Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: urzą d Dozoru Technicznego
Wiadomość
  JWC Ostrobramska
ja to bym sie na waszym miejscu zastanowila czy odbierać teraz to mieszkanie!
przecież wiadomo, ze oddanie mieszkan nie idzie w parze m.in z udostepnieniem/odebraniem wind przez Urzad Dozoru Technicznego!!!
Macie zamiar po tym mrowkowcu po schodach latac????
Wy moze tak, ale czy Wasza ekipa remontowa też?
A zaplacic JWC i tak musicie zanim mieszkanie odbierzecie....
 
  Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
Zieliński powinien naprawdę cichutko siedzieć i cieszyć się z
tego siana, które zarobił na przekręcie z ziemią w Morasku pod
Poznaniem (przynajmniej do czasu aż zejdzie z niego i kolesi
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego) a nie chwalić się
poronionymi pomysłami oszołomionego psychologa z KUL-u prof.
Bieli, b. posła AWS-u Wójcika i swoimi dot. przerobienia
spółdzielni na wspólnoty. Proponuję porównanie wysokości
czynszów i jakości zamieszkania w spóldzielniach ze wspólnotami
i mieszkaniami w kamienicach prywatnych bądź miejskch. I co Wy
na to? Gdzie jest lepiej i taniej?
Zawsze szanowałem zdanie prof. Pietrzykowskiego, zarobił parę
groszy na swoim spółdzielczym eksperctwie i co się nagle stało?
Prawicowość rzuciła się na szanowną mózgownicę i odebrała rozum?
Jeżeli pan profesor określa mianem "demagogia" opowieść o
palowaniu chwiejącego się budynku za pieniądze spółdzielni, to
co powie o niemożliwości zapłacenia ok. 100.000 zł przez
członków wspólnoty za remont bylejakiej, socjalistycznej windy w
wielopiętrowym budynku. I co dalej? Urząd Dozoru Technicznego
wyłączył, lokatorzy do 3-4 piętra jakoś dojdą a wyżej? W jedną
stronę spadochron a w drugą rakieta? Dla jakiejś prawicowej
ideologii? Szkoda, że profesorem w tym chorym kraju jest się
dożywotnio. Miał rację Bismarck twierdząc "Hundert Professoren
und Vaterland verloren" - (dla młodszych to będzie
brzmiało: "Stu profesorów i ojczyzna zgubiona"), pomimo, że nie
śniło mu się chyba nawet o tym, że kiedyś Polacy będą posiadali
takie tytuły.
  Zielona willa na sprzedaż
Hej, Gubernator...
co Ty pieprzysz o jakichś PSL-ach, Surmaczach? Co mają do tego jakieś Twoje
cienkie ( z kolometra widoczne )aluzje polityczne? Co było to było.
Ja wołam o GOSPODARZA na teraz !!! A gospodarzem w mieście powinien być Urząd
Miasta. A jakim jest każdy widzi. Wystarczy pospacerować po mieście - większość
budynków pozostającyh pod zarządem Gminy wali się, niszczeje, jest pozostawiona
bez dozoru ludzi "wielkiego budowniczego". I to jest sprawa na dziś
alarmująca!!! W cywilizowanym świecie już całe kwartały naszego miasta (
Chrobrego, Dąbrowskiego itd. ) byłyby zamknięte dla ruchu, a mieszkańcy
wysiedleni. Bo stan techniczny budynków ( balkony!!! ) grozi katastrofią
budowlaną.
A Ty problem sprowadzasz do małych gierek i przypychanek. A ja w d... mam jak
się będzie nazywał i jakie będzie miał poglady polityczne przyszły gospodarz
miasta. Ale niech będzie GOSPODARZEM i niech pod jego rządami żyje się w
mieście bezpiecznie i niech ono pięknieje naszym wspólnym wysiłkiem.
Aż tyle i tylko tyle ...
Pozdrawiam
  Jakich czytelników ma Dziennik Łódzki
Jakich czytelników ma Dziennik Łódzki
Żuraw nad Manufakturą

Poniedziałek, 17 stycznia 2005r.

Dźwigi montowane na terenie budowy centrum rozrywkowo-handlowego Manufaktura
przy ul. Ogrodowej, mogą stanowić zagrożenie dla przechodniów i kierowców –
uważa nasz Czytelnik (nazwisko do wiadomości redakcji). – Ramię żurawia sięga
poza teren budowy, operuje on nad parkingiem przy delegaturze urzędu miasta i
nad wyjazdem na ulicę Drewnowską. Czy to jest bezpieczne? – zastanawia się
Czytelnik.

O swych obawach powiadomił służby inżyniera miasta.

– Rozmawiałem z kierownikiem budowy, obserwowałem dźwig i nie dostrzegłem, by
zagrażał bezpieczeństwu – powiedział nam dyżurny dyspozytor miasta.

Fryderyka Juda, kierownik budowy Manufaktury, uspokaja, że dźwigi (ma ich
stanąć pięć) są na razie montowane. – Ich lokalizację uzgodniliśmy z miastem –
mówi. – Po montażu będą sprawdzone przez Urząd Dozoru Technicznego. Gdyby
stwarzały zagrożenie, nie zostaną dopuszczone do pracy.

(ak) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/439051.html
Taaa, jeden z drugim nigdy w świecie nie byli więc takie rzeczy ich dziwią.
Ale na cholerę DŁ pisze takie głupoty? Po raz kolejny przywala się do
Manufaktury z byle powodu.
 
  NIE DAJCIE SIE WROBIĆ W DOSPEL!!!
wentylatory robione są z chińskich silników na chińskich maszynach. robione są
na maszynach i w halach niedopuszczonych przez Urząd Dozoru Technicznego.
Wszystkie wypadki przy pracy są wyciszane. Nigby nie został na przykład
dopuszczony do produkcji budynek w Konopiskach i na Gnaszynie ale inspektorom
to nie przeszkadza bo dostają w łapę. PIP też siedzi w kieszeni prezesa!
  schody ruchome przy tunelu WZ - zakaz dla rowerów
odpowiedź ZDM
Otrzymałem dziś odpowiedź z ZDM:

"Szanowny Panie .
Po zapoznaniu
się z treścią Pana pisma przesłanego pocztą elektroniczną Zarząd Dróg Miejskich
informuje, że transporter o torze pochyłym zainstalowany wzdłuż schodów
ruchomych jest z założenia przeznaczony do przewożenia osób niepełnosprawnych
Niemniej jednak, przepisy bezpiecznej jazdy dźwigiem nie zabraniają
jednoznacznie przewożenia rowerów pod warunkiem, że wymiary roweru są
mniejsze od długości kabiny dźwigu (t.j. 1,4 m).

Zaznaczamy, że w pozycji pionowej rower nie może być przewożony ze względu
na zachowanie bezpieczeństwa.

Pracownicy ochrony tunelu dla pieszych zostali poinformowani o
możliwości przewożenia rowerów transporterem z zachowaniem w/w warunków, co
powoduje praktycznie ograniczenie się do przewozu rowerów dziecinnych.

ZDM ponadto informuje, że przepisy określające warunki techniczne i
eksploatacyjne każdego urządzenia dźwigowego zamieszczone są w "Książce
rewizyjnej urządzenia technicznego" wydanej przez Urząd Dozoru Technicznego.

Krzysztof Dorant - ZDM DZWM"

PozdrawiaM.
  Kiedy będzie ciepło na Marchewkowej?
No właśnie, taka jest niestety polska rzeczywistość. Zapłacisz, a nie masz.
Też sprawa bardzo, bardzo przykra. Absolutnie nie chcemy sie z syndykiem
różnić, wprost przeciwnie, chcemy z Pania współpracować. Tylko dziwna to jest
współpraca, kiedy Pani Syndyk chce naszymi rękoma pracować, niewiele wnosząc.
Przedfstawiliśmy jej dokładnie całą sytuację, przekazaliśmy wszystkie przez
nas posiadane, a zdobywane z dużym trudem dokumenty, żeby nie musiała ich
szukać i żeby nie traciła czasu. Samo negocjowaliśmy z producentem piecy
wydanie duplikatów dokumentów, żeby mozna było zrobić odbiory technicze.
Dokumenty te dostaliśmy. Pani Syndyk nic z tym nie zrobiła, to zrobiliśmy
odbiór kotłowni przez Urząd Dozoru Technicznego, zdobyliśmy projekty kotłowni,
zatrudniliśmy firmę, która kotłownie doprowdzi do odbioru. Negocjowaliśmy z
władzami miasta zakup kotłowni przez Miejskie Przedsiebiorstwo Cieołownicze,
Pani Syndyk nie miała czasu nawet złożyć władzom miasta stosownej oferty, sami
tego nie możemy już zrobić. Dostała od nas zapewnienia, że wszystkie koszty
będziemy pokrywać i dalej nic. Więc jak sam Pan widzi, nie chcemy "iść na
udry" z Syndyk. Czy dalej chce mieć Pan takiego syndyka jak my? Pozdrawiam i
zyczę powodzenia.
  Winda - opłaty - przepisy.
Windy - na Etapie A rozliczamy je tak :

1. Ok 370 PLN kosztuje nas miesięczna opłata konserwacyna na rzecz OTIS ,
2. Ok. 50 PLN należy zarezerwować na rzecz rocznego przeglądu wykonywanego
przez UDT [ Urząd Dozoru Technicznego ].

Wind mamy 5 co daje miesięcznie [ 5 x 420 ] = PLN 2 100.

Lokali [ łącznie z Turretem ! ] wyjąwszy parterowiczów bez garażu
mamy 201 a zatem każdy lokal płaci za windę równo PLN 10,45 .

I tyle

SB
  dokumenty UDT
dokumenty UDT
Witam.
Mam pytanko dot. Urzędu Dozoru Technicznego i wydawanych przez nich
dokumentów. Czy po wejściu Polski do UE urząd ten ciągle ma rację bytu?
Pytam, bo sprzedajemy zbiorniki ciśnieniowe z dokumentem UDT i nie wiem czy
jest on ciągle aktualny?
Czy ktoś się orientuje jak wygląda ta sprawa?

Pzdr
  Stacje LPG - obawy czytelników
Jedno jest pewne: w najbliższym czasie można się spodziewać kontroli na
wszystkich stacjach LPG. Mają je przeprowadzać i strażacy, i Urząd Dozoru
Technicznego.

BRAWO!!!!!!!!!!!! co za mozgi to napisaly teraz kazdy bedzie na stacjach robil
wszystk ozeby stacja przeszla
  Przepraszam, gdzie tu...
Chłopie, tylko spokojnie!
Tak teraz będzie. W Dozorze Technicznym (taki urząd wydajacy zezwolenia na
użytkowanie np. cystern, rurociągów, itp - rzecz niezbędna do życia w
nowoczesnym państwie) panuje totalny paraliż. Powód? Inspektorzy boją się
cokolwiek podpisać, bo a nuż CBA postanowi kogoś złapać na śniadanie....
A publiczność się wielce cieszy, siedząc na podpiłowywanej właśnie gałęzi...
  Nieodśnieżone dachy przyczyną zamknięcia basenu...
Dospel
Przecież hala Dospelu przy Głównej nie jest dopuszczona do produkcji przez
Urzad Dozoru Technicznego podobnie jak cześć w której znajdują się magazyny.
Odbioru nie ma też część maszyn produkcyjnych które ukrywa się na czas
kontroli. Poza tym mimo zakazu produkcja trwa nadal w ograniczonym zakresie.
  Kto zbuduje polskie drogi?
Jestem kierowcą, mechanikiem, operatorem sprzętu budowlanego o najwyższych
kwalifikacjach, technikiem mechanikiem ze specjalnościa budowa maszyn
budowlanych, inżynierem mechanikiem ze specjalnościa samochody i ciagniki, i
pracy w budownictwie od ponad roku znaleźć nie mogę. W jednej z firm oferowano
mi pracę w charakterze kierowcy 30 tonowej wywrotki z niesprawnym układem
hamulcowym sugerując, że gdybym chciał się tym pojazdem zatrzymać powinienem
pod koła rzucać kamienie. W innej firmie oferowano mi pracę na 32 tonowym
żurawiu samochodowym, który nie był dopuszczony do pracy przez Urząd Dozoru
Technicznego.
W jeszcze innej firmie wysłano mnie na badania specjalistyczne, aby sprawdzić
moją przydatność do wykonywanej pracy, a kiedy zlecone badania wykonałem ze
skutkiem pozytywnym dowiedziałem się, że pracy dla mnie nie ma. W Urzędzie
Pracy jako bezrobotny zostałem wyrzucony z kursu dla bezrobotnych, który był
zorganizowany w celu ograniczenia bezrobocia, bo chciałem przeczytać to co
miałem podpisać. W Polsce nie brakuje do pracy rąk tylko ludzi z głową,
potrafiących się wysłowić i określić kogo do pracy potrzebują, myślących
racjonalnie. I nie można godzić się na warunki "1200 brutto" a resztę to
zobaczymy. To już przeszłość. Nie można również poważnie traktować artykułów
typu " Kto zbuduje polskie drogi?" bo to sugeruje odpowiedź - a kto będzie po
nich jeździł?
  Katastrofa w Katowicach: Zawalił się dach MTK; ...
Niestety, nie mogę podzielić takiego optymizmu i zaufania... Polski klimat ma
to do siebie, że jest nieprzewidywalny i zawsze, w okresie od listopada do
kwietnia może się przydarzyć sytuacja, w której w czasie kilku godzin napada
nawet metr śniegu i więcej. Odśnieżenie dachu o powierzchni, powiedzmy 5000 m
kw. (a takie obiekty przecież bywają kilkakrotnie większe) wymaga
kilkugodzinnej pracy kilkunastu odpowiednio przeszkolonych ludzi (praca na
wysokości, w szczególnych warunkach). Wątpię, by ktokolwiek chciał stale, "na
wszelki wypadek" utrzymywać takie "awaryjne" ekipy. Takie konstrukcje zawsze
projektuje się i wykonuje rzetelnie, z uwzględnieniem lokalnych warunków
klimatycznych (śnieg, oblodzenie itd.) oraz z pewnym "marginesem
bezpieczeństwa", czyli zapasem wytrzymałości. Niestety, boję się że w
warunkach, w których zawsze na pierwszym miejscu stoi "kasa" a czynniki (nadzór
budowlany; Urząd Dozoru Technicznego itd.) ustawowo powołane do pilnowania tych
rzeczy są tak niedoinwestowane i uwikłane w różne "układy" - takich katastrof
będzie więcej...:(
  hmmm. wiecie... chce spełnić marzenie!!!
w dużej mierze zależy to od tego w jakim budynku będziesz miała lokal... jeśli
to będzie jakiś zagospodarowany na usługi budynek to właściciel będzie się
martwił o straż pożarną, kominiarza i urząd dozoru technicznego. Biegania po
urzędach jest sporo bo zakładasz własną działalność... na pewno urząd skarbowy,
pewnie też co nieco w urzędzie miasta. I musisz znaleźć jakąś księgową, może
biuro rachunkowe, ale zadbaj żeby jedna osoba się tobą zajmowała. Księgowa
będzie wiele wiedziała, doradzi co trzeba zrobić i w jakiej kolejności, tylko
musi to być osoba, która naprawdę zna się na przepisach:) pozdrawiam
  Przyszedł mróz, wysiadła ciepłownia
drodzy forumianie nie dajcie się wprowadzić w maliny i trzymajcie się meritum
problemu,wiele wypowiedzi świadczy o dogłębnej wiedzy i zanajomości
przedsiębirstwa. Wniski są proste kotłownie MPEC zasilają cztery niezależne
łącza energetyczne, dwa z nich muszą być sprawne aby zapewnić 100%
zapotrzebowania mocy, w przypadku awarii jednego z nich ociążenia automatycznie
przejmuje łącze zapasowe, niestety od dłuższego czasu nikt w MPEC-u nie
symulował awarii w celu sprawdzenia skuteczności i sprawności łączy zapasowych
i działania automatyki, ani równierz nie odpalał agregató prądotwórczych.
W takiej kotłowni zgodnie z wymogomi przepisów musi być prowadzona dokumentacja
pracy kotłów i innych urządzeń pracujących w kotłowni i będących pod dozorem
urzędu dozoru technicznego. z całą pewnością są zarejestrowane czsy pracy
agregatów i godziny ich próbnych uruchumień w ciągu każdego dnia. urząd dozoru
technicznego napewno już zbadał i zabezpieczył te dokumenty i z pewnością
polecił wymianę zaworów bezpieczeństwa na nowe - oczywiście jeżeli zarząd MPEC-
u dopełnił ustawowego powidomienia urzędu o tej awarii, a jeżeli nie to z
pewnością zrobi to prokuratura, która mając informację o tej awarii bada
sprawę i liczy straty i koszty remontów gdyż od nich zależy powaga zarzutów
jakie zostaną postawione zarządowi spółki i odpowiedzialnym pracownikom za
dopuszczenie do awarii kotłów i części infrastruktury.
  Poszukiwania winnego awarii w miejskiej ciepłowni
taka awaria kotłów musi być natychmiast zgłoszona do urzędu dozoru technicznego
i to jest jedyny w polsce urząd władny do podejmowania decyzji co do zgody na
dalsze eksploatowanie, ewentualne sposoby i czynności przeprowadzenia remontów
zarząd mpec-u miał obowiązek zgłoszenia tej awarii w tym urzędzie jeżeli tego
nie zrobił naruszył prawo ten obowiązek spoczywa również na prezydencie miasta
jeżeli tego nie zrobił naruszył prawo, wątpię aby jacykolwiek eksperci którzy
szanują swoje nazwiska weszli do tej kotłowni przed urzędem dozoru tecznicznego
sytuacja jest taka iż jakiekolwiek naprawy bez nadzoru tego urzędu na
urządzeniach ciśnieniowych a takimi są kotły są bezprawne i podlegają ściganiu
z urzędu, aby rządzić w przedsiębiorstwie czy mieście potrzeba minimum wiedzy
fachowości i uczciwości sama dobra i kontrolowana prasa nie wystarczy trafi się
jeden porządny dziennikarz który do tego będzie chciał się nauczyc o co pytać i
jest po sprawie wtedy i prokuratura pozamyka niepotrzebnie prowadzone śledztwa
i weżmie się do roboty a wkotłowni mpec już ma co robić w zarządzie miasta też
a więc do roboty dziennikarze
  Polacy jeżdżą na oleju z supermarketów
Z definicji samoloty nie poruszają sie po drogach. Latali jednak nad głowami
ludzi, którzy z tego powodu byli narażeni na dodatkowe niebezpieczeństwo.

