Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: urlpo macierzyński
Wiadomość
  WNIOSEK O KONTYNUACJĘ STAŻU
WNIOSEK O KONTYNUACJĘ STAŻU
Po urlopie macierzyńskim zecydowałam się na półroczny urlop wychowawczy. Do
pracy mam wrócić 1 września. Mój staż został oczywiście przerwany, ale
zgodnie z przepisami (art.9d pkt4 rozporządzenia dot. awansu zawodowego )mogę
chyba w terminie 6 miesięcy od dnia przerwania stażu złożyć wniosek o jego
kontynuację i wtedy mój dotychczasowy "dorobek" nie przepadnie. Mam nadzieję,
że mój tok myślenia jest prawidłowy. Może któraś z was była już w takiej
sytuacji i może coś doradzić, np. jak sformułować poprawnie wniosek podany w
tytule. Z góry dziękuję za pomoc!
 
  kiedy starać się o urlop na poratowanie zdrowia?
kiedy starać się o urlop na poratowanie zdrowia?
Uczę od 1997 roku, od stycznia poprzedniego roku przebywam na macierzyńskim,
zwolnieniu w czasie ciąży i następnym macierzyńskim. Chciałabym od września
iść na urlop dla poratowania zdrowia, ale zupełnie nie wiem jak to się
załatwia. Warunki spełniam - czy najpierw mam iść do dyrektora, czy do
lekarza, jakie świstki i gdzie załatwić? Czy wogóle nie jest już za późno na
te formalności?
Agnieszka mama 8-miesięcznych trojaczków Ani, Asi i Jasia oraz 2-letniego Kuby
  L-4 Pilnie, prosze o opinie
Ja mam pytanie w związku z L-4. Jestem zatrudniona na czas określony do
31.08.2004 (nie na zastępstwie), ale jestem w ciąży i umowa przedłuża się do
dnia porodu. Potem czeka mnie zasiłek macierzyński z ZUS i bezrobocie.
Podejrzewam, że na zatrudnienie od następnego września nie mogę liczyć, bo
prawdopodobnie wraca pani, która była przede mną i ma lepsze układy (i tak ani
ja, ani ona nie miałyśmy pełnego etatu więc nie była to umowa na czas
nieokreślony). Od września na 100% pójdę na L-4. Otóż zastanawiam się, czy
gdybym poszła już w wakacje, to musieliby mi wypłacić ekwiwalent za urlop
wypoczynkowy w momencie wygaśnięcia umowy. Jeżeli tak, to w jakiej wysokości
(za jaki okres) i czy przerwa świąteczna jest liczona jako urlop wypoczynkowy.
Termin mam na 4.02.2005. W mojej sytuacji każdy grosz się liczy, bo męża mam
też nauczyciela, a jak wiadomo utrzymanie dziecka kosztuje. Dziękuję Wam z góry
za odpowiedź i pozdrawiam
Mowi
  Koniec macierzyńskiego w poniedziałek, co robić?
Gdybym miała z kim zostawić małego, to nie musiałabym prosić o rady co zrobić.A
po za tym jak można się nie stawic do pracy bez żadnych przyczyn? to dla mnie
nie do pojęcia.Wiadomo,że w "normalnej" pracy tuż po macierzyńskim można od
razu wykorzystać urlop wypoczynkowy, tu jednak przeszkodą były 4 dni.Nawet po
starszą córę nie wchodze do szkoły tylko czekam z synkiem przed zewzględu na
zarazki, jak mogłabym wziąśc takiego malucha w takie skupisko dzieci?
a , koniec tematu , dobrze jest i to jest najważniejsze.
 
  urlop wychowawczy czy zasiłek dla bezrobotnych????
urlop wychowawczy czy zasiłek dla bezrobotnych????
Dziewczyny, czy któraś umie mi opomoc co jest lepsze... W czerwcu rodz ę, do
lisopada mam macierzynski. umowa w pracy konczy mi sie w sierpniu - jestem
nauczycielka. i co teraz zrobic ??? Isc po macierzynskim na bezrobocie, bede
dostawac te 35o zlotych, czy poprosic o przedluzenie umowy pod warunkiem , ze
pojde na urlop wychowawczy , co jest lepsze jesli chodzi o przyszlosc, o
emeryture itp...???? BLAGAM, poradzcie...
  nie mam czasu na życie
nie mam czasu na życie
a wszystko przez ten awans... kończę 30.11... Czy ktoś jeszcze? Pocieszcie, że
zdąże. Staż rozpoczęlam w 2002, potem zaszłam w ciążę, urlop macierzyński, no
i tak staż się przedłużył. A teraz nadganiam zaległości z dziecięciem wiszącym
u nogi. Do tego ostatecznie pogubiłam się, według jakich przepisów mam układać
teczkę i robić sprawozdanie z planu rozwoju. Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!
W trakcie zrobiłam także plan godzin wychowawczych, plan wynikowy i plan
kierunkowy, miliony testów (+ ich sprawdzanie)... niech mi ktoś powie, że
nauczyciel to ma dobrze....
Nie mam czasu dla dziecka, dla męża i dla siebie... A kasa (ewentualna) i tak
będzie dopiero we wrześniu:(
  Macierzyński a ferie zimowe?
Urodziłam 17 czerwca tego roku więc urlop macierzyński pokrył się z wakacjami,
dzięki czemu mogę być z małą dłużej, bo zwrócono mi urlop wypoczynkowy.Powinnam
wrócić do pracy 16 grudnia, ale postanowiłam wziąć zwolnienie lekarskie, bo
ferie zimowe zaczynają się 16 stycznia, więc nie opłaca się wracać na 3
tygonie, biorę zwolnienie do ferii, potem ferie, dzięki temu, gdy wrócę do
pracy Julka będzie miała 8 miesięcy.To są właśnie zalety pracy w szkole! Moja
koleżanka też nauczycielka urodziła w listopadzie, więc macierzyński kończy jej
się w kwietnia( w czasie wakacji była na zwolnieniu, więc macierzyński się
wydłużył), ma zamiar do końca roku zostać na zwolnieniu, wróci w przyszłym
roku szkolnym a mała ędzie miała prawie roczek.Ja nie pisałam żadnego podania
o zwrot urlopu wypoczynkowego, otrzymałam ze szkoły informację, kiedy powinnam
wrócić do pracy z wliczonym dodatkowo urlopem wypoczynkowym.Pozdrawiam!!!
  Macierzyński a ferie zimowe?
Witajcie mamy nauczycielki,
Od pewnego czasu borykam się z podobnym problemem, tylko, że sytuacja w moim
przypadku jest bardziej skomplikowana, ponieważ po urlopie macierzyńskim(który
pokrył mi się z feriami zimowymi) poszłam na urlop wychowawczy, w czasie
trwania którego urodziłam drugą córeczkę. W takiej sytuacji otrzymałam tzw.
zasiłek macierzyński, po którym znów kontynuowałam urlop wychowawczy. I teraz
pytanie: CZY W TAKIEJ SYTUACJI JA TEŻ MOGŁABYM UBIEGAĆ SIĘ O PRZEDŁUŻENIE
WYCHOWAWCZEGO O CZAS TRWANIA FERII, KTÓRE POKRYŁY MI SIĘ Z PIERWSZYM URLOPEM
MACIERZYŃSKIM? Jak na razie nikt nie udzielił mi na to pytanie odpowiedzi.
Nawet w miejscu pracy na obecną chwilę nie są w stanie odopwiedzieć mi czy mam
szansę przedłużenia urlopu wychowawczego. Ania
  Czy mam prawo do urlopu na poratowanie zdrowia????
Czy mam prawo do urlopu na poratowanie zdrowia????
Witam.
Szukam informacji w nastepującej sprawie. 31 sierpnia mija mi 7 lat pracy.
Chciałabym pójść na roczy urlop dla poratowania zdrowia. Jednak w tym okresie
przebywałam dwa razy na urlopie macierzyńskim. Raz 24 tygodnie potem 18
tygodni. Do tego doszły też 4 miesiace zwolnienia lekarskiego zaraz po
macierzyńskim. Mam wątpliwości jak liczy sie te 7 lat. Czy dłuzsze okresy
nieobecości maja tu znaczenie.

