza/ I ile
czasu jest ustawowo jesli taki zapis nie jest wprowadzony w umowie ?
Pozdrawiam wszystkich i prosze o powstrzymywanie sie od awanturowania w biurze
sprzedarzy - pozniej mi mowia, ze to ja podpuszczam :)
Co do PIT... z moich (niepotwierdzonych) info wynika, ze nie mozna skorzystac z
zadnej ulgi podatkowej (remontowej) jesli z formalno-prawnego punktu widzenia
mieszkanie nie jest Twoje (a o ile pamietam, na mokotowie z ksiegami schodzi
jakies pol roku). No chyba, ze masz mozliwosc zrobic odpis u kogos innego :)
  RONSON-PEGAZ
Witam
Właśnie wróciłem z Urzędu Miasta i Gminy Mokotów. W planie zagospodarowania
przestrzennego działki pod ewentualny drugi biurowiec nie ma na dzień
dzisiejszy żadnej wzmianki o kolejnej budowli. Aby nie było tak różowo dodam,
że w związku ze zmianą prawa budowlanego w 2001, aby dostać pozytywną decyzję i
ewentualnie dobudować drugi budynek inwestor nie musi mieć zgody sąsiadów (tak
jak było wcześniej). Wystarczy, że będzie miał zgodę odpowiedniego organu
administracji państwowej lub w ostateczności Ministra Infrastruktury ( tak
właśnie było w przypadku pierwszego biurowca). Reasumując, to czy drugi
biurowiec wyrośnie przed naszymi oknami nie zależy od nas, zależy
od "pomysłowości" i " przebojowości" inwestora. Przy okazji zauważyłem, że na
projekcie pierwszego biurowca, zaakceptowanym przez urząd, odległość od naszego
budynku wynosi ponad 12 metrów ( 8 do płotu i 4 od płotu). Albo się mylę albo
tam nie ma 12 metrów. Co o tym sądzicie ?
PS. Po Świętach wybiorę się tam chyba z miarką :)
  RONSON-PEGAZ
Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że w projekcie zatwierdzonym przez urząd
gminy Warszawa Mokotów odległość między budynkami (pegaz i biurowiec) to 12
metrów. W praktyce nie ma wymaganej odległości ( biurowiec jest za blisko ) i
nikt nie potrafi tego wyegzekwować. Zainteresowanych zapraszam do działu
zagospodarowania przestrzennego w/w urzędu ul. Rakowiecka. Ciekaw jestem jak
mocno zmruży oczy inspektor odbioru technicznego by nie zauważyć tego przewału.
  RONSON-PEGAZ
Kilka wątków wcześniej pisałem, że przed zakupem mieszkania, byłem w sprawie
biurowca w Urzędzie Gminy Warszawa Mokotów. Uzyskałem informację, że w tym
momencie działka nie jest jeszcze sprzedana. Być może dziś już się zmieniło,
trzeba zadzwonić do Wydziału Planowania Przestrzennego i zapytać. Poza tym
uzyskałem informację, że w przypadku chęci dobudowy drugiej części biurowca nie
będzie tak łatwo, gdyż nasz budynek już stoi i kolejny biurowiec będzie
zasłaniał nam dostęp do swiatła dziennego. Teoretycznie bez zgody mieszkańców
nie powinni nic stawiać. Z drugiej jednak strony, wstrzymaną przez protest
Ronsona budowę pierwszego biurowca wskrzesił decyzją wysoki urzędnik
administracji państwowej , jeśli sie nie mylę otarło się nawet o Ministra. Tak
więc inwestor ma niezłe plecy. Co by sie nie działo walczyć trzeba.
  RONSON-PEGAZ
>A ja widziałam taka decyzję wydaną przez dzielnicę Mokotów. Może pofatyguj się
>do dewelopera
Gratulacje Urzędowi dzielnicy Mokotów za przemyślaną decyzję.
- Z garażu wyjechać i tak nie można.
- Al. Wyścigowa jest teraz węższa o szerokość samochodu.
- Mieszkańcy nieposiadający garażu nie mają gdzie parkować.
- Niedługo na spotkania blokowe PEGAZA trzeba będzie zamówić RING BOKSERSKI.
Bilans: Strata=100% Zysk=0%
  RONSON-PEGAZ
dwa posty na temat:

"Oczywiscie protest wysle na podany adres. Dzieki za info i namiary. Mam
informacje, ze ludzie z wydzialu ochrony środowiska przy Urzedzie Gminy Mokotow
zostali poproszeni o opinie na temat zabudowy tej dzialki. Opinia byla
negatywna, ale jak twierdzi moja znajoma, tylko protesty mieszkancow moga tak
naprawde pomoc. No coz, powalczymy - zobaczymy. "

"oczywiscie chce sie dolaczyc do tej inicjatywy.
mam jednak kilka pytan:
1) dlaczego mamy skladac protesty do SKO, skoro z informacji "darniebiosek"
wynika, ze obecnie sprawa toczy sie przed organem I instancji tj. Prezydentem
m.st.. SKO rozpartuje odwolania od decyzji Prezedenta, ktorej, zakladam jeszcze
nie ma - chyba, ze jeszcze o czyms nie wiem...
2) obok wniosku o warunki zabudowy inwestor musi zlozyc wniosek o wydanie
decyzji o srodowiskowych uwarunkowaniach. czy ktos wie, czy juz taki wniosek
zostal zlozony? jesli tak, to warto byloby oprotestowac takze i to postepowanie
wskazujac na negatywny wplyw inwestycji na srodowisko."
  Pole Mokotowskie BRE LOCUM
trochę "rozdwoił się" ten temat - są dwa wątki na tym forum dot. Parku Mokotów.
Negocjuje się z nimi strasznie ciężko ("negocjacje" to chyba wogóle nie
najlepsza nazwa dla tych rozmów) a umowa jest beznadziejna. Miejsce parkingowe
z tego co wiem kosztuje 30tys.netto, a miejsce na tzw.platformie parkingowej
kosztuje 30tys. brutto. Ja się chyba nie zdecyduję jeśli nie wprowadzą
podstawowych zmian (np. prawo do wypowiedzenia umowy w przypadku
niewywiązywania się wykonawcy).
Niby stoi za nimi spółka giełdowa ale swego czasu zbankrutował dom maklerski
właśnie BRE (chyba) więc wszystko jest możliwe. Ich minus to to że nie mają
żadnego doświadczenia w W-wie = np. brak układów w urzędach itp. co ma niemałe
znaczenie na etapie odbioru bloków.
  Marina Mokotow
Skoro tak lubisz chodzić, to co myslisz o tym by zamiast spacerować dookoła
kanału przejść się wokół działki na której budowana jest Marina Mokotów i
sprawdzić jakie będziesz mieć sąsiedztwo? Czy nie zastanawiało Cię, czy to tak
zwane jeziorko powstaje w efekcie "kaprysu" projektantów czy natury? Zajrzyj do
urzędu gminy i do dokumentów w sprawie terenu na jakim chcesz się osiedlić i do
papierów sprzedawcy któremu oddajesz swoje pieniądze. Warto teraz się
dowiedzieć czy przez następne lata będziesz mogła spać spokojnie.
  Przy oranżerii II etap - szukam sąsiadów
Z dobrego żródła (osoba z Urzędu Gminy Mokotów, potwierdzone osobiście)
uzyskanie pozwolenia na użytkowanie budynków nie trwa 4 miesiące, ale 3-4
tygodnie. Sam się zastanawiam czemu karmią nas takimi datami w MPRO. Chyba po
to żeby potem pokazać jak to załawtili szybciej lub aby zostawić sobie margines
błedu na opóźnienie (300% - nieźle).
  Jak bezpiecznie kupić i sprzedać mieszkanie?
Jak bezpiecznie kupić i sprzedać mieszkanie?
Denerwująca nieścisłość w podtemacie "PAMIĘTAJ: SPRAWDZAJ KSIĘGĘ"

Stoi tam, że:
"Księga wieczysta nieruchomości jest jawna i dostępna dla
wszystkich (ale tylko na miejscu w sądzie). Wystarczy, że podasz
dokładny adres nieruchomości (ulicę, numer domu i lokalu)."

Skoro Pani tak twierdzi, to zapraszam do zmarnowania około 45
minut w kolejce do sali wglądów w Sądzie Rejonowym dla Warszawy
Mokotowa, VI Wydział Ksiąg Wieczystych, po to, by dowiedzieć
się, że dla uzyskania dostępu do księgi niezbędny jest jej
numer, który można uzyskać za opłatą w Urzędzie Gminy.

Dziękuję za fantastyczną radę!
Mariusz
mslow@wp.pl
  Jak bezpiecznie kupić i sprzedać mieszkanie?
Gość portalu: Mariusz napisał(a):

> Denerwująca nieścisłość w podtemacie "PAMIĘTAJ: SPRAWDZAJ KSIĘGĘ"
>
> Stoi tam, że:
> "Księga wieczysta nieruchomości jest jawna i dostępna dla
> wszystkich (ale tylko na miejscu w sądzie). Wystarczy, że podasz
> dokładny adres nieruchomości (ulicę, numer domu i lokalu)."
>
> Skoro Pani tak twierdzi, to zapraszam do zmarnowania około 45
> minut w kolejce do sali wglądów w Sądzie Rejonowym dla Warszawy
> Mokotowa, VI Wydział Ksiąg Wieczystych, po to, by dowiedzieć
> się, że dla uzyskania dostępu do księgi niezbędny jest jej
> numer, który można uzyskać za opłatą w Urzędzie Gminy.
>
> Dziękuję za fantastyczną radę!
> Mariusz
> mslow@wp.pl
KOCHANI ZA SPRZEDAŻ CZY KUPNO ODPOWIEDZIALNY JEST NOTARIUSZ I JEGO OBOWIĄZKIEM
JEST SPRAWDZIĆ PRZED PODPISANIEM UMOWY - BIERZE ZA TO
  Notariusz
no to Was zasmuce...
mam na pismie interpretacje US W-wa Mokotow z dnia 21.08.2002r i wg niej:
oplat notariusza zw.z zakupem mieszkania nie mozna odliczac, natomiast jeśli
korzysta sie z ulgi na zakup czesci udzialu w gruncie, to te czesc oplat
notariusza(proporcjonalnie) mozna odliczyc.
kiedys z rok temu czytalam na ktoryms forum GW, ze ktos odliczyl sobie
wszystkie koszty notariusza, ale US mu to odrzucil, wiec odwolal sie do II
instancji, a potem do NSA (dokladnie nie pamietam), ale pamietam, ze wygral
sprawe.
ja chyba sobie daruje, bo szkoda mi nerwow i taka walka pewnie potrwa troche.
poza tym zawsze kontroluja mi wszytskie rachunki, bo od razu wnosze wniosek o
zaniechanie poboru zaliczki na podatek, a w takim przypadku pewnie jeszcze by
mi nie wydali takiego zwolnienia.
wg mnie jest ogromna szansa wygrac!!!
azeby nie byc goloslowna zacytuje kawalek z tego pisma:
"odliczeniu podlegaja rowniez oplaty towarzyszace transakcji, a wiec podatek
od czynnosci cywilno-prawnych, oplata notarialna, wypisy, przypadajace
proporcjonalnie do zakupu udzialu w gruncie lub odplatnego przeniesienia prawa
wieczystego gruntu."
i mam jeszcze jedna interpretacje tegoz urzedu, ale z 10.04.2002r:
"natomiast ustawodawca nie przewiduje odliczen od podatku poniesionych kosztow
u notariusza, w zwiazku z przeniesieniem wlasnosci nieruchomosci"
powodzenia w walce!
  Notariusz
A niby dlaczego nie można odliczyć podatku od podatku? Przecież np. przy uldze
remontowej od podatku PIT odlicza się wydatki na zakup materiałów budowlanych,
w tym podatek VAT. Zgadzam się z Jankiem, że na podatek od czynności cywilno
prawnych i wpis do księgi wieczystej nie ma faktury VAT i idąc tym tropem
rzeczywiście nie powinno się ich odliczać.

Niemniej jednak, mój doradca podatkowy, specjalista od PIT, twierdzi, że się
odlicza. Jak widać powyżej interpretacja poszczególnych urzędów skarbowcyh jest
różna. Ja w każdym razie mam zamiar odliczyć wszystko.

A co do US na Mokotowie, to ogólnie w sprawach niejasnych, oni wszystko
interpretują na niekorzyść podatnika. Ale da się z nimi wygrać. Przechodziłem
już raz przez to.