Jeżeli to Cie nie przekonuje, to zostańmy przy samochoddach - co by się stało,
gdyby w końcu XIX wieku jakiś Urzad Dozoru Technicznego Dorożek i Wozów
Drabiniastych nie zezwolił na poruszanie się po drogach pojazdów napędzanych
nie owsem, a łatwopalną benzyną?
  Zawadzkiego "Zośki" - kto kupił mieszkanie?
Wczoraj zrobiliśmy się mniej wyrozumiali i wdrapywałem się w piżamie
i klapkach pietro wyżej.. była 23:45 bodajże - mała przesada.

Co do wind jeszcze bo mnie to bedzie meczyc. Zakupiliśmy wszyscy
sobie mieszkania w budynku, który posiada taki luksus jak dzwig
osobowy i jeśli rzeczywiscie moznaby juz z niego korzystac (chociaz
ciagle w to nie wierze :) Urząd Dozoru Technicznego pewnie tez:P) to
mysle ze nikt nie ma prawa tego mieszkancom zabronic (nawet jezeli
chętni do korzystania sa w zdecydowanej mniejszosci) A co by bylo
gdyby na zebraniu 73,5% Właścicieli zaglosowalo za zamknięciem
schodow?:P Bo sie brudza, sciany niszcza itp :] moznaby wtedy od
Pana Kotka pozyczyć STARa z hakiem na wynosniku i ladowac sprzęty
przez okno :]

Kiedy ta wiosna bedzie? Opędzlowałbym na ciepło kiełbaske z grilla
zakupiona z funduszu remontowego ;]
  Włoski strajk na stacji Orlenu
Włoski strajk na stacji Orlenu
zamiast pisać głupoty o cenach paliw w plocku trochę się rozejrzyjcie
i kupujcie paliwo na stacjach które sprzedają je taniej np.na ulicy
przemysłowej.paliwo w polsce nie może być tanie ,ze względu na
podatki,vat,akcyza,opłaty koncesyne,opłaty na dozór techniczny,urząd
miar itp itd.następną sprawą jest koszt budowy i utrzymania obiektu
stacji paliw.jesli wybuduje stacje miasto ,np.stacja mzk to
mieszkańcy miasta dopłacą w innej formie do ceny paliwa,w podatkach.
zyjemy w kraju w którym nawet kopalnia złota zbankrutuje ze względu
na głupie i szkodliwe przepisy które kosztują nas wszystkich.
  Myslalem ze to pomysl godny socrealizmu
W kasku tak, ale jak bedzie zatrudniony.
Ci powiem, Agulaszku, jakby taki wpadl i zaczal tanyczyc to zaraz by bylo
podejrzenie ze to jaki nadzor BHP i czy inny dozor techniczny, albo anwet Urzad
Pracy szukajacy pracujacych na czarno. Ze niby "undercover" a tu szpicluje.
Tobysmy pogonili, bo nie wiadomo czy to nie jakas prowokacja sluzb kontrolnych.
Przepisy nie pozwalaja, nawet jak kto chce tanczyc. A w ogole to jak do lychy
koparki bez kasku. Ni ma, ni ma. Legendy mowia juz o pracownikach kontroli co
sie za losie przebierali.
  Telepie- ratunku!!!
windy muszą być kontrolowane przez UDT - urząd dozoru technicznego
(powinna chyba być w windzie tabliczka z informacją o takiej
kontroli)

www.udt.gov.pl/HTML/
zadzwoń do UDT i się dowiedz jak to załatwić, oni są bardzo
upierdliwi podczas kontroli, więc albo widna jest ok i tylko sprawia
wrażenie niepewnej, albo kontroli UDT nie było
  Kto kontroluje działalność fundacji
W Polsce ministerstwa nie są organami kontrolnymi. Od kontroli są
różne inspekcje: handlowa, skarbowa, sanitarno - epidemiologiczna,
weterynaryjna, farmaceutyczna, ochrony środowiska, jakości handlowej
artykułów rolno - spożywczych, drogowa, nadzoru budowlanego, urząd
dozoru technicznego itd..
  Dziewczyny popytajcie swoich mężów,znajomych.Prosz

Jeśli macie kotłownie gazową dwa x do roku muszą byc wykonane
przeglądy. Dodatkowo 1 x w miesiącu przeglądy eksploatacyjne przez
wykfalifikowana kadre.
Kotłownie gazowe objęte sa nadzorem pełnym przez Urząd Dozoru
Technicznego. Tyle podstaw.
Co do kominiarza - miał racje mówiąc o otwartym oknie, powietrze
wchodzące do mieszkania wytwarza podciśnienie co wzmaga wentylacje
grawitacyjną.
Zdejmij osłony z kominów, przeczyść kratki i wietrz mieszkanie jako
środek zaradczy tymczasowo.
Dodatkowo na pismie do spółdzielni poproś o przedstawienie ci
dokumentów dotyczących przegladów i konserwacji, możesz dodać że w
przeciwnym wypadku zgłosisz tą sprawę do UDT lub Inspektoratu
budowlanego. Poproś też o sprawdzenie kominów w kotłowni i ich
ewentualne oczyszczenie.
Pozdrawiam
Iza
  Windy nie mogą udźwignąć studentów
Nadzór nad urządzeniami ma urząd dozoru technicznego- ale nadzór
budowlany jest od stanu technicznego całego obiektu- kontrola
użytkowania obiektu budowlanego szybko by dała pozytywny skutek.
Konsekwencje dla właściciela obiektu za wprowadzenie zagrożenia
zycia są dośc znaczne. Redaktor mógłby przy okazji zawiadomić
nadzór. Zawsze trzeba czekać, aż sie coś złego zdarzy? Wtedy fajny
artykuł wychodzi.
  **Corning Cable System **Stryków**
hmmm..zaczynam dziś prace w strykowie..hmmm...na godz. 8 do 16 szkolenie
BHP...zobaczymy jak to bedzie. Mam pytanie, czy idac na stanowisko montera a mam
uprawnienia na wózki unoszące 2WJO wydane przez Urząd Dozoru
Technicznego....czy mam kiedy i wogole jakies szanse na zmienienie
stanowiska????????? czy jest to nie realne, gdyz slyszalem rozne rzeczy o tej
firmie i jej zarzadzaniu??
  Wózek Widłowy w UK
Zdawałem dzis egzamin i jako ,że jestem inżynierem pogadałem sobie trochę i
popytałem pod katem Anglii .
I tak :
1.jeden z zapisów Rozporządzenie Ministra Gospodarki (Dz.Ustaw nr70 poz 650 )
mówi :
"Do obsługi wózka może być dopuszczony pracownik ,który ukończył 18 lat i
uzyskał :
-uprawnienia operatora,zgodnie z odrębnymi przepisami,LUB
-imienne zezwolenie do obsługi wózka wystawione przez pracodwacę ,ważne na
terenie zakładu pracy tego pracodawcy " (moze nie byc dosłownie zapisywałem na
kolanie )
Ten drugi punkt powoduje ,ze jest mnóstwo szkoleń ,A PRAKTYCZNIE NIE DAJCIE SIĘ
NABRAĆ NA TAKIE SZKOLENIA ,jedyną instytucją właściwą jest UDT-Urząd Dozoru
Technicznego i przed UDT masz zdać egzamin (tzn.szkolić się możesz na
Księżycu ).Co więcej co niektórym osobom z branży wózkowych sygnalizuję świetną
fuchę :egzamin na konserwatora wózków widłowych przed UDT ,gdyż ,tu dostałem
linka :
www.spare.com.pl/index.php?mid=7
2.dyrektywa unijna mówi o uznawaniu kwalifikacji przez urzędy równoległe coś
takiego ) a UDT jest taką instytucją ,dlatego predzej czy później Anglia bedzie
uznawała -moze wynikać to z niewiedzy w niektórych pracodawców -jednak
uprawnione instytucje techniczne w Anglii powinny (odpowiedniki UDT)o tym
wiedzieć .
3.Papier z UDT jest na wszystkie rodzaje wózków .Koniec kropka .Niech sobie
dzielą jak chcą .
  Pociągi jeździły po zaminowanym wiadukcie przez...
Jest taki paragraf w KK o"rażącym niedbalstwie skutkującym zagrożeniem życia i
zdrowia ludzi" ale nie wiem jaki numer.Adresatem pozwu musi być właściciel
mostu,niekoniecznie PKP<oraz Urząd Dozoru Technicznego który dopuscił obiekt do
realizacji.na dodatek musiałbyś bezspornie udowodnić
że przejeżdżałeś przez ten wiadukt.Jakbyś miał dobrego papuge to ze 100tys.bys
skitrał.
  Prostytutka wystawia swoim klientom rachunki fi...
Prostytutka wystawia swoim klientom rachunki fi..
Skoro zawód, to:
1.
kto ponosi koszty amortyzacji warsztatu pracy ?
2.
czy Urząd Dozoru Technicznego ma prawo i obowiązek żądać badać sprawnościowych
wspomnianego warsztatu pracu ?
3.
czy istnieje odpis na fundusz socjalny dla pracownika ( np.wczasy pod gruszą }?
4.
kto kontroluje czas i godziny pracy ?
5.
jak to sie ma do pracy w święta i dni wolne od pracy ?

wszystkiego najtwardszego, koleżanko !
  wieżowce -gdzie jest nadzór budowlany!!!!!!
Organem właściwym do kontroli dźwigów windowych jest Urząd Dozoru
Technicznego

www.udt.gov.pl/HTML/index.php?option=com_content&task=view&id=95&Itemid=107
  jak nie urok to sra...a czyli liberałem jestem do
to wszystko w trosce o ciebie
"Lexusy mają również inne zawieszenie i hamulce, nieprzystosowane do nagłych
hamowań i dużych prędkości, jak wersje sprzedawane w Europie."
jak PO wprowadzi nowy urząd "transportowy dozór techniczny" to będa taką samą
komuną jak pis i lid.
ja rozumiem że możemy nie chcieć chińskich aut, które nie trzymają się żadnych
norm ale czy to musi sprowadzać się do indywidualnego badania każdego lexusa za
5tyś euro?
coraz bardziej wkurza mnie ta unia, dzieki niej mnozą się różni eksperci
kasujący kilkanaście tyś zł za dzień pracy.
  WYPADEK w WINDZIE SCHINDLERA
WYPADEK w WINDZIE SCHINDLERA
14/03/2004, o godz. 6.50 mój mąż miał wypadek w windzie Schindlera:

winda nie zatrzymała się na piętrze, poleciała do góry i z ogromnym hukiem
uderzyła w urządzenia znajdujące się w szybie windy i/lub belkę stropową.

Po tym zaczęła bazwładnie spadać, uderzając z impetem o zabezpieczenie.
Na szczęście zadziałały hamulce.
Stała wyżej niż poziom piętra, otworzyły się drzwi.

Natychmiast zgłosiłam to w serwisie Schindlera jako wypadek i urwanie się
windy.
Przyjechał 1 człowiek z torbą po ponad 2 godzinach.
Uruchomił windę.

Ponieważ po tym wypadku nie unieruchomiono windy i nie poddano ekspertyzie,
zgłosiliśmy wypadek Policji.

Wczoraj Urząd Dozoru Technicznego wyłączył windę.

Czy ktoś miał podobny wypadek?
Kto dokonał po takim wypadku przeglądu i co było przedmiotem badania?
Jakie służby jeszcze trzeba powiadomić?

Proszę o wszystkie informacje mogące nam pomóc.
Izabella Piątek
  Czarnobyl kosztował Polskę 2 mld dol.?
W energetyce nawet wtedy obowiązywały wysokie standardy! Nie wiem czy wiesz, ale
instalacje ciśnieniowe, a takie są sercem każdej elektrowni, nie tylko jądrowej,
należą do t. zw. konstrukcji "odbiorowych", to znaczy podlegają, podobnie jak
dźwigi i statki odbiorowi Dozoru Technicznego. Już na długo przedtem polski
Urząd Dozoru Technicznego był uznawany przez główne zachodnie instytucje tego
typu: Det Norske Veritas, TUV, czy Lloyd's Shipping (przepraszam jeśli jest
jakaś literówka). Zresztą zawsza można było zatrudnić niezależnych kontrolerów z
którejś z tych firm. Sądzę, że bylo to możliwe, nawet w tamtych
realiach(tajemnice, strategia itp).
  Najbogatsza jest Warszawa i Krynica Morska
Bzdura
Ile w Warszawie jest ministerst i urzedów centralnych? Wszystkie te instytucje zatrudniają dziesiątki tysięcy ludzi. Ponoć samo KGP zatrudnia 2 tys. osób, a nie są to etaty krawężników. A ile zatrudnia np. Urząd Dozoru Technicznego, GUS, GUC, Główny Urząd Miar, MON, KGPSP, KGSG, i wiele innych? Wszyscy ci ludzie opłacani z podatków wszystkich Polaków, część podatków ze swoich poborów pozostawiają w Warszawie. Jak miałaby się Warszwa gdyby wszystkie te ministerstwa i urzędy wyprowadzić do innego miasta?
  co z ekspresem piaseczno?
może czekają na decyzję UDT (Urząd Dozoru Technicznego) tak jak było z duńskimi
szynobusami dla Arrivy w kujawsko-pomorskim ;)

Albo szukają kierowców.Tymi co jeździli na Expresie załatali "dziury na mieście"
w kursach ZTMowskich i teraz nie ma komu jeździć.