Bardzo prosze o szybką odpowiedź i rade bo sprawa pilna.
Dziekuję.
  Czy mam prawo do urlopu na poratowanie zdrowia????
Witaj.Chciałabym Ci pomóc więc napiszę Ci to co wiem.Aby starać się o urlop dla poratowania zdrowia powinnaś przepracować 7 lat(jeśli 7 lat mija Ci 31 sierpnia to jest o.k)Urlopy macierzyńskie i zwolnienia lekarskie liczą się do lat przepracowanych.Myslę więc że ze względu na stan twojego gardła oraz tego że spełniasz wszystkie kryteria powinnaś dostać urlop.Idż do lekarza pierwszego kontaktu i przedstaw mu wszystkie zaświadczenia o stanie twojego gardła jak i wszystkie inne możliwe lekarskie zaświadczenia dotyczące stanu Twojego zdrowia.
Życzę Ci powodzenia
  Awans-zbyt duża przerwa między stopniami.
Awans-zbyt duża przerwa między stopniami.
Witam!
Jestem teraz na stażu na nauczyciela mianowanego (rozpoczynam drugi rok od
września) a planuję ciążę. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to może uda mi się
wrócić na staż i przedłużyć go o urlop macierzyński. Może się jednak zdarzyć,
że będę musiała przerwać staż na dłużej (względy zdrowotne) i wtedy będę
rozpoczynać staż od nowa. Mam pytanie: czy będę mogła zacząć staż na
mianowanego czy wrócę do bycia stażystą i będę musiała pierwsze odbyć staż na
nauczyciela kontraktowego. Awans na kontraktowego otrzymałam we wrześniu 2000
roku. Dziękuję za odpowiedzi,
pozdrawiam,
Joanna.
  kontynuacja stażu!
kontynuacja stażu!
Jestem nauczycielem kontraktowym. Staż odbywam w szkole podstawowej (jako
nauczycielem nauczania początkowego). Mam już za sobą dwa lata. Pracuje
również na pół etatu w poradnii psychologiczno-pedagogicznej. Obecnie
przebywam na urlopie macierzyńskim. Ze względu na dziecko planuję zrezygnować
z pracy w szkole. Czy ktoś wie, czy moge kontynuować staż w poradnii?
  zatrudnienie na rok
Nie martw się. Ja tak bylam zatrudniona przez całe lata. Trzeba tylko pilnować,
żeby nie było przerw miedzy okresami zatrudnienia. Masz i urlop zdrowotny itd.
Ja bylam też na macierzynskim - nie wiem jak jest z wychowawczym - tu moga być
problemy. Emerytra jest taka sama, jak przy stałym zatrudnieniu. Minusy - nie
dadza Ci w banku kredytu i to własciwie wszystko.
Nawet nie zauwazyłam, jak dostałam stały etat, bo nic absolutnie się nie
zmieniło.
  egzaminator-szkolenie-odmowa
egzaminator-szkolenie-odmowa
Dostałam właśnie pisemko,że zakwalifikowano mnie na szkolenie dla
egzaminatorow (maturalnych). Nie mam na to zbyt wielkiej ochoty, przynajmniej
na razie. Już raz odmówiłam - rok temu (urlop macierzyński).Może wiecie, ile
razy mogę im powiedzieć NIE i czym to grozi? ;-)
  macierzyński a przedłużenie stażu
macierzyński a przedłużenie stażu
czy muszę napisać jakieś specjalne podanie o przedłużenie stażu o urlop
macierzyński? a jeśli tak, to przed czy po urlopie? po urlopie wydaje mi się
bardziej logiczne, ale doświadczenie uczy, że w polskim szkolnictwie nic nie
jest logiczne.
  urlop wychowawczy???????/
urlop wychowawczy???????/
Dzisiaj kończy mi się macierzyński+wypoczynkowy. Złożyłam w szkole podanie o
urlop wychowawczy do 31 marca kiedy młoda będzie na tyle duża (10mies)że
spokajnie zostawię ją w domu. Niestety dyrektorka powiedziała że w
szkolnictwie są takie przepisy że urlop wychowawczy musi trwać do końca roku
szkolnego tj. do 31 sierpnia najkrócej, więc albo rezygnuję z pracy w tym
roku albo wracam od razu. Słyszałyście o czymś takim???
  Staż, ciąża i co z macierzyńskim?
Do końca macierzyńskiego jestes chroniona, nie moga cie zwolnić. Jak urodzisz w
sierpniu to moze jeszcze uda ci sie przedłuzyc macierzyński o pare dni urlopu z
wakacji. A zdrugiej strony moze cie nie zwolnią jak sie sprawdzisz. Jak bedzie
wszystko w porządku z ciążą to przeciez nie musisz chodzic na zwolnienia, rób
swoje, staraj się pracowac tak jakbys to robiła bez ciąży, realizuj staz tak
jakby sie nic nie stało. W mojej szkole tez dziewczyna dopiero co zatrudniona
zaszła w ciąże i nie zwolnili jej po macierzyńskim (tym długim jeszcze), jak
wróciła to dostała umowe na kolejny rok a potem juz na czas nieokreslony.
Wszystko zalezy od dyrekcji czy jest przyjaźnie nastawiona do nauczycielek
matek. Nasz dyrekcja jest przyjazna pod tym wzglęem ale za to ma inne wady i to
takie ze pewnie go w koncu nauczyciele wywioza na taczkach.
Idź do dyrektora i wyjaśnij sprawe bo i tak cie to nie ominie, a lepiej by od
ciebie sie dowiedzial o ciąży a nie z plotek w pokoju nauczycielskim. Moze nie
będzie tk źle jak przypuszczasz.
  kontynuacja stażu
kontynuacja stażu
Witam serdecznie wszystkie mamy nauczycielki i nie tylko.Jestem nauczycielem
kontraktowym. We wrzesniu 2004 r. urodziłam córeczkę. Po urlopie
macierzyńskim obecnie jestem na zeległym wypoczynkowym. Nie wiem , jak
interpretować przepis w nowej KN dotyczacy przerwy w odbywaniu stażu.Czy
przerwa ta obejmuje wszystkie zwolnienia lekarskie w trakcie całego stażu,
czy chodzi o ciągła roczna przerwe w pracy?. Obawiam się, ze gdy wrócę po
wykorzystaniu tej rocznej przerwy (na L4 w czasie ciazy + urlop macierzyński
+ wychowawcz) nie bede mogła w trakcie dwóch kolejnych lat odbywania staźu
pójść na zwolnienie.A w przypadku małego dziecka jest to niemozliwe. Nie wiem
tez, czy pracując w przedszkolu, mogę pójść na trzymiesięczny urlop
wychowawczy (do końca kwietnia), bo w szkole podobno nie można. Bardzo prosze
o odpowiedź i pozdrawiam.
  kontynuacja stażu
Koleżanka miała ostatnio taki sam problem i okazało się, że ponoć przerwa dotyczy wszystkich zwolnień lekarskich. Ponoć jednej z dziewczyn zakwestionowali czas odbywania stażu podczas mianowania (zbyt wiele dni na zwolnieniu). Na pewno jednak do przerwy nie wlicza się urlopu macierzyńskiego a tylko L-4 i chyba wychowawczy. Ważne jest też to, że w razie czego od dnia przerwania stażu masz pół roku na jego wznowienie.
  Przepisy oświatowe - ciąża a przedłużenie umowy
Znalazłam dzisiaj przepis, który mówi, że powinnaś mieć przedłużoną umowę do
końca ciąży:
art 177 Kodeksu pracy:
§ 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej
pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby
rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia
porodu.
Potem przysługuje ci zasiłek macierzyński, który będzie wypłacany przez ZUS
przez cały czas przysługującego ci urlopu macierzyńskiego, czyli 16 tygodni.
  staż po ciąży- proszę o pomoc- pilne!
staż po ciąży- proszę o pomoc- pilne!
Witam,
od wrześniu ubiegłego roku przebywałam na zwolnieniu lekarskim- ciąża
zagrożona, Maluszek szczęśliwie przyszedł na swiat cały i zdrów i to na
dodatek tak szczęśliwie, że urlop macierzyński niemal pokrył się z wakacjami-
oficjalnie od dziś pracuję,tyle,że mam urlop wypoczynkowy- i tu moje pytanie.
Mam za sobą 2 lata stażu na minowanie, zgodnie z kartą nauczyciela mogłam go
przerwać i teraz o ten rok właśnie staż mi się wydłuży tylko...czy i kiedy
muszę składać jakieś podanie , w jakie formie i do kogo( do dyrektora
szkoły?) żeby móc kontynuować staż i żeby moje 2 lata ciężkiej pracy nie
poszły na marne? Może ktoś z państwa się orientuje- będę wdzięczna za pomoc.