Wacek
  odliczanie wydatkow na wykonczenie za rok 2002
odliczanie wydatkow na wykonczenie za rok 2002
Zwracam sie do tych, ktorzy kupili mieszkanie w roku 2001 (najczesciej pod
koniec, listopad-grudzien) a pierwszych wydatkow zwiazanych z wykonczeniem
mieszkania dokonali w roku 2002. Z uwagi na zmiane ustawy o podatku doch. od
osob fizycznych juz pod koniec 2001 r. rozgorzaly dyskusje na temat
mozliwosci odliczania wspomnianych wydatkow w ramach ulgi budowlanej. Jedne
us staly na stanowisku, ze bedzie mozna, traktujac ulge budowlana jako calosc
(a wiec ulge na zakup i wykonczenie mieszkania) inne staly na stanowisku, ze
jesli nie wydalo sie kasy w 2001 r.na zakup kilku gwozdzi, to w 2002 nie ma
sie prawa do tej ulgi, bo jej nie ma.
Przyszedl czas rozliczen - na jakich stanowiskach stoja Wasze urzedu? Moj
(Wawa Mokotow) pozwala na odliczenia, a raczej pozwala jak sie pytalam o to
rok temu. Czy wystepowac do nich z pismem? Czy ktos z Was wie cos wiecej? Jak
zamierzacie to roliczyc?
pozdrawiam
  podatek dochodowy a kredyt mieszkaniowy
podatek dochodowy a kredyt mieszkaniowy
Po raz kolejny (www2.gazeta.pl/dom/1,22106,1635845.html) GW pisze o
tym że spłacenie kredytu mieszkaniowego pieniędzmi ze sprzedaży mieszkania
zwalnia z obowiązku zapłacenia podatku dochodowego od tej sprzedaży... Co z
tego jednak jeśli mój Urząd Skarbowy (US W-wa Mokotów) twierdzi że ich
interesują konkretne paragrafy a nie jakaś gazeta, a paragrafy mówią jedno -
z podatku zwalnia wydatkowanie pieniędzy na cel mieszkaniowy. Spłata
wcześniej zaciągniętego kredytu takim celem nie jest.
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak ta sprawa rzeczywiście wygląda (bardzo zależy
mi na konkretnych paragrafach i rozporzadzeniach MF)?
  Dziewięć sposobów na tanie mieszkanie
Dziewięć sposobów na tanie mieszkanie
Adaptacja strychu, przynajmniej w Warszawie to przedsiewziecie
nie lada. I nie chodzi o znalezienie domu, czy ekipy, lecz o
biurokracje. Moj strych (na ukonczeniu), jest chyba ostatnim na
Mokotowie, bo podobno Urzad Dzielnicy przestal wydawac
pozwolenia na adatacje czegokolwiek, co nie ma windy, a podloga
jest powyzej 12,5 m nad gruntem (czyli 90% przedwojennych
kamienic). Walka z urzednikami trwala 2 lata przy maksymalnie
dobrej woli ze strony wlasciciela kamienicy (wspolnota) i dwojki
architektow jako inwestorow (jeden mlody, drugi z 30-letnim
stazem). Tak wiec polecam ostroznosc, sluze tez poradami gdyby
ktos chcial sie jednak zmierzyc :-)
  Miejskie inwestycje na ćwierć gwizdka
procedury...
Jakie długie procedury p. Skrzypek ma na myśli ?. Pewnie chodzi mu że najpierw
muszą wykupić grunt pod inwestycje drogowe, potem wykonać dokumentację
techniczną a na koniec jeszcze wykonawcę. Strasznie trudne zadanie - mając cały
sztab "wybitnych,kompetentnych, fachowców" ,suto opłacanych z naszych podatków.
Tak trudno np.chwilowo zrezygnować z wydłużania Trasy Siekierkowskiej do Marsa
do czasu wykupu gruntu - lepiej czekać (chyba na cud , a pieniążki leżą na
koncie - będą premie dla urzędników p. Kaczyńskiego). W tym czasie można np.
wykonać wiadukt T.S. nad Sobieskiego i przebudowę rejonu skrzyżowania T.S. z
Al. Wilanowską i św. Bonifacego ( gruntów nie trzeba wykupywać , dokumentacja
sobie leży w szufladach kaczego UM ). To tylko przykład.
Chęć skupiewnia pełni władzy w jednym ręku musi prowadzić do zatoru.
Wystarczyło choćby przekazać np. 20% budżetu inwestycyjnego w kompetencje
dzielnic i prawdopodobnie dzisiaj (październik) ta część byłaby dawno
zrealizowana w 100% ( choćby podany w artykule przykład biblioteki)
Przykłady centralizacji i skrajnej niekompetencji urzędników z PiS-owego
nadania można zresztą mnożyć np. były KELNER obecnie szef GEODEZJI i gospodarki
gruntami w urzędzie dzielnicy Mokotów itd.
  Swietokrzyska w kostce bauma
Warszawa niszczona kostka bauma
Masz racje, Swietokrzyska to kolejna ulica Warszawy zniszczona przez kostke
bauma. Zobaczcie ile ulic na Mokotowie, Ochocie lub Zoliborzu rowniez
zostalo "upiekszonych" przez kostke bauma. W rezultacie warszawskie chodniki
wygladaja jak parking przed supermarketem. Dlaczego ani w Berlinie, ani w
Wiedniu ani w Pradze ani nawet w innych duzych miastach polskich nie uzywa sie
tej tandetnej kostki bauma? Tam stare kamienne plyty sa bardzo czesto nierowne,
w gorszym stanie niz byly te w stare w Warszawie, ale nikt nie ich nie wstydzi
i nie wymienia. A jesli juz, to na nowe kamienne plyty an nie na takie
bezguscie. Czesto przyjezdzam do Warszawy z goscmi z RFN, Wloch i Francji.
Kiedy widza nowe warszawskie chodniki oburzaja sie oni na bezguscie
warszawskich decydentow.
Dlaczego nie interweniuja odpowiednie urzedy konserwatorskie ? Dlaczego wladze
miasta chcace poprawic wizerunek miasta dopuszczaja do tego barbarzynstwa ?
Czy moze producenci kostki dali lapowki urzednikom?
  Jak uratować warszawskie forty
Fort Mokotów
W poniedziałek 27 listopada o godz. 17-tej w budynku Urzędu Miasta na Miodowej
odbędzie się kolejne spotkanie Towarzystwa Przyjaciół Warszawy. Temat
spotkania: „120 lat Fortu Mokotów – przeszłość i przyszłość”.
Może być ciekawie
  Działki w 2010
działki w Józefowie mają 1500 m2, w każdym razie takie sprzedaje
urząd. Wtedy cena samej działki to 750-900 tysięcy zł (500-600 zł/m2)

120 m2 w Wilanowie / 100 m2 na mokotowie to teraz można kupić za 800
tysięcy. Trzeba tylko ponegocjować i poszukać.

Nie wiem, więc jak doszedłeś do tego, że opłaca się budować dom
teraz. Skoro za cenę samej działki pod Warszawą można kupić
mieszkanie w Warszawie??? Trudno o amatora na domek 150 m2 w
Józefowie, skoro taniej można mieszkać na Wilanowie, Mokotowie czy
Żoliborzu na 120 m2.

To o czym piszesz będzie możliwe gdy albo ceny działek pod Warszawą
będą z powrotem po 100-200 zł albo urząd będzie sprzedawał małe
działki 500-600 m2 po 300-400 zł/m2, ale takich nie ma w ofercie.
  Działki w 2010
widać, że młody jesteś. Za gierka to były za darmo.

m2 mieszkania Berlnie w można kupić za 1,5 tys EUR. Skoro im się
opłaca tak budować i zarabiają to w Polsce jest taniej.

To co piszesz o bogatych warszawiakach to lekka przesada. Ci
najbogatsi będą mieszkać na Mokotowie, Żoliborzu czy Saskiej Kępie.

W Józefowie jest więcej działek na sprzedaż niż potencjalnych
milionerów.

Powyżej padło pytanie dlaczego gmina nie mogła nic sprzedać w 2008
roku? Ani jeden milioner się nie zgłosił? Niedobrze bo sam urząd
potrzebuje takich kilkudziesięciu, żeby zrealizować budżet
  nowe swiatla na Puławskiej - wieksze korki
rosin napisał:

>Czy wszyscy Ci, którzy sprowadzili się na te tereny płacą
>tutaj podatki? Bo większość tablic rejestracyjnych ma jednak
>wskazanie na Centrum, Mokotów... a nie WPI.

Tablice rejestracyjne nie są wyznacznikiem miejsca płacenia
podatków, ja np. płacę podatek od nieruchomości i rozliczam swój PIT
w Józku a dokładnie w Piasecznie a jeżdżę na tablicach praskich i
nie widzę potrzeby sterczeć ileś godzin po numerek w urzędzie aby
zmieniać ten stan rzeczy.

Co do reszty wypowiedzi n/t fali to pełna zgoda.
  secesja
Hmmm. Pomysł intrygujący i bardzo mi się podoba. Zdecydownie lepiej byłoby do
Lesznowoli. Słyszałam, że urzędująca tam pani burmistrz została wybrana
najlepszym burmistrzem w Polsce. Poza tym, jak wjeżdża się do Lesznowoli
gdziekolwiek - od razu widać różnicę - porządek, wyremontowane drogi.
Warszawę zdecydowanie odradzałabym - wyobraźcie sobie jeżdżenie na Mokotów lub
do śródmieścia, żeby załatwić cokolwiek w urzędach. Horror - kolejki,
oczekiwanie miesiącami na decyzje, urzędniczki i urzędnicy o wrażliwości
krowiego placka...

Pozdrawiam
  Zawalczmy o nowa szkołę na Kabatach!
Prawdę mówiąc nie rozumiem tego godzenia się faktem mieszkania w
blokowisku i jeżdżenia wszędzie by załatwić każdą sprawę.
Przecież na Mokotowie jest normalne, że w najbliższej okolicy jest:
-przychodnia
-szpital
-przedszkole
-szkoła
-uczelnia
-sklepy i usługi typu fryzjer itp
-kluby dla młodszych i starszych
-kościół
-biblioteka
-urząd (w tym także komunikacyjny i skarbowy)
-boisko i sala gimnastyczna
-zorganizowany plac zabaw
-...
Dlaczego na Ursynowie ma być inaczej?!
  Zawalczmy o nowa szkołę na Kabatach!
Agatko bez względu na to czy zarabiasz dużo czy mało, czy jesteś samotna matką
czy nie zrozum wreszcie, że nigdzie nie jest powiedziane, że każdy musi miec
szkołe pod nosem, a jego dzieci chodzić na 8.15 . Gmina gwarantuje nauke w 3
podstawówkach, 3 gimnazjach, w takich warunkach jakie ma i tyle. A jesli ktoś
życzy sobie lepszej edukacji, warunków to niech ruszy 4 litery i zawiezie
dziecko do Śródmieścia.
Urząd Skarbowy na Mokotowie? A co to komu przeszkadza? PIT mozna wysłać pocztą,
a dojazd trwa max 20 minut ( są co prawda trudności z parkowaniem, ale to zdarza
się wszędzie).
Jak często przeciętny obywatel bywa w sądzie? Ja tylko jako biegła i jest mi
dokładnie obojetne czy jest na Bemowie czy na Woli. Szpital? Pewnie, że by sie
przydał w sporej dzielnicy, ale na Banacha jest niecale 12 km, na Litewska
podobnie, na Madalińskiego ( oddział połozniczy) ok 8, na Stępińską poniżej 10.
Ile polskich gmin marzyłoby aby mieć szpital w tak małym promieniu?
Trzeba inwestować w drogi i komunikację bo to umożliwia nam wszystkim szybkie
dotarcie do celu.
W Śródmieściu są puste szkoły, które co chwile się zamyka albo restrukturyzuje.
Czy nie mozna tam dowozić dzieci?
  Opera, a w tle Młynowa street, wooow!!!
Ależ Kris, myślisz, że inne miasta, gdy budowały swoje centrum to od razu
wieżowce wyrastały przy ekskluzywnych ulicach? Opera to pierwszy krok do
zagospodarowania tamtych terenów. Fajnym pomysłem jest utworzenie w tamtym
rejonie Parku Sztuki (można by do współpracy zaprosić studentów
warszawskiej ASP, ostatnio zaprojektowali do warszawskich parków fajne
ławeczki, które wyglądały np. jak fotele lub kanapy w domach). Dajmy trochę
czasu temu centrum. Przy Legionowej powstała siedziba TP SA, Błękitny
Wieżowiec. Po drugiej stronie ma być projektowane Centrum Handlowe ABC (na wzór
Galerii Mokotów). Poza tym gdzieś przy Legionowej lub Młynowej ma stanąć nowy
budynek Urzędu Miejskiego.
  Po wakacjach postoimy w korkach
Uczciwy acz nieudolny
Po co mam robić przetargi, skoro jestem uczciwy?

Lech Kaczyński ma coraz większe kłopoty z procedurami zamówień publicznych.
Wystąpił do Urzędu Zamówień Publicznych o zgodę na możliwość wyboru bez
przetargu firmy mającej wybudować skrzyżowanie obok Galerii Mokotów. W
uzasadnieniu wniosku podano, że władze miasta nie radzą sobie z
przeprowadzeniem przetargu. Naprawdę! („Rzeczpospolita” z 10 marca 2004 r.).
Przewidywany koszt zamówienia, które Kaczor chciałby dać wybranej bez przetargu
firmie: 21 mln zł.
Remont Alei Krakowskiej także wykonuje firma wybrana bez przetargu, na
podstawie aneksu do wcześniej podpisanej umowy („Rzeczpospolita” z 9 marca 2004
r.).
  Punkt USC bliżej!!
Punkt USC bliżej!!
Szanowni :) spedziłem pare dni temu "upojne" kilkadziesiąt minut w urzędzie
dzielnicy Mokotów na Rakowieckiej, potrzebowałem bowiem akty urodzenia
dzieciaków. Kolejki dosłownie wszedzie!! Stojąc tak sobie i klnąc w duchu,
wyczytałem informację (potwierdzoną potem u źródła), że otwarto niedawno
punkt obsługi interesantów Urzedu Stanu Cywilnego w urzędzie dzielnicy
Wilanów na Kostki Potockiego 11 (mozna tam wyciągnąć odpisy aktów z całej
Warszawy, niezaleznie od tego, gdzie nastapiło tzw. zdarzenie, bo nie ma już
rejonizacji). Akty zatem można odbierać w całej Warszawie, ale dla Was,
mieszkańcy Konstancina, chyba najlepiej będzie w Wilanowie. Tam cicho,
spokojnie i miło. Pozdrowienia!
  W telewizji pokazali - "Przykręcanie śruby"
Agnieszko, nie denerwuj się,o Adasiu i Hance to prawda, Helennka
Łuczywo to też żydówka, ja tam nie mam nic przeciwko, mam nawet
kolegów jak Henio Szlajfer, Tania Morgersztern, Jarek Wajntraub
(chyba nie pokręciłem nazwisk- przepraszam), natomiast Polak
zwłaszca starszy (mam za sobą 68 rok na studiach) i z polskościa
w rodzinie pamiętać będzie o paru sprawach, np o tym, że władzę w
Polsce Stalin oddał w ręce Żydów. To oni wyszkoleni przez NKWD
utworzyli Urząd Bezpieczeństwa.
Nikt mnie nie przekona o innych intencjach tej rasy, zawsze bedę
pamiętał jak "szafcio" w budzie powiedział "Wy , Polacy zawsze
będziecie na nas pracować" (tata Henia był głównym cenzorem prasy
w 1068).No i pracujemy. Wszyscy oni wyjechali bo bardzo chcieli,
no Henio chyba posiedział ze dwa lata, ale to nie jest pewne.
Media to rzeczywiście potęga, a ponieważ nie wykazali się polacy
dostatecznym sprytem, to mamy żydowskie, niemioeckie, ameryckie ,
a jak polskie, to dla prostych ludzi, bo tylko tacy polacy sa
potrzebni żydowsko socjalistycznej Europie. Aha, to towarzycho
przed uniwerkiem to ogólniak im. Karola Waltera, teraz Cervantes
na dolnym mokotowie.Przed marcem 68 dyr. Redlich zebrał tam sporą
grupę, możesz sprawdzić.
  krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków?
Gość portalu: cykloop napisał(a):