A gmina faktycznie mogłaby pomyśleć jakoś przyszłościowo o komunikacji nocnej do
Piaseczna a nie chwytają się rozwiązań prowizorycznych.Gdyby nie nasza akcja z
petycją i serią artykułów w ŻW to pewnie do tej pory by nie wpadli na pomysł
żeby coś zadziałać z nocnym.

Mahony apelował do Mobilisu a ja apeluję do gminy(na pewno czytają to bo kiedyś
zacytowali nasze forum w "Gazecie Piaseczyńskiej") aby zapewnili mieszkańcom
komunikację nocną.
  co z ekspresem piaseczno?
A swoja droga dobra wiesc. Te izraelskie Merce przynajmniej jezdza.
Stoja inaczej niz jeszcze pare dni temu ;). A odnosnie posta:

> może czekają na decyzję UDT (Urząd Dozoru Technicznego) tak jak
było z duńskimi
> szynobusami dla Arrivy w kujawsko-pomorskim ;)

Wiesz, w tym kraju mozna w to nawet uwierzyc.. patrz afera z
wiaduktem :/ :D

> Albo szukają kierowców.Tymi co jeździli na Expresie
załatali "dziury na mieście
> "
> w kursach ZTMowskich i teraz nie ma komu jeździć.

Albo ich eksportowali do Bydgoszczy, gdzie teraz Mobilis zaczal
niedawno wozic ludzi paroma nowymi Solarisami oraz starymi gratami
odkupionymi od tamtejszego MPK ;)

> A gmina faktycznie mogłaby pomyśleć jakoś przyszłościowo o
komunikacji nocnej d
> o
> Piaseczna a nie chwytają się rozwiązań prowizorycznych.Gdyby nie
nasza akcja z
> petycją i serią artykułów w ŻW to pewnie do tej pory by nie wpadli
na pomysł
> żeby coś zadziałać z nocnym.

N83 az sie prosi... ;)

Pzdr.
  Obrazy na kamienicach
>>W lutym miasto ogłosi konkurs, żeby wybrać instytucję, która zorganizuje prace
i ogłosi konkurs dla artystów. Pomysł jest taki, żeby plastycy wykorzystali
rusztowania zamontowane do remontu kamienicy. Koszty malowidła pokrywają
sponsorzy.<<
Nie rozumiem tego pomysłu... To już wiadomo, na jakiej kamienicy to ma być?
Stoją już tam rusztowania? Do czego ci artyści mają je wykorzystywać? Bo chyba
nie będą sami malować na tych rusztowaniach. Chyba ktoś zapomniał, że osoby
pracujące powyżej 1 m. nad powierzchnią gruntu muszą posiadać książeczkę
kwalifikacyjną z aktualnymi wpisami dotyczącymi stanu zdrowia i predyspozycji do
pracy na wysokości oraz przeszkolenia w zakresie bhp. Pracownicy zatrudnieni
przy montażu, demontażu oraz obsłudze rusztowań muszą dodatkowo posiadać
odpowiednie kwalifikacje zawodowe i uprawnienia wydane przez Urząd Dozoru
Technicznego.
  co nalezy do obowiazkow zarzadcy??
J666 napisał:
„> A może za Ciebie uczynił to Zarząd w myśl art. 29 ust 1b!
Niestety NIE.
Na dobrą sprawę _nieruchomość wspólną_ ***przejmują*** odpowiednie władze (jak
straż pożarna, urząd dozoru technicznego, ..., na końcu jest zezwolenie na
użytkowanie obiektu wydawane w powiecie).”

Zapoznaj się z tym art. a później wypisuj herezje! Nieruchomość wspólną przejmuje…

1b. Zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w
sposób określony w art. 18 ust. 1, jest obowiązany sporządzić protokół przejęcia
nieruchomości i jej dokumentacji technicznej (budowlanej, powykonawczej i
książki obiektu budowlanego) w imieniu wspólnoty mieszkaniowej, przechowywać
dokumentację techniczną budynku oraz prowadzić i aktualizować spis właścicieli
lokali i przypadających im udziałów w nieruchomości wspólnej.
  ALEJA KASZTANOWA - Mostostal Siedlce
Gość portalu: anoola napisał(a):

> Joanno no to fajnie. Ja dołącze do mieszkańców za 2 tyg. Nie mam jeszcze
> podłogi (deska) ani kuchni. Powiedz, co kładłaś na podłogę? Panele drewniane,
> parkiet?

nie, poniewaz podłaga musi jeszcze schnąć, a moja kasa troche odetchnąć,
połozyłam poki co wykładzine, która z czasem zmienie na parkiet.
a wykładzine polecam, jest ciepła i przyjemna.

> POdobno ta nasza posadzka jest jeszcze za mokra na tego rodzaju podłoże.
>
> Nie wiesz co z windami? Wydawało mi się, ze działały przez chwilę ale to
> najwyraźniej fatamorgana.... W weekend nie działały.
> Pozdr
> A.
>

Windy nie działaja, w ubiegłym tygodniu urzad dozoru technicznego zaczal je
odbierac, ale mial jakies uwagi i poprawiali to. Kolejne odbiory beda w tym
tygodniu.
Ja na czas przeprowadzki porposiłam/zazadałam awaryjnego uruchomienia windy (bo
na 8 pietro to sobie pralki nie wniose...) i zrobili to. Wiem, ze tego dnia
(tj. w piatek) jeszcze dwie inne osoby tez tak korzystaly z windy w A1.

> Gość portalu: Joanna napisał(a):
>
> > a ja chciałam sie dla odmiany pochwalic, ze już mieszkam przy KEN 26,
> > i to jest naprawde bardzo przyjemne drodzy Sąsiedzi!
> > czekamy na Was wszystkich, wiec szybko konczcie prace u siebie!
  Kołodko nie będzie luzował polityki fiskalnej
Panie Hausner, wez sie pan za reformowanie swojej dzialki, Pole do popisu ogromne. Na co komu tyle koncesji do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej. Na co tak rozbudowana biurokracja w PIP/ Panstwowa Inspekcja Pracy/, UDT/Urzad Dozoru Technicznego/ Dlaczego tak drogie jest badanie i dopuszczanie na rynek nowych wyrobow przez panstwowe instytucje. Tutaj mozna byloby jeszcze dluga litanie biurokratycznych barier dla rozwoju gospodarki wymieniec.
Widac, ze pan Hausner nie zna sie ani na swoim zakresie obowiazkow, ani na finansach,
Ciemnosc widze, widze ciemnosc. Nie ma nadzieji, ze sie polepszy, gdy pan Hausner , pan Pol i pan Miller beda nami rzadzic. Zastanawiam sie kto im dal tytuly naukowe.
Kto dal Hausnerowi tytuly powinien sie w piekle smazyc.
Do pana Kolodki mozna miec wiele zastrzezen w zwiazku z jego poprzednim stazem w MF. Obecnie pozwolmy mu naprawic swoje i innych bledy. Panie Kolodko, latwo zepsuc, gorzej naprawic. Nieprawdarz?
  Corpores Lazurowa II szukam sąsiadów
Dzień Dobry,

ja mam taką propozycję na czwartkowe zebranie:

trzeba spacyfikować starszego Pana, który tylko sieje zament czyli zagłosowac,
ze głosujemy przez podniesie reki i amen. W ten sposób facetowi wytrąciumy
jego debilne pomysły z głowy, wybierzmy go na przewodniczacego Wspólnoty. Wtedy
nie bedzie mógł nam przeszkadzac , tylko skoro taki jest mądry to niech działa
w naszym imieniu :-)

uważam że sprawy do załatwienia to :

1.wymiana mechanizmów bram garażowych na szybkie, profesjonalne i niezwodne - z
funduszu remontowego. Inaczej sie nie da.
2. naprawienie elewacji i dachu i odbiór tego przez Urzad dozoru technicznego i
budowlanego - póki jest gwarancja !!!!!
3. Zabezpieczenie garaży - dodatkowe szlabany lub kolczatki - z funduszu
remontowego !
4. Nadzór na sprzataniem - to jest tragedia ! Za to płacimy.
5. Egzekwowanie porządku na terenie osiedla - niby pieski sa wyprowadzana poza
teren osiedla a gówien w trawie co niemiara.

te sprawy sa do załatwienia przez administracje i wymagaja tylko dopilnowania
przez Zarząd wspólnoty. Skoro Paweł Malinowski zajmuje sie budownictwem na
codzień, może warto go poprosić by miał oko na relizacje sprawy - tym bardziej
ze jest w Zarządzie. Ale trzeba z nim spokojnie pogadać!

Nastepna sprawa to ochrona osiedla. Temat rzeka. Nie ma co szukac jakiś tanich
ofert nie widomo gdzie. Mysle ze raczej trzeba gadac z firma renowomowana i
majaca dobra opinię. A że częśc lokatórw będzie miała swoje zdanie. Takie ich
prawo. Jesli 51 % ludzi będzie za te 49 % albo to przyjmie do wiadomości albo
moga zawsze wybudować sobie dom i wolność Tomku we własnym domku

Co myślicie?
  Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

> Proponuję porównanie wysokości
> czynszów i jakości zamieszkania w spóldzielniach ze wspólnotami
> i mieszkaniami w kamienicach prywatnych bądź miejskch. I co Wy
> na to? Gdzie jest lepiej i taniej?

W budynku wspólnotowym. Dlaczego? Bo o poziomie oplat w budynku wspólnotowym
decydują mieszkańcy tego budynku, a ci najlepiej zadbają by koszty były na
najniższym poziomie - bo tu chodzi o ich włąsne pieniądze. Zadbają również by
postarać się o pożytki czy inwestycje, z której wpływy przypadną właśnie ich
budynkowi. A o kogo zadba prezes spółdzielni liczacej kilkadziesiąt tysięcy
członków?.... Pytanie retoryczne.

> Jeżeli pan profesor określa mianem "demagogia" opowieść o
> palowaniu chwiejącego się budynku za pieniądze spółdzielni, to
> co powie o niemożliwości zapłacenia ok. 100.000 zł przez
> członków wspólnoty za remont bylejakiej, socjalistycznej windy w
> wielopiętrowym budynku. I co dalej? Urząd Dozoru Technicznego
> wyłączył, lokatorzy do 3-4 piętra jakoś dojdą a wyżej? W jedną
> stronę spadochron a w drugą rakieta? Dla jakiejś prawicowej
> ideologii?

A w spółdzielni to kto zapłąci za tę winde? Dobry wujek z ameryki? Zapłacą inni
spółdzielcy. Nieświadomi tego co robią. System spółdzielczy to piękny przykład
na jawne i usankcjonowane ustawowo okradanie ludzi z ich pieniędzy!

We wspólnocie można zrobić wiele. Nawet jak fundusz remontowy jest pusty -
można wziąć kredyt remontowy i wymienić windę a kredyt spłacać w składkach na
fundusz remontowy. Banki po to istnieją by finansować takie przedsięwzięcia.
Nie powinni tego robić inni spółdzielcy, bo to nie jest moralne.

Tylko ze prezesi spółdzielni by pozyskać kredyt dla swojego klienta (wspólnoty)
musieliby troche przeczytać (o banku, kredycie, sposobie kalkulacji, odsetkach
itp.). Musieliby się nauczyć jak zarządzać finansami. To za dużo dla tych, w
większości (mówię o gigantycznych, zakonserwowanych spółdzielniach) nieuków.
Lepiej jest funkcjonować jak w czasach komuny, nie robić nic, bo system o to
zadba, by nic się robić nie musiało...

papa
  Uchwała sejmu markety do kontroli!!
Gość portalu: Oszołom napisał(a):

> Liga Polskich Rodzin chce, by Sejm wezwał rząd i administrację państwową do
> przeprowadzenia kontroli w super- i hipermarketach. W Sejmie odbyła się w
> czwartek debata nad projektem uchwały w tej sprawie. Wnioskodawcy chcą, by
> kontrola dotyczyła m.in. spraw związanych z prawem pracy, zakazem nieuczciwej
> konkurencji oraz stosowaniem niskich cen.
> Polskie prawo zobowiązane jest konstytucyjnie do stania na straży dobra
> wszystkich obywateli, w tym obrony i rozwoju polskiej gospodarki. W związku z
> tym rząd polski powinien dołożyć wszelkich starań, by wyjaśnić wszelkie
> wątpliwości związane z funkcjonowaniem obcych podmiotów handlowych w naszym
> kraju - napisali posłowie LPR w uzasadnieniu projektu uchwały.
> Rząd nie ma sprecyzowanego stanowiska w sprawie kontroli w super- i
> hipermarketach. Z jednej strony - jak mówił wiceminister gospodarki Andrzej
> Szarawawski - duże sklepy mają wpływ na rozwój polskiej gospodarki, z drugiej
> mogą zagrażać małym i średnim przedsiębiorstwom.
> - Czas już skończyć z XIXwiecznym wyzyskiem w marketach!!!!!

Rząd i administracja państwowa ma kontrolować sklepy ? A co maja robić poniższe
instytucje ? .
Do kontroli w supermarketach (i nie tylko) sa powołane następujące instytucje :
Wewnętrzne :
Kierownictwo ,
Kontrola Wewnętrzna ,
Służba BHP ,
Komisja ds.BHP ,
Społeczna Inspekcja Pracy .
Zewnętrzne :
Najwyższa Izba Kontroli ,
Państwowa Inspekcja Pracy ,
Państwowa Inspekcja Handlowa ,
Państwowa Inspekcja Sanitarna ,
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta ,
Komitet Normalizacji , Miar i Jakości ,
Urząd Dozoru Technicznego ,
Państwowa Straż Pożarna ,
Do tego mogą dochodzić inne organa zakładowe , branżowe , resortowe lub państwowe
powołane do kontroli poszczególnych branż lub resortów .
Wliczyłem to z pamięci więc mogłem jakieś pominąć lub zniekrztałcić nazwy .