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia
  staż po ciąży- proszę o pomoc- pilne!
Poszukaj informacji na stronie www.literka.pl - jest to strona poświęcona
awansowi nauczycieli.
Na pewno nie musiałaś wracać po urlopie macierzyńskim do pracy nawet na jeden
dzień przed wakacjami. a na złożenie podania do dyrektora o kontynuację stażu
masz chyba 2 tygodnie. Później o cały ten okres wydłuża ci się staż.
pozdrawiam
Magda
  urlop wychowawczy a wakacje letnie
Witam!
Ciekawa jestem, jak u Ciebie została rozwiązana sprawa z urlopem wychowawczym?
U mnie dyrekcja, z wielkimi oporami i po wielu tłumaczeniach przeze mnie
art.67c pkt2 KN oraz po zasięgnięciu opini "mądrych głów" z gminy, udzieliła mi
urlopu wychowawczego do ostatniego dnia zajęć edukacyjnych w r.szk. 20005/2006
(czyli do 23 czerwca 2006). Za to przepadły mi ferie zimowe, podczas których
byłam na macierzyńskim:( Podobno nam się nie należą, choć ja mam inne zdanie na
ten temat.
Pozdrawiam!
  urlop macierz. przez wakacje a staż/ awans
urlop macierz. przez wakacje a staż/ awans
Dziewczyny, a orientujecie się moze w takiej kwestii: będę na macierzyńskim
od kwietnia do końca sierpnia, a aktualnie odbywam staż na kolejny stopień
awansu,został mi jeszcze rok, i chciałabym wiedzieć ile miesiecy będę
musiała "odrobić (o ile przedłuży mi się staż), czy o faktycznie stracone 3
miesiące(04, 05 i 06- do konca roku szkolnego), czy też o miesiące wakacyjne
również?
  urlop macierz. przez wakacje a staż/ awans
Z tego co się orientuję, to staż przedłuża się o okres urlopu macierzyńskiego. Jeśli będziesz na macierzyńskim od kwietnia do sierpnia to cały ten czas musisz "odrobić". Rozwiązaniem jest skrócenie macierzyńskiego do końca roku szkolnego i wybranie urlopu w czasie przerwy wakacyjnej, bo przecież jeśli w czasie wakacji miałabyś macierzyński to po rozpoczęciu roku szkolnego musiałabyś iść na przysługujący ci urlop, którego nie wybrałaś w wakacje.
Pozdrawiam.
  urlop macierz. przez wakacje a staż/ awans
A jesli ukoncze staz na kontraktowego i w czasie tych 2 lat miedzy stazysta na kontraktowego a mianowanego bede chciala skorzystac z urlopu macierzynskiego, to czy tym samym opozni mi sie termin rozpoczecia stazu na mianowanego? Chodzi mi o to czy to musi byc 2 lata przerwy jak pisze w Karcie Nauczyciela, i jesli w tym czasie skorzystam z macierzynskiego to te 2 lata przerwy automatycznie sie wydluza? Troche to chaotyczne, ale mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi.
  Pytanie o przerwę w stażu? ważne i pilne!
Pytanie o przerwę w stażu? ważne i pilne!
Czy w tą roczną przerwę wliczają się wszystkie pojedyncze tez zwolnienia L-4?
Czy chodzi tylko o roczną przerwę nieprzerwnie w pracy???
Chodzi m o to ,że mam za soba roczna przerwę:zwolnienia L-4,urlop
macierzynski i zdrowotny? Ale wczesniej tez zdarzały mi sie jakies pojedyncze
zwolnienia czy one tez się liczą?
Proszę odpiszcie!! Przepis mówi o tym,że nieprzerwanie rok!
  zmiana przydziału godzin
zmiana przydziału godzin
Mam pytanie i proszę o pilną odpowiedź. Zaistniała u nas w szkole
dziwna sytuacja:dyr zatrudnił na zastępstwo nauczycielke(poprzednia
jest na macierzyńskim) do końca roku szkolnego, teraz okazało się,
że poprzednia wraca z macierzyńskiego za mies., nauczyciel który
miał iść na emeryturę nie idzie(ma prawo pracować do końca 2008),
zastę pczyni jest zatrudniona. Dyr musi jakoś wyskrobać godziny na
etat dla wracającej z urlopu i postanowił teraz poobcinać nam
nadgodziny(mamy po 1-2), w środku roku szkolnego. Będzie zmiana
przydziału godzin. planu lekcji, nauczycieli w klasach(a chyba i tak
nie wyskrobie całego etatu). Czy wolno mu tak robić?taka rewolucja w
środku roku szkolnego?Znowu będzie problem z ułożeniem planu, bo
jesteśmy zespołem szkół i nauczyciele mają lekcje w kilku szkołach.
Na początku roku szkolnego jeszcze w pazdz. nie mieliśmy stałego
planu, bo nie umiał tego wszstkiego pogodzić. jesteśmy przerażeni,
że znowu zapanuje bałagan. A poza tym dlaczego mamy oddawać swoje
klasy i godziny? tylko dlatego, że zatudnił nauczyciela na
zastępstwo do końca roku nie mając pewności jaką będzie miał
sytuację kadrową? Nauczycielka z macierzyńskigo musi wrócić, ale czy
może ją upchnąć byle gdzie?czy wraca do swoich klas? w kodeksie
pracy jest, że pracownica wraca na dawne stanowisko. Pomóżcie.
podpowiedzcie, czym się podpierac w dyskusji, bo to naprawdę wygląda
tragicznie.
  zmiana przydziału godzin
Strasznie dużo pytań:)))
ale postaram się odpowiedzieć na wszystkie. Jak mi coś umknie, to pytaj jeszcze
raz. Dyrektor może zmienić przydziały w ciągu roku szkolnego obcinając
nadliczbówki. Jeśli ktoś miałby poniżej etatu to i tak umowę i płacone ma jak za
etat. Również mozna zmienić przydział klas, w czasie semestru nawet. To zależy
od sytaucji. Też jesteśmy dużą szkolą ( ponad 130 nauczycieli) i ciągle coś się
zmienia ( urlopy zdrowotne, macierzyńskie, emerytury itp). Plan się da ułozyć,
wiem, bo sama go układam:) Nauczyciel wraca po macierzyńskim na to samo
stanowisko, ale niekoniecznie do tych samych klas! Chyba, żeby został
zatrudniony w sekretariacie:) Nie musi też dostać wychowawstwa (jeśli np miał
przed urlopem), bo to nie jest wpisane w stanowisko nauczyciela, ale dodatkowy
przydział czynności. jesli dyr nie "wyskrobie" 18 godz dla tej pani wracającej z
urlopu macierzyńskiego to i tak będzie jej płacił za etat, może jej dawać
zastępstwa doraźne w ramach uzupełniania etatu. A poza tym nauczyciela na
zastępstwo można zwolnić z 2 tyg okresem wypowiedzenia, pod warunkiem, że umowa
tak się nazywa "umowa o pracę na zastępstwo" a nie zwykła na czas określony.
  zwolnienie a macierzyński przedłużony?
zwolnienie a macierzyński przedłużony?

