Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: urzą Dzielnicy Warszawa Mokotów
Wiadomość
  von-zu



Hej ludzie,

tak znowu z ciekawości. Jak tłumaczycie na polski zwroty (np):

JĂźdische Gemeinde zu Berlin


Gmina Zydowska w Berlinie - chyba nie ma co komplikowac niepotrzebnie...

Bezirksamt Reinickendorf von Berlin


ja bym to zrobila (chyba, bo tak to na szybko pisze bezglebszego wnikania
:-) na zasadzie analogii np. z 'Urzad Dzielnicy Warszawa Mokotow Gminy
Warszawa Centrum', czyli:
Urzad Dzielnicy R. Miasta Berlin :-) eee..... beznadzieja...
to moze raczej: Urzad Dzielnicy R., Berlin

Chodzi mi tu o różnice zu i von. Na razie nie piszę jak ja to
przetłumaczyłem, tylko "oczekuję propozycji".

Waldek


Ciekawa jestem bardzo Twoich rozwiazan bo jak sie okazuje - sprawa nie tak
trywialna, jak sie na pierwszy rzut oka wydaje :-))
Aga

 
  von-zu


| Hej ludzie,

| tak znowu z ciekawości. Jak tłumaczycie na polski zwroty (np):

| JĂźdische Gemeinde zu Berlin

Gmina Zydowska w Berlinie - chyba nie ma co komplikowac niepotrzebnie...

| Bezirksamt Reinickendorf von Berlin

ja bym to zrobila (chyba, bo tak to na szybko pisze bezglebszego wnikania
:-) na zasadzie analogii np. z 'Urzad Dzielnicy Warszawa Mokotow Gminy
Warszawa Centrum', czyli:
Urzad Dzielnicy R. Miasta Berlin :-) eee..... beznadzieja...
to moze raczej: Urzad Dzielnicy R., Berlin

| Chodzi mi tu o różnice zu i von. Na razie nie piszę jak ja to
| przetłumaczyłem, tylko "oczekuję propozycji".

| Waldek


W zasadzie "zu" = "w", a tak powinno się też przetłumaczyć.

"Von" + celownik zastępuje dopełniacz, zwłaszca tam, gdzie dopełniacz jakoś
nie pasuje. (Np. "Berlins" brzmiałoby tu głupio.) A na j. polski może być
różnie, jak kto woli. Uważam, że nawet moż być "Urząd Dzielnic(ow)y
Reinickendorf w Berlinie". Na podstawie analogii można jednak - jak

co byłoby nawet najbardziej dosłownie i chyba lepsze. (Czy nie raczej
"Berlina"? Co na to muterszprachlerzy?) Można też "Berliński ....", ale to

Pozdrawiam
U.K.

  rejestracja nowego samochdu
Czy to prawda, ze kupujac nowy samochod dostaje sie najpierw tablice
tymczasowe a potem normalne, po ok. miesiacu. I placi sie 2 razy.
Szczegolnie gdy dealer jest w innej dzielnicy niz urzad komunikacji (ja
kupuje w Al.Krakowskiej a urzad jest na Mokotowie)?
czy to dotyczy tylko Warszawy czy w calej Polsce?
  rejestracja nowego samochdu

Czy to prawda, ze kupujac nowy samochod dostaje sie najpierw tablice
tymczasowe a potem normalne,


to prawda

po ok. miesiacu. I placi sie 2 razy.

Szczegolnie gdy dealer jest w innej dzielnicy niz urzad komunikacji (ja
kupuje w Al.Krakowskiej a urzad jest na Mokotowie)?
czy to dotyczy tylko Warszawy czy w calej Polsce?


dotyczy chyba wsyztskiego i tylko dlatego że miejsca wybijanie tablic czy
miejsce załatwiania jakiśpapierków sięzmieniło.

Maksym Wojcieszek

 
  rejestracja nowego samochdu
A ja kupiłem auto dokładnie tydzień temu u handlarza sprowadzone z Niemiec
nie rejestrowane w kraju.
W ub. poniedziałek rejestrowałem i dostałem od razu białe blachy. Czy ten
przepis wszedł w zycie w ub. tygodniu czy może wcześniej?
Czy to prawda, ze kupujac nowy samochod dostaje sie najpierw tablice
tymczasowe a potem normalne, po ok. miesiacu. I placi sie 2 razy.
Szczegolnie gdy dealer jest w innej dzielnicy niz urzad komunikacji (ja
kupuje w Al.Krakowskiej a urzad jest na Mokotowie)?
czy to dotyczy tylko Warszawy czy w calej Polsce?

--
Arek

*** wytnij z adresu "usun" ****


  rejestracja nowego samochdu

Czy to prawda, ze kupujac nowy samochod dostaje sie najpierw tablice
tymczasowe a potem normalne, po ok. miesiacu. I placi sie 2 razy.
Szczegolnie gdy dealer jest w innej dzielnicy niz urzad komunikacji (ja
kupuje w Al.Krakowskiej a urzad jest na Mokotowie)?
czy to dotyczy tylko Warszawy czy w calej Polsce?


Tablice dostajesz od razu normalne natomiast dowod rejestracyjny dostajesz
czasowy (na tydzien). Placi sie raz.

Darek

  Światła Kleszczowa / Ryżowa - prośba o interwencję w ZDM-ie
Dzisiaj o godzinie 14.20 wysłałem e-mail do TVN Warszawa.
" Witam

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Piszę z Ursusa. Chodzi o światła na skrzyżowaniu ul. Ryżowa – Kleszczowa –Chrobrego .Światła te są źle ustawione czego ‼efektem” są ciągłe i całodniowe- nie wykluczając sobót i niedziel- korki na ul. Ryżowej . Na żadnej innej ulicy dojazdowe do tego skrzyżowania nie ma zatorów ani korków. Na Ryżowej są ciągle. Ulica Ryżowa to jedna z dwóch ulic dojazdowych z Ursusa do Centrum , na Mokotów , na Wolę. Temat ten jest ‼wałkowany” na forum Dzielnicy Ursus w temacie ‼Światła Kleszczowa/Ryżowa-prośbą o interwencje w ZDM-ie” od września 2007r . Sytuacja na tej ulicy wzbudziła duże zainteresowanie wśród mieszkańców Ursusa. Świadczy o tym 279 wpisów na forum Ursusa. Dzielnica Ursus czterokrotnie interweniowała pisemnie w ZDM. Za każdym razem otrzymują odpowiedź , że ZDM nie widzi potrzeby zmiany ustawienia świateł na tym skrzyżowaniu tak by zminimalizować korki na ul. Ryżowej. W ubiegłym roku-jesienią- mieszkańcy tej ulicy interweniowali w Urzędzie Dzielnicy Włochy. Także bez efektów. Miesiąc temu Urząd Dzielnicy Ursus ponownie wysłał pismo do ZDM w tej sprawie. Odpowiedzi na razie nie znamy.

Może zatem Wam uda się coś załatwić w ZDM-ie. Gorąco o to proszę.

Pozdrawiam"
Cichutko liczę że się zajmą tym problemem.
  Uwagi o przystankach
Idzie zima a na Bełdan szyb nie ma już drugi rok Mam pytanie kto ma sie zajmować wiatami " magistrackimi" wiaty te są stawiane po remontach ulic i nie należą do ZTM ani Adpolu

Wiaty były stawiane w ramach budowy odcinka ul. Modzelewskiego pomiędzy al. Lotników a Rzymowskiego. Inwestorem najprawdopodobniej był Urząd Dzielnicy-Gminy Warszawa Mokotów. Więc należą pewnie do UDz Mokotów (zwykle inwestor przekazuje wiaty do ZTM - pod warunkiem że wiaty spełniają wymogi ZTM).
  wpisywanie PKD: na papierze czy przez www ?
Jak wiadomo, przy zakładaniu firmy opłaca się wpisać jak najwięcej PKD czyli np. zamiast 1 opłaca się wpisać np. 100. Czy to oznacza że przy wersji papierowej trzeba je wszystkie RĘCZNIE wpisywać na tym druku czyli symbol plus opis ?

Czy to oznacza że skladanie deklaracji przez Internet jest szybsze i wygodniejsze ?

Pytam bo większość ludzi jakich pytałem, składa normalnie, na papierze.

Czy zatem macie jakieś za i przeciw odnośnie PRAKTYCZNEJ strony zakładania firmy przez Internet. O ile w różnych miastach jest różnie to szukam informacji dla Warszawy, Urząd dzielnica Mokotów.
  ile w wwie mieszka a ile pracuje ludzi?
Witam,



| jeszcze w szkole sie uczylam, ze w wwie mieszka 2 mln ludzi a
pracuje
| 4 mln. czy je liczby sie zminily?