Czas już skończyć z bolszewicką wiarą w superkontrolowanie wszystkiego .
  Centrum Kielc zmienia oblicze
W papierowej GW była wizualizacja...
Nauczony doświadczeniem dotychczasowej (głównie PRL-owskiej) dewastacji starego
miasta (np. dom związków zawodowych) zwykle jak wiadomo koncentruję sie w
swoich postach na ochronie tej niewielkiej ilości "starego", które w Kielcach
sie ostało. Interesuje mnie jednak bardzo także współczesna architektura i
marzą mi się piękne realizacje w naszym miasteczku... Nie jestem wrogiem DOBREJ
nowej architektury w obrębie starego centrum, jeśli faktycznie bedzie
to "dialog architektoniczny" a nowy obiekt przez swoją klasę za kilkadziesiąt
lat sam zostanie wpisany do rejestru zabytków.
W tym przypadku jednak:
-po pierwsze zburzona zostanie klasycystyczna kamienica na rogu Św. Leonarda i
Hipotecznej (!!) będąca częścią mającego klimat zespołu podobnych kamienic w
tamtym rejonie (począwszy od poczty i hipoteki, pastorówkę do innych kamienic
na ul. Św. Leonarda). Jestem zszokowany, że konserwator sie na to zgodził -
jest tu zupełnie inna sytuacja niż planowane wyburzenie bezwartościowej
kamieniczki z lat 30-tych XX w. na rogu Leonarda i Wesołej.
-po drugie jest to jedna z uliczek odchodzacych od Rynku - jest to niewielka
przestrzeń w skali całego śródmieścia i tu daleko idące ingerencje w klimat i
charakter ulicy nie są moim zdaniem dobre
-po trzecie budynek (wizualizacja) nie jest wcale rewelacyjny -
neomodernistyczny prawie-sześcian. Pasowałby np. na Paderewskiego, ale tutaj
jest moim zdaniem bez sensu. A trzeba pamietać, że kontekst architektoniczny
jest tam bardzo ciekawy - dawne jatki (muzeum zabawek), kościół ewangelicki,
wspomniana klasycystyczna zabudowa, bank BPH (d . Bank Polski), pałacyk
Honigmana (Kredyt Bank), KCK, hotel Pod Złotą Różą. Moim zdaniem architekci do
takiego sobie projektu, od której strony by nie patrzeć nie pasującego do tego
miejsca, dorabiają ideologię.

A mnie się marzy wizjonerska, ciepła, "miękka" architektura np. tzw.
organiczna, nie wzorowana na Rzeszowie, ale jeżeli już to np. na Barcelonie
(czy choćby jakiś krzywy czy tańczący dom jak w Pradze czy w Sopocie).

PS. Moim ulubionym nowym obiektem jest też Urząd Dozoru Technicznego na rogu
Kosciuszki i Niskiej (choć od strony Niskiej wygląda znacznie słabiej niż od
frontu)
  koncowe rozliczenie bud. B
udt to urzad dozoru technicznego i chodzi w 90% o winde, ktora bez odbioru udt
nie moze funkcjonowac. Ponawiam propozycje zebrania i zrobienia z tym
rozliczeniem porzadku.
  "Kierowcy tirów łamią zakazy i są chamscy"
zigzaur napisał:
> Dlatego postuluję:
> - badania lekarskie i psychologiczne co 3 miesiące, przez kilku niezależnych,
> losowanych lekarzy

Czemu nie co miesiąc?

> - opłata 10.000 zł, jak za mało, to podnieść

Pewnie. Ale bułeczki w sklepie to dalej byś chciał, żeby tyle samo kosztowały, nie?

> - punkty karne mnożyć przez 2, w przypadku przewozu materiałów niebezpiecznych
> i na obszarze zabudowanym mnożyć przez 4

A to akurat niegłupie.

> - tak samo kwoty grzywien nakładanych w trybie mandatów

To też.

> - w razie przeładowania samochodu konfiskata nadmiarowego ładunku

Hehe, Ciekawe co policja zrobi z trzema tonami buraków cukrowych i jak sobie
wyobrażasz ich zdjęcie z cięzarówki ;-)

> - badania techniczne pojazdów, zwłaszcza hamulców, co 1000 km i co miesiąc

Czyli co półtora dnia, a do tego jeszcze dodatkowo co miesiąc? :-)

> - niezależnie od tego obowiązkowe analizy spalin

Są. Jest wiele radiowozów policji i ITD które mają możliwosci taką analizę
przerprowadzić ;-)

> - obowiązek montażu ograniczników prędkości

Jakbyś miał pojęcie o czym piszesz, to byś dawno wiedział, że coś takiego jest.

> - codzienna kontrola rejestratorów czasu pracy przez UDT

Znacyz co, przez Urząd Dozoru Technicznego? Codziennie? W każdej ciężarówce?
Super, to problem bezrobocia w Polsce i kilku sąsiednich krajach mamy rozwiązany
;-)

> - podniesienie podatku od środków transportu

Pewnie, ale jednocześnie zakazać podnoszenia stawek za transport. I niech
wszyscy zbankrutują, zachciało im się ciężarówkami jeździć cwaniakom. A do
sklepów bułeczki to będziemy dowozić rowerami a w zimie na sankach :-)
  Nowa ekspresówka wymaga naprawy
Urząd dozoru technicznego nie zajmuje się badaniem mostów!!
  Energetyka atomowa w Polsce
Energetyka atomowa w Polsce
Forum Zmieniamy Polski Przemysł

25 stycznia 2010 r.

Warszawa, Hotel Sheraton (ul. B. Prusa 2)

w tym

Sesja tematyczna: Energetyka (godz.: 12.00-14.00)

Energetyka atomowa w Polsce

- Polityka energetyczna kraju i Pakiet klimatyczno-energetyczny a
polska energetyka atomowa

- Kalendarz działań, koszty, bariery do pokonania

- Lokalizacja elektrowni atomowej. Kwestie społeczne w procesie
inwestycyjnym

- Światowy renesans energetyki jądrowej. Technologie, kompetencje i
kadry światowej energetyki jądrowej. Potencjalni inwestorzy w Polsce

Dyskusja, do udziału w której zostali zaproszeni m.in. (wykaz osób w
kolejności alfabetycznej):

Jacek Cichosz – Dyrektor, Dział Energetyki, Przemysłu i Zasobów
Naturalnych, Accenture Sp. z o.o.; Marcin Ciepliński – Prezes
Zarządu, PGE Energia Jądrowa SA; Filip Elżanowski – Ekspert Rynku
Energetycznego, Agencja Rozwoju Przemysłu SA; Petr Ivánek – Prezes
Zarządu, CEZ Polska; Maciej Jurkowski – Wiceprezes, Główny Inspektor
Dozoru Jądrowego, Państwowa Agencja Atomistyki; Janusz Lewandowski –
Dyrektor, Instytut Techniki Cieplnej im. Bohdana Stefanowskiego,
Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa, Politechnika Warszawska;
Mervyn Sambles – Vice President, Sales & Marketing, Fluor Power
Group; Andrzej Strupczewski – Instytut Energii Atomowej POLATOM;
Krzysztof Tchórzewski – Poseł na Sejm RP; Hanna Trojanowska –
Pełnomocnik Rządu ds. Energetyki Jądrowej, Podsekretarz Stanu,
Ministerstwo Gospodarki; Marek Walczak – Prezes, Urząd Dozoru
Technicznego

wiecej informacji www.wnp.pl/konferencje/1493.html
  Graty na drogach
Graty w salonach...
Pan Kublik znów coś "naskrobał" dla naszego dobra...
I znów to szereg bzdur.

Auto, które ma ważne badania techniczne w dowolnym kraju UE musi być uznane za
sprawne. W razie wypadku policja (także Polska. p.Kublik!!!) odbiera dowód
rejestracyjny i pojazd musi przejść ponowne badanie techniczne.
Tak, jak wielu na tym forum o wiele bardziej wierzę TUV niż polskim stacjom
diagnostycznym. NB. przecież w Polsce mamy także odpowiednik TUV - Urząd
Dozoru Technicznego - czemu to on się tym nie zajmuje?

Po drugie:
Proszę przejrzeć statystyki policyjne - jaki procent wypadków jest
spowodowanych w Polsce złym stanem technicznym pojazdów? Nie pasuje Panu do
tezy artykułu? Tym gorzej dla faktów...

Po trzecie:
Miałem w życiu 18 samochodów (nie licząc pożyczanych) - w tym tylko dwa nowe.
Pierwszy (rok produkcji 1958) psuł się na potęgę, ale to były takie czasy,
drugi - rocznik 2003 też awaryjnością nie grzeszy.
Pozostałe 16 bryk to były auta używane - lepsze lub gorsze. Najstarszy, którym
do niedawna jeździłem miał 22 lata i nie wykazywał większej awaryjności. Wolę
kupić używane auto wyższej klasy niż tanią nową jednorazówkę. Szanse na
bezawaryjną eksploatację są znacznie większe!

Po czwarte:
To w polskich salonach sprzedaje się często złom! Nie do rzadkości należą auta
przelakierowywane z całości lub w częściach. W nowym Fordzie Focusie mojej
córki po 5000 km nastąpiło zatarcie panewki korbowej 3 cylindra. Na szczęście
uznano gwarancję - powód: NIECHLUJNY MONTAŻ i praktycznie brak kontroli
jakości. Tajemnicą poliszynela jest, że do polskich dealerów (zwłaszcza aut
popularnych) idą samochody "drugiego sortu".

Zamiast jęczęć, że wraki zabiją "Busines" może przyjrzeć się naszemu systemowi
sprzedaży samochodów. Kiedyś kupowałem nowe auto w Holandii - niebo a ziemia.
W Polsce nawet obsługa salonów firmowych Mercedes-Benz pozostawia wiele do
życzenia - jak można oddać klientowi samochód po wymianie opon z odciskami
"łapek" Panów Mechaników na alufelgach - ale za to z zawieszką na lusterku
"Mercedes-Benz życzy szerokiej drogi!". To polska "kultura techniczna". Jeśli
tak jest w fabrycznej stacji Mercedesa - to jak jest gdzie indziej? Może tym
się Pan zajmie, p.Kublik???
  kurs wózki nożycowe
Urząd Dozoru Technicznego ul.Lubelska naprzeciwko Osiru
  kurs wózki nożycowe
urząd dozoru technicznego robi egzaminy a nie kurs czy ktoś wie gdzie na tym
zadupiu można zrobić kurs na wózki nożycowe???!!!! odesłali mnie do NOTU z UDT a
NOT do TORUSA nikt nie robi na te wózki kursów tylko na widlaki co kur.wa
jest!!!!!!!!!!!!!!!!!
  "The end" Stoczni Szczecińskiej Nowa
Zed wystarczy mysleć...
Zed wystarczy mysleć...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=95741364&a=95741364
"- A jeśli 1 czerwca nie wróci tu część ludzi, to dosłownie w
ciągu kilku dni stocznia zacznie zmieniać się w stertę złomu -
ostrzega jeden ze stoczniowych inżynierów.

- Zarządca kompensacji ma taką świadomość - przyznaje Roma
Sarzyńska, rzecznik Agencji Rozwoju Przemysłu, jeszcze właściciel
SSN.

Prezes stoczni Andrzej Markowski nie chce na razie komentować
sytuacji. Z informacji "Gazety" wynika jednak, że na terenie SSN od
przyszłego poniedziałku potrzebnych jest co najmniej 80 fachowców.

- Nie można zostawić bez opieki ujęcia słodkiej wody, bo pojawią się
glony i ujęcie będzie już nie do uratowania. Nie można porzucić
instalacji sprężonego powietrza, sieci wodociągowej i w końcu
urządzeń, które wymagają regularnych przeglądów, nawet jeśli nie są
wykorzystywane - wylicza niektóre problemy stoczniowiec z kadry
kierowniczej, który wolał pozostać anonimowy.

Prosty przykład: urządzenia dźwigowe wymagają co dwa tygodnie
przeglądu. Musi go dokonać osoba z odpowiednimi uprawnieniami.
Czynność ta jest wpisywana do specjalnej książki. Co trzy miesiące
sprawdza ją Urząd Dozoru Technicznego. Brak przeglądu oznacza
wyrejestrowanie urządzenia i zakaz jego użytkowania.

- Ponownie zarejestrować się już nie da, bo większość naszych
urządzeń nie spełnia współczesnych wymogów - mówi nasz informator."

==========================

Tak, zezłomuja, a w tym miejscu kiedys cos powstanie,
tak jak powstanie cos po "grzybku", po Gontynce, po Pogoni...
ale raczej w dalszej niz blizszej przyszłości.
  Windy nie mogą udźwignąć studentów
Sprostowanie
Dementujemy doniesienia „Gazety Wyborczej", że windy w
akademiku „Kredka" stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia
użytkowników. Poniżej treść sprostowania doręczonego redakcji 14
grudnia.

W artykule „Windy nie udźwigną studentów" z 13 bm. Tomasz Wysocki
podał za mieszkanką akademika „Kredka" szereg nieprawdziwych
informacji. Przed ich upublicznieniem nie sprawdził, czy są one
choćby wiarygodne.
Na szczęście opowieść o windzie, która bezwładnie spadła (sic!) z
21. piętra do piwnicy, nie ma nic wspólnego z przebiegiem awarii. Na
szczęście, bo takiego upadku, nawet gdyby spadanie zaczęło się w
połowie drogi, studentka by nie przeżyła.
W rzeczywistości zjeżdżająca z normalną szybkością winda nie
zatrzymała się na parterze, lecz dopiero w podszybiu. Towarzyszyło
temu gwałtowniejsze niż zwykle hamowanie, co mogło być dla wrażliwej
osoby przykre. Studentce zaproponowano oprócz przeprowadzki
do „Ołówka", także ewentualne przeniesienie na niższe piętro
w „Kredce", aby w ogóle z wind nie musiała korzystać. Obie
propozycje odrzuciła.
Nie ma związku między wydatkami na system monitoringu budynku, a
środkami na remont dźwigów [taką sugestię zamieszczono w artykule],
bo nie jest prawdą, że Uniwersytet Wrocławski na ten ostatni cel nie
ma pieniędzy. Modernizacja dźwigów jest zaplanowana, a pieniądze -
zarezerwowane.
Nie jest prawdą, że najpierw wyremontowano windy w „Ołówku", gdyż
mieszkają tam cudzoziemcy. „Ołówek" jest akademikiem starszym i jego
windy były starsze.
Wyjaśniam ponadto, że wszystkie dźwigi są okresowo - raz w roku -
kontrolowane przez Urząd Dozoru Technicznego. W protokole z
ostatniej kontroli w grudniu 2006 r. zlecono jedynie wymianę
drobnych elementów, nie mających wpływu na bezpieczeństwo
użytkowania. Dziennikarz dostałby ten protokół, gdyby się o niego
zwrócił.
Eksploatacją i konserwacją dźwigów zajmuje się uprawniona do tego
firma „Techlift", która usuwa na bieżąco zgłaszane usterki i raz w
miesiącu sprawdza stan bezpieczeństwa. Poważne awarie ma obowiązek
zgłosić Urzędowi Dozoru Technicznego. Takich przypadków w tym roku
nie było.
Uniwersytet zdecydował się na modernizację wind, gdyż częste
zakłócenia ich pracy są faktycznie uciążliwe dla mieszkańców.
Małgorzata Porada-Labuda
rzeczniczka prasowa
Uniwersytetu Wrocławskiego
  Dlaczego przewrócił się dźwig?
Urząd Nadzoru(???) Technicznego??

Czy Dozoru?