Jestem w ósmym miesiącu ciązy. Termin mam na 3 sierpnia. Czy jeśli
będę teraz w lipcu na zwolnieniu, to po macierzyńskim należy mi się
odbiór urlopu? Proszę napiszcie, kto był w podobnej sytuacji? Iść na
zwolnienie czy nie? Chcialabym być na macierzyńskim jak najdłużej,
ale ktoś mi powiedział, że na dwa tygodnie przed termnem, to nie ma
zwolnienia tylko już macierzyński? Nie rozumiem i nie wiem, co
robić, żeby sobie nie zaszkodzić. Proszę o pilną odpowiedź! Dzięki! -
Mbw.
  zwolnienie a macierzyński przedłużony?
Nikt nie ma prawa zmusić Cię do macierzyńskiego przed porodem!!! A
zwolnienie może wystawić Ci nawet lekarz rodzinny, nie musi to być
gin.
Warto wziąć zwolnienie, bo wtedy po macierzyńskim należy Ci się
zaległy urlop. Za całe wakacje na zwolnieniu należy się 6 tygodni,
nie wiem niestety jak jest w przypadku części wakacji na zwolnieniu -
powinna tu pomóc kadrowa w szkole. Ale z tego co mi się kojarzy, to
Tobie i tak będzie przysługiwać całe 6 tygodni, bo przecież
pozostałą część urlopu spędzisz na macierzyńskim. Czyli - od dnia
porodu urlop macierzyński, potem zaległy urlop wypoczynkowy - 6
tygodni.
I musisz dokładnie policzyć, kiedy wypadają ferie zimowe - tych 6
tygodni nie musisz brać "ciągiem", a szkoda byłoby, gdyby zaległy
urlop pokrył Ci się z feriami.