Stan na dzien 30 IX 2001

m.st Warszawa
ogolem - 1 609 608
kobiety -    866 675

z dzielnic najliczniejsza jest Praga Poludnie:
ogolem - 178 019
kobiety -   95 275

z gmin (poza Centrum = 892 259/482 349 kobialek) najliczniejszy
sa Bielany.
ogolem - 143 423
kobiety -   78 311

inne dzielnice (ogolem/kobiety):
Mokotow: 226 741/121 787
Ochota    :   83 697/ 44 870
Praga Pn. :   73 602/38 954
Srodmies. : 137 303/77 045
Wola        : 147 957/80 880
Zoliborz    :  45 579/23 538

inne gminy:
Bemowo: 101 957/53 605
Bialoleka:   46 579/24 455
Rembert.:   24 550/12 990
Targowek:124 973/66 420
Ursus      :   43 859/24 335
Ursynow : 120 201/64 616
Wawer    :   60 388/32 336
Wilanow  :   12 989/  6 986
Wlochy    :   38 430/20 271

No to nasz Rembertow jest troche wiekszy od Rawy Mazowieckiej.
Ale to na ''R'' i to na ''R'' -:)

Przecietne zatrudnienie, stan na XII 2001:
(oczywiscie bez pracujacych na czarno)

Ogolem 823 600
sek. publiczny: 305 800
sek. prywatny: 517 800

Dane baj & kopyrajt - Urzad Statystyczny w Warszawie.
Niektore dane liczbowe maja charkater wstepny i moga ulec zmianom
w pozniejszych opracowaniach (uwaga US)

Jak sie komus cos rozjedzie to pretensje do Billa Gatesa -:)
U mnie widze bardzo grzecznie -:)

Pozdrawiam
Szuwaks

  DŁUGIE TERMINY WYDANIA PRAWA JAZDY
Urząd Dzielnicy Mokotów - Gminy Warszawa Centrum
Wydział komunikacji
ul. Wiktorska 91a, tel. 848 36 96

Piotrek wszystko trzeba ci na tacy podać
Wiesz od czego jest internet
  zlote numery w PRL?

-"- Nr.7 Aleja Wojska Polskiego 25, tel. 33-01-41*


Ojej, a co teraz sie znajduje pod tym adresem?

biuro wezwan 09  (!)


A jakze! A zegarynka miala wówczas 06 :-)

Pogotowie Ratunkowe 8-02-32, 8-63-33


A nie 8 24 24?

Polska Zjednoczona Partia Robotnicza Komitet Centralny - Nowy Swiat 6,
tel. 21-04


Ta sama centrala laczyla tez ZSMP przy Smolnej, budynek na Rozbrat
i chyba szkole partyjna na tylach URM-u w Ujazdowskich...

Tak,  tak, tu nie ma pomylki! Numer czterocyfrowy, zatem na na oko100%
KC mial wlasnego Strouzera, ale...


Swojego strowgera to mial swoja droga, ale cztero- i pieciocyfrowe
numery miejskie (na centralach o numeracji zasadniczo 6-cyfrowej, czyli 21xxxx
oraz 20xxxx - w 1958 roku ta centrala miala numeracje 30xxxx, zmienioniono ja
na 20xxxx w 63 albo 64 roku) nie mialy nic wspólnego z tym ich strowgerem,
to bylo chyba tak, ze na tych miejskich strowgerach na miejscu wybieraków
grupowych byly pozakladane liniowe. Byly to numery postaci 200x (300x), 210x,
a takze 2100x

Dla przykladu:
Polskie Radio i Telewizja, Noakowskiego 12/20: nr tel. 2106
Komitet do Spraw Techniki, Mysia 2 - nr tel. 2107
(ciekawe czym tak naprawde sie ten komitet zajmowal)
Ministerstwo Budownictwa, Zurawia 3/5 - nr tel. 2105
Ministerstwo Przemyslu Chemicznego, Wspólna 4 - tez 2105
Ministerstwo Finansów, Swietokrzyska 12 - nr. tel. 3005 (a po zmianie 2005)
Ministerstwo Handlu Zagranicznego, Wiejska 10 - nr tel. 2103
Ministerstwo Komunikacji, Chalubinskiego 8 - nr tel. 2108
Ministerstwo Obrony - 21006
MSW - 21005
Ministerstwo Rolnictwa, Wspólna 30 - 2101
Informacja Miejscowa - 21001

Pózniej wiekszosc tych numerów te zmieniono na 6-cyfrowe wg schematu:
210x --2103x1
2100x --2102x1

A czterocyfrowe numery 319x mialy rózne "samograje" podajace
program TV, pogode itp.

Urzad Pocztowy Warszawa 5 ul. Miodowa 1, tel. 6-01-01


Centralny Urzad Gospodarki Wodnej: 65555
Dzielnicowy Urzad Telefonów Miejscowych Wola-Zoliborz: 330000

Co do tej starej numeracji, to moze na grupie znajdzie sie ktos wiekoy,
kto pomoze mi odszyfrowac plan numeracji warszawskiej, gdyz widac juz na
tym planie, ze Wola to 32, Zoliborz/Bielany 33, Praga Pólnoc 11,
Poludnie 10, zas Mokotów 41/42.


Mokotów to w 1958 roku nie mial jeszcze 41 ani 42, wtedy byly tam
tylko numery 4xxxx (pózniej 44xxxx), 23xxxx (zmienione na 43xxxx)
oraz 25xxxx (--45xxxx)

A na deser dwa cytaty z warszawskiej ksiazki telefonicznej z 1962 roku:
"Nie wiesz gdzie zaopatrzyc sie w paliwo do samochodu -
zadzwon pod Nr 2-10-01"
"Wybierajac sie na wycieczke nie zapomnij zadzwonic pod Nr 31-91,
aby sprawdzic jaka bedzie pogoda"
:-)

Pozdrawiam

  Bitwa o Mokotów

### 2 ###

Agencja Artystyczna ToSieWytnie Records oraz Urząd m. st. Warszawy Dzielnica Mokotów zapraszają na otwarty freestyle battle: "Bitwa o Mokotów"

13 CZERWCA (piątek) godzina 21:00
!
impreza: BITWA O MOKOTÓW

klub: NEW DEEP (Warszawa, Racławicka 99, www.newdeep.pl)

WSTĘP WOLNY

Eliminacje: 18:00 | Start Bitwy: 21:00

Prowadzenia: DUŻE PE

Gramofony: DJ SPOX

PROMOCJA: do 20:00 PIWO po 3 PLN !!!

Euro w New Deep: Włochy - Rumunia [18:00] | Holandia - Francja [20:45]

Agencja Artystyczna ToSieWytnie Records od ponad dwóch lat co miesiąc organizuje w Warszawie otwarte, freestyle'owe bitwy. Początkowo miały one miejsce w klubie "Indeks", później gościły również w klubach takich jak "Depozyt 44", "Obiekt Znaleziony" czy "Saturator". Przez te prowadzone przez Dużego Pe (wspomaganego niekiedy muzycznie przez DJ'a Spox'a) wolnostylowe pojedynki przewinęło się łącznie blisko 100 zawodników. Dla jednych była to po prostu okazja do scenicznego debiutu, dla drugich odskocznia pozwalająca wprowa! dzić swój freestyle na następny poziom. Wielu MC, którzy swoje pierwsze sceniczne szlify zdobywali właśnie w bitwach organizowanych przez ToSieWytnie, stanowi obecnie czołówkę polskiego bitewnego freestyle'u (m.in. Muflon, Flint, Białas i Puoć).

Dzięki wsparciu Urzędu m. st. Warszawy Dzielnica Mokotów, kolejna bitwa zorganizowana przez Agencję Artystyczną ToSieWytnie Records będzie miała niespotykany dotąd rozmach w Polsce na freestyle'owych konfrontacjach rozmach. Dość powiedzieć, że równowartość nagród za pierwsze trzy miejsca wynosi blisko 10.000PLN, a na wzięcie udziału w bitwie zgodziło się ośmiu znamienitych bitewnych freestyle'owców z całego kraju: MUFLON (Warszawa), ESKOBAR (Gliwice), POGO (Białystok), FLINT (Warszawa), DOLAR (Lublin), BIAŁAS (Teresin), MEŁCIN (Bydgoszcz) i ENSON (Gorzów Wielkopolski). Do w/w rozstawionej ósemki dołączy ośmiu najlepszych MC z eliminacji. Stworzona w ten sposób finałowa szesnastka stoczy ze sobą kilkanaście bite! w w systemie "przegrywający odpada", w wyniku których poznamy zwycięzcę Bitwy o Mokotów.

Udział w eliminacjach Bitwy o Mokotów może wziąć każdy (zgłoszenia - podobnie jak wszelkie pytania dotyczące bitwy - przesyłajcie na adres freestyle@tosiewytnie.com). Aby wziąć udział w eliminacjach nie trzeba płacić wpisowego - wystarczą chęci i umiejętności. Wstęp na imprezę będzie darmowy (wstęp od 16 roku życia wzwyż). Wszyscy uczestnicy bitwy z poza Warszawy, którzy dostaną się do czołowej szesnastki, będą mieli zagwarantowany nocleg oraz zwrot części kosztów dojazdu.