> chyba jedynymi autentycznymi warszawiakami sa ci z Pragi,bo reszte wysiedlili
> Niemcy po Powstaniu do Pruszkowa,czy tak?
coś z prawdy w tym jest.
Rzeczywiście Powstanie zniszczyło to co w Warszawie było najlepsze, część
warszawiaków przeżyła ale odbudowa miasta, jej stołeczny charakter a więc
napływ karierowiczów i całej tej szumowiny zmienił oblicze miasta.
Pomimo że jest największym i najbogatszym miastem w Polsce straciło swój
charakter, straciło duszę.
Krakowa nie zniszczyła Nowa Huta a Warszawa pomimo sporej garści ocalonych
przedwojennych warszawiaków została rozmyta przez element napływowy ze Sląska i
Zagłębia a później z reszty Polski.
Ktoś kiedyś powiedział złośliwie że w zaduszki okazuje się kto naprawdę jest
warszawiakiem (kiedy wszyscy wyjeżdzają na cmentarze poza Warszawą) często na
drugim końcu Polski.
Niestety to miasto poprzez Powstanie staraciło swój charakter również pod
względem architektonicznym, wyburzeniu uległo nawet już po wojnie wiele
pięknych klacystycznych kamienic, a na ich miejsce powstały potworki takie jak
pałac kultury czy dzielnica mdm.
Całe szczęście że niedobitki pozostały (część Starego Żoliborza, Stary Mokotów
czy Ochoty) ale to niestety to nie to co było.
Warszawa stała się miastem wykorzenionym.
Pracuje w budźżetówce i pełno u mnie w urzędzie ludzi którzy dojeżdzają ze
Skierniewic czy Łodzi.
Tak więc mówienie o jakiejś tożsamości warszawiaków można miedzy bajki włożyć
  akcja przeciw PIS i koalicji
akcja przeciw PIS i koalicji
Dnia 31.10.2006 odbędzie się pokojowa akcja protestacyjna, podczas której
będą zapalać znicze pod biurami PiS w całym kraju. Pokażemy w ten sposób,
że mamy już dość - kłamstw, paranoi, bezczynności w wykonaniu koalicji
rządzącej. Na targówku zbierajmy sie i zapalmy znicze pod urzedem dzielnicy
na Kondratowicza gdzie burmistrzem jest człowiek Z PISu (mieszkaniec
mokotowa). Wpisuje się czy bedziecie i o której wam pasuje, ponieważ nasz
urząd uznaję sie tak samo jako biuro PISu.
Akcja na Targówku pod urzędem nie ma nic wspólnego z żadną partią polityczną.
Proponuje o godz.14.00 pod urzędem przed głównym wejściem. Spotkajmy sie i
pokażmy, że nasz kraj i nasza dzielnica nie jest nam obojętna. Niech każdy
weźmie mały znicz i pokaże PISowi i koalicji że pora odejść.
  Historia pewnego posła z okręgu płockiego
Historia pewnego posła z okręgu płockiego
Z ramienia Platformy Obywatelskiej sprawował mandat posła na Sejm IV
i V kadencji wybranego w okręgu płockim.
W wyborach parlamentarnych w 2007 został wybrany do Senatu w okręgu
podwarszawskim z wynikiem 223 704 głosy.

W 1990 działał w Ruchu Obywatelskim Akcji Demokratycznej, a
następnie w Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Od 2001 należy do
Platformy Obywatelskiej. Jest członkiem Rady Krajowej PO. Został
wybrany na przewodniczącego regionu mazowieckiego partii na zjeździe
22 maja 2006, zrezygnował z pełnienia tego urzędu już pięć dni
później. Było to skutkiem usunięcia z szeregów partii Pawła
Piskorskiego.

Jak donosi tvp.info, obecnie senator PO wielokrotnie zataił prawdę
w oświadczeniach majątkowych. Jego majątek badało CBA, teraz sprawą
zajęła się prokuratura

w swoich oświadczeniach zataił m.in. 500 tys. zł, które uzyskał ze
sprzedaży domu, 24,5 tys. zł z wynajmu domu i mieszkania na
warszawskim Mokotowie, a także zaniżył wartość udziałów w domu o
ponad 80 tysięcy zł. Poza tym nie wykazał w oświadczeniu posiadania
dwóch mieszkań, które sprzedał za prawie 500 tys. zł.

Z informacji tvp.info wynika, że polityk miał kłamać, gdy wyjaśniał
agentom CBA powody zatajenia majątku

O kim tak piszą?

To Łukasz Abgarowicz Platforma Obywatelska - Nie miał szans na wybór
w Płocku wybrano Go w Warszawie!!!

Kto nie miał szans na wybór w Warszawie i został wybrany w Plocku?
Łatwe pytanie, nie będzie nagród
  Granice Ludzkiej Bezczelności
tomt3 napisał:

> Ja czasami się zastanawiam ile
> procent ludzi i na jakich stanowiskach pracujących w UM mieszka w Markach.

Chętnie odpowiem: w naszym urzędzie wbrew pozorom mieszkańcy Marek wśród
pracowników są w mniejszości – są to mieszkańcy głównie Targówka oraz Pragi Płn.
Nawet nasz w-ce burmistrz nie jest mieszkańcem Marek – mieszka on albo na
Bródnie, albo Mokotowie (dokładnie nie znam dzielnicy, ale któraś z tych dwóch).
I się pewnie zapytasz skąd wzięło się tylko urzędników w naszym UM spoza Marek –
otóż są to w większości byli współpracownicy obecnego burmistrza za czasów jego
kariery jako prokuratora.
  Nie rozpocznie się budowa ronda na Wołoskiej i ...
Warszawscy "fachowcy" od dróg
Wielka trójca: Kaczyński, Safjan, Fota bez przerwy dają dowody
swojej niekompetencji. Jeżeli nie potrafią odpowiednio
zredagować warunków przetargu to zawsze potencjalny wykonawca
znajdzie możliwość odwołania się i rację mu przyzna Urząd
Zamówień Publicznych. Ponadto fragmenty Wołoskiej przy Galerii
Mokotów wykonano już trzy lata temu i tylko totalna nieudolność
kolejnych władz Warszawy i ZDM jest powodem, że do dzisiaj tego
skrzyżowania nie wykonano, podobnie jak fragmentu Wołoskiej od
Woronicza do Racławickiej.
  Nielegalne zburzenie domu na Ksawerowie
Urząd Konserwatora zabytków i jego podejrzana działalnośc to jedno , a burzenie
nielicznej ocalałej zabudowy przedwojennej Warszawy to skandal. Ostatnio wybór
padł na Mokotów który jakieś buractwo chce zabudować gigantycznymi stodołami ze
szkła i stali . Ręce precz od Mokotowa!
  POCZTA POLSKA
POCZTA POLSKA
Załatwiałam sprawę na poczcie na Mokotowie przy ulicy Gołkowskiej, jest to Urząd WARSZAWA 140.Obsługa tego urzędu pomyliła się chyba z powołaniem,klienci obsługiwani są lekceważąco i niegrzecznie, panie za okienkiem robią łaskę że w ogóle są dla klientów. Więcej już tam nie pójdę, wolę sprawy załatwiać ma poczcie na ulicy Melomanów 10, są tam co prawda kolejki ale obsługa jest dla klienta. Pozdrawiam
  Architekci radzą, jak sprawić, by miasta były p...
Architekci radzą, jak sprawić, by miasta były p...
Styczeń tego roku ulica Rakowiecka przed Urzędem Dzielnicy Mokotów z taxi wychodzi starsza kobieta stawiając przed sobą kule,prosto w śnieżną breję
mając jeszcze do pokonania chałdę śniegu leżącego na chodniku. Moja pomoc zdałą się tylko w podtrzymaniu i doprowadzeniu pod drzwi urzędu.A tam ?
Właśnnie z tamtąd wychodziłem będąc w biurze Rady Dzielnicy, w cieple i spokoju panienki buszowały w Internecie.
A zapomiałem o czym to artykuł...
Trzeba by na wzór mapy miejsc niebespiecznych zrobić mapę miejsc trudnych do pokonania do urzędów , instytucji, szkół. Ku.. kto to ma zrobić?
O tym stale od niepamiętnych czasów!!!