Popytaj jeszcze, może coś niechcący pokręciłam...
  Ciaża a urlop uzupelniający - kiedy?
Ciaża a urlop uzupelniający - kiedy?
Witam
Jestem w ciąży,termin na grudzień obecnie na L4 z premedytacją teraz w czasie
wakacji, żeby dostać urlop uzupełniający po macierzyńskim, który skończy mi
się w połowie maja (po co wracać na ostanie 4 tygodnie roku szkolnego i
komplikować uczniom i dyrekcji życie. We wrześniu chce iść do pracy i pracować
do porodu w grudniu.Tymczasem moja kadrowa powiedział mi, że jak tylko we
wrześniu wrócę to wyrzucą mnie na uzupełniający od razu i że wynika to z
przepisów. Jakich nie potrafiła mi powiedzieć. Czy ona ma rację? Naprawdę
muszę wziąć urlop uzupełniający od razu? Myślałam, że dyrektor udziela go na
moją prośbę, i że mam obowiązek wykorzystać zaległy urlop do końca marca (KP
dopuszcza wykorzystanie zaległego urlopu w późniejszym terminie jeśli nie ma
innej możliwości, a ja od stycznia do marca będę na macierzyńskim, więc
wydawała mi się, że bez przeszkód będę mogła wykorzystać urlop dopiero w
maju). Pracuję na 2 etatach i w drugiej pracy (uczelnia) nie robią problemów.
Czy mogą mnie zmusić do pójścia na urlop we wrześniu? Jeśli tak to na
podstawie jakich przepisów? Będę wdzięczna za odpowiedź.
  POMOCY!!! Moje być albo nie być
POMOCY!!! Moje być albo nie być
Witam i bardzo proszę o pomoc. Dnia 4 maja kończy mi się urlop
wypoczynkowy, który wzięłam po macierzyńskim. Od września szkoła
zatrudniła na zastępstwo za mnie panią, ale na umowę do 31 sierpnia
(bo taki postawiła warunek, a trudno było kogokolwiek znaleźć, więc
dyrekcja się zgodziła). Więc teoretycznie od 5 maja jestem bez
środków do życia. Postanowiłam wspólnie z panią dyrektor i księgową,
że przez maj i czerwiec będę na zwolnieniu na dziecko (od urodzenia
jest chore) - więc chociaż jeszcze przez dwa miesiące miałabym
pensję. A dziś jak zadzwoniłam do księgowej, to powiedziała mi, że
szkoła w takim przypadku podwójnie by płaciła (i mi i pani na
zastępstwie) i tak nie może być. PODPOWIEDZCIE proszę: czy nie jest
tak, że zwolnienie na dziecko jest płatne przez ZUS, a nie przez
pracodawcę i mam prawo do 60 dni opieki w roku? Wtedy szkoła płaci
tylko tej pani na zastępstwie, czyż nie tak? Bardzo to dla mnie
ważne, bo potem planuję od września wrócić do pracy i nie chcę
problemów. Z góry dziękuję za pomoc.
  świadczenie urlopowe a wcześniejszy wychowawczy
świadczenie urlopowe a wcześniejszy wychowawczy
Czy ktoś się orientuje czy należy mi się świadczenie urlopowe ( o
ile w tym roku bedzie) - tzw. wczasy pod gruszą - jeżeli jestem na
wcześniejszym wypoczynkowym, po macierzyńskim, bo potem biorę
miesiąc urlopu wychowawczego. We wrześniu wracam do pracy.
  Urlop wychowawczy
Urlop wychowawczy
Mam pewien problem. Otóż: brzydko mówiąc "bujam" się ciągle na różnych
zastępstwach, a zależy mi na tym, żeby w końcu doczekać się upragnionego
dzidziusia. W ostatniej pracy zaszłam w ciążę i do momentu jak nie
powiedziałam, że się spodziewam dzidziusia miałam mieć przedłużoną umowę na
stałe. Później powiedziałam dyrektorce, a po kilku tygodniach poroniłam.
Przyszedł czerwiec, nie przedłużono mi umowy. Teraz znalazłam nową pracę
(oczywiście na zastępstwo) i nie ukrywam, że będziemy się starać o
dzidziusia. Jakie będę miała możliwości finansowe po wygaśnięciu umowy?
Chodzi o czas po zwoleniach, macierzyńskim (umowa do sierpnia 2008 r.). Chcę
trzy latka być z maluszkiem, czy zostanę w jakiś sposób wspomożona finansowo,
czy mam sobie radzić sama? Jeśli można w jakiś sposób uzyskać pieniążki to
kto je wypłaca? Bardzo proszę o pomoc.
  Nauczycielskie problemy z gardłem.....
miewam problemy z głosem po wakacjach, po urlopie dłuższym (macierzyńskim)
przez jakiś czas.
Niesety nie umiem mówic ciszej, staram się kontrolowac, ale po pewnym czasie
zapominam się i mówię głosno, bo wydaje mi się, że wtedy jednak uczniowie
lepiej mnie rozumieją :)
Ostatnio mam zawsze pod biurkiem butelkę mineralnej , bo wysusza mi sie bardzo
śluzówka i woda pomaga!
  kiedy na zwolnienie?
to przede wszystkim Twoja decyzja, ale niestety musisz sie liczyc z jej
konsekwencjami. jestem mamą 2 dzieci, ale tez wicedyrektorem szkoły
ponadgimnazjalnej i patrzę na sprawę również z tej strony. Niewatpliwie jest to
dla szkoły i młodzieży ( szczególnie maturalnej) trudne, ale jeśli ma ucierpiec
na tym Twoja rodzina to nie warto.
A jescze podpowiedź: nie wiem czy juz masz ferie czy sa one przed tobą, ale
warto wziąć na ferie lub na wakacje zwolnienie ( uczniowie nie tracą a Ty masz
płatne 100%), bo o tyle przedłuża się urlop macierzyński z racji
niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego. 2 tyg ferii + 6 tyg. wakacji
maksymalnie.
  jak wyliczyć sobie dni do stażu?
Jaki staż? Jeśli na naucz. kontraktowego lub mianowanego to jest tak : jesli
zwolnienie przekracza za jednym razem 3 miesiące to ten rok trzeba powtórzyć-
np. urlop macierzynski. Dolicza się do stażu kolejne miesiace jeśli jest to
staż na naucz. dyplomowanego. Jesli masz zwolnienia, które nie przekraczają 3
miesięcy to staż konczysz normalnie na koniec maja, nic nie doliczasz.
  Do nauczycielek w ciąży!
Do nauczycielek w ciąży!
Już o tym pisałam w którymś wątku, ale powtórzę. Warto wziąć zwolnienie na
czas ferii i wakacji ( płatne 100%), uczniowie nic nie tracą, a Wam się
przedłuża urlop macierzyński z racji niewykorzystanego urlopu macierzyńskiego-
2 tyg ferii + 6 tyg wakacji. Warto być z maluchem dłużej o te 8 tygodni
dostając kasę jak za urlop, czyli 100%. Nie dotyczy to przerw świątecznych.
  Do nauczycielek w ciąży!
Hej Kamka1,
Czy mogłabyś podać podstawę prawną, bo ja zwolnienie wzięłam, a moja księgowa i
kadrowa powiedziały, że skoro nie wykorzystam nawet dni urlopu w wakacje (rodzę
w maju i w wakacje macierzyński)to i tak przysługuje mi osiem tygodnie, a z tym
zwolnieniem lutowym tracę finansowo (ostatnie zwolnienie w listopadzie, a pensja
mianowanego od wrzesnia dopiero. Zwolnienie wycofałam, ale trochę się martwię,
czy dorze zrobiłam, bo one nie mają dużego doświadczenia z ciężarówkami i boję
się, że się pomyliły. Co sądzisz? Napisałam już nawet to ZNP, ale nie mam
odpowiedzi.
  Do nauczycielek w ciąży!
Kurcze, a mnie kadrowa powiedziała, ze za ferie (wypada mi wtedy macierzyński,
tak samo jak w 1szej ciąży) nie mogę odebrać wolnego, tylko za wakacje (w razie
L4) - i wyliczyła to na pewno krócej niż 6 tygodni. Nie za bardzo mi się to
trzyma kupy - po pierwszej ciąży też nie doliczyli mi ferii i zaraz po
macierzyńskim brałam 3 m-ce wychowawczego, żeby dociągnąć do wakacji. Jak to w
końcu jest z tym odbieraniem zaległego urlopu w szkole, czy może to zależeć od
widzimisię kadrowych???
  Stopnie doskonalenia a ciąża
owszem to jest niesprawiedliwe miało sie to zmienić bo ktos na górze zauważyl
ten problem ale na gadaniu się skonczylo, jeszcze bardziej utrudnia bo egzaminy
po zmianach maja byc tylko w wakacje a nie jak dota jeszcze w sesji zimowej. Ja
równiez rozpoczęłam staż na dyplomowanego i jestem w ciąży, na szczęście bez
komplikacji ja przechodzę. Po macierzyńskim prosto wracam by nie przekroczyć
tych 6 miesięcy ale i tak staz przedłuży sie o rok. Co z tego ze skoncze awans
gdzies w listopadzie bo przedluzony bedzie o macierzynski urlop skoro egzamin i
tak w lipcu sie odbędzie. Tym u góry chodzi tylko o pieniądze patrza ile moga i
na czy moga by zaoszczędzic
  Stopnie doskonalenia a ciąża
Popieram protest, bo mnie właśnie spotkała taka sytuacja!
Zaczynałam właśnie ostatni rok stażu na mianowanego, gdy zaszłam w długo
oczekiwaną ciążę i musiałam pójść na zwolnienie. I wszystko przepadło...
Zwłaszcza, że wcześniej też już byłam o krok od mianowania, ale weszła Nowa
Karta i musiałam zaczynać od nowa (kiedyś było łatwiej, bez tych bzdurnych
staży!). Podobno, gdybym wcześniej napisała prośbę o wznowienie stażu (przed
upływem 6 mies.zwol.) to zaraz po macierzyńskim mogłam go "uratować", ale nie
miałam z kim zostawić dzidzi i olałam sprawę.
Teraz mam problem, czy wracać po urlopie wych. do pracy i walczyć o mianowanie
czy też "postarać się" o drugie ( a po pierwszej zagrożonej ciąży nie jest to
łatwa decyzja...)
Tak to nasze Państwo dba o przyrost naturalny...
W razie jakiejś petycji służę uprzejmie!
  Stopnie doskonalenia a ciąża
Niestety ale nie. Przerwa nie może być dłuższa niz 6 miesięcy. Suma zwolnienia
i urlopu macierzyńskiego u ciebie grubo przekracza tan okres, wychodzi
własciwie cały rok szkolny. Dlatego ja ulozyłam sobie zycie pod katem awansu,
najpierw zrobiłam mianowanie a dopiero zaszłam w ciąże. Zreszta u mnie w pracy
wszystkie tak robią. Teraz robie dyplomowanego ale przez macierzyński bedę
miala staz przedłuzony wiec suma sumarum i tak cały rok później zdam egzamin na
dyplomowanego.
  Stopnie doskonalenia a ciąża
Rozpoczełam staz w 2000roku na nauczyciela dyplomowanego. Od ferii 2002 do maja
byłam na zwolnieniu lekarski, w maju urodziłam dziecko,pote urlop macierzynski,
odbierane wakacje i zwolnienia, wrócilam do pracy po feriach w 2003r. Nie było
mnie w pracy rok.Wydłuzono mi zas stazy o nieobecnosc moją w pracy (pani
dyrektor to poprzeliczała i moj staz zakonczyłam w tym roku w marcu)Jestem juz
po obronie. Tak wygladala moja sytuacja wiec na czas zwolnienia lekarskiego
(ciąza)i ulopu moj awans był zawieszony, a potem wydłuzony.
Pozdrawiam
Anerzam
  Takie małe pytanie...
jayin napisała:

> no i TECHNICZNIE mnie interesuje, jak to jest byc mamą (oczywiscie w pełnej
> rodzinie) - i robić karierę, wyjezdzac. daje sie to pogodzic? jakie masz
> doswiadczenia?

Joanna,
Ja tego nie wiem. Nie dane mi było dowiedzieć się.
Robiłam karierę, przez prawie 12 miesięcy (w tym aż do końca 7 miesiąca ciąży)
NAPRAWDĘ dużo podróżowałam. Potem urodził się synek - urlop macierzyński.
No i mąż odszedł.
No i co - miałam wrócić do poprzedniej funkcji/stanowiska - zostawić dziecko
opiekunce, tak by już w ogóle nie miało rodziców????
Po wychowawczym wróciłam do pracy na inne stanowisko, już tylko z bardzo
niewielką ilością podróży służbowych. Dla mojej kariery (oraz rozwoju
zawodowego)jest to krok wstecz i nieprędko będę mogła (jeśli w ogóle) coś z tym
zrobić.