Zaraszamy na Bitwę o Mokotów!

www.tosiewytnie.com


KOSMICZNA NAGRODA
  Modernizacja biurowca "Kolportera" ul. Strycharska
Konflikt wokół biurowca. Inni robią przetargi, ale tracą czas

ziem
2008-09-09, ostatnia aktualizacja 2008-09-09 20:14

Urzędy, które szukają nowych biur, rozpisują przetargi lub konkursy. Tylko prezydent Kielc upiera się, że jedynym odpowiednim budynkiem jest była siedziba Kolportera przy ul. Strycharskiej. I nie zamierza ogłaszać konkursu.
Nie ustaje dyskusja wokół pomysłu Wojciecha Lubawskiego. Radni zgodzili się, aby prezydent Kielc rozpoczął przygotowania do kupna od Kolportera jego byłej siedziby przy ul. Strycharskiej 6 wycenionej na 10 mln zł. Biurowiec ma 3700 m kw. powierzchni, jest nowocześnie wyposażony, ale daleko od centrum. Prezydent argumentuje, że urząd się rozrasta, bo przejmuje nowe obowiązki. Tymczasem powiększenie budynku przy ul. Szymanowskiego jest za drogie, a rozbudowa ratusza przy Rynku to za mało.

Lubawski nie zamierza organizować konkursu na wynajęcie lub kupno innego budynku. - Mamy doskonałe rozeznanie na rynku. Na sprzedaż nie ma podobnego budynku bliżej centrum, a wynajem jest za drogi - mówi.

Sprawdziliśmy, jak to jest w innych miastach poszukujących większych biur.

W 2003 roku do przeprowadzki szykował się urząd marszałkowski i sejmik w Poznaniu rozrzucony w trzech różnych miejscach stolicy Wielkopolski. Przetarg był oczywistością. - W grę wchodzi każde rozwiązanie: budowa nowej siedziby, wynajem powierzchni biurowej czy adaptacja istniejącego budynku do potrzeb urzędu. Sprawa jest otwarta. Na razie musi zostać ogłoszony przetarg - mówiła "Gazecie" Krystyna Czajka, rzeczniczka marszałka województwa wielkopolskiego. Jednak mimo upływu lat nic z tego nie wyszło. Urząd wciąż tylko przymierza się do budowy, ma to kosztować 100 mln zł.

Również o przetargu myślą w Gorzowie. Tam magistrat szuka miejsca na nową siedzibę, która musiałaby być łatwo dostępna. Nawet pieszo powinno się do niej dojść z centrum w ciągu 10-15 minut. Ma to być nowy budynek, konieczny będzie przetarg.

W Warszawie, mimo rozpisanych przetargów, nie udało się zbudować biur dla prezydenta stolicy oraz marszałka Mazowsza. Procedura trwa od półtora roku i do dziś nie jest zakończona. W przypadku mazowieckiego marszałka zakończyło się skandalem. Miał się on przenieść do biurowca stawianego na Powiślu za 134 mln zł przez mało znaną firmę Euro-City, ale w grudniu 2006 roku. Naczelny Sąd Administracyjny zablokował kontrowersyjną inwestycję. Siedzibę chciano bowiem kupić od Euro-City bez przetargu, a na to nie zgodził się Urząd Zamówień Publicznych. UZP wytknął, że ogłoszony wcześniej przez marszałka konkurs nie spełniał standardów zamówienia publicznego. M.in. już po otwarciu ofert konkurentom Euro-City stawiano dodatkowe warunki. W konsekwencji budowa jest niedokończona, a urząd marszałkowski do dziś pracuje w dotychczasowej siedzibie.

O nowe biura stara się obecnie sąd rejonowy dla południa stolicy (dzielnice Mokotów, Wilanów, Ursynów). Też ogłosił przetarg.

A co mówią przepisy o zamówieniach publicznych? Urząd musi ogłosić publiczny przetarg, tylko gdy buduje nową nieruchomość. Nie jest to konieczne w przypadku kupna używanego budynku lub wynajmu. - Ale też rozpisanie konkursu nie jest zakazane - zaznacza Anita Wichniak-Olczak, rzeczniczka prasowa UZP.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5677502,Konflikt_wokol_biurowca__Inni_robia_przetargi__ale.html
  ToSieWytnie zaprasza na Bitwę o Mokotów! 13.06.08, New Deep


Agencja Artystyczna ToSieWytnie Records
oraz Urząd m. st. Warszawy Dzielnica Mokotów

zapraszają na otwarty freestyle battle:

"Bitwa o Mokotów"

Data: 13.06.08
Miejsce: New Deep, Warszawa (Racławicka 99)
Wstęp Wolny (wejście do klubu od 16 roku życia wzwyż)
Eliminacje: 18:00
Start Bitwy: 21:00
Prowadzenie: Duże Pe
Gramofony: DJ Spox

Info:

Agencja Artystyczna ToSieWytnie Records od ponad dwóch lat co miesiąc organizuje w Warszawie otwarte, freestyle'owe bitwy. Początkowo miały one miejsce w klubie "Indeks", później gościły również w klubach takich jak "Depozyt 44", "Obiekt Znaleziony" czy "Saturator". Przez te prowadzone przez Dużego Pe (wspomaganego niekiedy muzycznie przez DJ'a Spox'a) wolnostylowe pojedynki przewinęło się łącznie blisko 100 zawodników. Dla jednych była to po prostu okazja do scenicznego debiutu, dla drugich odskocznia pozwalająca wprowadzić swój freestyle na następny poziom. Wielu MC, którzy swoje pierwsze sceniczne szlify zdobywali właśnie w bitwach organizowanych przez ToSieWytnie, stanowi obecnie czołówkę polskiego bitewnego freestyle'u (m.in. Muflon, Flint, Białas i Puoć).

Dzięki wsparciu Urzędu m. st. Warszawy Dzielnica Mokotów, kolejna bitwa zorganizowana przez Agencję Artystyczną ToSieWytnie Records będzie miała niespotykany dotąd rozmach w Polsce na freestyle'owych konfrontacjach rozmach. Będzie to Bitwa o Mokotów, która rozegra się w piątek 13 czerwca 2008 w klubie New Deep zlokalizowanym na Mokotowskich Fortach (ul. Racławicka 99). Dość powiedzieć, że równowartość nagród za pierwsze trzy miejsca wynosi blisko 10000pln, a na wzięcie udziału w bitwie zgodziło się ośmiu znamienitych bitewnych freestyle'owców z całego kraju: Białas (Teresin), Dolar (Lublin), Enson (Gorzów Wielkopolski), Flint (Warszawa), Mełcin (Bydgoszcz), Muflon (Warszawa), Pogo (Białystok) i Wujek Samo Zło (Warszawa). Do w/w rozstawionej ósemki dołączy ośmiu najlepszych MC z eliminacji. Stworzona w ten sposób finałowa szesnastka stoczy ze sobą kilkanaście bitew w systemie "przegrywający odpada", w wyniku których poznamy zwycięzcę Bitwy o Mokotów.

Udział w eliminacjach Bitwy o Mokotów może wziąć każdy (zgłoszenia - podobnie jak wszelkie pytania dotyczące bitwy - ślijcie na adres freestyle@tosiewytnie.com). Aby wziąć udział w eliminacjach nie trzeba płacić wpisowego - wystarczą chęci i umiejętności. Wstęp na imprezę będzie darmowy (wstęp od 16 roku życia wzwyż). Wszyscy uczestnicy bitwy, którzy dostaną się do czołowej szesnastki, będą mieli zagwarantowany zwrot części "kosztów operacyjnych" (dojazd / nocleg).

Zapraszamy na Bitwę o Mokotów!

Agencja Artystyczna ToSieWytnie Records

web: www.tosiewytnie.com
mail: info@tosiewytnie.com
  [pr] Stojaki w śródmieściu
Raj dla rowerzystów

Śródmieście staje się najbardziej przyjazną dzielnicą dla warszawskich cyklistów. W czwartek ruszają konsultacje z mieszkańcami, którzy wybiorą miejsca, gdzie w przyszłym roku stanie kilkanaście nowoczesnych stojaków rowerowych.

Na razie w Śródmieściu jest ich 18, a ostatnie ustawiono kilka tygodni temu. Jest to jedyna dzielnica, w której do urzędu czy kawiarni można pojechać rowerem i zostawić go w stojaku przed wejściem. Rowerzyści się z tego cieszą, ale przypominają, że największym problemem jest wciąż brak przechowalni rowerowych w metrze.

Od jutra wśród mieszkańców Śródmieścia będą kolportowane ulotki zachęcające do wzięcia udziału w konsultacjach. Rozdawane będą między innymi w urzędach i podczas Masy Krytycznej. W czwartek o godz. 11 odbędzie się spotkanie w klubie Cykloza przy Hożej 62. - Zaczynamy akcję od konsultacji społecznych, bo przecież to ci, którzy na co dzień korzystają z rowerów, wiedzą najlepiej, gdzie takich stojaków brakuje - mówi Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy.

To kontynuacja akcji z wiosny tego roku. Wtedy mieszkańcy wskazali 18 punktów, gdzie powinny stanąć stojaki. Ostatnie z nich dzielnica zamontowała niedawno przy stacjach metra Centrum i Świętokrzyska.