Pytam...
  a to niby na kościół marnują się pieniądze...
a to niby na kościół marnują się pieniądze...
ludzie często piszą o kościele katolickim, tak jak gdyby 99% naszych podatków
tam szło.... a idą one na utrzymanie poniższych agencji, ich prezesów,
wiceprezesów, sekretarek wiceprezesów, sekretarzy, księgowe, woźnego, szofera
prezesa, limuzynę prezesa i wiceprezesów, telefony komórkowe dla sekretarzy i
zastępców wiceprezesów itd:

* Inspekcja Celna
* Inspekcja Farmaceutyczna
* Inspekcja Handlowa
* Inspekcja Jakości handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych
* Inspekcja Ochrony Środowiska
* Państwowa Inspekcja Pracy
* Społeczna Inspekcja Pracy
* Inspekcja Transportu Drogowego
* Inspekcja Weterynaryjna
* Inspektor do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych
* Inspektorzy Rybołóstwa Morskiego
* Inspektorzy urzędów żeglugi śródlądowej
* Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
* Pańśtwowa Inspekcja Sanitarna
* GIIF
* GIODO

Kontrole i służby

* Najwyższa Izba Kontroli
* Kontrola Celna i Obrotu z Zagranicą
* Kontrola dewizowa
* Kontrola działalności pocztowej
* Kontrola finansowania nauki
* Kontrola projektów i systemów teleinformatycznych
* RIO
* Kontrola usług certyfikacyjnych
* Kontrola wyrobów budowlanych
* Policja
* ABW
* AW
* Slużba Celna
* Straż Pożarna
* BOR
* Straż Rybacka
* Straż Łowiecka

Urzędy

* Wyższy Urząd Górniczy
* Urząd Dozoru Technicznego
* Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów
* Polski Komitet Normalizacyjny
* GUS
* Rada Statystyki
* UOKiK
* Urząd Regulacji Poczty i Telekomunikacji
* Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów
Biobójczych
* Urząd Zamówień Publicznych
* Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
* KPWiG
* Centralna Komisja Egzaminacyjna
* Naczelna Rada Zatrudnienia
* Główny Urząd Miar
* URE
* UDT
* Transportowy Dozór Techniczny
* Wojskowy Dozór Techniczny

ja wcale nie chcę bronić kościoła - ja chcę zauważyć tylko, że przy nim państwo
jest mafią okradającą ludzi bez ich woli, bo na tacę wrzuci tylko ten kto
będzie chciał, podatki płaci każdy
  Tragedia w skarżyskim sklepie
Tragedia w skarżyskim sklepie
Tragedia. Winę ponosi Urząd Dozoru Technicznego, który dopuszcza do ruchu
windy bez drzwi w windzie. Urzędowi DT brak odwagi zatrzymać windy tego
(starego) typu.
  Do internautów, którzy nie głosują na UPR.
czyli co, trzeba by zlikwidować ale się nie da, połóżmy się wszyscy w wykopanych
rowach zawodząc "biada, biada, komuna niezwyciężona!"... skąd wziąć pieniądze?
Choćby i ze zlikwidowania 90% poniższych:

Inspekcje

* Inspekcja Celna
* Inspekcja Farmaceutyczna
* Inspekcja Handlowa
* Inspekcja Jakości handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych
* Inspekcja Ochrony Środowiska
* Państwowa Inspekcja Pracy
* Społeczna Inspekcja Pracy
* Inspekcja Transportu Drogowego
* Inspekcja Weterynaryjna
* Inspektor do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych
* Inspektorzy Rybołóstwa Morskiego
* Inspektorzy urzędów żeglugi śródlądowej
* Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
* Pańśtwowa Inspekcja Sanitarna
* GIIF
* GIODO

Kontrole i służby

* Najwyższa Izba Kontroli
* Kontrola Celna i Obrotu z Zagranicą
* Kontrola dewizowa
* Kontrola działalności pocztowej
* Kontrola finansowania nauki
* Kontrola projektów i systemów teleinformatycznych
* RIO
* Kontrola usług certyfikacyjnych
* Kontrola wyrobów budowlanych
* Policja
* ABW
* AW
* Slużba Celna
* Straż Pożarna
* BOR
* Straż Rybacka
* Straż Łowiecka

Urzędy

* Wyższy Urząd Górniczy
* Urząd Dozoru Technicznego
* Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów
* Polski Komitet Normalizacyjny
* GUS
* Rada Statystyki
* UOKiK
* Urząd Regulacji Poczty i Telekomunikacji
* Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów
Biobójczych
* Urząd Zamówień Publicznych
* Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
* KPWiG
* Centralna Komisja Egzaminacyjna
* Naczelna Rada Zatrudnienia
* Główny Urząd Miar
* URE
* UDT
* Transportowy Dozór Techniczny
* Wojskowy Dozór Techniczny

oczywiście do tego trzeba mieć tę odwagę by zjeść hamburgera w barze który nie
dostał etykietki od sanepidu (tj. trzeba umieć odróżnić hamburgera dobrego od
złego, ew. posłuchać znajomych opinii o lokalu)
  Tropimy buble prawne, które szkodzą firmom
W ramach akcji dobre prawo pozwole sobie przedstawic kilka utrudnien
biurokratycznych:
1.F-my posiadajace jakiekolwiek srodki transportu prowadza ewidencje zuzycia
paliwa,aby nastepnie
odprowadzic do Urzedu Marszalkowskiego podatek od emisji spalin.Stawka jest
zalezna od dopuszczalnej masy calkowitej pojazdu,wiec rozpisuje sie ,ile ktore
auto spalilo,by na koncu w przypadku
niewielkiej firmy stwierdzic,ze nie osiagnela pulapu emisji,przy ktorym podatek
obowiazuje.
Wystarczyloby dodac akapit do ustawy np;nie obowiazuje dla firm posiadajacych
do 10 pojazdow.
2.Procedura budowy wyciagu narciarskiego dla dzieci o dl.100 m z tzw.niskim
prowadzeniem liny
jest niemal identyczna z procedura uzyskiwania zezwolenia na kolejke linowa np.
na Kasprowy
Wierch-od decyzji o warunkach zabudowy,opinii bieglego z listy Ministra Ochrony
Srodowiska
o wplywie na otoczenie,licencji Kolejowego Dozoru Technicznego dla zaplatacza
liny i spawacza,
itd,itd.Wyjecie spod Dozoru wyciagow np.o dl. do 150 m,z tzw.niskim
prowadzeniem liny i o mocy
do 10 kW byloby wyjsciem naprzeciw zdrowemu rozsadkowi.
3.W ostatnich latach Urzad Dozoru Technicznego obejmowal okresowym nadzorem
coraz nowe urzadzenia,
jeszcze niedawno go nieinteresujace-np. wozki widlowe i plyty zaladowcze do
samochodow ciezarowych.
Gdyby od Panstwowej Inspekcji Pracy zazadac raport z 5 lat o ilosci wypadkow
spowodowanych
zly stanem technicznym wozkow lub plyt zaladowczych,okazaloby sie pewnie,ze
takiego wypadku
nie bylo,takze przed objeciem tych urzadzen dozorem.
Wyjecie tych 2 ,a pewnie i nie tylko,grup spod dozoru byloby wyjsciem naprzeciw
zdrowemu
rozsadkowi.
Pozdrawiam Firma 589
  5 osób rannych po wypadku na karuzeli
Karuzele w wesołych miasteczkach są kontrolowane
Zajmuje się tym Urząd Dozoru Technicznego: www.udt.gov.pl
  Wyprawa drezyną do Nowej Soli
Dalej będzie UDT - urząd dozoru technicznego czy jakaś inna cholera, okaże się że trzeba mieć homologację, czy certyfikat jakiś, albo może ateścik strzelić za 200 tysięcy, w końcu pojazd szynowy, i pojadą na grzyby, na ryby i na złom...
  Hausner postuluje obniżenie podatku CIT do 19 p...
Nigdy nie bylem i nie bede fanem wiedzy ekonomicznej obu ministrow Hausnera i Kolodki. Obaj rowniez nie grzesza, ani taktem, ani dobrym wychowaniem.
Hausner zamiast sie zabrac do roboty i posprzatac stajnie w swoim resorcie bierze sie za doradzanie Ministrowi Finansow i RPP. Tylko po co sie pchal do Ministerstwa gospodarki, skoro nie widzi u siebie w super resorcie bagna, a chce poprawiac to co do niego nie nalezy.
Prosta rada dla Hausnera. Nie wiem, czy pamiec mnie nie myli byl taki minister ktory nazywal sie Wilczek, Ten Pan zrobil wiele dobrego dla Polakow. Dziwnym jest, ze tak malo sie o tym pamieta.
Kto doprowadzil do zniesienia wszelkich barier w prowadzeniu firm. Chodzi mi o koncesje i pozwolenia na prowadzenie dzialalnosci gospodarczej. Moze tym by sie pan Hausner zajal.
Nie wiem, czy wiadomym jest w ministerstwie gospodarki, ze jest w Polsce taki urzad, ktory opierajac sie na fatalnej ustawie o Dozorze Technicznym robi destrukcje w gospodarce .
Nie wiem, czy pan Hausner wie, ze policja pracy nie ma mozliwosci skutecznie dzialac, gdyz prawo jest zle. Oto przyklad. U przedsiebiorcy pracuja pracownicy na czarno; tzn nie maja oplacanych skladek na ZUS, nie maja urlopu, nie obowiazuje po prostu kodeks pracy. Wpada policja pracy , legitymuje pracownikow i uzyskuje informacje od pracodawcy, ze wszyscy pracuja pierwszy dzien. Pracodawca ma 7 dni na zgloszenie nowozatrudnionych pracownikow. Wszystko jest wiec zgodne z prawem. Zdarzaja sie rowniez przypadki, ze nieuczciwi urzednicy policji pracy potrafia z takiej sytuacji wycisnac korzysci materialne dla siebie.
Moglbym wiecej napisac o stajni w pana Hausnera resorcie, Mysle jednak, ze jak Hausner pojdzie sladami Wilczka to bedzie lepiej niz teraz gdy poucza RPP i MF.
Moze Hausner zapomnial kto to Wilczek, Mesner. Moze zapomnial co dobrego zrobili w gospodarce.
  Fajnie będzie...
Co wy na te wszystkie nowości?
katowice.echomiasta.pl/artykuly.php?artykuly_id=330
Całkiem nowy park

Plaża w parku, lwy na większym wybiegu, rollercoaster w Wesołym Miasteczku i
park rowerowy z torami do akrobacji. To tylko kilka nowości, jakie szykuje na
nowy sezon Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku.
Chorzowski park WPKiW to jedno z naszych ulubionych miejsc spędzania wolnego
czasu. Szacuje się, że latem odwiedza go 1,5 mln ludzi. Rok temu obiecywano, że
odzyska dawny blask, pod warunkiem, że znajdą się na to pieniądze. Przyjęty po
kilku miesiącach dyskusji program modernizacji WPKiW składa się z 21 projektów.
Nim powstał, o zdanie, jaki powinien być park i w co w pierwszej kolejności
zainwestować pieniądze, Urząd Marszałkowski zapytał mieszkańców Śląska. Ankietę
w Internecie wypełniło prawie 600 osób. Program uwzględnił ich opinie.
Najwięcej osób domagało się nowych ścieżek rowerowych, konnych, narciarskich.
Mieszkańcy skarżyli się też na brak atrakcji w Wesołym Miasteczku. Część z
tych życzeń udało się zarządowi WPKiW spełnić. Lista nowości, które
przygotowano na ten sezon jest długa:

Wesołe Miasteczko
Największą atrakcją nowego sezonu ma szansę stać się rollercoaster – górska
kolejka, wysoka na 7 pięter. Jej montaż rozpocznie się w kwietniu, a można
będzie nią jeździć od czerwca. Nie jest nowa, ma 19 lat, ale przeszła generalny
remont. Dotąd pracowała w angielskim parku rozrywki. Już oglądanie symulacji
zjazdu na ekranie laptopa sprawia, że żołądek podnosi się do gardła.
Najbliższą taką kolejkę znajdziemy na Praterze w Wiedniu.
– Wesołe Miasteczko ma dużo atrakcji dla mniejszych dzieci – mówi Cezary
Dominiak, prezes zarządu WPKiW. – Gorzej jeśli chodzi o propozycję dla
młodzieży powyżej 15 lat. Ta kolejka powinna tę lukę zapełnić przynajmniej w
części.
Jest szansa, że kolejka nie będzie jedyną podnoszącą adrenalinę nową atrakcją
lunaparku. Pojawi się jeszcze 10 innych urządzeń.
W tym sezonie tradycyjne bilety zastąpią w Wesołym Miasteczku karty chipowe.
Będziemy płacili tylko za to, z czego skorzystamy. Jeszcze nie wiadomo, jakie
koszty trzeba będzie ponieść odwiedzając Wesołe Miasteczko.

Park rowerowy
Ma być najatrakcyjniejszym na Śląsku miejscem dla rowerzystów. Ci, którzy lubią
spokojną, rekreacyjną jazdę będą mieli do dyspozycji nowe ścieżki. W parku
pojawią się oznaczenia, które z nich są tylko dla rowerzystów, a które tylko
dla pieszych. Ci, którzy wolą jazdę ekstremalną będą mogli wyszaleć się w parku
rowerowym. Pojawią się tam specjalne tory: fourcroos i dirt. Ten ostatni
pozwala na uprawianie najbardziej widowiskowej rowerowej akrobacji. Wstęp do
parku rowerowego będzie wolny. Można będzie w nim szaleć już tego lata.

Śląski park linowy „Palenisko”
Tworzy go 25 słupów, każdy po 14 metrów. W parku będą do pokonania trzy trasy,
różniące się stopniem trudności. Park ruszy na przełomie czerwca i lipca.
Wstęp będzie płatny. Na razie cena biletu nie jest jeszcze ustalona.

Beach Club
Plaża, kafejki, boisko do plażowej siatkówki i piłki ręcznej powstanie w
okolicy kanału głównego i promenady gen. Ziętka. Część „sportowa” plaży będzie
oddzielona od tej, gdzie można będzie się w spokoju poopalać.
„Elka”
W przypadku jedynej w Europie kolejki linowej, którą można się przemieszczać po
parku, o sukcesie można będzie mówić, jeśli w ogóle ruszy. Decyzja należy do
Urzędu Dozoru Technicznego. O planach jej przedłużenia czy budowie zadaszeń
można na razie zapomnieć.

Zoo
Nowego wybiegu doczekają się w tym roku małpy i lwy. Dzięki przeszkleniom te
ostatnie będziemy mogli oglądać przez cały rok. Kończy się budowa nowych wolier
dla ptaków. Żyrafy będą miały nowy dach.

Rosarium
To w chorzowskim parku jest jednym z największych na świecie. Od dwóch
lat trwa w nim wymiana róż. W miejsce tych posadzonych tam jeszcze za czasów
założyciela parku gen. Ziętka sadzi się nowe kwiaty. W odnowionym rosarium
będzie rosło 300 odmian róż. Dotąd udało się wymienić połowę.