Pozdrawiam
Chalsia

PS. Mkatarynka może ten podtemat wyciąć jak nic.
  jak sie zabezpieczyć?
Mag...
Ale tu nie jest rozmowa co i komu i po co i kiedy ZABRAĆ, DAĆ, ODEBRAĆ, UKRAŚĆ,
PODPROWADZIĆ Z PODWÓRKA, SEJFU... itd itp... Tylko to kwestia CZYSTO PRAWNA...
Czy może się mylę?

To tylko dyskusje na temat skutków prawnych pewnych rozwiązań finansowych i
znalezienie rozwiązania jak najbardziej odpowiedniego dla danej osoby/danych
osób. Wątpię, żeby któraś z dziewczyn biorących udział w dyskusji chciała w tym
temacie działac niezgodnie z prawem:-)
A w myśl wszystkich postów i opinii jakie czytam tutaj i na Samodzielnych,
orazn a podobnych "społecznych" forach - na temat testamentów, zachowków,
alimentów, zasiłków, wynagrodzenia za pracę etatową, macierzyński, urlop,
chorobowe, opłat za studia/mieszkania/działki/ruchomości, kredytów itd itp...
.... no więc - w myśl w szystkich takich postów - zainteresowani szukają jak
najlepszego rozwiązania DLA SIEBIE/RODZINY - wg tego co im przysługuje prawnie
i z czego mogą skorzystać ubiegając się o "korzyści" majątkowe różnego typu.

Gdyby nasz świat polegał na handlu wymiennym klasy "Ja ci dam jabłko, ty pozwól
mi mieszkać w tej jaskini" - nie byłoby w ogóle tematu :-)
Ale świat jest oparty na materializmie - i jako taki wymusza na wszystkich
dbałość o swój interes.

I proszę, nie mów mi, że ty też nie skorzystałabyś z możliwości
polepszenia/zapewnienia bezpieczeństwa finansowego sobie albo swojemu synkowi-
gdyby taka możliwość istniała bezsprzecznie w szerokopojętym prawie polskim...
...Bo nie uwierzę...:-)

pozdrawiam

Joanna
  Czy znacie sposób...
Fakt, że ustawodawca zapewnia matkom świadczenia podczas urlopu macierzyńskiego
chyba o czymś świadczy. Urlop macierzyński jest urlopem od pracy zawodowej -
tej jest wystarczająco przy małym dziecku.
Zapewne z własnego doświadczenia wiesz, że doskonale można pogodzić zarabianie
pieniędzy z opieką nad naworodkiem, trzymanym chyba w kieszeni albo pod pachą.
  Czy znacie sposób...
tropicana napisała:

> Fakt, że ustawodawca zapewnia matkom świadczenia podczas urlopu
macierzyńskiego
>
> chyba o czymś świadczy. Urlop macierzyński jest urlopem od pracy zawodowej -
> tej jest wystarczająco przy małym dziecku.
> Zapewne z własnego doświadczenia wiesz, że doskonale można pogodzić
zarabianie
> pieniędzy z opieką nad naworodkiem, trzymanym chyba w kieszeni albo pod pachą.

Post wyżej był oczywiście do Domali, której - mimo wszystko - nie wypada mi
życzyć, żeby znalazła się z noworodkiem bez środków do życia. Ewentualnie z
drobnymi pieniędzmi /od Tatusia/ na mleko dla dziecka.
  Alimenty a premia
domali, pomyśl - jeżeli nie myślisz o dalszym powiększeniu rodziny - po
studiach będziesz miała podrośnięte i odchowane dziecko. nie
będzie "zagrożenia", że umkniesz na urlop macierzyński. sama też nie będziesz
miała dylematu, czy ten moment "kariery zawodowej" jest odpowiedni na ciążę,
czy to już, czy lepiej poczekać (nie daj Boże jak w momencie gdy ty chcesz już
starać sie od dziecko, tracisz pracę). ja i większość moich koleżanek dokonuje
takich kombinacji myślowych typu "właśnie dostałam awans, więc nie mogę tego
zrobić szefowi".
trzymaj się.
  i co dalej
No wlasnie, ja jestem teraz na urlopie macierzynskim, aczkolwiek nie mozna
powiedziec zebym nie byla aktywna, dorywczo dzialam w aptece zielarkiej
prowadzonej przez mojego brata, codziennie jestem z dzieckiem przynajmniej ze 3
godzinki na spacerze, to chodzimy na basen, to na angielski, to na koncert, to
do kinka. Wlasciwie to sobie mysle, ze doba moglaby miec 30 godzin:) Wiec nie
siedze i nie nudze sie i wymyslam problemy. Chyba?:)
  Raport o sytuacji kobiet na rynku pracy
Ależ doskonale rozumiem. Oczywiście jeśli twój komentarz się tyczy drugiej części mojej wypowiedzi. Przecież nigdzie nie napisałem że mam coś przeciwko. Ba, gorzej, napisałem że często kobiety które są szefami firm, które same mimo że rodziły kiedy zaczynją reprezentować owe korporacje, same narzekają na kobiety biorące urlopy macierzyńskie, czyli mówiąc wprost rodzące dzieci. Mówiąc już najjaśniej jak mogę, to nie jest tylko domeną mężczyzn takowe narzekanie na słabą wydajność kobiet w pracy z racji zdolności rozrodczych, jak to bardzo często kobiety uogólniają. To jest domeną po prostu większości szefów niezależnie od płci. Oczywiście mowa o długim stażu pracy na danym stanowisku a nie przykład szefowej pełnej optymizmu i dobroci, bo nią jest od niecałego roku.
  coraz nizsza granica wieku emerytalnego (dot.pracy
I tak jesteś w lepszej sytuacji niż nie jedna kobieta starająca się o posadę.
Wiem coś o tym bo :
-jeżeli mają do wyboru kobietę lub mężczyznę to wiadomo ,że wybiorą mężczyznę
bo nie zajdzie w ciążę i nie odejdzie na urlop macierzyński ( pierwsze pytanko
jakie zadają kobiecie czy aby nie jest już w ciąży i czy ją /ciążę/ planuje w
najbliższym czasie)
-wiek - im młodsza (ja mam 34 lata i nadaję się tylko na odstrzał)
i ładniejsza (nogi do samej szyi) tym lepiej
-jakieś kwalifikacje? szkoły ? dodatkowe kursy? - to nie jest nic ważnego -
ważne są znajomości.
Jednym słowem wszystko to marność i zgryzota ...

pozdr
monikaoz
  praca - w Łodzi
Niestety Łódź, jako miasto dla młodych-ambitnych, wiciąż jeszcze nie ma wiele
do zaoferowania. Jak już znajdziesz całkiem niezłą pracę to i tak płaca jest
nieporównywalnie niższa niż w Warszawie, czy też Wrocławiu, Poznaniu,
Krakowie ...Ja od początku zrezygnowałam z Warszawy, choć długo zastanawiałam
się nad pracą dla jednej z firm międzynarodowych. Właśnie ze względu na
rodzinę. A teraz, po przedłużonym "urlopie macierzyńskim", zastanawiam się co
dalej. Może rzeczywiście tym odważnym marzenia się spełniają...
  Żłobek na Har.Zatorowców i na rydzowej.Łódź.
hej siwka, mam do ciebie pytanka.
od jakiego wieku przyjmują dzieciaczki do tego żłobka? jakie są opłaty? i jak
duże są grupy dzieciaczków? mieszkam na teofilowie A. zamierzam po urlopie
macierzyńskim wrocić do pracy i razem z meżem zastanawiam się na różnymi
obcjami.