P.S
Michał dobrze że takie tematy piszesz.
  174 drzewa wytną pod budowę nowego osiedla na S...
174 drzewa wytną pod budowę nowego osiedla na S...
Ciekawe skąd ten naczelnik wie, że wydał kilka lat temu jakieś pieniądze na
ochronę drzew, skoro nie był wtedy pracownikiem urzędu na Mokotowie. Jest
dopiero od roku. Panie naczelniku czyż nie jest to szczyt hipokryzji? a może
powie pan jaki miał pan zawód zanim zaczął pan pracę jako naczelnik Wydziału
ochrony środowiska na Mokotowie. WRÓBLE ĆWIERKAJĄ, ŻE BYŁ PAN DRWALEM. HA HA
HA HA Tak jak naczelnik Wydziału nieruchomości i geodezji wcześniej był
kelnerem. HA HA HA HA
  geszeft na Mokotowie
geszeft na Mokotowie
Który z radnych dzielnicy Mokotowa nie pracuje jeszcze w instytucjach
zależnych od władz miasta (tj. prezydenta Kaczyńskiego), instytucjach
samorządowych gdzie PiS współrządzi (urząd marszałkowski), spółkach
miejskich, spółkach z udziałem miasta, ect. Czy jest to uczciwe, że bierzecie
nasze pieniądze za to, że jesteście radnymi, ponoć pracując dla miasta, i
jednoczesnie bierzecie pieniądze za pracę w instytucjach podległych
samorządowi? Zjawisko to dotyczy: M. C.- radny dzilenicy PiS , A. G. - radny
dzielnicy PiS, D.-C. L. - radna dzielnicy PiS i kolejni. Kto doda kolejne
przykłady? Bez strachu PiS nie jest wieczny.
  Szkoły do likwidacji na Mokotowie
Łatwo mówi sie na Mokotowie o likwidacji szkół. Sama praktyka jest już gorsza.
Próbuje się likwidować szkoły nie te które są słabe tylko te które nie mają
poparcia we władzach dzielnicy. Samo hasło "niż demograficzny" to trochę za
mało. Na razie nie dało się zauważyc żeby dzielnica miała jakiś sensowny pomysł
na przebudowę struktury szkół, rozmaite zakulisowe działania niektórych
urzędników dzielnicy prowokują tylko żenujące przepychanki pomiędzy urzędami i
rodzicami dzieci ze szkół, które dzielnica próbuje likwidować.
  rejestracja nowego auta - urzad Mokotów
rejestracja nowego auta - urzad Mokotów
czesc!
czeka mnie w przyszlym tygodniu wlasnie cos takiego. Dawno nie bylem
w urzedzie przy Wiktorskiej. Czy ktos moze tam ostatnio rejestrowal samochod?
Czy trzeba sie zrywac o 3 rano i stawac w kolejke po numerki? Ile to wszystko
teraz trwa. Wiem, ze mozna jakos przez maila, ale nie wiem, jak to w praktyce
wyglada... dzieki za info
  TKW promuje nową dzielnicę
TKW promuje nową dzielnicę
od ponad roku obserwuję w Kurierze Warszawskim w TVP 3 mapkę pogody Warszawy
z nową dzielnicą zw. MAKOTÓW. Dobrze, że nie jestem mieszkanką MAKOTOWA ani
Mokotowa, bo byłabym nieco zmieszana i zagubiona. Co ciekawe, kiedyś TKW w
swoim programie promował poprawne użycie nazw własnych oraz śledził błędy
językowe w stolicy...cóż...Czy kotś zwrócił się już o zmianę nazwy w Urzędzie
Dzielnicy Mokotów na MAKOTÓW???
  parkingi na chodnikach
parkingi na chodnikach
Mieszkań na Mokotowie ponad 10 lat. Od dłuższego czasu, zastanawiam się
dlaczego Urząd M.St. Warszawy a przedtem Gmina Warszawa Centrum nie ropoczną
skutecznie zwalczac parkowania na chodnikach. Wczoraj ktoś zaparkował
samochód przy wyjściu z Metra na Wiktorską tak że trzeba było go omijać. Mam
takie wrażenie, że nikt nie liczy kosztów remontów tych chodników, które nie
są zaprojektowane i wykonane jako powierzchnie parkingowe, gdzie wymagane są
większe obciążenia niż przy ruchu pieszych. Może Straż Miejska powinna
zainteresowac się także dbanie o własność Miasta.
  REKLAMY W PARKU MORSKIE OKO
REKLAMY W PARKU MORSKIE OKO
DO NIEDAWNA W PARKU MORSKIE OKO OD ULICY PUŁAWSKIEJ STAŁ JEDEN DUŻY
BIBORD .TERAZ MAMY DRUGI FIRMY,,NEWS'' I CZTERY MNIEJSZE
FIRMY ,,WAREXPO''.DOTYCHCZAS KONTROLĘ NAD TYM TERENEM SPRAWOWAŁ KONSERWATOR
ZABYTKÓW I MINISTER KULTURY I NIC NIE MOŻNA BYŁO TAK SZPETNEGO STAWIAĆ.TERAZ
W NOCY PRZYWORZĄ ISTAWIAJĄ Z WIELKĄ POMPĄ.STRAŻ MIEJSKA BOI SIĘ SPRAWDZIĆ
POZWOLENIA O LOKALIZACJĘ ,A POLICJA CHOWA GŁOWĘ W PIASEK.MOJE PYTANIE JEST
SKIEROWANE DO GAZETY I DO SZEROKIEGO FORUM. KTO I ILE WZIOŁ.PAPIRÓW NIE MA
ŻADNA KOSTRUKCJA.CZY ZACZYNAMY REKLAMOWAĆ NIEBO,CZY PTAKI,CZY
ŁAPÓWKI.NAJBARDZIJ SKORUMPOWANE MIASTO,,WARSZAWA'' I JEJ URZĄD,,GMINA
MOKOTÓW''.PREZYDENT WARSZAWY TO CZŁOWIK NIEKOMPETETNY I W DODATKU TCHÓRZ.NIC
NIE ROBI DLA DOBRA MIASTA I JEJ MISZKAŃCÓW I BIRZE ZA TO PIENIĄDZE. MOŻE
GAZETA NAM ODPOWIE NA TO PYTANIE.
  Radni Mokotowa mają wybrać nowego burmistrza
Koalicja PO i PiS rządzi na Mokotowie od prawie trzech lat. Przewodniczący Rady
z PiS. Burmistrz z PO. W zarządzie było 3 z PO i 2 z PiS-u, po odwołaniu na
wniosek SLD wiceburmistrz Pieprzyk, układ niewiele się zmienił. To po jej
odwołaniu PO i PiS powołali nowego przewodniczącego rady z PiS - musiał być
jakiś układ.
To prezydent Kaczyński poprzez swoich urzędników z Biura Nadzoru
Właścicielskiego Urzędu Miasta oferuje pracę kolejnym radnym PO po
wiceprzewodniczącym rady przyszła kolej na radnego Janusz A. - czy dzięki temu
MPWiK pracuje lepiej- radna PO od kultury ciągle pracuje w jednostce
organizacyjnej urzędu miasta ... nad dolinką... . Oto cała prawda o czystej
platformie mokotowskiej i jej miłości do PiS-u i prezydenta Kaczyńskiego. Więc
drodzy komentatorzy kto tak naprawdę rządzi Mokotowem? SLD???? A może PO
wykorzystując brak doświadczenia PiS i jego nieudolnych radnych, rządzonych
przez komisarza Kamińskiego nie mającego nic wspólnego z samorządem i znającego
się na nim jak eskimos na zbiorze bananów na plantacji na Kubie.
  Wybory burmistrza Mokotowa przesunięte o dwa ty...
Trochę o złodziejstwie PO i PiS. Radny i Wszechmogący Ciechomski Pan jak
zostałeś radnym i nastał Kaczy Prezydent dostałeś posadę w spółce miejskiej -
tak, czy nie??? A jak tam pańska rozmowa z prokuratorem??? Radna Lena Dabkowska
Cichocka czy pani dostała posadę w jednostce miejskiej - tak czy nie??? Panie
radny Arturze Górski czy dostał pan posadę w Wojewódzkim Urzędzie Pracy
podległym samorządowi województwa, gdzie PiS współrządzi - tak czy nie???
Jedynie radny Sosnowski nie dostał roboty, bo to taki nieudacznik, że nawet jak
wieść gminna niesie, studiów nie skończył. Nie lepiej z PO radny orzechowski i
augustynowicz dostali od Kaczego Prezydenta posady w spółce miejskiej - tak czy
nie???? Czy wasza praca jak mówią w tych instytucjach polega tylko na
podpisywaniu list obecności co kilka dni - tak czy nie??? Ciekawe w jaki sposób
reprezentujecie interesy mieszkańców mokotowa skoro jesteście uzależnieni od
władz miasta wobec których zgodnie z ustawą macie wykonywać funkcje kontrolne???
  Płot nas boli - rozmowa o grodzonym osiedlu Mar...
Moim zdaniem problem nie polega wcale na tym czy jest płot czy go nie ma. On
nie wpływa na większe bezpieczeństwo więc i to nie jest problemem. Sam jestem
mieszkańcem Mariny i mógłbym żyć bez tego płotu. Pytanie tak naprawdę brzmi -
czy skoro w czynszu utrzymuję za konkretne pieniądze tereny zielone w Marinie,
to mam pozwolić aby pół Mokotowa chodziło z psami do Mariny jak do wychodka.
Tak długo jak właściciele nie będą sprzątać po swoich ulubieńcach ja mówię NIE.
Dlatego są tylko dwa rozwiązania: utrzymanie zieleni w Marinie bierze na siebie
Urząd Miasta, albo doczekamy zmiany kulturowej w naszym kraju i w końcu
przestaniemy traktować parki oraz prywatne tereny zielone jako publiczne WC.
  Mokotów ma nowego burmistrza
Jestem pracownicą urzędu i pragnę pozostać anonimowa. Muszę powiedzieć, że od
kiedy burmistrzem został Pan Robert Soszyński atmosfera w urzędzie dzielnicy
zasadniczo się poprawiła. Burmistrz Soszyński to przemiły człowiek i bardzo
kompetentny urzędnik. Myślę, że mieszkańcy już zaczeli odczuwać, że na
stanowisku burmistrza Mokotowa jest właściwy człowiek.
Pozdrawiam wszystkich!
  Informacje ze Stegien
Do pana "urzędnika" , sprawę "Warszawianki" opisywała prasa m.in."Gazeta..."-
we Władzach Warszawy doskonale wiedzą o co chodzi i podobno probują to
naprawić.Mnie przeraża beztroska Władz Miasta i Mokotowa w rzeczywistej
poprawie struktury sportu .W Europie w każdej niemal szkole są minimum dwa
BOISKA DO GRY W PIŁKĘ ZE SZTUCZNĄ TRAWĄ- są też kluby ,ale we scisłej
współpracy z lokalną władzą.U nas w pogoni za pieniążkami sprzedaje się(
ładniej mówić daje w dzierżawę)atrakcyjny teren ,który pożniej "dziwnym" trafem
zostaje zabudowany apartamentowcami (patrz "Olimpia","Sarmata" ).Mam duze
zastrzeżenia do obecnego skladu zarzadu "Delty"(rodzinny układ i zaporowy
statut-warto przeczytać,by zrozumieć dlaczego tak bardzo zależy im na pozbyciu
się lokalnych działaczy).Moim zdaniem by sprawę "Delty" i terenu nad
jez.Czerniakowskim wyczyścić należy jak najszybciej stworzyć tam Ośrodek Sportu
i Rekreacji-np.pod patronatem lokalnych organizacji społecznych (TSK Miasto
Ogród Sadyba), np.we wspołpracy z SEMP-em z Ursynowa.To mieszkańcy i okoliczna
młodzież ma tam sie bawić , a nie komercyjna "szkółka piłkarska".W każdym
normalnym kraju i klubie osiedlowym najwazniejsza jest lokalna społeczność -nie
enklawa ,a przy niej "przykrywka" niby klubu,gdzie za wszystko płacą rodzice
nie mając wiedzy ,że Urząd Miasta proponuje specjalne programy dofinasujące
dzialalność uczciwych klubów ( za to chwała Miastu).Wierzę,że nowi szefowie
sportu poprawia sytuację sportu na Mokotowie - wiem ,że jest sporo do
naprawienia.Pozdrawiam Kazik
  Dlaczego admini udostepniaja prywatne dane?
z imieniem i nazwiskiem = na serio
bez imienia i nazwiska = nie na serio

o ile mi wiadomo aesi aesuja jako loginy, a nie z imienia i nazwiska, wiec nie
robia tego na serio

po co agorze imie i nazwisko logina, ktorego dane rozpowszechniaja anonimowi
aesi?
pozornie tebe napisal kolosalna bzdure, tebe jednak dobrze wie co napisal, wie
ze ktos, kogo zaufanie do agory osiagnelo poziom bliski zeru z racji
udostepnienia jego danych przez aesow szerszemu gremium nie poda tej instytucji
nastepnych danych i zadnej skargi nie wniesie. z reszta kto by chcial znalesc
sie w sytuacji: ja jan kowslki z zamiszkaly na mokotowie, zatrudniony w
urzedzie X contra anonimowe loginy z GW? wiadomo ze nikt, wiec sprawa jest
zalatwiona - skargi niet. typowa dla adminow obrzydliwa manipulacja w sowieckim
stylu.
  Poczta na Białobrzeskiej i awiza
Niestety, nie znam. Znalazłam jeszcze w internecie to:
Rejonowy Urząd Poczty Warszawa Ochota-Mokotów
02-363 Warszawa ul.Białobrzeska 22
tel. 822 18 91
Dział kontroli i reklamacji tel. 836 32 44
Dział usług tel. 822 41 77
Ale czy aktualne to nie wiem. Ja ostatnio dzwoniłam pod numer, który podałam Ci
powyżej.
  CH Skorosze - wentylatory hałasują całą noc !!!!!!
Zapewniam cię, że ludzie, którzy mieszkali na terenie pod obecnym
pasem startowym od pokoleń, są tak samo traktowani przez władze i
lotnisko jak ci, którzy wprowadzili sie tam rok temu. I tak samo
atakowani i wyszydzani na forach internetowych. I tak samo długo
muszą czekać w sądach na sprawiedliwość.

Tymczasem problem hałasu przemysłowego (do którego zalicza sie
wentylator w CH) pojawia sie przy wielu innych okazjach (CH
Wileńska, Galeria Mokotów, Złote Tarasy) i właściciele centrów wcale
sie nie kwapią do wyciszenia maszyn. To jest realny problem. Urząd
Miasta, przygotowując program walki z hałasem zgodnie z unijnymi
zaleceniami, musi się zająć ta sprawą, dlatego trzeba ja zgłosic i
systematycznie naciaskać, by wentylatory w CH Skorosze znalazły sie
w programie.
  Ulgi dla początkujących biznesmenów ???
Koszty zalozenia dzialalnosci w Olsztynie w samym urzedzie miasta to "pikus"
przy ZUSie. Ale w miescie gdzie bezrobocie "nie jest niskie" nie powinno sie
brac 100 zl za wpis do ewidencji, podczas gdy gdzie indziej, np. w Warszawie na
Mokotowie taki wpis kosztuje 30 zl. A w swietle prawa podobno (?) moge zalozyc
firme w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania, wiec tu jest sposob na
ucieczke od tej 100.
No ale oczywiscie: SLD powie ze gminy nie stac by obnizyc oplate do 30 zl, bo
gmina straci - juz sie domyslam pieknych wyliczen - 70% dochodów z tego tytulu.
A balony tez musza z czegos zyc! Promocja i takie tam.
  politycznie niepoprawne
a nie pomyślałeś, że:
- przepisy wymagają wykonania miejsc i podjazdów dla osób niepełnosprawnych w
nowych budynkach (m.in aby zlikwidować wieloletnią izolację tych ludzi),
- osoba niepełnosprawna też musi coś kupić żeby mieć co jeść, mieć w co się
ubrać, mieć co przeczytać, itd.
- miejsca te są właśnie dlatego najbliżej wejścia i właśnie dlatego szersze niż
pozostałe, aby osoba niepełnosprawna nie miała problemu z zaparkowaniem na
nim???
- samochody osób niepełnosprawnych są specjalnie oznakowane i to ochrona plus
straż miejska powinna egzekwować zakaz parkowania na tych miejscach przez
pozostałe osoby (pewnie brazilion to potwierdzi, że np. w Stanach mandaty za
parkowanie na takich miejscach są horrendalnie wysokie i skutecznie odstraszają
chętnych do pójścia na łatwiznę - również przy uczelniach, urzędach, itd.)

Ale do tego nam jeszcze daleko...

P.S. Mnie np. nie wkurzył, ale mocno utkwił w pamięci napis przy miejscu dla
osoby niepełnosprawnej w Galerii Mokotów w W-wie: "CZY NAPRAWDĘ CHCIAŁBYŚ BYĆ
NA MOIM MIEJSCU...?"

Niech każdy sobie sam odpowie.
  Czy warto kupić mieszkanie na ul. Słowiczej ?
Co za bzdury z tym prądem, wodą itp. Osiedle jak osiedle. Fakt ciasno ale ja
mam garaż wiec mnie problem z parkowaniem nie obchodzi. Mieszkam na 1 piętrze.
Zadnego grzyba nie mam w mieszkaniu i nie słyszałem żeby sąsiedzi mieli.
Mieszkanie jest bardzo ciepłe. Sciana ma 50 cm grubosci, w tym 10 cm
styropianu. A jaki czynsz - 230 zł za 60 m.kw.(+ogrzewanie zimą ~ 100-120 zł) W
Warszawie za takie mieszkanie płaciłem ponad 500 zł. Brakuje rzeczywiście
placów zabaw, parkingów, zieleni. Ale wsiadam na rower i za 5 minut jestem w
lesie.
Urząd Gminy jest rzeczywisci do d...
Generalnie nie rozumiem dlaczego ta gmina jest wysoko w rankingach gmin i
zdonywa wyróźnienia. Fatalne drogi, brak szkół, przedszkoli.
Mieszkam tu od 3 lat. Poprzednio na Mokotowie. I wolę słowiczą. Tam też nie
było gdzie zaparkować. Blok stary, lumpy, hałas, smród.
a tu nie jest tak źle.
Co prawda bedę sie wyprowadzał, bo buduję sobie wieksze mieszkanie ale pobyt na
Słowiczej będe miło wspominał. Pzdr
  Fiskus kontra pracownicy Banku Handlowego cd.
U.S.W-wa Mokotów według stanu mojej wiedzy,wykazywał znikomą aktywność w
ściganiu pracowników B.H.Nie słyszałem aby komuś wymierzyli podatek.Z kolei
U.S.Ursynów zlokalizowany w tym samym budynku,postępował całkowicie
odmiennie.Wniosek z tego,że wszystko zależało od podejścia do sprawy
naczelników w/w urzędów.Czy możecie to potwierdzić?
  Ściągnij program, który wypełni PIT za Ciebie!
Problem z funkcjonowaniem skarbówki w naszym kraju jest za bardzo złożony żeby
omówić go w ciągu miesiąca. ;-))
Sprawa Urzędu Skarbowego Warszawa-Mokotów jest dość prosta, gdyż ten
"najpopularniejszy" znajduje się pod adresem:
"00-793 Warszawa, ul. Kujawska 1", jest przeznaczony dla osób prowadzących
działalność gospodarczą.
Natomiast drugi Urząd Skarbowy Warszawa-Mokotów położony w 02-677 Warszawa, ul.
Wynalazek 3 jest dla wszystkich osób fizycznych zamieszkałych na naszym
wspaniałym mokotowie. ;-))
ps.US Warszawa-Ursynów też mieści się na ul. Wynalazek 3, tylko na innym piętrze.