Kapelusz
Parkową halę wystawienniczą czekają wielkie zmiany. Zdecydowanie podniesie się
jej standard. Będzie miała nowy dach i klimatyzację. Poza wystawami, które się
tam teraz odbywają można będzie organizować w niej biesiady. W
odnowionym „Kapeluszu” powstanie galeria i kawiarnia. Planowany termin
zakończenia prac to październik bieżącego roku.
  Białka T. i ogólnie polskie trasy - BEZNADZIEJA
moj poglad
Witam, po narciarskiej niedzieli wtrace pare swoich groszy:
1. W Polsce jest zmienna pogoda - akurat druga polowa stycznia jest bardzo przychylna dla narciarzy, jezdzac od 1998 r. pierwszy raz jezdzilem w takich fajnych warunkach (ta niedziela w Korbielowie, poprzednia na Czyrnej/Solisku w Szczyrku), niestety zima nie zawsze chce byc taka dobra, wtedy pozostaja oczekiwanie na mroz i nasniezanie - tutaj daje znac brak infrastruktury.
2. Nasza pseudobiznesowa mentalnosc - jak najwiecej uchapac sie przy minimalnych inwestycjach czy nakladach - wyciagi maja ograniczona przepustowosc a popyt jest wiekszy od tej przepustowosci, wiec po co sie starac?
3. Nie potrafimy sie dogadac - przykladem jest wczesniej podany Szczyrk, gdzie istnieje COS, osrodek GAT'owski, Beskidek, Bialy Krzyz, pare wyciagow jeszcze w Szczyrku-Bile - wszedzie osobna karta, wspolczesne technologie informatyczne bez problemu pozwalaja na dokladne rozliczanie sie miedzy wlascicielami wyciagow wiec w czym problem? Ano taki przyslowiowy Zenek, Wiesiek czy Jozek (bo w gorach to co 3 facet to Jozek) nie ma pojecia o tym albo zal mu podzielic sie zlotowka na utrzymanie takiego systemu. Poki prawdziwi biznesmeni nie wezma sie za to, to bedzie dalej jak jest.
4. Problemy z infrastruktura oraz znikome naklady inwestycyjne: kolejnym przykladem jest GAT, agencja przejela tzw. gornicze osrodki, korzysta z bazy technicznej wybudowanej jeszcze za PRL'u, w Szczyrku nic nie bedzie inwestowac bo ma problemy z terenami pod wyciagami - musi sie dzielic haraczem z gosciem, ktory kiedys byl dyrektorem czy kierownikiem tego osrodka i doskonale wiedzial, ktore dzialki trzeba przejac (np. kupil dzialki, na ktorych stoja tylko niektore slupy wyciagow) aby stawiac weto GAT'owi. Przypuszczam, ze w Szczyrku te orczyki beda jezdzic dopoki Urzad Dozoru Technicznego nie nakaze ich wylaczyc. Troche lepiej jest w Korbielowie - tam GAT jest w posiadaniu kolejki krzeselkowej na 4 osoby, niestety lezy ona w czesciach w magazynie, w tym roku ma ruszyc jej budowa jednakze eko-oszolomy zakwestionowali wydane pozwolenie na wycinke lasu pod ta kolejke. Miejmy nadzieje, ze po wybudowanie tej kolejki nastapi wymiana tych wolnych orczykow na cos lepszego.
Kolejnym przykladem braku pomyslu na biznes jest Szyndzielnia k/Bielska-Bialej - na gore prowadzi fajna kolejka gondolowa, zmodernizowana bodajze w 1995, mozna sobie nia wjechac na gore aby pojezdzic na paru krotkich trasach przy dwoch orczykach. Kiedys prowadzily trasy na dol ale dzis ponoc sa nieprzejezdne lub przejezdne dla ludzi zadnych mocnych wrazen, bo zjezdza sie przez mlody las. Zreszta o kolejce na Szyndzielnie mozna sobie poczytac na tym forum, bo miesiac temu juz pisalem o tym.
Dalej mozna pisac o warunkach hotelowych, nastawieniu wlascicieli kwater i pensjonatow do klientow:
- niektorzy wlasciciele domow z pokojami na dwa nie przyjmuja w Szczyrku, wiec nici z tego, ze przyjade sobie na narty na sobote i niedziele),
- kulturze klientow (ludzie potrafia przywiezc sobie pranie z dwoch tygodni do wyprania na kwaterze), pala w pokojach (wiec ja przyjezdzam do takiego pokoju i stwierdzam, ze smierdzi, wiec wole tam gdzie ludzie cechuja sie wyzsza kultura osobista),
- nieznajomosci technologi hotelowych przez wlascicieli (trzeba bylo zainwestowac w pralki na pieniadze a nie wstawiac do czesci domu z kwaterami starego Polara).

Cale szczescie powoli to sie wszystko zmienia, uczymy robic sie biznes. Miejmy nadzieje, ze Szczyrk stanie sie prawdziwym narciarskim zaglebiem dla rosyjskich turystow, nas bedzie stac na wyjazdy w Alpy a do Korbielowa bedziemy sobie jezdzic w wolnej chwili wjezdzajac na gore krzeselkami:)
  Ogrody, blok 23
Ogrody, blok 23

Na Ogrodach jak w slumsach
Wieżowiec może się rozsypać, jak domek z kart
OSTROWIEC. Mieszkańcy wieżowca nr 23 na osiedlu Ogrody w Ostrowcu
Świętokrzyskim czują się, jakby mieszkali w slumsach. - Nasz budynek to kupa
złomu - mówią.

- Odpadają płyty od murów, pęknięcia ciągną się przez kilka pięter. Blok może
się rozsypać, jak domek z kart. W środku szczury biegają po klatkach,
mieszkania są zagrzybione, winda już kilka razy się osunęła i grozi
katastrofą - alarmują ludzie.
Robert Cieśla pokazuje miejsca, w których odpadły od ściany szczytowej
wieżowca olbrzymie płyty azbestowe. - Wystarczy większy podmuch wiatru, by
doszło tutaj do tragedii - przestrzega. - Przecież obok jest bardzo ruchliwe
miejsce. Taka płyta może zmiażdżyć człowieka.
Ściany budynku już dawno powinny być docieplone. Zimą są bardzo duże straty
ciepła. Ludzie płacą duże kwoty za ogrzewanie, a w ich mieszkaniach jest
zimno. Mało tego, ściany są przemarznięte, w wielu miejscach pojawia się
grzyb. - Przy zsypach wszystkie ściany są przemarznięte. Potrzebna jest
szybka termomodernizacja całego budynku - wyjaśnia Piotr Socha, który
przygotował nawet specjalny rysunek budynku przedstawiający straty ciepła.
Anna Kogut zaprasza do swego mieszkania na dziesiątym piętrze. Grzyb coraz
bardziej rozrasta się na ścianie w kuchni. Tu nie ma żadnej wentylacji. -
Cała płyta wymaga wzmocnienia i docieplenia - uważa. - Boję się, że któregoś
dnia znajdę się w kuchni, gdzie nie będzie całej ściany.
Od samego początku - blok oddano w 1975 roku - mieszka tutaj Roman Szczęsny. -
Budynek jest całkowicie zaniedbany jakby nie miał gospodarza - mówi. -
Ściany zaspawane blachą, bo już dawno by się rozpadły. Zimą na klatkach nie
można wytrzymać, bo kaloryfery są pozdejmowane. Płacimy na fundusz remontowy,
z którego w ogóle nasz blok nie korzysta.
Hanna Prokop opowiada, jak ledwie uszła z życiem, gdy winda, którą jechała,
osunęła się z czwartego na pierwsze piętro. - W tym roku już dwa razy miałam
taką straszną przygodę - denerwuje się. - Gdy zgłaszałam to do spółdzielni,
odpowiedziano mi, że wszystko jest w porządku.
- Balkony się sypią - ubolewają ludzie. - Strach tutaj mieszkać! Nie będziemy
czekać aż dojdzie do tragedii.
Ludzie pokazują miejsca na klatce schodowej, skąd wychodzą szczury. Nie
pomagają zostawiane trutki. - Zarząd każe sobie płacić olbrzymi czynsz, a
tutaj nie da się mieszkać - narzekają. - Nawet więcej płacimy niż w innych
spółdzielniach, a warunki mamy bardzo złe. To slumsy za duże pieniądze.
Przewodniczący Rady Osiedla Ogrody Ryszard Zajda przypomina, że już w 2005 r.
była odpowiednia kwota przeznaczona na remonty. - Prace nadal nie są
wykonane, chociaż mamy już połowę 2006 r. - mówi. - Ciekawe, na co te
pieniądze poszły?
Wieżowiec należy do Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”, której zarząd zdaje
sobie sprawę, że niezbędna jest modernizacja budynku. Niewiele jednak może
zrobić, bo zaniedbania na osiedlu narastały przez kilkanaście lat i teraz na
wszystkie remonty potrzebne są olbrzymie pieniądze. - Zebranie
przedstawicieli członków, jako najwyższa władza spółdzielni, zobowiązało nas
do ruszenia z niezbędnymi pracami - wyjaśnia prezes spółdzielni Andrzej
Zieliński. - Tworzymy w tym celu fundusz termomodernizacyjny, będziemy
zbierać 0,30 zł z metra kwadratowego i prace chcemy zacząć jak najszybciej.
Prezes Andrzej Zieliński dziwi się, że mieszkańcy narzekają na windy.
Twierdzi, że są bardzo systematycznie i dokładnie sprawdzane przez Urząd
Dozoru Technicznego. Spółdzielnia od razu naprawia wszelkie usterki. -
Szczury? - powątpiewa prezes. - Jeśli się pojawiły w bloku, to zaraz
sprawdzimy. Na deratyzację wydajemy dużo pieniędzy.
Andrzej NOWAK nowak@echodnia.eu
  "Rz": 40 tysięcy wind do wymiany
"Rz": 40 tysięcy wind do wymiany
myślę że to dotyczy również naszych bloków:(

Czy mieszkańcy wieżowców będą musieli chodzić po schodach
40 tysięcy wind do wymiany

Najbardziej niebezpieczne windy muszą być wymienione do 2012 roku - zakłada
projekt rozporządzenia, który ma trafić do Ministerstwa Gospodarki. Jeśli ten
termin zostałby utrzymany, dla mieszkańców bloków z windami oznacza to znaczne
podwyżki, bo z bieżących opłat brakuje pieniędzy nawet na remonty

Przestarzałe, głośne, źle zabezpieczone, wykonane z łatwo palnych materiałów,
ze szwankującymi alarmami - tak według Centrum Bezpieczeństwa Technicznego
(CBT) wygląda wiele polskich wind instalowanych przed naszym wejściem do Unii
Europejskiej. Takich urządzeń jest w Polsce około 80 tysięcy.
Lobbing trwa

Urząd Dozoru Technicznego (UDT) szacuje, że zmodernizować - w mniejszym lub
większym stopniu - w ciągu najbliższych lat trzeba będzie 55 - 60 procent
wind. - Chodzi tu o wszystkie dźwigi służące do przewozu ludzi lub osób i
towarów, bez względu na formę ich własności - tłumaczy Marek Walczak, prezes
UDT i wiceprezes CBT. - Zakres modernizacji będzie możliwy do ustalenia
dopiero po wykonaniu indywidualnej oceny każdego dźwigu - dodaje.O nowe
przepisy nakazujące modernizację wind, od miesięcy zabiegają środowiska
związane z produkcją, instalowaniem i eksploatacją dźwigów, działające w
ramach Krajowego Forum ds. Dźwigów, pod egidą CBT. Wymiana jednej windy
osobowej kosztuje ponad 100 tysięcy złotych. Tymczasem około 40 tysięcy trzeba
będzie w ciągu kilku lat zastąpić nowymi. Czy zatem chodzi o pieniądze, które
są przy okazji do wzięcia?

Producenci urządzeń odpierają sugestie. - Na wprowadzeniu tego przepisu
najbardziej powinno zależeć użytkownikom wind - mówi Anna Wrona z firmy Otis,
należącej do Polskiego Stowarzyszenia Producentów Dźwigów. - My zaś
bezpieczeństwo stawiamy ponad wszystko. Pamiętajmy, że z wind korzystają także
dzieci. A bezpieczeństwa na pieniądze przeliczyć się nie da - podkreśla Anna
Wrona.

- Decyzja dotycząca rozpoczęcia procesu legislacyjnego leży w gestii ministra
gospodarki - podkreśla Marek Walczak. - Dotyczy to również treści
rozporządzenia, którego końcowa postać może znacznie odbiegać od propozycji
Forum - zastrzega.
Stopniowanie zagrożenia

Obecny projekt rozporządzenia zawiera tzw. klasyfikację zagrożeń, jakie niesie
ze sobą eksploatacja starych wind. Sporządzono ją w oparciu o konkretny
element urządzenia - np. to, czy dźwig ma ruchomą podłogę, czy jeździ mimo
otwartych drzwi. I tak specjaliści wyróżnili trzy stopnie zagrożeń - wyskoki,
średni, niski.

Do wysokich zaliczono ponad 40 sytuacji. Uznano, że winda jest najbardziej
niebezpieczna, m.in. gdy nie ma podwójnych drzwi kabinowych, kiedy ma ruchomą
podłogę i duże otwory w drzwiach. Wybicie szyby w takim otworze wiąże się z
ogromnym zagrożeniem - wystarczy, że dziecko włoży w niego głowę albo rękę, a
winda ruszy. Do wysokich zagrożeń zaliczono też możliwość jazdy kabiny przy
otwartych drzwiach, obecność w konstrukcji dźwigu materiałów niebezpiecznych
(m.in. azbestu), niedokładne zatrzymywanie się windy na określonych poziomach
- czyli np. poniżej progu drzwi przestankowych.

Windy, które zostaną po specjalistycznej ocenie zakwalifikowane do grupy
stwarzających wysokie zagrożenie, będą musiały być wymienione jak najszybciej.
W projekcie mówi się o roku 2012. Te o średnim stopniu zagrożenia właściciele
będą musieli modernizować do 2020 roku. Do tej grupy zagrożeń zaliczono
wstępnie m.in.: małą odporność na spalenie drzwi urządzenia czy złe
oświetlenie kabiny. Niski stopień zagrożenia stanowi z kolei m.in. brak
antypoślizgowych podłóg. Projekt rozporządzenia nie określa czasu, w którym
najmniejsze zagrożenia musiałyby być usunięte.

- Propozycja przewiduje modernizację wind w kilku etapach. Zakłada kilka lat
na ocenę dźwigu, potem szereg lat na modernizację w zakresie największych
zagrożeń, kolejne lata na usunięcie zagrożeń ocenionych jako średnie i
wreszcie czas dowolnie przyjęty przez właścicieli wind na usunięcie zagrożeń
uznanych za niewielkie - wyjaśnia prezes Marek Walczak. - Długość
poszczególnych okresów jest przedmiotem kompromisu i trwających jeszcze
dyskusji. Ale horyzont jest kilkunastoletni, a przedłużanie go nie wydaje się
rozsądne, kiedy mówimy o bezpieczeństwie ludzi - dodaje.
ANETA GAWROŃSKA
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_060529/nieruchomosci_a_1.html
  Kiedy będzie ciepło na Marchewkowej?
Gość portalu: mieszkaniec napisał(a):

> No właśnie, taka jest niestety polska rzeczywistość. Zapłacisz, a nie masz.
> Też sprawa bardzo, bardzo przykra. Absolutnie nie chcemy sie z syndykiem
> różnić, wprost przeciwnie, chcemy z Pania współpracować. Tylko dziwna to jest
> współpraca, kiedy Pani Syndyk chce naszymi rękoma pracować, niewiele wnosząc.
> Przedfstawiliśmy jej dokładnie całą sytuację, przekazaliśmy wszystkie przez
> nas posiadane, a zdobywane z dużym trudem dokumenty, żeby nie musiała ich
> szukać i żeby nie traciła czasu. Samo negocjowaliśmy z producentem piecy
> wydanie duplikatów dokumentów, żeby mozna było zrobić odbiory technicze.
> Dokumenty te dostaliśmy. Pani Syndyk nic z tym nie zrobiła, to zrobiliśmy
> odbiór kotłowni przez Urząd Dozoru Technicznego, zdobyliśmy projekty
kotłowni,
> zatrudniliśmy firmę, która kotłownie doprowdzi do odbioru. Negocjowaliśmy z
> władzami miasta zakup kotłowni przez Miejskie Przedsiebiorstwo Cieołownicze,
> Pani Syndyk nie miała czasu nawet złożyć władzom miasta stosownej oferty,
sami
> tego nie możemy już zrobić. Dostała od nas zapewnienia, że wszystkie koszty
> będziemy pokrywać i dalej nic. Więc jak sam Pan widzi, nie chcemy "iść na
> udry" z Syndyk. Czy dalej chce mieć Pan takiego syndyka jak my? Pozdrawiam i
> zyczę powodzenia.