pozdrawiam serdecznie
  Kolejne spotkanie :)
moniczko no ja wlasnie w ogole nigdy nie pracowalam wiec i urlopu
macierzynskiego nie mialam nie mowiac o wychowawczym. widac dla
takich jak ja nie ma miejsca na rynku pracy, niestety...
pewnie juz nigdy nie pojde do pracy no chyba ze jakis swoj interes
otworze, mam nawet pomysl ale czasu mi brak.
  bezpłatne szkolenia dofinansowane przez UE
bezpłatne szkolenia dofinansowane przez UE
Zapraszamy na bezpłatne szkolenie dofinansowane przez UE oraz przez
budżet państwa. Szkolenie jest kierowane do osób bezrobotnych z woj.
łódzkiego. Również zwracamy się do mam powracających z urlopów
macierzyńskich na rynek pracy. Oferujemy szkolenie "Profesjonalna
kadra biurowa" w ramach kursu zajęcia z języka angielskiego, pracy z
komputerem, nauka wizażu. Również wypłacany dodatek szkoleniowy a w
czasie przerw między zajęciami zapraszamy na kawę i ciastka. Pytania
proszę przesyłać na bezplatne_szkolenia@gazeta.pl
  dla mam.które niepracują a chcą sie doształcać
oferta jest skierowana do mam, które nie wróciły do pracy np. po
urlopie wychowwczym (może on ttrfac do 3 roku życia dziecka)a nie
tylko do mam po macierzyńskim, wiec nie ma tu mowy o pozostawianiu 5
miesięcznego niemowlaka
poza tym nikt nigo nie zmusza, oferta jest dobrowolna
  Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola
G.prawda, nie kodeksu pracy tylko ZUSu! Pracownik zarabiający 2000 netto
kosztuje pracodawcę 3800. A wiesz ile dostałam od zusu na urlopie macierzyńskim?
750zł miesięcznie. A pewnie emerytury dostanę połowę tego, czyli 400. Bo
przecież zus musi budować sobie szklane domy.
A becikowe to nie powię gdzie możecie sobie..., bo sam wózek dla dziecka
kosztował mnie dwa razy tyle.
  Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola
> kosztuje pracodawcę 3800. A wiesz ile dostałam od zusu na urlopie
macierzyńskim
> ?
> 750zł miesięcznie. A pewnie emerytury dostanę połowę tego, czyli 400

Tam była mowa o wyrzucaniu z pracy a nie o zasiłkach wych.

> A becikowe to nie powię gdzie możecie sobie..., bo sam wózek dla dziecka
> kosztował mnie dwa razy tyle.
Jedni jezdżą samochodami za 1500 tyś inni za 150000
  Niedługo zniknie problem wyboru przedszkola
Popieram podniosły problem ojców i ich urlopów. W tej chwili oczywiście możliwy
jest urlop wychowawczy, ale niestety często jest tak, że to ojciec jest filarem
finansowym rodziny. Moja żona była na macierzyńskim i wróciła do pracy, na
szczęście nasza pociecha jest pełna dobregi=o humoru i sympatii dla babci. Sam
mam jednak poczucie winy, że tak mało mnie ma w domu i... pewnie dlatego ją
rozpieszczam!
  mama na macierzyńskim z Tychów
mama na macierzyńskim z Tychów
Mam 2-miesięczną córeczkęi jestem na urlopie macierzyńskim. Muszę przyznać,
że trochę nudzi mi się w domu - ta monotonnia. Chciałabym poznać i spotkać
się z jakąś mamą z Tychów. Bardzo lubię wychodzić na spacery z małą. Może
któraś mama dołączy do mnie?
  Wracać czy zostać z dziećmi???
Wracać czy zostać z dziećmi???
Mam dylemat..wracać czy zostać z dziećmi w domu.Mój mąż zarabia
tyle, ze wystarczy..ale bez żadnej przesady.Ja na urlopie
macierzyńskim niewiele wydaję, moje potrzeby zmalały... Przerażą
mnie wizja powrotu do pracy..płącenia opiekunce i siedzenia w
biurze po 9 godzin, powrotu do domu ok. 17...a dzieci. Jedni radzą
zeby się wyrwać..ale ja pomimo siedzenia w domu i robienia na
okrągło tego samego ...chyba chcę przy tym zostać, bo wydaje mi
się , ze dzieci na tym ucierpią. Co Wy o tym myślicie??? ze swojego
doświadczenia??? Moje dzieci maja 3 lata i 6 miesięcy
  Wracać czy zostać z dziećmi???
I oby więcej było na forum takich Mam jak krasulas, naprawdę tak
trzymac! Co do mnie, to łączyłam pracę zawodową z wychowywaniem
synka przez równy rok ( od skonczenia macierzyńskiego, czyli 5-go m-
ca zycia Małego).Ten rok wspominam jeszcze teraz jak koszmar,
wyglądałam jak szkielet (49 kg przy wzroście 169), ciagle
niewyspana.Moja praca wymaga swiezego umysłu, po nieprzespanych
nocach trudno o jasny umysł, więc popełniałam błedy. Kiedy synek
skończył 1,5 roku wzięłam urlop wych. na którym jestem juz prawie 2
lata. Odzyłam, znowu potrafię się cieszyć drobiazgami, pracuję
wyłącznie w domu ( jestem radcą prawnym). Synek we wrzesniu zacznie
przedszkole, może pod koniec roku zmienie tryb pracy... ale na pewno
nie jest mi teraz źle będąc 24 h na dobę z synkiem. Pozdrawiam
  Wydłużenie urlopu macierzyńskiego - pytanie?
Wydłużenie urlopu macierzyńskiego - pytanie?
Witam, w sierpniu 2008 urodziłam drugie dziecko, przysługiwał mi wtedy urlop
macierzyński w wymiarze 144 dni, który kończy sie 13 stycznia 2009. I tu moje
pytanie, czy po nowelizacji kodeksu przysługuje mi wydłużenie urlopu o 2
tygodnie? Piszcie , bo mam mało czasu Pozdrawiam
  zwolnienie
zwolnienie
Witam, mam pytanie. Jestem w ósmym miesiącu ciąży. Dostałam zwolnienie od
lekarza do końca ciąży. Czy do firmy mam zanieść tylko zwolnienie, czy
jeszcze jakieś dokumenty? Kto będzie mi wypłacał pensję. Dodam, że firma jest
malutka (5 pracowników).
I jak się sprawy mają w przypadku urlopu macierzyńskiego? Czy mam złożyć
wniosek o urlop macierzyński i jak on wygląda? Czy trzeba do niego załączyć
jakieś dodatkowe dokumenty? Dziekuję i pozdrawiam.
  zwolnienie
nie jest tak dokładnie - jeśli jesteś na zwolnieniu to jesteś na zwolnieniu, a
macierzyński wypisze Ci lekarz od dnia porodu (tylko przypilnuj, żeby tak zrobił)