Pozdrawiam
Mr.Odolansky
  PCC-1 na ktore konto?
PCC-1 na ktore konto?
Witam. Chce wyslac poczta do urzedu skarbowego formularz PCC-1 wraz z dowodem
wplaty obliczonego podatku. Znalazlam w necie numery kont US( w tym przypadku
W-wa Mokotow) w ich opisie nie widze podatku od czynnosci cywilno-prawnych.
Moze ktos mi podpowie na ktore mam przelac te 2%:
d
CIT
VAT
PIT
d.j.b
in.b.
wyd.
doch.
...baaardzo prosze o pomoc.
  Nie otrzymałem PIT-11 od pracodawcy
Nie otrzymałem PIT-11 od pracodawcy
Do tej pory (18 IV) jeden z trzech moich zeszłorocznych pracodawców nie
dostarczył mi PIT-11. Na początku kwietnia napisałem na adres prezesa tejże
firmy oraz osoby z działu księgowości odpowiedzialnej za przygotowanie PIT-11
ponaglenie. Od tej pory nie dostałem nawet odpowiedzi, a skontaktować się nie
da, bo w firmie albo nikt nie odbiera, albo odpowiednie osoby
są "nieuchwytne". W Urzędzie Skarbowym (Warszawa-Mokotów, Wynalazek 3)
powiedziano mi, że to nie ich problem, a ja muszę się rozliczyć prawidłowo,
niezależnie od okoliczności, pod groźbą sankcji karnych. Co mogę zrobić, żeby
rozwiązać ten problem?
  Nie otrzymałem PIT-11 od pracodawcy
nauma napisał:

> Do tej pory (18 IV) jeden z trzech moich zeszłorocznych pracodawców nie
> dostarczył mi PIT-11. Na początku kwietnia napisałem na adres prezesa tejże
> firmy oraz osoby z działu księgowości odpowiedzialnej za przygotowanie PIT-11
> ponaglenie. Od tej pory nie dostałem nawet odpowiedzi, a skontaktować się nie
> da, bo w firmie albo nikt nie odbiera, albo odpowiednie osoby
> są "nieuchwytne". W Urzędzie Skarbowym (Warszawa-Mokotów, Wynalazek 3)
> powiedziano mi, że to nie ich problem, a ja muszę się rozliczyć prawidłowo,
> niezależnie od okoliczności, pod groźbą sankcji karnych. Co mogę zrobić, żeby
> rozwiązać ten problem?

Rzeczywiście ciężarem prawidłowego rozliczenia rocznego obarczeni są sami
podatnicy. Brak PIT'u wystawionego przez płatnika będzie tutaj pełnił
ewentualnie rolę mogącą wyłączyć lub ograniczyć odpowiedzialność karną skarbową
(aczkolwiek jest to też w jakimś stopniu związane z kwestiami dowodowymi:
przykładowo poinformowanie płatnika o prawidłowym adresie, dowód nadania listu
poleconego itp.)
Samo rozliczenie oczywiście i tak należy złożyć (a brak PIT'u od płatnika nie
zwolni też z ewentualnych odsetek za zwłokę).
Mając na uwadzę, że na inne działania może już być za późno, jedyne co można
zrobić, to wykorzystać dostepną sobie wiedzę - choćby miały to być kwoty
przybliżone.

Radosław Gumułka
  "Lubię grać w drużynie"
Dobre. Facet bredzi:

- nie pojmuje, że miejscowe plany zagospodarowania nie biorą się z powietrza,
tylko Urząd Dzielnicy i on jako kierującu urzędem, jest odpowiedzialny za ich
tworzenie i za ich brak. Może by powiedział, ile obszaru Wawra pokrywają plany i
ile ich zrobił przez te lata.

- niska zabudowa - to jak ustosunkuje się do planów osiedla na 4 piętra przy
Palmowej czy wybudowanego za jego czasów osiedla przy Wichrowej ?

- poprawa czystości - chyba siedzi za biurkiem i ma tylko na nim czysto. Dzisiaj
szedłem Lucerny i nie było ani jednego kosza na śmieci - dopiero przy Widocznej.
Śmieci się walają przy kościele i ani jednego (tak reklamowanego bezrobotnego)
nie widziałem.

- przykro to mówić, ale dla człowieka, który nie mieszka w Wawrze, przekroczenie
punktu Płowiecka/Trakt Lubelski, to jak znalezienie się w innej rzeczywistości -
podmiejskiej, zacofanej i siermiężnej. Tu muszą minąć lata albo i wieki by
poczuć atmosferę np. Mokotowa czy Żoliborza. Taki Bittel chyba tego nie rozumie.
  Mieszkanie na pradze płn - czu tu da się przeżyć?
Bardzo ciekawy watek, przeczytalem z duzym zaciekawieniem.

Co moge dopisac? Mieszkam na Tarchominie Pln. i bardzo sobie chwale, jakos 6 lat
to juz bedzie. Co prawda to nowe osiedle, na uboczu, na polderze. Jednak
autobusami i tramwajami przerobilem juz wiekszosc tras i nie moge sie specjalnie
skarzyc. Nigdy nic zlego mi sie nie stalo.

Mieszkalem w innych miastach, poziom bezpieczenstwa bez porownania - o dziwo na
korzysc stolicy. Radom straszny na kazdym kroku, Sieradz nawet we wlasnej
okolicy, Czestochowa kiedy wybrac sie na piesza wycieczke.

Przygode z Warszawa zaczalem od Anina, to byl wynajmowany dom. Prawde mowiac
blotko u wejscia nie do przyjecia, dojazd zbyt meczacy. Potem mieszkanie
wynajmowane na Goclawiu, mimo ze blokowisko to bardzo przyjemnie. Kibicow
pilkarskich tam mozna bylo posluchac, faktycznie nieco agresywni. Okolice
Galerii Mokotow poznalem pracujac, potem okolice dalekiej Pulawskiej juz prawie
Piaseczno i na koniec Al. KEN przy Metro Ursynow. Moze powiem od rzeczy -
obsluge w Urzedzie Skarbowym na Ursynowie i na Targowku dziela lata swietlne -
na korzysc tego pierwszego. To wlasnie okolice nadmienionego Pl. Hallera, ktory
czesto zreszta odwiedzam. Nie mieszkam na stale, wiec pewnie nie moglbym niczego
doradzic. To tak jak byc turysta w Finlandia, a mieszkac tam na stale - dwa
rozne swiaty - tak tez powinno sie podchodzic do wyboru mieszkania/domu.
Stosujac odmienne kryteria i odrobine dystansu.

A przedmiescie przypomina mi niezalezne miasteczko, co zreszta potwierdza sie w
wypowiedziach przedszkolakow, jadacych stad "do miasta". :)
  Sosnowski przeciw Kaczyńskiemu
Nie no spoko - ale dalej sie upieram przy swoim zdaniu :) - a proces
powstawania nowych, przytulnych knajpek czy kawiarenek jest w moim mniemaniu
odporny na zawirowania w urzędzie i kwestii jaka opcja rządzi. Czas na Pragę -
wczoraj byłem ze znajomymi z Mokotowa na kawce "W oparach absurdu" na
Ząbkowskiej. Tzw. warszawiakom z drugiej strony sie bardzo podobało. Może
burmistrz na odchodne załatwi jeszcze parę knajp :)
Patrzmy władzy na łapy prażanie i róbmy swoje :)
saluto i miłego dnia :)
  Rainbow Tax Center
> Czy to oznacza, ze od przyszłego roku przeniosą tu z ul. Dąbrowszczaków Urząd
> Skarbowy dla Targówka i Białołęki? No to sie nieźle wszystko wokół zakorkuje!

Bedzie dokladnie to samo co w przypadku polaczonych US Ursynow i US Mokotow. Nie
bedzie jak zaparkowac, pod nosem urzednikow bedzie kwitlo "pilnowanie" za
oplata. Raczej na pewno bedzie to obecny US Targowek, bo sala operacyjna jest
tam w oplakanym stanie. Nie wspominajac o kulturze obslugi, ktora pewnie sie
bierze ze spartanskich warunkow. Tylko bedac na Bialolece bedzie trzeba jeszcze
dalej gonic, co podwyzsza koszty dzialalnosci firm i biur rachunkowych (no
chyba, ze stosuja system do koperty i zapominam o problemie).
  Sondaż inwestycyjny Targówek
Widzę, że część nierobów z Mokotowa, która zawitała jako nowe władze na
Targówek (Burmistrz, wyższe kierownictwo) zaczęło po 2 latach wyzyskiwania
naszej Dzielnicy szukać opinii mieszkańców.
Może to śmieszne, ale na Targówku rządzą ludzie z Mokotowa, Pruszkowa i nawet
przyjezdni z innych miast, bo takie było życzenie Pana Kaczyńskiego.
A Burmistrz Gronkiewicz (z Mokotowa) jak obejmował Urząd, to twierdził, że zna
Targówek, bo przyjeżdżał na Cmentarz Bródnowski :)
Wracajcie na ten swój Mokotów i nie zawracajcie głowy, bo to co się teraz
dzieje na Targówku, to woła o pomste do nieba.
Pozdrawiam.
  JAK I GDZIE ZAŁATWIĆ ZASIŁEK WYCHOWAWCZY?!
JAK I GDZIE ZAŁATWIĆ ZASIŁEK WYCHOWAWCZY?!
Doświadczone Mamusie poradźcie jak i gdzie załatwia się zasiłek wychowawczy?
Tzn. jakie potrzebne są dokumenty i gdzie się je składa?(w urzędzie miasta
czy ośrodku pomocy?).Mieszkam na Mokotowie, nie bardzo wiem jak się za to
zabrać.
Z góry dziękuję za rady.
pozdrawiam
  jakie muszą być dochoidy aby otrzymac wychowawczyt
Witaj!
Wrzuć w wyszukiwark,bo ten watek bardzo często sie przewija na tym forum.
Ja postaram Ci się w miarę krótko opisać co i jak.
W moim MOPS-ie jest tak:musisz dostarczyć z Urzędu Skarbowego zaświadczenie o
dochodach za 2005r.(Twoich i męża),akt urodzenia dziecka,dowód osobisty
(Twój),zaśw. z ZUS-u że pracodawca płaci za Ciebie składki na urlopie
wychowawczym,decyzje o przyznaniu urlopu wychowawczego ,nr. konta na który maja
wpływać pieniążki,wypełniony przez pracodawce kwestionariusz(na druku z Mops-u)
o tym że jestes na urlopie wychowawczym,od kiedy tam pracujesz do kiedy itp(to
wszystko na tym druku z Mopsu-ale u mojej siostry na Mokotowie w Warszawie nie
maja takich kwestionariuszy),wypełniony kwestionariusz(tez z MOPS-u)na którym
zaznaczasz że chcesz zasiłek rodzinny,dodatek do zasiłku rodzinnego.Dochód Twój
bedzie uznany za utracony i do wyliczenia Waszego dochodu bedą brane tylko
zarobki netto męża za 2005r.Nie możecie przekroczyć 504,00 netto na
osobę.Dochód męża netto dzielisz na 12 miesięcy a potem na ilość członków w
rodzinie i wyjdzie Wasz dochód na osobę.Jeżeli dziecko ma orzeczenie o
niepełnosprawności to dochód nie może przekroczyć 583,00 na osobę.
Jeżeli spełniacie te warunki to otrzymasz 400,00 dodatku do zasiłku
rodzinnego,46,00 na małe dziecko,na większe 64,00 i jest jeszcze na najstarsze
ale nie pamietam jak i co.
Mam nadzieje że w miarę czytelnie to wszystko opisałam
Pozdrawiam
Iza
  Podatek od nieruch. i użytkowanie wieczyste!!!
Podatek od nieruch. i użytkowanie wieczyste!!!
W grudniu 2003 r. kupiłam mieszkanie na rynku wtórnym. Zapłaciłam podatek od
nieruchomości i za użytkowanie wieczyste za rok 2004. Dwa tygodnie temu
przyszło mi upomnienie, za niezpałacony podatek od nieruchomości, ale z 2002
roku. Nie byłam przeciez wtedy jeszcze właścic ielem mieszkania. Czy mają
prawo ode mnie egzekwować tego typu należnośc, a nie od byłych właścicieli?
To samo jest z opłatą za użytkowanie wieczyste. Jak płaciłam za 2004 rok, to
powiedziano mi, ze jest nie zapłacone za poprzednie 2 lata 2002 i 2003r. Nie
przejęłam się bo myślałam, że odnosi sie to do byłych właścicieli -
poinformowałam ich o tym, lecz wiem, że nie zapłacili do tej pory. Teraz
zaczynam się zastanawiac czy i za tą należnośc niedługo wpłynie do mnie
upomnienie wraz z odsetakmi. Pytanie brzmi: Czy urząd miasta mokotów ma prawo
rządać ode mnie zaległych opłat za pod. od nieruchomości i użytkowanie
wieczyste, skoro w momencie ich wymagalności ja nie byłam właścicielem
mieszkania?!!
  Darmowy dowóz do przedszkola integ. w W-wie
Załatwia się to w Urzędzie Gminy dla danej dzielnicy.

U nas był podobny problem gdy starałam się o dowóz. Byłam w ciąży (musiałam
siedzieć w domu ostatnie 2 m-ce), potem narodziny córki i problem z dowożeniem
syna do przedszkola (z Rembertowa na Mokotów).