Po raz pierwszy z cyklistami skonsultowano nie tylko lokalizację stojaków, ale także ich kształt. Dzięki temu zarówno te już istniejące, jak i te, które będą dopiero instalowane, mają kształt litery U. Rower przymocowuje się do niego za ramę, co utrudnia pracę złodziejom.

Rowerzyści nie mają problemu ze wskazaniem punktów, gdzie powinny stanąć nowe stojaki. - Przede wszystkim ciągle jest ich za mało przy gmachach użyteczności publicznej. Świetne miejsce to na przykład pl. Bankowy - mówi Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza, które dzielnica także zaprosiła do konsultacji w sprawie lokalizacji stojaków.

- Dobrze byłoby przekonać do współpracy właścicieli centrów handlowych. Zaparkowanie roweru pod Arkadią, Galerią Mokotów, Redutą czy Fortem Wola jest ciągle problemem - dodaje. Inne miejsca, które wskazuje Zielone Mazowsze, to m.in. urzędy skarbowe, Poczta Główna przy ul. Świętokrzyskiej, sąd rejonowy przy ul. Marszałkowskiej. Śródmieście weźmie je pod uwagę

Jedyną dzielnicą, która organizuje akcję podobną do Śródmieścia, jest Ursus. Tam ustawiono już kilkanaście stojaków, między innymi u zbiegu ulic Bony i Koronacyjnej, przy ratuszu, placu zabaw w parku Czechowickim i przy poczcie na osiedlu Skorosze. Rowerzyści cieszą się z nowych stojaków, ale zwracają uwagę na inny problem.

Ciągle brakuje przechowalni i parkingów dla rowerów, gdzie można by je zostawić na dłużej. Są one potrzebne przy metrze. Rowerzyści twierdzą, że wielokrotnie przekonywali zarząd metra o konieczności ich wybudowania, ale bez skutku. Jedyne parkingi rowerowe, jakie powstają w Warszawie, to te przy garażach Park & Ride. Największy, na sto rowerów, zostanie niedługo otwarty przy węźle Młociny.

***

Rower można bezpiecznie przypiąć przed urzędem dzielnicy

1. ul. Orla - 3 stojaki
2. urząd dzielnicy Śródmieście (ul. Nowogrodzka) - 3 stojaki
3. ul. Lewartowskiego przy Zamenhoffa - 2 stojaki
4. pomnik Kilińskiego na Podwalu - 4 stojaki
5. ul. Podwale przy Senatorskiej - 2 stojaki
6. ul. Zielna (stacja metra Świętokrzyska) - 2 stojaki
7. ul. Bracka 20 - 3 stojaki
8. ul. Żurawia (Wydział Stosowanych Nauk Społecznych) - 3 stojaki
9. ul. Żurawia przy Parkingowej - 3 stojaki
10. Port Czerniakowski - 5 stojaków
11. stacja metra Ratusz od ul. Długiej - 3 stojaki
12. wrotowisko w Centralnym Parku Kultury - 3 stojaki
13. ul. Zajęcza (plac zabaw) - 3 stojaki
14. pomnik Syrenki na Wybrzeżu Kościuszkowskim - 3 stojaki
15. Instytut Cervantesa, ul. Nowogrodzka 22 - 3 stojaki
16. kawiarnia Cykloza, ul. Hożej 62 - 2 stojaki
17. park Agrykola - 4 stojaki
18. wejście do stacji metra Centrum

Krzysztof Jóźwiak

2008-10-01 13:49:45, aktualizacja: 2008-10-01 13:57:59

cyt za http://www.polskatimes.pl/warszawa/5019 ... ,id,t.html
  Koleje Mazowieckie - do Rytla
W odniesieniu do tego wpisu:
http://www.zm.org.pl/?a=km-07b

Informuję, że:
Nie wypowiadałem żadnych stwierdzeń o konieczności wstrzymania ruchu pociągów Kolei Mazowieckich.

Komentując wydanie 175 mln z kasy województwa na zakup pociągów do PKP PR powiedziałem, że chciałbym wpierw zobaczyc jakiś rachunek ekonomiczny tyczący się tego zakupu. I poprosiłem redaktora, by wpierw zapytał marszałka Struzika, czy taka analiza ekonomiczna jest.
Jeśli nie ma, to by znaczyło, że znów o wydawaniu publicznych pieniedzy decyduje polityka. I z tego, co widzimy w artykule, to redaktor pytanie o analizę ekonomiczną zadał.
Powiedziałem też, że jeśli przewoźnik kupuje od innego przewoźnika składy pociągowe, to de facto pociągów nie przybywa. Zmienia się tylko ich własciciel. A podróżnemu jest wszystko jedno, czy jeździ pociągami KM, czy PR. Dla podróżnego liczy się jakość usług, w tym częstotliwość kursowania pociągów, a nie to, kto jest ich włascicielem.

To o znikaniu wszystkich pociągów to jakiś absurd.

> - Tak naprawdę pasażerowie w żaden sposób nie odczują tej inwestycji.
> Przecież będzie kursowało tyle samo pociągów co do tej pory - mówi
> Chwiałkowski. - Urząd Marszałkowski powinien zwiększać liczbę składów,
> kupując nowe pociągi, a nie inwestować w stare, które nadają się jedynie do
> generalnego remontu - dodaje.

W zasadzie podpisuję się tylko pod tym tekstem.

Ogólnie od zawsze byłem przeciwny rozbijaniu przewozów regionalnych na spółki wojewódzkie. Zamiast tego powinni tworzyć w ramch PKP PR oddziały wojewódzkie, króre finansowane byłyby z kasy samorządu - np. dopaty do przewozów podmiejskich, czy zakup nowych składów.
Jaka to różnica? - zasadnicza. Majątek jest jeden, wspólny dla PKP PR . A jeśli wydawałoby się kasę, to na zakup nowych składów, a nie odkupowanie pociągów pomiędzy przewoźnikami. W ten sposób owe 175 mln. z kasy województwa idzie w błoto, a nie na inwestycje. PKP PR wyda to na pensje dla swoich dyrektorów lub na spłatę swoich długów.

Odpowiednie porównanie.
Wyobraźcie sobie, że w Warszawie ZTM dzieli się na spółki dzielnicowe, niezalezne od siebie. Ale nowopowstałe spółki nie posiadają własnego taboru, tylko dzierżawią go od ZTM-matki (płacąc za to) lub odkupują od niego, a kasę na to dają urzędy dzielnicowe.
Defacto wydawane są pieniądze z kasy dzielnicy, które przepływają tylko pomiedzy ZTM, a stan i jakośc taboru jest wciąż taka sama. W dodatku każda ze spółek dzielnicowych wprowadza własne taryfy i ceny biletów i kłóci się z innymi spółkami dzielnicowymi o wzajemne rozliczenia z biletów (wszak tramwaj ZTM Mokotów jedzie na Żoliborz i obsługuje teren ZTM Śródmiescie i ZTM Żoliborz i chce za to kasę od sąsiednich ZTM-ów), a przy wszelkich rozliczeniach pomiędzy spółkami obowiązkowo odprowadzany jest VAT w wysokości 7%.
Tak właśnie to wyglada pomiędzy spółkami PKP i dalszy podział na niezależne spółki wojewdzkie może doprowadzić do załamania rynku przewozów pasażerskich. Dlatego przeciwny jestem czemuś takiemu jak Koleje Mazowieckie jako niezależnej spółki. KM powinny działać wewnątrz PKP Przewozy Regionalne. Tak byłoby o wiele taniej dla nas wszystkich.

Jednocześnie napiszę, że jako wieloletni pracownik PKP mam wiedzę od środka na temat problemów wewnątrz tej instytucji.

Tym samym proszę o sprostowanie wypowiedzi Pana Rytla, oraz o napisanie jakie ma on doświadczenie zawodowe (poza działalnością w róznych dziwnych organizacjach pozarządowych) w sprawach komunikacji kolejowej i działalnosci PKP.
  Przyszłość Wyścigów Konnych
Wyścigi – kolejne przecieki
Autor: polskiearaby.com | 2007-03-07 |

Sprzeczne informacje dotyczące nowego sezonu na Służewcu wzbudziły znowu ożywione dyskusje w środowisku wyścigowym. Wszystko jednak wskazuje na to, że bomba pójdzie w górę zgodnie z planem – już na wiosnę. Nasz portal nieoficjalnie dowiedział się, że w sezonie 2007, którego rozpoczęcie zaplanowano na 22 kwietnia, pula nagród wyniesie prawie 5 milionów PLN – 4.300.000 na nagrody + 600.000 premii hodowlanej. Dla porównania – w ubiegłym roku pula wynosiła zaledwie 1.947.870 PLN. Rozegranych zostanie 55 dni wyścigowych.