Czy człowiek, który to napisał, dobrze się zastanowił? A może pomyliły mu się
osiedla. Pierwsze słyszę, żeby jakiś mieszkaniec "zrobił odbiór kotłowni przez
Urząd Dozoru Technicznego". Jestem bardzo ciekawa, jak to technicznie
wyglądało. Poszedł do UDT i podał się za syndyka? A może mamy juz dwa odbiory:
jeden na mój wniosek, a drugi na wniosek tego mieszkańca? Jeszcze bardziej
intrygujące jest "zatrudnienie firmy, ktora kotłownie doprowadzi do odbioru".
Na moje zlecenie zajmowało się tym Przedsiębiorstwo INPRO Sp. z o.o. W takim
razie która firma wykonywała to na zlecenie owego mieszkańca? Bo wygląda na to,
że były dwie. Nie wspomę już o tzw. negocjacjach z władzami miasta na temat
zakupu kotłowni. I co szanowny mieszkaniec wynegocjował? Targował się o cenę? A
w czyim imieniu to robił? Kto go do takich negocjacji upoważnił? Bo o ile wiem,
kotłownia jest składnikiem masy upadłości i jedyną osobą, która może ją
sprzedać, a tym samym cokolwiek w tej sprawie negocjować, jest syndyk. A z
tego, co i kiedy syndyk robi, rozlicza się wyłącznie przed sędzią-komisarzem, a
nie przed mieszkańcem osiedla, które kiedyś wybudowała upadła
spółka. "Mieszkaniec" według przepisów prawa nie jest nawet uczestnikiem
trwającego postępowania upadłościowego, ponieważ do dzisiaj nie złożył swojej
wierzytelności.
Napisałam to wszystko w liczbie pojedynczej, ale z kontekstu wynikało, że tych
bohaterów, co to wszystko zrobili zamiast syndyka, jest więcej. Jeśli kogoś
uraziłam, serdecznie przepraszam. Nie chodziło mi o te kilka osób, które
rzeczywiście starają się mi pomóc (tak, istnieją). Nie chcę po prostu
przeczytać za jakiś czas, ze jakiś mieszkaniec sprzedał np. nieruchomość masy
upadłości, inny zawarł ugodę z dłużnikiem, a jeszcze inny sporządził
konkurencyjną listę wierzytelności.

Pozdrawiam Wszystkich Szanownych Mieszkańców i czekam na polemikę. Może ktoś ma
inne zdanie. Może dalej uważa, że syndyk jest po to, by mu pomagać...

P.S. Stosowną propozycję dla Gminy Wrocław, którą autor mi tak wypomina,
złożyłam już 23.09.2003 (potwierdzenie otrzymania z tą datą jest do wglądu w
moim biurze). Jak się nie wie, to nie należy takich rzeczy pisać.
  Nowe atrakcje w regionie
Nowe atrakcje w regionie
Co wy na te wszystkie nowości? Wreszcie chorzowski park doczekał się "nowego
tchnienia".
katowice.echomiasta.pl/artykuly.php?artykuly_id=330

Całkiem nowy park

Plaża w parku, lwy na większym wybiegu, rollercoaster w Wesołym Miasteczku i
park rowerowy z torami do akrobacji. To tylko kilka nowości, jakie szykuje na
nowy sezon Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku.
Chorzowski park WPKiW to jedno z naszych ulubionych miejsc spędzania wolnego
czasu. Szacuje się, że latem odwiedza go 1,5 mln ludzi. Rok temu obiecywano,
że odzyska dawny blask, pod warunkiem, że znajdą się na to pieniądze.
Przyjęty po kilku miesiącach dyskusji program modernizacji WPKiW składa się z
21 projektów.
Nim powstał, o zdanie, jaki powinien być park i w co w pierwszej kolejności
zainwestować pieniądze, Urząd Marszałkowski zapytał mieszkańców Śląska.
Ankietę
w Internecie wypełniło prawie 600 osób. Program uwzględnił ich opinie.
Najwięcej osób domagało się nowych ścieżek rowerowych, konnych, narciarskich.
Mieszkańcy skarżyli się też na brak atrakcji w Wesołym Miasteczku. Część z
tych życzeń udało się zarządowi WPKiW spełnić. Lista nowości, które
przygotowano na ten sezon jest długa:

Wesołe Miasteczko
Największą atrakcją nowego sezonu ma szansę stać się rollercoaster – górska
kolejka, wysoka na 7 pięter. Jej montaż rozpocznie się w kwietniu, a można
będzie nią jeździć od czerwca. Nie jest nowa, ma 19 lat, ale przeszła
generalny
remont. Dotąd pracowała w angielskim parku rozrywki. Już oglądanie symulacji
zjazdu na ekranie laptopa sprawia, że żołądek podnosi się do gardła.
Najbliższą taką kolejkę znajdziemy na Praterze w Wiedniu.
– Wesołe Miasteczko ma dużo atrakcji dla mniejszych dzieci – mówi Cezary
Dominiak, prezes zarządu WPKiW. – Gorzej jeśli chodzi o propozycję dla
młodzieży powyżej 15 lat. Ta kolejka powinna tę lukę zapełnić przynajmniej w
części.
Jest szansa, że kolejka nie będzie jedyną podnoszącą adrenalinę nową atrakcją
lunaparku. Pojawi się jeszcze 10 innych urządzeń.
W tym sezonie tradycyjne bilety zastąpią w Wesołym Miasteczku karty chipowe.
Będziemy płacili tylko za to, z czego skorzystamy. Jeszcze nie wiadomo, jakie
koszty trzeba będzie ponieść odwiedzając Wesołe Miasteczko.

Park rowerowy
Ma być najatrakcyjniejszym na Śląsku miejscem dla rowerzystów. Ci, którzy
lubią spokojną, rekreacyjną jazdę będą mieli do dyspozycji nowe ścieżki. W
parku
pojawią się oznaczenia, które z nich są tylko dla rowerzystów, a które tylko
dla pieszych. Ci, którzy wolą jazdę ekstremalną będą mogli wyszaleć się w
parku
rowerowym. Pojawią się tam specjalne tory: fourcroos i dirt. Ten ostatni
pozwala na uprawianie najbardziej widowiskowej rowerowej akrobacji. Wstęp do
parku rowerowego będzie wolny. Można będzie w nim szaleć już tego lata.

Śląski park linowy „Palenisko”
Tworzy go 25 słupów, każdy po 14 metrów. W parku będą do pokonania trzy
trasy, różniące się stopniem trudności. Park ruszy na przełomie czerwca i
lipca. Wstęp będzie płatny. Na razie cena biletu nie jest jeszcze ustalona.

Beach Club
Plaża, kafejki, boisko do plażowej siatkówki i piłki ręcznej powstanie w
okolicy kanału głównego i promenady gen. Ziętka. Część „sportowa” plaży
będzie oddzielona od tej, gdzie można będzie się w spokoju poopalać.
„Elka”
W przypadku jedynej w Europie kolejki linowej, którą można się przemieszczać
po parku, o sukcesie można będzie mówić, jeśli w ogóle ruszy. Decyzja należy
do
Urzędu Dozoru Technicznego. O planach jej przedłużenia czy budowie zadaszeń
można na razie zapomnieć.

Zoo
Nowego wybiegu doczekają się w tym roku małpy i lwy. Dzięki przeszkleniom te
ostatnie będziemy mogli oglądać przez cały rok. Kończy się budowa nowych
wolier dla ptaków. Żyrafy będą miały nowy dach.

Rosarium
To w chorzowskim parku jest jednym z największych na świecie. Od dwóch
lat trwa w nim wymiana róż. W miejsce tych posadzonych tam jeszcze za czasów
założyciela parku gen. Ziętka sadzi się nowe kwiaty. W odnowionym rosarium
będzie rosło 300 odmian róż. Dotąd udało się wymienić połowę.

Kapelusz
Parkową halę wystawienniczą czekają wielkie zmiany. Zdecydowanie podniesie
się jej standard. Będzie miała nowy dach i klimatyzację. Poza wystawami,
które się tam teraz odbywają można będzie organizować w niej biesiady. W
odnowionym „Kapeluszu” powstanie galeria i kawiarnia. Planowany termin
zakończenia prac to październik bieżącego roku.
  Poznajemy naszą BYDGOSZCZ
10. Największa wykwalifikowana kadra pracowników

W Bydgoszczy znajduje się największa w regionie grupa ludzi zawodowo czynnych.
Wynosi ona 108 tyś. osób, a z powiatem 122 tyś. osób, co 1,8x przewyższa
następny w kolejce Toruń.
Ok. 14 % ludności ma wyższe wykształcenie, a uczelnie bydgoskie, zwłaszcza ATR
dostarczają wykwalifikowanej kadry technicznej branż: mechanicznej, chemicznej,
budowlanej, elektronicznej, telekomunikacyjnej, ochrony środowiska i innych.
Uczelnia medyczna dostarcza wykwalifikowane kadry medyczne, uczelnia
humanistyczno-pedagogiczna kadry dla oświaty, administracji. Uczelnie
niepubliczne kształcą informatyków, kadry dla administracji, turystyki,
hotelarstwa, kadry zarządzającej przedsiębiorstwami, dziennikarzy. Liczne
szkoły średnie kształcą średni personel, potrzebny w każdej firmie.

11. Obecność urzędów i regionalnych oddziałów instytucji państwowych

W Bydgoszczy znajduje się Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki i liczne
instytucje podległe wojewodzie, jak również niektóre podległe marszałkowi
województwa.
Podobnie jak rozwój otoczenia biznesu, tak obecność instytucji i urzędów
ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej z powodu konieczności częstych
kontaktów z urzędami.
Do szczególnie istotnych urzędów dla prowadzenia działalności zlokalizowanych w
Bydgoszczy należą:
- Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w
Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Bydgoszczy
- Inspekcja Weterynaryjna Zakład Higieny Weterynaryjnej
- Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego
- Zarząd Dróg Wojewódzkich
- Wojewódzkie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych
- Powiatowy Urząd Pracy
- Wojewódzki Urząd Pracy Oddział Zamiejscowy
- Urząd Celny (2 oddziały)
- Regionalna Izba Obrachunkowa
- Izba Skarbowa
- Urząd Kontroli Skarbowej
- Urząd Skarbowy (3 placówki)
- Kujawsko-Pomorski Urząd Skarbowy (do obsługi największych podmiotów z całego
województwa)
- ZUS (Oddział i Inspektorat)
- KRUS Oddział Regionalny
- Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy
- Sądy: Okręgowy, Rejonowy, Stały Polubowny Sąd Konsumencki
- Agencja Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy
- Agencja Rynku Rolnego Oddział Terenowy
- Najwyższa Izba Kontroli w Warszawie Delegatura
- Obwodowy i Okręgowy Urząd Miar
- Obwodowy Urząd Probierczy
- Państwowa Inspekcja Pracy Okręgowy Inspektorat Pracy w Bydgoszczy
- Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu Inspektorat
- Urząd Dozoru Technicznego Oddział Regionalny
- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Delegatura
- Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty Kujawsko-Pomorski Oddział Okręgowy
- Urząd Statystyczny – oddział regionalny
- Wojewódzki Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej
- Regionalne Centrum Innowacyjności przy ATR
  Poznajemy naszą BYDGOSZCZ
- dwukrotnie wzrosła liczba liceów i innych szkół średnich
- powstała Państwowa Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych (ul. Konarskiego 2)
- nowe obiekty Wyższej Pomorskiej Szkoły Turystyki i Hotelarstwa
- nowy obiekt dydaktyczny i akademik Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej
- nowe uczelnie wyższe: PWSTiH, WSOŚ, WSZiF, WSIiNS-P, K-P SW, Seminarium
Duchowne Diecezji Bydgoskiej, Wydział Zamiejscowy Wyższej Szkoły Informatyki w
Łodzi i inne
- powstały wszystkie (10) uczelnie niepubliczne oraz filie uczelni publicznych
- awans uczelni (Akademia Bydgoska)
- wzrost liczby studentów i pracowników naukowych (np Akademia Bydgoska
powiększyła 4x liczbę studentów, a profesorów 8x, podobnie inne uczelnie)
... i wiele innych

INWESTYCJE KULTU RELIGIJNEGO
- nowe kościoły – św. Jadwigi (Wzgórze Wolności), MB Fatimskiej (Wyżyny),
Opatrzności Bożej (Kapuściska), Bożego Ciała (Szwederowo), MB Niepokalanej
(Glinki), Wniebowstąpienia Pańskiego (Osowa Góra), Św. Łukasza (Fordon), Św.
Mateusza (Fordon), Św. Marka (Fordon), MB Częstochowskiej (Bartodzieje), bł.
Michała Kozala (Miedzyń) i inne (razem zbudowano lub rozpoczęto budować 11
kościołów)
- 2 nowe sanktuaria w mieście (Nowych Męczenników i szensztackie Sanktuarium MB
Trzykroć Przedziwnej)
- bydgoska „bazylika” została Rzymską Bazyliką Mniejszą (1997)
- koronacja obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości przez papieża Jana Pawła II
- nowe kościoły innych wyznań np Kościół Zielonoświątkowców (Glinki)
- remonty elewacji licznych kościołów m.in. NSPJ
- archidiecezjalny dom rekolekcyjny na Piaskach
- Golgota Bydgoska w Dolinie Śmierci
- dom jubileuszowy Centrum Kultury Katolickiej „Wiatrak”
- hospicjum przy par. św. Braci Męczenników
- gmach Katolickiej Szkoły Podstawowej – żywy pomnik papieża Jana Pawła II
- gmach Katolickiej Szkoły Salezjanów
- diecezja bydgoska, seminarium duchowne (2004)

INWESTYCJE KOMUNIKACYJNE
- Port Lotniczy Bydgoszcz
- nowe urządzenia sygnalizacyjne umożliwiające lądowanie każdego typu
samolotu
- nowoczesny terminal pasażerski
- parking wielopoziomowy przy ul. Moczyńskiego
- uruchomieninie tramwaju wodnego jako środka transportu miejskiego
- budowa nowej śluzy w Brdyujściu połączonej z nowym przekopem i powstaniem
nowej wyspy w Brdyujściu

NOWE POMNIKI
- Przechodzący przez rzekę
- pomnik L. Barciszewskiego
- pomnik Ikara – na fordońskim szybowisku
- pomnik Krzyża na Szwederowie
- pomnik „Wędrowiec” w Śródmieściu
- w budowie kilka kolejnych, w tym 7-metrowy pomnik Kazimierza Wielkiego –
założyciela miasta, czy „Potopu”

SIEDZIBY INSTYTUCJI
- siedziba Okręgowego Urzędu Dozoru Technicznego
- siedziba oddziału Urzędu Celnego w Bydgoszczy
- siedziba Kujawsko-Pomorskiej Izby Skarbowej
- Bank Handlowy w Warszawie - siedziba przy Jagiellońskiej
- Bank BRE - "nowe spichrze" -nowy symbol Bydgoszczy
- ZUS przy ul. Św. Trójcy
- Bank Pekao przy Wojska Polskiego
- Urząd Skarbowy przy Wojska Polskiego
- PZU Oddział Okręgowy przy Wojska Polskiego
- PZU Życie przy Grodzkiej
- Urząd Skarbowy w 10-piętrowym biurowcu
... i wiele innych
  pomyslowy clopak, dreszcz przechodzi czytajac.....
I tak miał szczęście
====================
Ofiara niesprawnej windy czy własnej głupoty? Mateusz Gerega (18 l.) z
Częstochowy spadł z piątego piętra do szybu windy. Cudem przeżył. Mówi, że
wpadł do szybu, bo drzwi się otworzyły, chociaż nie było za nimi kabiny. - To
bzdury, on jeździł na dachu kabiny - twierdzi Marek Krygier, dyrektor
częstochowskiego oddziału Urzędu Dozoru Technicznego. Jak było - wyjaśni
śledztwo.