Rozmawiałam z panią dyrektor z mojego przedszkola i to właśnie ona powiedziała
mi, że gmina na 90% nie da mi dowozu dla dziecka, bo nie jest w wieku, kiedy to
jest obowiązek szkolny. Dopiero od 6-7 roku. To samo usłyszałam w urzędzie.

W urzędzie mogą Ci jeszcze powiedzieć, że skoro będziesz siedzieć w domu z
maleństwem to możesz starszego nie posyłać do przedszkola i będziesz mieć kłopot
z głowy. Tym w urzędzie jakoś nie przychodzi do głowy, że dzieci niepełnosprawne
dużo się uczą w przedszkolu i jest to z korzyścią dla nich.

My w końcu odpuściliśmy to sobie. Dopóki siedziałam na macierzyńskim to mąż
zawoził małego do przedszkola, potem odbierała go babcia, a mąż odbierał go od
babci jak wracał z pracy. Moja teściowa mieszka blisko naszego przedszkola więc
mogliśmy korzystać z jej pomocy. A w dni kiedy mąż nie pracował to i tak woził
go do przedszkola i tak kursował Rembertów-Mokotów; Mokotów Rembertów;
Rembertów-Mokotów i Mokotów-Rembertów.

Od września będzie już łatwiej, bo zrobiłam prawo jazdy i sama będę wozić małego
do przedszkola.
  rower niemile widziany
Myślę, że oni po prostu nie chcą mieć syfu w środku.

Gdyby rowerzyści sprzątali po swoim "pupilu" wychodząc to taka
kartka nie miałaby sensu, jednak jak sobie wyobrażę ile błota
i innego świństwa zimą ścieka z mojego roweru, to doskonale
ich rozumiem. Szczególnie, że nie wszyscy rowerzyści są myślący...

A swoją drogą to zabawna historia... by w urzędach najbardziej
zrowerowanej gminy w Warszawie nie można było załatwić czegoś
jeżdżąc rowerem :)

Wniosek: Ścieżki mają przeznaczenie ozdobno-rekreacyjne,
natomiast nie mają pełnić roli dróg dla osób wykorzystujących
rowery w celach transportowych :-(

A na Mokotowie i tak ścieżki są oblodzone i nieprzejezdne...
  Czy Sadyba kogoś jeszcze obchodzi ?
Czy Sadyba kogoś jeszcze obchodzi ?
Zapraszamy członków i osoby zainteresowane działaniem na rzecz Sadyby
na Walne Zgromadzenie Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miasto Ogród Sadyba.
Spotkanie odbędzie się w niedzielę 27 listopada o godzinie 11.00 w Klubie
tenisowym TKKF Sadybianka przy ul. Okrężnej 73 na Sadybie.

1. Sadyba - obszar bez przyszłości ?
2. Czy starzy działacze nie chcą młodych ?
3. Sadyba – tereny dla deweloperów czy dla mieszkańców ?
4. Jeziorko Czerniakowskie – powolna degradacja ?
5. Komercja zamiast tradycji i historii ?
6. Miasto Ogród Sadyba - gazowe latarnie i bruk na ulicy ?
7. Czy na remont ulic osiedlowych trzeba czekać 20 lat ?
8. Urząd Dzielnicy Mokotów - działania bez pomysłu i bez planu ?
9. Muzeum Katyńskie w Forcie Czerniaków - szansa dla Sadyby czy
marginalizacja muzeum ?
10. Czy możemy zdobyć pieniądze na swoje ulice, osiedla, tereny zielone ?

Osoby zainteresowane zapisaniem się prosimy o kontakt i złożenie deklaracji
przed zebraniem
To będzie okazja tak jak ostatnio do spotkania się w gronie ponad 40 osób i
przedstawienia swoich problemów.
  Czy Sadyba kogoś jeszcze obchodzi ?
obawiam się, że nie budujesz zbyt pozytywnego wizerunku Towarzystwa.
w kółko zakładasz wątki, których głównym tematem jest Twoja frustracja, spamujesz, podbijasz stare wątki kopiami swoich postów, unikasz znaków przestankowych...
aż dziwne, że właściciel forum nie tnie tego spamu.

ps. idę o zakład, że wnioski z zebrania będą następujące:
1. Sadyba ma przyszość
2. starzy nie chcą młodych
3. Sadyba dla Sadybian, developerzy na Madagaskar
4. Jeziorko ginie, trzeba COŚ zrobić
5. Komercji zamiast tradycji i historii mówimy stanowcze nie
6. Trzeba zainstalować więcej latarni gazowych i przywrócić bruk
7. No właśnie!
8. Urząd Dzielnicy Mokotów działa bez pomysłu i bez planu
9. Muzeum Katyńskie w Forcie Czerniaków - jest szansą dla Sadyby
10. Możemy, ale nie wiemy jak

przepraszam za sarkazm, ale dzięki Twojej spamerskiej działalności Towarzystwo jawi mi się jako klub frustratów bez pozytywnego programu.
  Walne Zgromadzenie Tow. Społ.-Kult.Sadyba 27.11.05
Walne Zgromadzenie Tow. Społ.-Kult.Sadyba 27.11.05
Zapraszamy członków i osoby zainteresowane działaniem na rzecz Sadyby
na Walne Zgromadzenie Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miasto Ogród Sadyba.
Spotkanie odbędzie się w niedzielę 27 listopada o godzinie 11.00 w Klubie
tenisowym TKKF Sadybianka przy ul. Okrężnej 73 na Sadybie.

1. Sadyba - obszar bez przyszłości ?
2. Czy starzy działacze nie chcą młodych ?
3. Sadyba – tereny dla deweloperów czy dla mieszkańców ?
4. Jeziorko Czerniakowskie – powolna degradacja ?
5. Komercja zamiast tradycji i historii ?
6. Miasto Ogród Sadyba - gazowe latarnie i bruk na ulicy ?
7. Czy na remont ulic osiedlowych trzeba czekać 20 lat ?
8. Urząd Dzielnicy Mokotów - działania bez pomysłu i bez planu ?
9. Muzeum Katyńskie w Forcie Czerniaków - szansa dla Sadyby czy
marginalizacja muzeum ?
10. Czy możemy zdobyć pieniądze na swoje ulice, osiedla, tereny zielone ?

Osoby zainteresowane zapisaniem się prosimy o kontakt i złożenie deklaracji
przed zebraniem (szymon66@gazeta.pl)
To będzie okazja tak jak ostatnio do spotkania się w gronie ponad 40 osób
i przedstawienia swoich problemów.
  Pole golfowe zamiast obiektów sportowych "Delty"
Na fali dyskusji zadzwonilam do Wojewodzkiego Konserwatora Przyrody,ktory
sprawuje piecze nad rezerwatami w mazowieckim, w tym nad Rezerwatem Jeziorka
Czerniakowskiego. Chciałam sie dowiedziec, co sie kurcze dzieje, ze wyglada on
gorzej niz normalny park. I tu ciekawostka, mily Pan poinformowal mnie ze do
konca roku jest juz, ale oficjalnie zostanie wskazana firma do zarzadzania
Rezerwatem, ktora sie na tym zna. No ale przetargu nie bedzie, bowiem jest taka
mozliwsoc by nie bylo. Pozatym Pan powiedzial ze na poczatku 2006 poznamy plany
co do rezerwatu na najblizsze 20 lat. Jak milo! Jesli zarzadzanie jeziorkiem
bedzie ponizej 6 tysiecy EU to miesiecznie bedzie 500 Euro czyli 2tys. Powstaje
pytanie co za to zarzadzajacy bedzie robil. Spacerowal wokol Rezerwatu i
notkowal liczbe papierkow i smieci?? Patrzyl jak Jeziorko wysycha? I dawla
raporty do Wojewody, ktory bedzie wzdychal ze zrozumieniem az w koncu jeziorko
wyschnie, zrobi sie staw i mozna bedzie postawic bloki zwane obecnie
apartementowcami? Oczywiscie byloby bardzo fajnie jakby bylo inaczej, ale
dlaczego nie ma slowa o tym na stronie Wojewody? Dlaczego nie ma komunikacji z
mieszkancami przez Urzad Gminy Mokotow? ...
  Rezerwat Jeziorko Czerniakowskie - nowy rozdzial
Rezerwat Jeziorko Czerniakowskie - nowy rozdzial
zadzwonilam do Wojewodzkiego Konserwatora Przyrody,ktory
sprawuje piecze nad rezerwatami w mazowieckim, w tym nad Rezerwatem Jeziorka
Czerniakowskiego. Chciałam sie dowiedziec, co sie kurcze dzieje, ze wyglada
on gorzej niz normalny park. I tu ciekawostka, mily Pan poinformowal mnie ze
do konca roku jest juz, ale oficjalnie zostanie wskazana firma do zarzadzania
Rezerwatem, ktora sie na tym zna. No ale przetargu nie bedzie, bowiem jest
taka mozliwsoc by nie bylo. Pozatym Pan powiedzial ze na poczatku 2006
poznamy plany co do rezerwatu na najblizsze 20 lat. Jak milo! Jesli
zarzadzanie jeziorkiem bedzie ponizej 6 tysiecy EU to miesiecznie bedzie 500
Euro czyli 2tys. Powstaje pytanie co za to zarzadzajacy bedzie robil.
Spacerowal wokol Rezerwatu i notowal liczbe papierkow i smieci?? Patrzyl jak
Jeziorko wysycha? I dawal raporty do Wojewody, ktory bedzie wzdychal ze
zrozumieniem az w koncu jeziorko wyschnie, zrobi sie staw i mozna bedzie
postawic bloki zwane obecnie
apartementowcami? Oczywiscie byloby bardzo fajnie jakby bylo inaczej, ale
dlaczego nie ma slowa o tym na stronie Wojewody? Dlaczego nie ma komunikacji
z mieszkancami przez Urzad Gminy Mokotów?
  Urzędy będą czynne dłużej
Urzędy będą czynne dłużej
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051205/warszawa_a_25.html
KRÓTKO
Urzędy czynne dłużej

Od dziś wydziały obsługi mieszkańców w dzielnicach czynne będą dłużej.
Warszawiacy, którzy wyrabiali dowód osobisty w latach 1981- 1991, muszą go
wymienić do końca roku. Nie zrobiła tego jeszcze blisko połowa zobowiązanych.
Na Bielanach, Pradze Południe, Mokotowie, Ursynowie, w Śródmieściu, na
Targówku i Woli wnioski o wymianę dowodów będą więc przyjmowane od
poniedziałku do piątku w godz. 8 - 18. W pozostałych dzielnicach w tych
godzinach urzędy będą pracować w poniedziałki i czwartki, a w pozostałe dni w
godz. 8 - 16. Wyjątkiem jest bemowski urząd, który w poniedziałek zaprasza od
godz. 9 do 19.
  Ulica Okrężna to parodia społeczeń.obywatelskiego
Czy osiedle "Sawa Park" jest legalne ?
Tylko my sami jako mieszkańcy osiedla przy pl. Rembowskiego możemy sprawdzić
czy nasze mieszkania i całe osiedle jest legalne i ma wszystkie wymagane prawem
dokumenty. Trzeba powołać zespół prawników, architektów i inżynierów żeby
dokładnie przejrzeli dokumentację bo teraz może wyjść na jaw bagno które
obciąży finasowo wszystkich mieszkańców(Wszystkie dokumenty powinien mieć i
znać Zarząd Wspólnoty chyba że bierze udział w legalizowniu tej lewizny).
1. Warunki zabudowy terenu
2. Pozwolenie na budowę
3. Warunki zagospodarowania terenu (najbliższe otoczenie działki)
4. Pisemna umowa między developerem a Urzędem Dzielnicy Mokotów określająca
wzajemne zobowiązania (min. zniszczenie ulicy Okrężnej w czasie budowy)
  Ulica Okrężna to parodia społeczeń.obywatelskiego
Radni przeciwko mieszkańcom ?
Zaproponowaliśmy jako TSK MOS, że weżmiemy udział w spotkaniu mieszkańców
Sadyba-Park z Burmistrzem, żeby na jednym spotkaniu ustalić wspólna drogę
działania i określić kto ma jakie stanowiska. Radny Tomasz Trepka kategorycznie
odmówił oświadczając, że to jest zamknięte spotkanie Wspólnoty Mieszkaniowej
z Burmistrzem i nie życzy sobie żadnych "obcych osób". Żeby było dziwniej to
peopozycję udziału w wspólnym spotkaniu składał urzędnik Dzielnicy Mokotów
odpowiedzialny m.in. za bezpieczeństwo w ruchu drogowym na tym terenie.
Dlatego do Urzędu Dzielnicy Mokotów chodzą różne grupy mieszkańców oddzielnie
co jest wykorzystywane przeciwko nim, że rzekomo reprezentują inne interesy
i różne sposoby zrealizowania remontu drogi.
  Konkurs na pisma z Urzędu Mokotów z obietnicami
Konkurs na pisma z Urzędu Mokotów z obietnicami
Uwaga Konkurs !!! Zaczynam zbierać do strony internetowej wszystkie pisma
(ksero) z terenu Sadyby z niezrealizowanymi obietnicami Urzędu Dzielnicy
Mokotów. Wszystkie sparawy nie do załatwinia od kilku, kilkunastu lat.
Między innymi : remonty ulic, chodników, psie kupy, brak znaków drogowych,
nieprawidłowe parkowanie, itp. Powstanie z tego internetowe muzeum
nieudolności władz dzielnicy.
  Gdzie ustawić 1200 nowych koszy na śmieci ? dzwoń
i 80 na psie odchody...
szymon, czy wiesz ze do tych koszy na smieci mozna tez wyrzucac psie odchody?
najpierw sie ucieszylam jak dowiedzialam sie o tym na wydziale ochrony
srodowiska dzielnicy mokotow, ale to szybko minelo. Chyba specjalne kosze sa
potrzebne po to by "zachecic" wlascicieli psow do sprzatania. Dzielnica
zamowila ich 80 i jesli chcecie je miec na sadybie to juz trzeba skladac
podania. (one wygladaja tak: www.abrys-technika.pl/index.php?
lang=pl&id=news&news_id=7 te czerwone bo typu piesek sa za ladne i pewnie ktos
by ukradl) Pani w urzedzie powiedziala mi ze takie miejsca jak parki beda mialy
pierszenstwo w lokalizacji koszy,i ze kosz musi byc na terenach gminy i to nie
skrawkach ziemi jak na bernardynskiej tylko duzych. chyba 50 koszy bedzie do
wkopania jak mina mrozy, a reszta ma byc zainstalowana do polowy tego roku.
  Kiedy zawali się pierwsza kładka?
beznadziejna strona urzędu dzielnicy Mokotów
Trzeba wejść na www.mokotow.waw.pl/ potem na komunikaty, potem Informacje
Naczelnego Archcitekta Miasta a na końcu na informacje dotyczące lokalizacji
konkretnej kładki. Piszcie ludzie e-maile do ZDM żeby kładki na Sobieskiego
zrobili jak najszybciej.Rzecznik prazowy - rzecznik@zdm.waw.pl
zdm@zdm.waw.pl
Razem można więcej.
  Osiedle Bernardyńska -- Ważna informacja
Pikieta
Jeziorko Czerniakowskie jest zagrożone i potrzebuje dzisiaj Waszej pomocy.
Nieopodal Jeziorka, (które jest rezerwatem przyrody) właśnie zaczynają się prace
budowlane (budynek wynoszący 17 tys m2, 134 mieszkania, garaże podziemne), co
jest niezgodne z prawem, lub na granicy prawa. Więcej szczegułów tutaj:
jeziorkoczerniakowskie.blogspot.com/,
info.wsisiz.edu.pl/~trzaskam/stan.html i tutaj:
bernardynska.blogspot.com/. Urząd Dzielnicy Mokotów wystosował skargę do
Wojewody Mazowieckiego w tej sprawie, ale dużo zależy od samych mieszkańców,
jeśli ta sprawa ma zostać nagłośniona. Jeziorku grozi wysuszenie. Jeśli to się
stanie, Jeziorko zamieni się w cuchnące bajoro. Tak, więc:
„Jutro (10 listopada 2009, wtorek) o godz. 12:00 (…) postanowiliśmy zrobić
pikietę na łące (…) Może chociaż część z tych którzy dysponują wtedy wolnym
czasem się pojawi. (…) Są zaproszone dwie stacje telewizyjne, które mają
relacjonować temat. (…) Mile widziane wszelkie transparenty odwołujące się do
Jeziorka, np. "STOP osuszaniu Jeziorka", "Nie zamieniajcie rezerwatu w kałużę" itp.