W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, konie będą się ścigać na torach w Warszawie, Wrocławiu i Sopocie. Zaplanowano także mityng w Stawigudzie. Organizatorem, podobnie jak w sezonie 2006, będzie Stado Ogierów Łąck.

http://www.polskiearaby.c...&lang=pl&id=219

Sport Wysłano dnia 23-02-2007 o godz. 10:59:17 przez passa

W czerwcu Wielka Ursynowska?

Gotowy jest już projekt stanowiska Rady Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy w sprawie sponsorowania przez miejscowy urząd gonitwy ze słowem Ursynów w nazwie, która miałaby być corocznie rozgrywana na torze wyścigów konnych na Służewcu.

Radni proponują nadanie wyścigowi nazwy Wielka Ursynowska, jednak szczegóły dotyczące nazwy, kwoty stanowiącej sumę nagród dla zwycięzców oraz terminu rozegrania gonitwy mają być ustalone w trakcie rozmów pomiędzy ursynowskim urzędem dzielnicy a prezesem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. – Wielka Ursynowska? Podoba mi się ta nazwa, bo sam jestem mieszkańcem Ursynowa – powiedział dziennikarzowi tygodnika PASSA Krzysztof Ziemiański, właściciel jednej ze służewieckich stajni treningowych. – W czerwcu rozgrywana jest ważna gonitwa kategorii A na dystansie 1600 metrów, nagroda Rzecznej. Problem w tym, że stadnina Rzeczna od dawna nie istnieje, można by więc bez problemu zmienić od tego roku nazwę na Wielka Ursynowska.
Radni powołują się na fakt, że nie mająca od lat nic wspólnego z wyścigami dzielnica Mokotów corocznie sponsoruje prestiżową nagrodę Mokotowską. Rzeczywiście, ursynowski samorząd od chwili powstania samodzielnej gminy w 1994 roku nie wykazuje żadnego zainteresowania tym, co dzieje się za wyścigowym murem. A przecież wyścigi konne to znacząca część Ursynowa. Ze wszech miar zasadne byłoby więc sponsorowanie przez tutejszy urząd ważnej gonitwy i wsparcie w ten sposób dźwigającego się powoli z klęczek wspaniałego zabytku kultury. Co do sumy nagród, w rozmowach przewija się kwota 30 tysięcy złotych, jednak ostateczną decyzję co do jej wysokości podejmie zarząd dzielnicy Ursynów.
Oczywiście PASSA kibicuje pomysłowi ursynowskich radnych. Wielka Ursynowska mogłaby być ważnym elementem promocji dzielnicy i kulminacyjnym punktem corocznych Dni Ursynowa, które dotychczas odbywają się pod Kopą Cwila, a mogłyby się odbywać na ogromnym służewieckim hipodromie. Miejsca tam przecież dostatek.
Tadeusz Porębski

Stanowisko Rady Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy
z dnia 20 lutego 2007 roku
Rada Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy zwraca się do zarządu dzielnicy z wnioskiem o zorganizowanie w porozumieniu z Polskim Klubem Wyścigów Konnych gonitwy ursynowskiej (np. Wielka Ursynowska), która będzie odbywać się corocznie na torze wyścigów konnych na Służewcu. Termin gonitwy, kwota finansowania oraz dystans, na jakim zostanie ona rozegrana, ustalone zostaną w porozumieniu z prezesem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych.
Uzasadnienie
Służewieckie Tory Wyścigów Konnych znajdują się na terenie dzielnicy Ursynów. Obiekt o powierzchni 137 ha jest wpisany do Rejestru Zabytków i stanowi perłę architektury międzywojennej. Fakt ten powinien być powodem szczególnego zainteresowania ursynowskiego samorządu losem tego wspaniałego zabytku kultury. Tym bardziej, że zainteresowanie nim wykazuje sąsiednia dzielnica Mokotów, która od lat sponsoruje prestiżową gonitwę Nagroda Mokotowska dla dwuletnich koni.
Tor wyścigowy na Służewcu od kilku lat boryka się z poważnymi kłopotami finansowymi i organizacyjnymi. Obecny prezes PTWK zamierza przywrócić wyścigom dawną świetność. Wsparcie jego działań będzie naszym wkładem w odbudowę toru, kontynuację mającej wielosetletnią tradycję polskiej hodowli konia pełnej krwi, a także promocją dzielnicy Ursynów.
Będzie sesja poświęcona wyścigom.
Złożony został wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji, która ma być poświęcona przyszłości zabytkowego toru wyścigów konnych na Służewcu. Choć ursynowski samorząd nie jest w stanie wspomagać Służewca finansowo to jednak powinien interesować się losem 137-hektarowej, wpisanej do Rejestru Zabytków części Ursynowa. Zdaniem radnych na sesję powinni zostać zaproszeni członkowie zarządu PKWK, który z mocy ustawy administruje hipodromem, wiceministrów rolnictwa oraz skarbu, władze sejmiku wojewódzkiego, m.st. Warszawy, dzielnicy Ursynów, hodowcy, trenerzy, właściciele koni a także przedstawiciele mediów w dużej liczbie. Wnioskodawcy uważają bowiem, że sprawę maksymalnie nagłośnić, aby zapobiec marnotrawieniu narodowego dziedzictwa, jakim bez wątpienia są zabytkowe tory wyścigów konnych na Służewcu.
www.passa.waw.pl
  Zmiany od 1 października
A Urząd dzielnicy Ursynów jest lekko wkurzony na ZTM, bo wprowadza zmiany, które odbiegają od ustaleń

Jednocześnie informujemy, że w dniu 20 września br. ZTM bez konsultacji z Dzielnicą Ursynów dokonał kilku istotnych zmian w uzgodnionym w dniu 5 września br. projekcie, dotyczących kwestii wycofania z terenu Ursynowa linii autobusowej 143, przebiegu trasy nowej linii 148 oraz skrócenia trasy linii 165. Zmiany dotyczące tych linii zostaną więc wprowadzone przez ZTM bez akceptacji Dzielnicy Ursynów.

Nie zostaną natomiast dokonane, uzgodnione przez ZTM z Dzielnicą Ursynów, drobne korekty tras linii 107 i 193 na terenie południowej części Mokotowa. Ponadto brak potwierdzenia przez ZTM dla, uzgodnionego z Dzielnicą Ursynów, przekształcenia linii 401 w połączenie całodzienne oraz dla likwidacji zawieszonej linii 416.

7/ Wbrew uzgodnieniom z Dzielnicą Ursynów ZTM zastąpi linię 143 w obsłudze Ursynowa nową linią 148 na trasie: WYCZÓŁKI - Łączyny - Poleczki (w wybranych kursach z przejazdem dodatkowo ulicami: Poleczki i Osmańską) - Pileckiego - Gandhi - Nugat - Kiedacza - Ciszewskiego - Nowoursynowska... i dalej po obecnej trasie linii 143, z korektą na terenie Pragi Południe: Zamieniecka - Grochowska do pętli "Wiatraczna". W rejonie ul.Rosoła - na odcinku od ul.Płaskowickiej do ul.Indiry Gandhi - linia 143 zostanie zastąpiona przez linię lokalną 179, kursującą z dużą częstotliwością: w godzinach szczytu co 10 min., a poza godzinami szczytu oraz w soboty, niedziele i święta co 12 min., zaś w rejonie ul.Ciszewskiego pozostaną linie 193 i 166. ZTM deklarował, że autobusy nowej linii z Ursynowa do pętli "Wiatraczna" będą kursowały w godz. szczytu co 15 min, a poza godz. szczytu oraz w soboty, niedziele i święta co 20 min.

Informujemy, że w dniu 5 września br. została uzgodniona z ZTM inna trasa tej linii (ZTM planował nadać jej numer 168): URSYNÓW POŁUDNIOWY - Ciszewskiego - Pileckiego.... i dalej jak podano w informacji ZTM. Uzgodniono też, że na odcinku od pętli "Natolin Północny" do skrzyżowania ul.Rosoła/Płaskowickiej likwidowana linia 143 zostanie zastąpiona przez dodatkową całodzienną linię lokalną. Wbrew uzgodnieniom z ZTM połączenie takie nie zostanie jednak z dniem 1 października br. uruchomione.

8/ Wbrew uzgodnieniom z Dzielnicą Ursynów ZTM wycofa linię 165 z jej podstawowego odcinka trasy od pętli "Natolin Północny" do pętli "Wyczółki". Linia ta pozostanie jedynie na północnym odcinku trasy: od pętli "Metro Wilanowska" do przystanku "Kłobucka - Zakład Karny".

Wbrew uzgodnieniom z Dzielnicą Ursynów ZTM nie wprowadzi z dniem 1 października br. korekty trasy linii 107 (Autobusy miały pojechać od ul.Puławskiej Al.Niepodległości bezpośrednio do ul.Domaniewskiej) oraz korekty trasy linii 193 (W wytypowanych kursach autobusy miały jeździć wydłużoną trasą: Bokserska - Postępu - Centrum Targowe Mokotów - Postępu - Cybernetyki - Obrzeźna - Bokserska...).