Mateusz wracał od kolegi mieszkającego w wieżowcu w centrum Częstochowy.
Opowiada jak nacisnął guzik, a winda ruszyła do góry. Kiedy wydawało mu się, że
stanęła na jego piętrze, otworzył drzwi i wsiadł...

- Leciałem i łapałem się czego popadnie - chłopak patrzy na dłonie nadal
wybrudzone smarem.

Noc w szybie
Potem już nic nie pamięta, bo stracił przytomność. Ze złamaną w kilku miejscach
nogą, nieprzytomny, na dnie szybu leżał prawie dziewięć godzin. Ocknął się, gdy
usłyszał jakiś ruch na korytarzu. Ktoś usłyszał jego wołania o pomoc.

Częstochowska Spółdzielnia Mieszkaniowa Nasza Praca o wypadku powiadomiła Urząd
Dozoru Technicznego, który dopuszcza do użytku windy. Fachowcy zbadali windę.

- Wszystkie urządzenia zabezpieczające były sprawne, a więc nie można było
otworzyć drzwi, gdy za nimi nie było kabiny - twierdzi Jadwiga Ogończyk-
Jończyk, kierownik Zakładu Obsługi Technicznej CSM Nasza Praca.

Chłopak kłamie
Według dyrektora Krygiera Mateusz zabawiał się jeżdżąc na dachu windy. Gdy był
na wysokości piątego piętra, ubraniem zaczepił o wystający ze ściany szybu
metalowy element. Gdy winda ruszyła w dół - zawisł. Po chwili ubranie rozerwało
się. Spadał, łapiąc się różnych kabli na ścianie szybu.

- Zjeżdżał jak kot po drzewie - obrazuje dyrektor Krygier.

Chłopak spadł na windę z wysokości około 6 metrów, gdy stała już na parterze.
Świadczą o tym ślady krwi.

Chcąc zejść z kabiny przeciskał się między ścianami windy i szybu. Tam już
pozostał.

I tak ma szczęście
Dyrektor Krygier nie ma wątpliwości, że chłopak miał ogromne szczęście. Tak
samo myśli dr Wojciech Debudaj (49 l.), ordynator oddziału chirurgii
ortopedyczno-urazowej Szpitala im. Rydygiera w Częstochowie.

- Trafił do nas z otwartym złamaniem i mocno wyziębiony. Konieczna była
operacja.

Policja powołała już biegłego, który ma wyjaśnić, jak to z windą było. Czy
zawinił chłopak, czy niesprawna maszyna.

Mieszkańcy bloku, w którym zdarzył się wypadek liczą, że sprawa szybko się
wyjaśni.

- Nigdy nie zdarzyło się, by ktoś otworzył drzwi, mimo że za nimi nie ma
kabiny - zapewnia Krystyna Borowik, jedna z lokatorek.

autor: Częstochowa, Mirosław Koźmin
  BeHaPowiec tłumaczy....
BeHaPowiec tłumaczy....
1. Na pewno bezpośrednią przyczyną była gruba i cieżka warstwa śniegu - ale
mogł być to tylko czynnik inicjiujący.

1a. Mogł - bo juz się słyszy o czynniku górniczym - i ewentualnych
tąpnięciach
w tym rejoni.

2. Nie ma prawnego obowiazku odśnieżania dachów - jest obowiazek odśnieżania
chodników. Teraz wprowadzaja zarzadzenia wojewodowie na terenach im
podleglych -
a sejm moze znowelizuje Prawo Budowlane z rozporządzeniami w tej kwestii.

3. Projekt. To ważna sprawa.
Hala wystawowa to poważne przedsięwzięcie. Projekt podlega wszelakim
obostrzeniom !!! Projekt byl zrobiony 100% dobrze. Projekt byl zrobiony
zgodnie
z Polskimi Normami i przepisami. Musiał zawierać nadmiar mocy konstrukcji
własnie na wypadek pokrywy śnieżnej.

Ale dla konkretnych materiałow jakie uzyl w projekcie PROJEKTANT. Wszelakie
odstepstwo od projektu na placu budowy grozi wlasnie katastrofą.

Projekt z całością dokumentacji z Wnioskiem -> DECYZJA Urzędu -> Pozwolenie
na
Budowe.

3a. Wykonawstwo -> czyli Kierownik Budowy i Spółka. Tutaj juz moga być
szwindle. Taki kraj i tacy pracownicy. W papierach stal wysokiej
wytrzymałosci -
droższa - taka wg projektu. To co zamontowane może byc juz inne - może gorsze
ale tańsze. Szwindel.

3b. Tutaj sprawa moze być JESZCZE szersza - dotyczyc może nawet huty !!!,
które wypuszczają towar gorszy gatunkowo wystawiajac certyfikat na lepsze.
Kwestia składu %, domieszke = kosztów. A kto to sprawdzi na budowie ? Nikt,
przeciez nie bedziemy robic badan chemicznych skladu stali - wierzy sie
papierom.

4. ODbiór.
Obiekty Użyteczności Publicznej - muszą być odebrane w SZEROKIM składzie
komisyjnym.
Szlag mnie trafia jak widze p.strazaka biadającego przy katastrofie bez
krztyny
wyrzutów ze PRZECIEZ JEGO KOLEGA po fachu był na tym odbiorze.

Skład:
Inspektor Pracy
Inspektor Sanitarny
Straż Pożarna
czasem
Urzad Dozoru Technicznego - jeżeli są urządzenia podlegające Temu.

Każdy z tych organów złorzył swoj podpis i zatwierdził ODBIÓR !!

I otrzymali POZWOLENIE NA UŻYTKOWANIE obiektu.

ponadto oczywiscie
Wykonawca
oraz
Odbiorca
Zarządca. - laicy .

Jak wiec widzicie problemow z taką katastrofa budowlana jest co niemiara.

Zarządca/Własciciel też oczywiscie dał plamę - bo miał sygnały o ugięciach i
nie reagował. Dopuscił do PONADNORMATYWNEGO obciążenia dachu.

Zarządca Targow dał STRASZNĄ plamę - i jest to dowod na to ze ludzie NIE
POTRAFIA WYCIAGAC WNIOSKÓW - i po raz kolejny drzwi ewakuacyjne byly
pozamykane.

Szybko zapomnieli tragedie w hali koncertowej w gdansku.... i kosztowało to
na
pewno kolejne rany a może i zycie.

To tyle mam do powiedzenia. Sie rozpisałem ale sluchajac czasem bredni w
radio
i tv nie mogłem wytrzymać.

Ponadto uwaga ogólna - jak sie slyszy, oglada, tą masową akcje odśnieżania
dachów.... to ciarki przechodza. Bo lata 5-8 typa, byczków po dachu
ZAŚNIEŻONYM, tworząc punktowe obciążenia straszne.... o wiele wieksze niż ten
śneig ! ( przypominam ze obciżązenie sniegu jest na METR kwadratowy - a
obciążenie człowieka to 80kg/20cm STÓP !!)

Wiec uważajcie, ASEKURUJCIE SIĘ linkami !

szok...

pozdrawiam

BeHaPowiec
<>^<
  Chorzów [*] - wyjaśmi mi ktoś głupote ludzką ?!
BHP-owiec tłumaczy....
1. Na pewno bezpośrednią przyczyną była gruba i cieżka warstwa śniegu - ale
mogł być to tylko czynnik inicjiujący.

1a. Mogł - bo juz się słyszy o czynniku górniczym - i ewentualnych tąpnięciach
w tym rejoni.

2. Nie ma prawnego obowiazku odśnieżania dachów - jest obowiazek odśnieżania
chodników. Teraz wprowadzaja zarzadzenia wojewodowie na terenach im podleglych -
a sejm moze znowelizuje Prawo Budowlane z rozporządzeniami w tej kwestii.

3. Projekt. To ważna sprawa.
Hala wystawowa to poważne przedsięwzięcie. Projekt podlega wszelakim
obostrzeniom !!! Projekt byl zrobiony 100% dobrze. Projekt byl zrobiony zgodnie
z Polskimi Normami i przepisami. Musiał zawierać nadmiar mocy konstrukcji
własnie na wypadek pokrywy śnieżnej.

Ale dla konkretnych materiałow jakie uzyl w projekcie PROJEKTANT. Wszelakie
odstepstwo od projektu na placu budowy grozi wlasnie katastrofą.

Projekt z całością dokumentacji z Wnioskiem -> DECYZJA Urzędu -> Pozwolenie na
Budowe.

3a. Wykonawstwo -> czyli Kierownik Budowy i Spółka. Tutaj juz moga być
szwindle. Taki kraj i tacy pracownicy. W papierach stal wysokiej wytrzymałosci -
droższa - taka wg projektu. To co zamontowane może byc juz inne - może gorsze
ale tańsze. Szwindel.

3b. Tutaj sprawa moze być JESZCZE szersza - dotyczyc może nawet huty !!!,
które wypuszczają towar gorszy gatunkowo wystawiajac certyfikat na lepsze.
Kwestia składu %, domieszke = kosztów. A kto to sprawdzi na budowie ? Nikt,
przeciez nie bedziemy robic badan chemicznych skladu stali - wierzy sie
papierom.

4. ODbiór.
Obiekty Użyteczności Publicznej - muszą być odebrane w SZEROKIM składzie
komisyjnym.
Szlag mnie trafia jak widze p.strazaka biadającego przy katastrofie bez krztyny
wyrzutów ze PRZECIEZ JEGO KOLEGA po fachu był na tym odbiorze.

Skład:
Inspektor Pracy
Inspektor Sanitarny
Straż Pożarna
czasem
Urzad Dozoru Technicznego - jeżeli są urządzenia podlegające Temu.

Każdy z tych organów złorzył swoj podpis i zatwierdził ODBIÓR !!

I otrzymali POZWOLENIE NA UŻYTKOWANIE obiektu.

ponadto oczywiscie
Wykonawca
oraz
Odbiorca
Zarządca. - laicy .

Jak wiec widzicie problemow z taką katastrofa budowlana jest co niemiara.

Zarządca/Własciciel też oczywiscie dał plamę - bo miał sygnały o ugięciach i
nie reagował. Dopuscił do PONADNORMATYWNEGO obciążenia dachu.

Zarządca Targow dał STRASZNĄ plamę - i jest to dowod na to ze ludzie NIE
POTRAFIA WYCIAGAC WNIOSKÓW - i po raz kolejny drzwi ewakuacyjne byly pozamykane.

Szybko zapomnieli tragedie w hali koncertowej w gdansku.... i kosztowało to na
pewno kolejne rany a może i zycie.

To tyle mam do powiedzenia. Sie rozpisałem ale sluchajac czasem bredni w radio
i tv nie mogłem wytrzymać.

Ponadto uwaga ogólna - jak sie slyszy, oglada, tą masową akcje odśnieżania
dachów.... to ciarki przechodza. Bo lata 5-8 typa, byczków po dachu
ZAŚNIEŻONYM, tworząc punktowe obciążenia straszne.... o wiele wieksze niż ten
śneig ! ( przypominam ze obciżązenie sniegu jest na METR kwadratowy - a
obciążenie człowieka to 80kg/20cm STÓP !!)

Wiec uważajcie, ASEKURUJCIE SIĘ linkami !

szok...

pozdrawiam

BeHaPowiec
<>^<
  INKA - fałszywy obraz powojennej Polski
gienia.gienia napisała:

> Była działaczką ZWM. W sobotę, 28 grudnia 1946 r., na urząd napadła
> banda »Tygrysa« (WiN).

A któż to taki, ów "Tygrys"?
"Tygrys" z WIN był członkiem oddziału "Czajki" Władysława Sobczaka,
który to oddział walczył jednak na lubelszczyznie, a nie nie w okolicach Olsztyna.

> Nikt o niej sztuki nie napisał”. Podobnie jak o wielu innych – sekretarkach, kierowcach, urzędnikach, sołtysach, wójtach, komisarzach reformy rolnej i samych chłopach ośmielających się przyjmować na własność „pańską ziemię”. (...)

Naprawdę???
Nie stworzono takich spektakli????????
I pewnie nie nakręcono też żadnych filmów ani nie napisano książek
gloryfikujących "utrwalaczy wladzy ludowej"?
To zastanawiające zatem, w jaki sposób upowszechnilo się określanie
żołnierzy walczących z sowieckim okupantem i z posłusznymi wykonawcami
jego poleceń, mianem "bandytów".

W Polsce socrealizm wprowadzono od 1949 r., pod presją Włodzimierza Sokorskiego wiceministra, a następnie ministra kultury i sztuki. Jednak już w 1955 r. artyści zaczęli się wyłamywać i w późniejszym okresie, pomimo sugestii władz, socrealizm w czystej postaci nie stanowił idei przewodniej twórczości artystycznej. Mimo to, jego „duch” był w niej wciąż obecny.
Ale mówimy o spektaklach, prawda?
Polska telewizja w początkach swego istnienia miała przede wszystkim zadania edukacyjne. Obok teatru poniedziałkowego, istniał się czwartkowy teatr sensacji (kobra), zaś w piątki emitowany był "Teatr Powszechny", a w niedzielę spektakle komediowe. W środy Hanuszkiewicz lansował scenę eksperymentalną, a był jeszcze teatr dla dzieci i młodzieży. W latach 60. prezentowano ponad 200 premier rocznie. Za Gierka liczba ta zmalała do około 150, ale telewizyjno-teatralne imperium nadal zatrudniało armię etatowców. Ponad 50 osób liczyła redakcja teatralna w Warszawie, zaś redakcje w ośrodkach lokalnych drugie tyle. Do tego trzeba doliczyć wyspecjalizowane redakcje techniczne, czyli następnych kilkadziesiąt etatów. Przede wszystkim jednak Teatr Telewizji był miejscem zarobkowania setek aktorów i reżyserów. Władze PRL tolerowały go i dopieszczały jego twórców, bo pozwalało im to występować w glorii mecenasa kultury. A że przy okazji kontrolowały środowiska twórcze i mogły nimi manipulować? A repertuar? Oprócz dzieł Szekspira i Mickiewicza na małym ekranie można było obejrzeć spektakle sławiące socjalizm i umacnianie władzy ludowej.

Spektakle krytykujące reżim i przedstawiające REALNĄ, a nie wydumaną, polską rzeczywistość, istniały natomiast (dopiero zresztą od lat siedemdziesiątych)jedynie w obrębie nurtu kultury studenckiej jako tzw. teatr alternatywny. Ich działalność była blokowana przez cenzurę, a SB pełniła nad nimi ścisły dozór. Spektakle bywały zrywane, a ich aktorzy zamykani na 48 h. Jednym z takich przykładów może być tu poznański Teatr Ósmego Dnia.

Człowiek piszący cytowane przez Ciebie słowa, prawdopodobnie nad spektakle teatralne przedkłada inne formy rozrywki, skoro umknęło to jego uwadze.
 



urza Celny Warszawa Sekundowa
urzą Dzielnicy Warszawa Mokotów
urza Gminy Warszawa Centrum
""urzą Skarbowy Kraków Prądnik
urzą Stanu Cywilnego Pruszków
urzą Celny Bytom
urzą Miasta Krosno
urza Miasta Piły
urzą Miasta w Bytomiu
urzą Miejski Białystok
urzą Morski Słupsk
urzą pracy-sztum
urzą Pracy w Puławach
urzą Skarbowy Pabianice
urzą Skarbowy Radom
  • edyta gF3rniak piosenki
  • stronghold;crusader;do;pobrania;za;darmo
  • egzamin zawodowy w oke
  • osika w ogrodze
  • co to znaczy synektyka
  • osoba pode mna
  • gestosc krwi a zelazo
  • wysokoB6E6 skB3adki na ubezpieczenie zdrowotne
  • grodzkie nieruchomosci przemysl