Zbiórka na ścieżce na łąki przy bloku Bernardyńska nr 2. o 11:55.”

W razie wszelkich wątpliwości, proszę pisać do organizatora, na adres: mcold@wp.pl
  Marvipol chce poprowadzić drogę między blokami
Uwaga! Będzie spotkanie w tej sprawie! W poniedziałek, 3-go sierpnia, o godz.
15.30, w budynku Urzędu Dzielnicy Mokotów na Rakowieckiej (róg Wiśniowej), w
sali nr 18 D. W spotkaniu weźmie udział pani Maria Rosołowska, która jest radną,
przewodniczącą Komisji Planowania przestrzennego i członkiem Rady Nadzorczej
"Energetyki". Jest to osoba bardzo zaangażowana w sprawę ewentualnych dróg
dojazdowych, mających przebiegać przez nasze osiedle. Chodzi o drogi mające
powstać na potrzeby nowego osiedla Marvipolu, a wytyczone między budynkami
osiedla Bernardyńska.
W spotkaniu mieli wziąć udział przedstawiciele Rad Domów, ale ze względu na
sezon urlopowy, nie wszyscy będą obecni. Sprawa dotyczy nas wszystkich. Kto jest
zainteresowany informacjami z pierwszej ręki i od osoby wiarygodnej - może
przyjść na spotkanie.
  Co to będzie?
w jednym miejscu w tej dyskusji podano link do systemu informacji geodezyjnej. Przyjrzałem się tej mapce i wynika z niej, że chodzi o działkę nr 1-05-02/53
nie bardzo rozumiem, czemu ci ludzie szukają planów ZP w Urzędzie Miasta, wydaje mi sie że odpowiedniejszy w tym celu byłby Wydział Architektury i Budownictwa dzielnicy Mokotów (tel. 022-565-16-85 lub 022 565-16-41)
cholera, żałuję, że nie mogę się ruszyć z domu w godzinach pracy tych wszystkich urzędów. Z tego co tam czytałem, urzędnicy coś kombinują z planami, w takich sytuacjach trzeba się powoływać na ustawę o dostępie do informacji publicznej
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20011121198
  Co to będzie?
List z WOŚ Mokotów -- *troszkę* więcej informacji?
Szanowna Pani, w nawiązaniu do treści korespondencji email odnośnie
planowanego przyszłego zagospodarowanie okolicy Osiedla
Bernardyńska (także jeśli chodzi o drogi i ulice) uprzejmie
informuję, że omawiane tereny wchodzą w skład tzw. Czerniakowa
Południowego. W dniu 26 października 2006 roku Rada miasta
stołecznego Warszawy przyjęła uchwałę Nr LXXXIV/2860/2006 w sprawie
przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania
przestrzennego Czerniakowa Południowego. Obecnie prace nad
projektem planu są na etapie wstępnej roboczej wersji planu. Uwagi
do projektu planu będzie można wnosić w momencie wyłożenia planu.
Wszystkie informacje uzyska Pani w Biurze Architektury i Planowania
Przestrzennego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy mieszczącym się w
Warszawie Pl. Defilad 1 (tel: 0 22 656 78 00, 022 656 78 01, 022
656 77 50, 022 656 68 07). Z poważaniem Naczelnik Wydziału Ochrony
Środowiska dla Dzielnicy Mokotów
  który Urząd Skarbowy dla ul. Sobieskiego 60?
Urząd Skarbowy Warszawa-Mokotów

Siedziba
ul. Kujawska 1
00-793 Warszawa
tel. (022) 848-61-51
fax. 022 849-00-66

Oddział
ul. Wynalazek 3
02-677 Warszawa
tel. (022) 843-32-11
fax. 022 647-03-58
Oddział
ul. Wiśniowa 37
02-545 Warszawa
tel. (022) 848-57-07

Dział Egzekucji
fax. 022 646-84-20

Kontakt e-mail
us1433@mz.mofnet.gov.pl

polecam wyszukiwarkę na www.izba-skarbowa.waw.pl
  który Urząd Skarbowy dla ul. Sobieskiego 60?
Pity można składać także na Kujawskiej 1, ale faktycznie dział
podatków osobistych US Mokotów jest na ulicy Wynalazek 3 (więc jak
wzywają, to pewnie tam).

PS - należy uważać, no bo na ulicy Wynalazek 3 znajduje się US dla
Ursynowa - więc wysyłając pieniądze na konto tego urzędu trzeba
będzie wszystko odkręcać. A więc - konto takie jak dla Kujawskiej 1.

Proste ? ;-)
  Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum
Gość portalu: Czym skorupka .... napisał(a):

> A ja uważam, że dzis nie uczymy jak należy się ubrać w zależności od
> sytuacji. Zaczyna się od przyjścia do szkoły w krótkich spodenkach ,
> a potem mamy masę młodych ludzi, która do pracy w urzędzie
> przychodzi w krótkich spodniach lub z odkrytym pępkiem. Czym
> skorupka ....

o czym ty człowieku pier***sz??? za moich czasów chodziło sie w krotkich
portkach do szkoły i było i jest to czyms zupełnie naturalnym... gdzie wy ludzie
zyjecie? na jakiejs innej planecie?
Tak sie składa ze mieszkam obok jakiegos gimnazjum na Mokotowie i widze jak ida
bachory ubrane do szkoły...pełen luz:) bermudy,bojówki,jeansy, to jest szkoła
qrwa podstawowa a nie Cambridge czy Oxford!!!!Jak maja jakas akademie to
popierdzielaja odpicowani jak ciec w boze ciało.
Przeszkadza ci panienka z gołym pepkiem?? mi qrwa nie...widac nie jestem gejem
jak ty.
  Ratujmy bibliotekę pedagogiczną przy Odyńca!!!
Ratujmy bibliotekę pedagogiczną przy Odyńca!!!
Po 38 latach wspaniałej działalności od 1 stycznia 2004 ma zostać zamknięta
Filia Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej na Mokotowie.
To skandal! Z biblioteki przy Odyńca korzystają dosłownie tysiące (!) osób:
nauczyciele (także studiujący podyplomowo lub starający się o awans zawodowy
na nauczyciela dyplomowanego), studenci pedagogiki (różnych uczelni),
studenci różnych nauk humanistycznych (np. socjologii, filozofii,psychologii,
prawa...). Biblioteka ma ogromny zbiór fachowej literatury i niezwykle
serdeczną i uprzejmą kadrę. W trosce o nasze wspólne interesy proszę
mieszkańców Mokotowa i całej Warszawy (zwłaszcza wymienione powyżej grupy) o
dołączenie się do protestu!
Wystarczy przyjść na Odyńca 57 do Biblioteki i wpisać się na listę osób
popierających utrzymanie biblioteki w obecnej formie!!! To niezwykle ważne,
już kilkakrotnie udało się uchronić ją przed likwidacją. Proszę Was również o
wysyłanie listów lub maili do Wojewody Mazowieckiego lub Marszałka Woj. w tej
sprawie.
Tylko razem możemy uratować tę niezastąpioną Bibliotekę!!!
Podaję również adresy, na które można wysyłać listy protestacyjne:
1) urzad_marszalkowski@mazovia.pl
2) URZĄD MARSZAŁKOWSKI WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO
ul. B. Brechta 3, 03-472 Warszawa
3) www.mazowsze.uw.gov.pl
  Czekoladek nie będzie...
Załatwiałam dzisiaj pozwolenie na budowę w Urzędzie Mokotów. Samochodem nie
dało rady podjechać. Taksówkarze blokowali wszystkie skrzyżowania wokół centrum
i trąbili. Nic im nie przeszkadzało, że stoją i smrodzą pod szpitalem dla
dzieci czy ludziom moknącym na przystankach. Jakoś mi nie żal taksówkarzy.
  Czekoladek nie będzie...
habitus napisa3a:

> Za3atwia3am dzisiaj pozwolenie na budowę w Urzędzie Mokotów.
Samochodem nie
> da3o rady podjechać. Taksówkarze blokowali wszystkie skrzyżowania
wokó3 centrum
>
> i trąbili. Nic im nie przeszkadza3o, że stoją i smrodzą pod szpitalem dla
> dzieci czy ludziom moknącym na przystankach. Jakoś mi nie żal
taksówkarzy.

I bylo Ci do tej Warszawy sie przeprowadzac? :)
u nas czystrze powietrze , nikt nie trabi, taksowki normalnie jezdza ...
  barbarzynskie morderstwo
barbarzynskie morderstwo

Rocznica egzekucji generała "Nila"

Dziś mija 50. rocznica stracenia przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa
gen. Augusta Fieldorfa "Nila" - byłego szefa "Kedywu" KG AK i przywódcy
antykomunistycznej konspiracyjnej organizacji "Nie". Do dziś nie wiadomo,
gdzie został pochowany. W sobotę w Warszawie na symbolicznym grobie na
Powązkach wojskowych złożono wiązanki kwiatów i zapalono znicze. W niedzielę
w katedrze polowej ks. bp Zbigniew Kraszewski odprawił uroczystą Mszę Świętą
w asyście sztandarów, żołnierzy WP i harcerzy.
Generał Fieldorf jest jedną z najtragiczniejszych postaci utożsamianych z
państwem podziemnym. W marcu 1945 r. został przypadkowo zatrzymany przez
NKWD i wywieziony do łagru w głąb ZSRS. Sowieci nie rozpoznali w zatrzymanym
osoby poszukiwanego przez siebie zakonspirowanego przywódcy
organizacji "Nie". Po dwóch latach wrócił do Polski wycieńczony chorobami i
niewolniczą pracą. Po powrocie ukrywał się pod nazwiskiem Walenty Gdanicki.
Wobec zaistniałej w kraju komunistycznej dyktatury nie podjął działalności
konspiracyjnej i po sfałszowanych wyborach do Sejmu zdecydował się ujawnić.
Jednak władze, w tym najprawdopodobniej sam Bierut i szefostwo Urzędu
Bezpieczeństwa Publicznego, postanowiły pozbyć się Fieldorfa. Wcześniej
prowadzono wobec niego "pracę operacyjną" mającą na celu wykrycie jego
ewentualnych współpracowników, ale bezskutecznie. Wobec tego komuniści
próbowali go nakłonić do współpracy - wydania nazwisk zakonspirowanych
kolegów i struktur oraz wystosowania osobistego apelu do całej podziemnej
Polski o wyjście z konspiracji i ujawnienie się. Jego odmowa była
równoznaczna z wyrokiem śmierci. W czasie sfingowanego procesu oskarżono go
o szpiegostwo, obarczono odpowiedzialnością za śmierć około 1 tys.
sowieckich żołnierzy itp. Zarzuty te "potwierdzono" w będącym farsą procesie
apelacyjnym. Wyrok śmierci przez powieszenie wykonano 24 lutego 1953 r. w
więzieniu na warszawskim Mokotowie. Poza mury więzienia przedostała się
relacja, że przed egzekucją kazano generałowi wysłuchać wyroku na kolanach.
Wobec stawianego oporu gen. Fieldorf miał zostać zakatowany na śmierć, a na
stryczku miało zawisnąć już tylko jego ciało.
Maciej Walaszczyk
  wazne dla tych co się nie dostali do liceum
wazne dla tych co się nie dostali do liceum
Artykuł w dzisiejszej Wyborczej (Stołeczna str. 5) spowodował, że zajrzałam
na podany przez Pana Dyrektora MK link
edukacjawarszawska.hi.pl/index.php?wiad=7
a tam znalazłam taką wiadomość:

"Komunikat Biura Edukacji m.st. Warszawy
Warszawa, dnia 3 lipca 2002r.