Informujemy, że w związku z planowanymi zmianami przebiegu linii autobusowych Dzielnica Ursynów zwróciła się do Zarządu Transportu Miejskiego o pilne dostosowanie lokalizacji wiat przystankowych na terenie Ursynowa do nowego układu tras oraz o uzupełnienie układu przystanków na skrzyżowaniu ul.Ciszewskiego i Nowoursynowskiej o dodatkowe przystanki dla nowej linii z Ursynowa w kierunku pętli "Wiatraczna" (148).



A to fragment pisma Dzielnicy do ZTM-u zamieszczony w lokalnej gazecie Południe


Urząd Dzielnicy Ursynów: ZTM wprowadził nas w błąd
Pogorszenie komunikacji
Bogdan Żuber, zastępca burmistrza Ursynowa, w piśmie do Leszka Ruty, dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego zwrócił uwagę, że realizowane przez ZTM od 1 października zmiany komunikacyjne znacznie odbiegają od tych, które zostały uzgodnione z Zarządem Dzielnicy Ursynów. Urząd Dzielnicy jest przeciwny wprowadzaniu niedogodności dla obywateli.
,,(...)na skutek nie przemyślanej zmiany trasy linii 165, wszystkie dzieci z osiedla Wyczółki oraz dzieci z budynków w rejonie skrzyżowania ul. Płaskowickiej/ Roentgena utraciły jedyny autobus umożliwiający im dojazd do Szkoły Podstawowej Nr 100 w Grabowie, usytuowanej przy przystanku Puławska/Mysikrólika. (...) ZTM informuje, że linia która zastąpi 143 będzie miała nie tylko inny numer (148), co jest może mało istotne, ale że od 1 października br. w ogóle nie będzie obsługiwała rejonu pętli URSYNÓW PŁD. Co gorsza okazało się, że ZTM nie zrealizuje swego zobowiązania, potwierdzonego przez Pana Dyrektora w piśmie z dnia 06.09.2007 r., iż likwidowaną przez ZTM z dniem 1.10. br. linię 143 na trasie Natolin Płn. - al. KEN - Belgradz-ka-Rosoła zastąpi linia 165. (...) W dniu 06.09.2007 r. poinformował Pan, że linia 107 zostanie skierowana na trasę skorygowaną ...- Domaniewska- al. Niepodległości-Puławska -... Trasa ta została uzgodniona przez ZTM z Dzielnicą Ursynów (...) Tymczasem w piśmie z dnia 18.09.2007 r. ZTM informuje, że odstępuje od wprowadzenia tej korekty. Nie zrealizowanie przez ZTM zawartego z Dzielnicą Ursynów uzgodnienia jest naszym zdaniem poważnym błędem -z dniem 1.10.br. ZTM zamierza bowiem zlikwidować linię 504, która jako jedyna zapewniała dotąd bezpośrednie połączenie pomiędzy rejonem ul. Puławskiej/al.Lotników i rejonem al. Niepodległości/ Domaniewskiej. (...)
W dniu 06.09.2007 r. poinformował Pan, że „na przełomie września i października br." ZTM planuje m.in. skierować linię 715 na trasę wydłużoną: OKĘCIE- ...-Herbsta - al.KEN - Indiry Gandhi - Cynamonowa - Płaskowickiej - NATOLIN PŁN. Korekta ta została uzgodniona przez ZTM z Dzielnicą Ursynów. (...) Tymczasem w piśmie z dnia 18.09.2007 r. ZTM informuje, że zmiana ta nie zostanie z dniem 1.10. br. wprowadzona, gdyż... nie została jeszcze uzgodniona z gminami Lesznowola i Raszyn. W tych okolicznościach mamy wątpliwości, czy do wydłużenia trasy na terenie Ursynowa w ogóle dojdzie, bo przecież tamte gminy mogą się na to nie zgodzić.
Celem konsultacji prowadzonych przez Zarząd Transportu Miejskiego z samorządem Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy było uzgodnienie takiego wariantu zmian tras autobusowych, który byłby akceptowany przez obie strony. Z przykrością stwierdzamy, że ogłoszone przez ZTM zmiany komunikacyjne są w wielu punktach niezgodne z projektem, który został uzgodniony przez Pana Dyrektora z Zarządem Dzielnicy Ursynów i potwierdzony przez strony pismami z dnia 06.09.2007 r. i 07.09.2007 r. Na realizacje innego wariantu nie wyrażamy zgody."
  AGENCI W MEDIACH !? KTO NASTEPNY !?
"DZIENNIK" dnia 26.10.2006 , Tomasz Butkiewicz - dziennikarz dzialu polityka

Kiedy dwa tygodnie temu napisalismy, ze w latach 90. Leszek Miller, Józef Oleksy, Jerzy Szmajdzinski i Aleksander Kwasniewski wykupili panstwowe mieszkania na warszawskim Wilanowie za grosze, politycy lewicy mocno sie oburzyli. Ich tlumaczenia potwierdzaja jednak informacje podane przez "Dziennik". W pismach nadeslanych do redakcji dowodza ze zaplacili za mieszkania kilkanascie milionów starych zlotych i ze byla to uczciwa cena. I tak Leszek Miller w przeslanym nam e-mailu twierdzi, ze za mieszkanie na Wilanowie zaplacil nie 1378zl, ale 13780 000 zl. Byly premier przeslal nawet kopie dowodu wplaty datowana na 28 czerwca 1990r.Tyle ze 13mln zl po denominacji przeprowadzonej w 1995r. wynosi ni mniej, ni wiecej, a 1300zl. Ile wiec warte były wroku 1990te miliony zlotych na które powoluja sie politycy SLD? Za 14mln zl, czyli kwote, która zaplacil Leszek Miller za 93-metrowe mieszkanie, mozna bylo w tym czasie kupic na wolnym rynku w Warszawie raptem od 2 do 4 m kw mieszkania. Wówczas metr kwadratowy kosztowal od 3,5do 6,5 mln starych zlotych. Podobnie rzecz ma sie z mieszkaniami Kwasniewskich - 77 m kw., Oleksych - 113 m kw. oraz Szmajdzinskich - 84m kw za które zaplacili oni od 12 do 18mln starych zlotych, czyli 1,2tys. do 1,8tys. po denominacji. Malo tego, ale te kwoty nie wystarczalyby wówczas na zakup mieszkania nie tylko w drogiej Warszawie, ale takze w innych miejscowosciach w Polsce. Srednia cena metra kwadratowego - ogloszona w rozporzadzeniu ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa w II kwartale 1990r. wynosila w calej Polsce 1,214mln zl. Czyli sumy,jakie wplacili politycy lewicy , wystarczylyby na zakup kuchni albo malego pokoju. Jolanta Kwasniewska tlumaczy, ze mieszkanie mogla wykupic jak "tysiace warszawiaków" w tamtym czasie. Tyle ze zapomniala o trybie, w jakim przyznawano mieszkania na osiedlu Wilanów III w ostatniej dekadzie PRL. Byl on wyjatkowy i stworzony jedynie dla wybranców. Jak ustalila Agencja Bezpieczenstwa Wewnetrznego, przydzialy na tym osiedlu otrzymywano odUrzedu RadyMinistrów w latach 1984 - 1986 na podstawie uchwaly Rady Panstwa z 1983 r. "O zajmowaniu mieszkan przez osoby zajmujace kierownicze stanowiska panstwowe i spoleczne". Prawa do takich mieszkan uzyskali glównie pereelowscy prominenci.Taki przywilejnie dotyczyl wiec "tysięcy warszawiaków", o których wspomina pani eksprezydentowa. Ponadto, na co wskazuja wstepne ustalenia sledztwa ABW , decyzje urzedu dzielnicyMokotów o sprzedazy prominenckich mieszkan równiez byly bezprawne. W 1990r. wladze Mokotowa nie byly wlascicielemgruntów, na którym powstalo osiedle Wilanów III. Dopiero w latach 1994 - 1998 podpisano akty notarialne, ale bez urealnienia cen z 1990r.

LESZEK MILLER
Wbrew temu, co ukazalo sie w "Dzienniku" 14 -15 pazdziernika 2006 roku Aleksandra i Leszek Millerowie nie wykupili mieszkania o powierzchni 93 mkw. za 1378 zl. Mieszkanie to zostalo nabyte za kwote 13 782 713zl. Wymieniona suma zostala wplacona na konto Urzedu Dzielnicowego Warszawa - Mokotów w dniu 28 czerwca 1990 r. Wysokosc wplaty okreslona w decyzji naczelnika dzielnicy Warszawa Mokotów byla trzynastokrotnie wieksza od ówczesnego przecietnego wynagrodzenia , nie moze byc zatem definiowana jako kupno za grosze.