W wyniku analizy sytuacji zaistniałej po ogłoszeniu w dniu 2 lipca br. list
kandydatów przyjętych do oddziałów klasy pierwszej szkół ponadgimnazjalnych,
Biuro Edukacji Urzędu m.st. Warszawy, działając w porozumieniu z Kuratorium
Oświaty w Warszawie, na posiedzeniu w dniu 3 lipca b.r. podjęło decyzję o
wyrażeniu zgody na rozszerzenie planu naboru i przyjęcie kandydatów
pozostających na listach rezerwowych, w następujących szkołach:

Bielany -
- XLI Liceum Ogólnokształcące im. Joachima Lelewela, ul. Kiwerska 3,

Mokotów -
- VI Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Reytana, ul. Wiktorska 30/32,
- X Liceum Ogólnokształcące im. Królowej Jadwigi, ul. J.P. Woronicza 8,
- XLIV Liceum Ogólnokształcące im. Antoniego Dobiszewskiego, ul. Dolna 6,
- LXV Liceum Ogólnokształcące im. gen. Józefa Bema, ul. Marynarska 2/6,
- Technikum Ekonomiczne Nr 8, ul. Fr. Joliot Curie 13.

Praga Północ -
- XXXVI Liceum Ogólnokształcące, ul. Jagiellońska 61,
- LXXVI Liceum Ogólnokształcące im. Marsz. J. Piłsudskiego, ul. Kowelska 1.

Śródmieście -
- LVIII Liceum Ogólnokształcące im. K.K. Baczyńskiego, ul. Górnośląska 31,
- LXXV Liceum Ogólnokształcące im. Jana III Sobieskiego, ul. Czerniakowska
128,
- XCI Liceum Ogólnokształcące im. G. Narutowicza, ul. Hoża 88.

Targówek -
- CXIII Liceum Ogólnokształcące im. Piotra Wysockiego, ul. Odrowąża 75,

Wola -
- XC Liceum Ogólnokształcące, ul. Sołtyka 8/10,
- CXIX Liceum Ogólnokształcące, ul. Złota 58.

Stanisław Sławiński
zastępca dyrektora
Biura Edukacji m.st. Warszawy

Admin

Data powstania: cz, 03 lipca 2003 21:03"

Trzymam więc kciuki za tych co się jeszcze nie dostali do liceum. Może teraz
się uda!

Pozdrawiam
  ważne dla tych co się nie dostali do liceum
ważne dla tych co się nie dostali do liceum
Artykuł w dzisiejszej Wyborczej (Stołeczna str. 5) spowodował, że zajrzałam
na podany przez Pana Dyrektora MK link
edukacjawarszawska.hi.pl/index.php?wiad=7
a tam znalazłam taką wiadomość:

"Komunikat Biura Edukacji m.st. Warszawy
Warszawa, dnia 3 lipca 2002r.

W wyniku analizy sytuacji zaistniałej po ogłoszeniu w dniu 2 lipca br. list
kandydatów przyjętych do oddziałów klasy pierwszej szkół ponadgimnazjalnych,
Biuro Edukacji Urzędu m.st. Warszawy, działając w porozumieniu z Kuratorium
Oświaty w Warszawie, na posiedzeniu w dniu 3 lipca b.r. podjęło decyzję o
wyrażeniu zgody na rozszerzenie planu naboru i przyjęcie kandydatów
pozostających na listach rezerwowych, w następujących szkołach:

Bielany -
- XLI Liceum Ogólnokształcące im. Joachima Lelewela, ul. Kiwerska 3,

Mokotów -
- VI Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Reytana, ul. Wiktorska 30/32,
- X Liceum Ogólnokształcące im. Królowej Jadwigi, ul. J.P. Woronicza 8,
- XLIV Liceum Ogólnokształcące im. Antoniego Dobiszewskiego, ul. Dolna 6,
- LXV Liceum Ogólnokształcące im. gen. Józefa Bema, ul. Marynarska 2/6,
- Technikum Ekonomiczne Nr 8, ul. Fr. Joliot Curie 13.

Praga Północ -
- XXXVI Liceum Ogólnokształcące, ul. Jagiellońska 61,
- LXXVI Liceum Ogólnokształcące im. Marsz. J. Piłsudskiego, ul. Kowelska 1.

Śródmieście -
- LVIII Liceum Ogólnokształcące im. K.K. Baczyńskiego, ul. Górnośląska 31,
- LXXV Liceum Ogólnokształcące im. Jana III Sobieskiego, ul. Czerniakowska
128,
- XCI Liceum Ogólnokształcące im. G. Narutowicza, ul. Hoża 88.

Targówek -
- CXIII Liceum Ogólnokształcące im. Piotra Wysockiego, ul. Odrowąża 75,

Wola -
- XC Liceum Ogólnokształcące, ul. Sołtyka 8/10,
- CXIX Liceum Ogólnokształcące, ul. Złota 58.

Stanisław Sławiński
zastępca dyrektora
Biura Edukacji m.st. Warszawy

Admin

Data powstania: cz, 03 lipca 2003 21:03"

Trzymam więc kciuki za tych co się jeszcze nie dostali do liceum. Może teraz
się uda!

Pozdrawiam
  Ulga remontowa
Tak. Pod warunkiem, że przekroczysz w tym roku minimalną kwotę - niespełna 600
zł. (Chyba 596) Nie możesz wydać mniej. Informacje mam z wielu źródeł, a
potwierdzenie w Urzędzie Podatkowym W-wa Mokotów.
  tajemnicza inwestycja c.d.
tajemnicza inwestycja c.d.
Szanowni Państwo.
Po pierwsze Ci, którzy nie wierzą w istnienie takiego wniosku mogą się udać
do Pałacu Kultury i Nauki na XVII piętro (kancelaria Wydziału Realizacji
Urbanistycznej pokój 1704) i poprosić o wgląd do wniosków o wydanie decyzji o
warunkach zabudowy. W związku z tym, że inwestycja ma ponad 10 000 m2 nie
podlega pod Urząd Gminy Mokotów, ale bezpośrednio pod Naczelnego Architekta
Miasta.
Po drugie nie ma czasu czekać na powołanie zarządu, gdyż lada chwila decyzja
może być podjęta. Urzędnicy mają na to 3 miesiące, ale decyzję mogą podjąć w
najbliższych dniach.
Po trzecie pani X z Wydziału Realizacji Urbanistycznej powołując się na swoje
wieloletnie doświadczenie doradza, by protestów przyszło jak najwięcej. Wtedy
urzędnicy się przestraszą i wydadzą decyzję negatywną.
Reasumując proponuję, by Rada Mieszkańców jak najszybciej napisała protest w
tej sprawie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (adres: ul. Senatorska 35,
00-099 Warszawa lub na Plac Defilad 1). Niech pozostali mieszkańcy też
napiszą list protestacyjny. Jeśli urzędnicy dostaną 100 listów to nie będzie
żadnej nowej inwestycji Cataliny mierzącej 14-kondygnacji, a najwyżej budynek
4-5 piętrowy.
W liście protestacyjnym proponuję zwrócić uwagę na niedostateczną
infrastrukturę drogową, która uniemożliwia w tym rejonie wybudowanie
następnego drapacza chmur. Przecież na naszym osiedlu docelowo zamieszka 300
rodzin, ponad 100 mieszka w Spółdzielni Pax, a Ronson II (ten właśnie
budowany obok nas) zakłada zakwaterowanie 80 rodzin. Za rok nie da się
wjechać ulicą Granitową do garażu, gdyż tak będzie zapchana autami ze
wszystkich sąsiadujących ze sobą osiedli. Ulica jest ślepa, więc nie ma
możliwości rozwinięcia tej infrastruktury.
Pamiętajmy, że czas ucieka, a jak Catalina dostanie decyzję będzie trudniej
ją zawetować.
Mieszkaniec budynku C

P.S. Czy na forum jest jakaś inna osoba z budynku C? Proszę o kontakt.
  do niedowiarków i malkontentów
do niedowiarków i malkontentów
Szanowni Państwo.
Po pierwsze Ci, którzy nie wierzą w istnienie takiego wniosku mogą się udać
do Pałacu Kultury i Nauki na XVII piętro (kancelaria Wydziału Realizacji
Urbanistycznej pokój 1704) i poprosić o wgląd do wniosków o wydanie decyzji o
warunkach zabudowy. W związku z tym, że inwestycja ma ponad 10 000 m2 nie
podlega pod Urząd Gminy Mokotów, ale bezpośrednio pod Naczelnego Architekta
Miasta.
Po drugie nie ma czasu czekać na powołanie zarządu, gdyż lada chwila decyzja
może być podjęta. Urzędnicy mają na to 3 miesiące, ale decyzję mogą podjąć w
najbliższych dniach.
Po trzecie pani X z Wydziału Realizacji Urbanistycznej powołując się na swoje
wieloletnie doświadczenie doradza, by protestów przyszło jak najwięcej. Wtedy
urzędnicy się przestraszą i wydadzą decyzję negatywną.
Reasumując proponuję, by Rada Mieszkańców jak najszybciej napisała protest w
tej sprawie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (adres: ul. Senatorska 35,
00-099 Warszawa lub na Plac Defilad 1). Niech pozostali mieszkańcy też
napiszą list protestacyjny. Jeśli urzędnicy dostaną 100 listów to nie będzie
żadnej nowej inwestycji Cataliny mierzącej 14-kondygnacji, a najwyżej budynek
4-5 piętrowy.
W liście protestacyjnym proponuję zwrócić uwagę na niedostateczną
infrastrukturę drogową, która uniemożliwia w tym rejonie wybudowanie
następnego drapacza chmur. Przecież na naszym osiedlu docelowo zamieszka 300
rodzin, ponad 100 mieszka w Spółdzielni Pax, a Ronson II (ten właśnie
budowany obok nas) zakłada zakwaterowanie 80 rodzin. Za rok nie da się
wjechać ulicą Granitową do garażu, gdyż tak będzie zapchana autami ze
wszystkich sąsiadujących ze sobą osiedli. Ulica jest ślepa, więc nie ma
możliwości rozwinięcia tej infrastruktury.
Pamiętajmy, że czas ucieka, a jak Catalina dostanie decyzję będzie trudniej
ją zawetować.
Mieszkaniec budynku C

P.S. Czy na forum jest jakaś inna osoba z budynku C? Proszę o kontakt
  jakie są formalności po urodzeniu dziecka?
pulpcik napisała:

> 1. domyslam się, że trzeba najpierw zgłosić dziecko w USC. ale w którym? tam,
> gdzie jestem zameldowana, czy tam, gdzie dziecko się urodzi - czyli
> zakładając, że byłby to Solec - w USC Śródmieście, tak?

Dziecko jest rejestrowane w USC zgodnym z miejscem urodzenia, ale mozna je
zgłosić w dowolnym - po prostu dokumenty zostaną wysłane do odpowiedniego. Mi
nie dano żadnej kartki z datą zgłoszenia do USC. Termin - chyba dwa tyogdnie,
ale nie jestem pewna.

> muszą być przy tym oboje rodzice?

Jesli jestescie malzenstwem - nie, wystarczy jedno z rodzicow. Jesli nie
jestescie - musicie byc oboje.

> stamtąd biorę akt urodzenia i dalsze sprawy załatwiam z nim?

Tak naprawde to poza odebraniem aktu urodzenia nic nie trzeba robic USC
wysyla dokumenty do urzedu gminy zgodnego z miejscem zameldowania matki, a tam
juz automatycznie zalatwiane sa sprawy np. zwiazane z nadaniem PESELU.

> 2. druga sprawa - meldunek. dziecko zawsze tam, gdzie matka?

Tak.

> 3. lekarz.
> nie korzystam z żadnej publicznej przychodni, zatem gdzie mam zgłosić dziecko?
> i ile czasu mam na to?

Nie wiem, szczerze mowiac, jakie sa terminy. Poza tym co miejscowosc, to inne
zasady. Wiem, ze w niektorych wojewodztwach (ale bylo to w 2001 roku, moze cos
sie zmienilo), dokumenty byly wysylane do przychodni rejonowej prosto ze
szpitala (na przyklad karta szczepien) i ewentualnie mozna bylo sie wtedy
przenosic/wybierac lekarza itd. W innych bylo tak, ze wszystkie dokumenty
dostawalo sie przy wypisie i samemu podejmowalo sie decyzje, gdzie zapisac
malucha.

> kto może mi polecić dobrą przychodnię i dobrego pediatrę na Pradze?

Na Pradze nie mogę. Mogę na Mokotowie

> a co z położną środowiskową? czy "to" jeszcze funkcjonuje?

Jest ktoś taki, podobno odwiedza po porodzie. Mnie nie odwiedziła

> 4. urlop macierzyński.
> wysyłam do kadr tylko akt urodzenia dziecka, czy coś jeszcze? jakieś podanie?

Tego nie wiem

> 5. zasiłki.
> pewnie nic się nie należy z tytułu urodzenia potomka, ale może jednak?

Jesli spelniasz kryterium dochodowe, nalezy Ci sie zasilek potocznie zwany
porodowym - okolo 500zl, oraz (znowu pod warunkiem odpowiednich dochodow)
zasilek rodzinny - okolo 43 zl.
 



urzą Dzielnicy Warszawa Mokotów
Urząd Stanu Mokotów Warszawa
Urząd Transportu Warszawa Mokotów
Urząd Mokotów Wynalazek
Urugwaj Argentyna Historia
Urząd Gminy Brańsk
Urząd paszportowy Zabrze
Urząd Pracy w Lubaniu
Urząd Miejski tczewpl
Urząd Celny Warszawa utraty
Urząd Morski Gdańsk
ursus c360
Urząd Marszałkowski Skoczylasa
Urząd pacy Olsztyn
  • zbyt cienkie laty pod dachowke
  • co warto zwiedzic okolice senj
  • mos pruszkow
  • sad;rejonowy;dla;warszawy;ochota
  • klimat cup
  • urzB1d skarbowy poznan grunwald
  • strF3BFewski ontologia ebook
  • jasna kupka a alergia
  • czeslaw mesjasz ae krakow