Józef Oleksy
To nieprawda, ze wykupilem przydzielone mi zgodnie z prawem mieszkanie. Szczególnie dotyczy to stwierdzen o "wykupieniu za grosze': "za drobny ulamek wartosci rynkowej czy tez za cene polowy metra kwadratowego': Moje mieszkanie wykupilem na podstawie decyzji wladz dzielnicy z dnia 2.06.1990 r. Cene mieszkania ustalil powolany przez urzad biegly rzeczoznawca na podstawie obowiazujacych w tym czasie w Warszawie cenników. Jako nabywca dokonalem wplaty wskazanej ceny. Wartosc transakcji wykupu mojego mieszkania uwidoczniona w akcie nota rialnym wynosila 22 mln 540 tys. 176zl. Obnizenie tej kwoty o 20 proc. bylo nie zadnym "czerwonym rabatem': lecz obowiazujacym przepisem stosowanym w przypadku dokonania wplaty calej naleznosci. Jest manipulacja podanie informacji, ze "przy sprzedazy pod koniec lat 90. zastosowano wyceny z roku 1990': Mieszkanie wykupilem, cene ustalono i kwote wplacilem w urzedzie w 1990 r. Nieuprawnione sa sugestie , jakobym dopuscil sie naruszenia prawa. Mieszkanie wykupilem, podobnie jak tysiace warszawiaków, po obowiazujacych urzedowych cenach.

Jolanta Kwasniewska
Moje mieszkanie wykupilam na podstawie decyzji wladz Mokotowa z 2.06.1990 r. Cene sprzedazy mieszkania lokatorskiego ustalal powolywany przez urzad biegly rzeczoznawca, który wyliczal wartosc lokalu na podstawie obowiazujacych w tym czasie w Warszawie cenników. Na podstawie takiej decyzji o sprzedazy nabywca dokonywal wplaty wskazanej w niej ceny. Kwote wskazana w decyzji z dnia 2.06.1990 r. wplacilam bezposrednio po wydaniu decyzji. Na zawarcie umowy w formie aktu notarialnego czekalam jednak 7 lat. W tym czasie ceny mieszkan na wolnym rynku wzrosly. Dlatego cena transakcji z 1997 r. tak znaczaco rózni sie od cen z 1990 r. Podana w "Dzienniku" informacja o wykupieniu przeze mnie mieszkania jest zmanipulowana. Mieszkanie wykupilam, podobnie jak tysiace warszawiaków, po obowiazujacych cenach. Wartosc transakcji wynosila 12 351 756 zl. To kwota pomniejszona o 20 proc. w zwiazku z jednorazowa wplata.
  [ZTM - konsultacje]wiadukt łączący Poleczki z Wirażową
Witam,

Nieznalazłem tego na forum, więc chyba nie dubluję. Warto słać na meila podanego, swoje przmyślenia szczególnie mieszkańcy Ursynowa/Okęcia/Włoch/Ursusa.

pozdrawiam

Czajnik

http://ztm.waw.pl/konsultacje-148.php

SZANOWNI PAŃSTWO!

Zarząd Transportu Miejskiego uprzejmie informuje, że przygotował projekt zmian w układzie linii autobusowych uwzględniający planowane w niedługim czasie:

oddanie do użytku wiaduktu łączącego ul. Poleczki z ul. Wirażową (w ramach tej inwestycji pętla MDL Cargo zostanie zlikwidowana);
oddanie do użytku połączenia drogowego ul. Kłobuckiej z ul. Poleczki;
zakończenie budowy przez Urząd Dzielnicy Włochy przystanków na ul. 1 Sierpnia.

Opracowując projekt założyliśmy wprowadzenie komunikacji autobusowej na powyższe ciągi drogowe, biorąc pod uwagę otrzymane postulaty, wyniki wykonanych pomiarów potoków pasażerskich oraz symulacji zachowań komunikacyjnych przeprowadzonych przy użyciu specjalistycznego oprogramowania, jak również posiadane możliwości taborowe. Mamy nadzieję, że projekt ten będzie można uznać za optymalny z punktu widzenia ogółu użytkowników i przy uwzględnieniu możliwości finansowych miasta.

PROJEKT ZMIAN W UKŁADZIE LINII AUTOBUSOWYCH

linia 148 - skierowanie na trasę wydłużoną:
WIATRACZNA - ... - Pileckiego - Poleczki - Wirażowa - Gordona Benetta - PORT LOTNICZY IM. F. CHOPINA
częstotliwość kursowania: 15 min. w szczycie / 20 min. poza szczytem i w święto
Schemat proponowanej trasy linii 148

Linia 148 na trasie wydłużonej zapewni bezpośredni dojazd do portu lotniczego z Ursynowa, Dolnego Mokotowa i Gocławia, a także skomunikuje port lotniczy z linią metra na jej południowym odcinku oraz z liniami autobusowymi kursującymi do Piaseczna, Wilanowa, Konstancina i Wawra. Linia 148 z przesiadką do linii metra zapewni podstawowe połączenie z centrum obiektów zlokalizowanych wzdłuż całej długości ul. Poleczki oraz MDL Cargo.

linia 154 - skierowanie na trasę wydłużoną:
STARE BEMOWO - Kaliskiego - Lazurowa - Górczewska - Jana Olbrachta - Redutowa - Kasprzaka - al. Prymasa Tysiąclecia - Al. Jerozolimskie - Grzymały-Sokołowskiego - Szczęśliwicka - Bitwy Warszawskiej 1920 r. - Grójecka - al. Krakowska - 1 Sierpnia - Żwirki i Wigury - 17 Stycznia - al. Krakowska - OKĘCIE
częstotliwość kursowania: 15 min. w szczycie / 20 min. poza szczytem i w święto
Schemat proponowanej trasy linii 154

Linia 154 na trasie wydłużonej zapewni całotygodniową obsługę ul. 1 Sierpnia, realizując dojazd do linii tramwajowych w al. Krakowskiej i linii autobusowych w ul. Żwirki i Wigury oraz bezpośrednie połączenie z Ochotą, Wolą i Bemowem. Zgodnie z wnioskiem Urzędu Dzielnicy Włochy linia 154 będzie realizować połączenie osiedli Jadwisin i Okęcie z przychodniami przy ul. 1 Sierpnia i ul. Janiszowskiej. Na ul. Wirażowej linia 154 zostanie zastąpiona przez linie 148 i 306 (pętla MDL Cargo zostanie zlikwidowana). Zastępując linię okresową 309 linia 154 zapewni postulowane przez pasażerów całotygodniowe połączenie Starego Bemowa z ul. Górczewską.

linia 165 - skierowanie na trasę wydłużoną:
METRO WILANOWSKA - al. Wilanowska - Rzymowskiego - Gotarda - Bokserska - Kłobucka - Zatorze - łącznik Zatorze-Osmańska - Osmańska - Poleczki - Łączyny - WYCZÓŁKI
częstotliwość kursowania: 15 min. w szczycie / 20 min. poza szczytem / 30 min. w święto
Schemat proponowanej trasy linii 165

Linia 165 na wydłużonej trasie zapewni całotygodniową obsługę ul. Kłobuckiej, łącząc ją z linią metra (ze stacją WILANOWSKA) oraz liniami tramwajowymi w ulicach: Wołoskiej i Puławskiej. Będzie również realizować wznowione połączenie ul. Łączyny i zachodniego odcinka ul. Poleczki z ul. Kłobucką i Służewcem. Jednocześnie obecna trasa linii 138: UTRATA-SKŁAD - BOKSERSKA zostanie utrzymana na stałe.

przekształcenie linii Z-5 w nową linię 306 kursującą tylko w dni powszednie na trasie:
INSTALATORÓW - Instalatorów - 1 Sierpnia - Żwirki i Wigury - 17 Stycznia - Wirażowa - Poleczki - Osmańska - Poleczki - Łączyny - Poleczki - Puławska - Płaskowickiej - Roentgena - Ciszewskiego - Dereniowa - Indiry Gandhi - Cynamonowa - Płaskowickiej - Rosoła - Belgradzka - Stryjeńskich - Przy Bażantarni - Rosoła - Wąwozowa - OS. KABATY
częstotliwość kursowania: 30 min. w szczycie / 40 min. poza szczytem
Schemat proponowanej trasy linii 306

Linia 306 obsłuży postulowane przez Urząd Dzielnicy Ursynów relacje, realizowane dotychczas przez linię Z-5. Przewidujemy, że wydłużenie trasy linii do Kabat przyczyni się do zwiększenia jej wykorzystania przez pasażerów, które obecnie w dni powszednie jest bardzo małe. Należy dodać, że frekwencja w linii Z-5 w soboty i święta jest znikoma, co zostało potwierdzone za pomocą pomiarów. Linia 306 będzie na ul. 1 Sierpnia wspomagać linię 154 oraz zastąpi ją na ul. Instalatorów oraz na ul. Wirażowej.

linia 309: likwidacja - zastąpienie przez linie 154 i 105.

Dokładny termin wprowadzenia zmian będzie mógł zostać określony później - po uwzględnieniu otrzymanych informacji o ostatecznych terminach zakończenia prac drogowych oraz przeanalizowaniu uzyskanych opinii do projektu.

W przypadku wcześniejszego otwarcia połączenia drogowego ul. Kłobuckiej z ul. Poleczki, zmiany wdrożymy etapowo, przy czym w I etapie nastąpiłaby zmiana trasy linii 165 oraz przekształcenie linii Z-5 w linię 306 na trasie skróconej: OSMAŃSKA-DHL - OS. KABATY.

Wierzymy, że przygotowane zmiany w układzie komunikacyjnym spotkają się z Państwa zadowoleniem i poprawią komfort podróżowania komunikacją miejską w Warszawie.

Prosimy Szanownych Pasażerów o przekazywanie nam swoich opinii na temat powyższego projektu na adres mailowy konsultacje@ztm.waw.pl oraz pod numerem telefonu 94-84.

Zarząd Transportu Miejskiego
  [pr] Kopa Bogu
Kopa Bogu

Hanna Gronkiewicz-Waltz na klęczkach oddaje Kościołowi Warszawę.

Od paru lat kibicujemy zmaganiom mieszkańców Ursynowa z kurią, która zapragnęła przejąć kawał ziemi u podnóża górki zwanej Kopą Cwila („NIE” nr 28/1999, 10/2000, 6/2006). To największy w dzielnicy teren rekreacyjny, a według ekologów klin napowietrzający, którego w żadnym razie nie powinno się zabudowywać. Czarni postanowili zbudować tam „ośrodek duszpasterski” z kaplicą. Dziś już wiadomo, że ma to być potężna inwestycja – ośrodek i kościół z 18-metrową dzwonnicą zlokalizowany zaledwie kilkadziesiąt metrów od bloków spółdzielni mieszkaniowej Koński Jar-Nutki, choć kilkaset metrów dalej stoi – i świeci pustkami – olbrzymia, dwukondygnacyjna świątynia pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego zwana Malborkiem.

Karski daje

W wielu miejscach w Polsce słowo kuriewnych już dawno stałoby się ciałem. Inteligencki Ursynów potrafił jednak zmobilizować się w obronie Kopy Cwila. Historia tej wojny jest pełna awantur, protestów, forteli, mszy w intencji stłumienia parafialnego buntu. Uczestniczył w niej osobiście prymas Glemp.

W roku 2000 ówczesna gmina Ursynów dokonała podziału geodezyjnego gruntu pod Kopą Cwila na trzy działki o łącznej powierzchni 6420 mkw. Miało to ułatwić kurii przejęcie upatrzonego kawałka ziemi, ale gminni geodeci spieprzyli sprawę: nie zapewnili drogi dojazdowej do przyszłego „ośrodka duszpasterskiego”. Tym samym złamali ustawę o gospodarce nieruchomościami, o czym mieszkańcy donieśli Prokuraturze Rejonowej Warszawa Mokotów. Nie doczekali się reakcji, złożyli więc skargę na opieszałość prokuratury.

Tuż przed klęską w wyborach samorządowych zdominowana przez PiS Rada Warszawy pod przewodnictwem Karola Karskiego uchwaliła oddanie archidiecezji warszawskiej wszystkich trzech działek przy ul. Koński Jar. Formalnie miała to być zamiana gruntów: Kościół wielkodusznie zrezygnował z trzech znacznie mniej atrakcyjnych działek w centrum miasta. Całą operację przypieczętowała ugoda w osławionej Komisji Majątkowej przy MSWiA zawarta 16 września 2005 r.

Gdy to posunięcie kaczystów wyszło na jaw, mieszkańcy zaczęli znów organizować protesty.

Platforma obiecuje

Nowa platformerska ekipa w ratuszu obiecała załatwić sprawę. Ustami rzecznika prezydent Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że miasto chce zaproponować Kościołowi inną działkę w okolicy.

Tymczasem kuria zażądała od spółdzielni Koński Jar-Nutki ustanowienia tzw. służebności drogi koniecznej. Władze spółdzielni wymigały się od odpowiedzi argumentując, że nie znają jeszcze konkretnego projektu kościelnej inwestycji. Do tej pory zresztą nie wiadomo, czy operacja przekazania działek była legalna.

Mokotowscy prokuratorzy ostatecznie umyli ręce: w lutym 2008 r. uznali, że nie mogą wydać żadnego postanowienia, dopóki nie zakończy się postępowanie sądowe. Spółdzielnia wniosła bowiem sprawę do NSA.

Sutannowi nie zamierzają czekać na decyzje prokuratury i NSA. Wynajęli renomowaną kancelarię prawną Waraksa i Partnerzy i zażądali od SM Koński Jar-Nutki udostępnienia „służebności dojazdu” w nieprzekraczalnym terminie do 31 marca. „Nieprzekraczalny termin” minął, sprawa nie trafiła do sądu, którym spółdzielnię straszyła kuria.

HGW szantażuje

Wielu mieszkańców Ursynowa naiwnie wierzyło, że władze stolicy są po ich stronie. Do czasu, aż ratusz znienacka zarządził kontrolę prawidłowości oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste ursynowskim spółdzielniom mieszkaniowym. W SM Koński Jar-Nutki skończyło się to prawdziwym trzęsieniem ziemi. Okazało się, że decyzja z listopada 1989 r. przekazująca spółdzielni w użytkowanie wieczyste ponad 7 ha ziemi została wydana z rażącym naruszeniem prawa – tj. bez zmiany statusu prawnego 12 stojących tam budynków. Wstrząśnięty tym odkryciem ratusz zarządził „wyeliminowanie z obrotu prawnego” decyzji sprzed 19 lat, czyli pozbawia spółdzielców ich własności! Informuję także, iż obowiązujące procedury
nie przewidują polemiki z ustaleniami zawartymi w niniejszym wystąpieniu – kończy się pismo podpisane przez Gronkiewicz-Waltz i trzech podległych jej urzędników.

Ratusz blefuje

Biegli w tych sprawach prawnicy mówią, że to blef. „Wzruszyć”, czyli podważyć wydaną z naruszeniem prawa decyzję, można jedynie w ciągu 10 lat od jej podjęcia, jeśli nie nastąpiły nieodwracalne skutki prawne. A te, owszem, nastąpiły – spółdzielnia przejęła grunt w dobrej wierze, spółdzielcy wykupili mieszkania, wiele z nich zmieniło już właścicieli. Jeśli ktoś tu naruszył prawo, to urząd, który podjął feralną decyzję, z jakiej racji więc konsekwencje urzędniczego niechlujstwa mają ponosić obywatele? Władze samorządowe powinny w tej sytuacji zrobić wszystko, żeby zalegalizować uwłaszczenie spółdzielców. Tymczasem ratusz ewidentnie próbuje ich zastraszyć. Na „odzyskanym” gruncie będzie teraz mógł wytyczyć już nie tylko drogę dojazdową, ale wręcz autostradę do nowej placówki sakralnej.

Dlaczego Gronkiewicz-Waltz, która jest profesorem prawa, firmuje akcję tak wątpliwą pod względem prawnym? Podejrzewamy, że odnowiona w Duchu Świętym pani prezydent ucięła sobie rozmówkę na ten temat z abepe Nyczem. I Nycz uświadomił jej, że nie odpuści.

Tubylcy straszą

Lokatorka, która chciała wykupić kawałek korytarza w bloku, dowiedziała się, że nic z tego – wszystkie transakcje są wstrzymane. Skoro akt notarialny z 1989 r. jest nieważny, ludzie nie mogą swobodnie dysponować swoimi mieszkaniami. Skończy się to zapewne w sądzie, ale na razie ratuszowym udało się złapać niepokornych spółdzielców za gardło.

Czy protesty ucichną? Rozmawialiśmy na ten temat z ludźmi mieszkającymi w sąsiedztwie Kopy Cwila. Owszem, odgrażają się, że nie wpuszczą spychaczy na plac budowy, zrobią taką zadymę, jakiej Warszawa jeszcze nie widziała. Ale co dalej? Po najbardziej nawet efektownej akcji protestacyjnej mieszkańcy będą w końcu musieli pogodzić się z rzeczywistością: pod oknami ich domów wyrośnie betonowy symbol potęgi Kościoła i codziennie będzie przypominał tubylcom, kto tu rządzi.

Autor : Dorota Zielińska

cyt. za http://www.nie.com.pl/art10512.htm
 



Urząd Celny Modlińska Warszawa
Urząd Celny Warszawa utraty
Urząd Gmina Bemowo Warszawa
Urząd gminny Warszawa Targówek
Urząd Gminy Warszawa Kłopotowskiego
Urząd komunikacji Warszawa Wawer
Urząd meldunkowy Warszawa Wesoła
Urząd meldunkowy Warszawa Wola
Urząd Miasta st Warszawy
Urząd Sakrbowy Warszawa Ursynów
Urząd Skarbowy mycielskeigo Warszawa
Urząd Skarbowy Warszawa Informacja
urząd skarbowy warszawa tarchomin
Urząd Skarbowy Warszawa Żoliborz
Urząd skarbwy Warszawa Targówek
  • edyta gF3rniak piosenki
  • stronghold;crusader;do;pobrania;za;darmo
  • egzamin zawodowy w oke
  • osika w ogrodze
  • co to znaczy synektyka
  • osoba pode mna
  • gestosc krwi a zelazo
  • wysokoB6E6 skB3adki na ubezpieczenie zdrowotne
  • grodzkie nieruchomosci przemysl