napisane bowiem jest "część urlopu macierzyńskiego MOŻNA wykorzystać przed
porodem", czyli jak nie masz zwolnienia idziesz na macierzyński - masz zolnienie
to mac. z dniem porodu
  Polecam panią do opieki nad dzieckiem i/lub pomocy w domu - Katowice, Siemianowice
Pilnie szukam opiekunki dla 6-miesięcznego chłopczyka, na cały "etat" od listopada. Ponieważ sama jestem "solidna firma" (bo taki mam zawód) a więc i takiej szukam opiekunki. Nie mam wielkich wymagań, gdyż chodzi mi tylko o kompetentną opiekę nad zdrowym i "żywym" dzieckiem. Ze sprzątaniem jakos sobie radzę a na obiady chodzimy na stołówkę studencką. Chodziłoby zatem tylko o przygotowanie posiłków dla dziecka. Forma umowy i płatności do negocjacji. W zamian za dobrą opiekę oferuję pomoc w innej, co najmniej równie cennej dziedzinie. Proszę o kontakt, jeżeli ta zachwalana pani nie została jeszcze rozdrapana przez inne mamy,wracające z urlopu macierzyńskiego. Pozdrawiam. Justine z centrum Katowic.
  potrzebuję Waszej pomocy
potrzebuję Waszej pomocy
cześć jestem Hadinka z Bytomia Wydaje mi się że dzieje sie coś ze mną niedobrego. Od urodzenia mojego synka czuję się strasznie przygnębiona i nie daję juz sobie rady ze wszystkim. Najwięcej problemów stwarza mi praca nie potrafię sie na niczym skupić, skoncentrować. Moja praca jest bardzo odpowiedzialna a ostatnio, po przyjściu do pracy po urlopie macierzyńskim dzieje sie coraz gorzej. Mam za dużo na głowie, praca, dom, studia i z nikąd praktycznie pomocy. Moj syn budzi sie w nocy co godzinę ( ma prawie półtora roku) płacze itp. Lekarze mi mówią na pocieszenie przejdzie mu (żaden niczego nie stwierdził) i to koniec. Ja juz nawet nie potrafie spać. Jak oni zaśnie to ja nie śpię.Gdy juz mam zasnąc to on sie budzi itd. Nie mam już sił. Nie chce mi sie juz czasami żyć. Mam straszne myśli. Może ktoś da mi adres dobrego psychologa lub psychiatry. Albo doradzi coś innego pa pozdrawiam hadinka
  Częstochowa cd.
Cześć!
wykorzystaj te dwa dni!
Ja też boje się powrotu do pracy,dziś kończy mi się macierzyński,ale mam
jeszcze 2 tygodnie urlopu.Przy dwójce dzieci to nie lada wyzwanie.
Mam 31 lat, pierwsze dziecko urodziłam na 5 roku studiów,więc nie miałam tych
dylematów.Mieszkam w centrum, ale wychowałam się też na Ostatnim Groszu
(chodziłam do 36).Czy masz może gadu-gadu?
Jeśli chcesz zobaczyć moich chłopców to zajrzyj na "zobaczcie...Jaś i Mateusz-
synowie Agi i Artura"
Zyczę powodzenia w pracy , dużo cierpliwości i dobrego zorganizowania.
Z kim zostawiasz malucha?
Pozdrawiam Aga
  rodzice dwulatków
Będę okrutna, bardzo okrutna. Miej wyrzuty sumienia. Jeżeli nie ma naprawdę
wyższej konieczności- tj. rodzina est na skraju nędzy finansowej DZIECKO W
ŻADNYM RAZIE nie powinno chodzić do żłobka. A jeśli do tego nie karmiłaś
piersią- zacznie się ciąg chorób. I nie jest prawdą, że dziecko sie "wychoruje"
a potem będzie spokój - nie, nie będzie. Byc może wcześniej "załapie" np.
wietrzną ospę, ale infekcje będziecie "zaliczać" bez przerwy. Jestem
przeciwniczką żłobków, zaś do przedszkola maluch może iść ok. 4 roku życia.
Jest jeszcze aspekt psychologiczny, ale to nie wyjdzie od razu.
Zastanów się co jest dla Ciebie ważniejsze- dziecko czy praca? I wybierz.
P.S. Ja byłam 2 razy po 3 lata na urlopach wychowawczych+ urlopy
macierzyńskie. Było nam ciężej z jednej pensji, ale praca nie uciekła.
  samodzielni ze świętokrzyskiego i podkarparcia
samodzielni ze świętokrzyskiego i podkarparcia
Bezpłatny projekt "Telepraca scala rodzinę".

www.cku.tu.kielce.pl/equal/index.htm
Beneficjenci - osoby, które utraciły pracę lub są zagrożone jej utratą w
związku ze skorzystaniem bądź deklarowaną chęcią skorzystania z urlopu
macierzyńskiego lub wychowawczego.

W ramach projektu będą zorganizowane szkolenia 240-godzinne (w tym 40
godzinny blok zajęć typu on-line). Po zakończeniu udziału w części
szkoleniowej beneficjenci wezmą udział w części praktycznej polegającej na
odbyciu 2-miesięcznych praktyk w wybranych przedsiębiorstwach.

Pokrycie kosztów utrzymania łącza internetowego; zwrot kosztów dojazdu; zwrot
kosztów opieki nad dzieckiem... szansa na wyrwanie się z marazmu!
  Wejście smoka po roku, czyli Chiny w WTO
Gość portalu: minister finansów napisał(a):

> niech mi ktos powie jak te pokemony to robią ze mają taki wysoki
> wzrost gospodarczy. Bardzo mi to potrzebne prosze, prosze, prosze

Nie siedza w godzinach pracy na forum dyskusyjnym w internecie tylko
zapieprzaja az im kurz z tylka leci. Wiem, bo mam ich kilkunastu wokolo. I nie
maja pol roku "chorobowego", 9 miesiecy "macierzynskiego" i do tego jeszcze 4
tygodnie urlopu, ktory przechodzi na rok nastepny - odpowiada to na Twoje
pytanie?
  Australijki w zaawansowanej ciąży walczą o to, ...
Już robią. W Polsce za każde urodzone dziecko dostaje się 500 PLN. Zwiększono
również wysokość zasiłku wychowawczego z 318 PLN do 400 PLN. Mogliby jeszcze
wydłużyć czas trwania urlopu macierzyńskiego z 4 miesięcy do 12. Każda matka
wie, że 4 miesięczne dziecko jest tak samo zależne od matki jak nowonarodzone.
Opiekunki sa różne, żłobki to źródło infekcji, a babcie robią karierę zawodową.
To wszystko powoduje, że wiele młodych kobiet, których mężowie nie zarabiają
tyle, aby "uzupełnić" brakujaca pensję żony bardzo długo zastanawia się nad
dzieckiem. A wiadomo im dłużej się zastanowiają tym trudniej jest im się
zdecydować.
  kilka faktow o USA i Europie
a produkcja przemyslowa?
Ze Stanow wywiewa produkcje od wielu lat. Fabryki zamykaja sie i przenosza
za granice. Jest to bolesny proces dla zwolnionych pracownikow. Jednak
amerykanska gospodarka jest elastyczna, duzo elastyczniejsza i oblozona
ograniczeniami w mniejszym stopniu niz europejska. Ten proces likwidowania
fabryk w Europie jeszcze na dobre sie nie zaczal ale juz puka do drzwi. Bol
dopiero przybierze na intensywmosci. Na poczatku produkcja przeniesie sie z
drogich Niemiec do tanszej Polski lub Czech. Trudno powiedziec jak dlugo
zagrzeje miejsca ale to tez proces tymczasowy. Azjaci zrobia to samo lepiej i
szybciej i taniej. Nie tylko dlatego, ze pracuja za nizsze stawki. Prosze
zwrocic szczegolna uwage na przepisy prawne na Dalekim Wschodzie. Tam sa chyba
najbardziej sprzyjajace inwestycjom. Zdecydowanie preferuja pracodawce
pozostawiajac pracownika samemu sobie. Trudno jest w takich warunkach
konkurowac. 30 dni urlopu, 3 miesiace macierzynskiego kosztuje pracodawce.
W Azji tego typu zobowiazania obciazaja pracodawce w niewielkim stopniu.
Dodajmy do tego skrzetnie ukrywany fakt, ze Unia w handlu z Chinami, Rosja,
Japonia i Norwegia ma laczny deficyt przekraczajacy 100 mld euro, czyli ponad
130 mln dolarow. Jedynym krajem ze znaczacym dodatnim saldem w obrotach z
zagranica sa Niemcy. Jak dlugo Niemcy beda ciagnac za uszy reszte nie wiadomo.
Biorac pod uwage, ze niemiecka gospodarka stoi w miejscu mozna zaryzykowac
twierdzenie, ze nie dlugo.
  W którą strone Świecie się rozwija
Pogodne Zadupie Świecie przestało się rozwijać. Naród przerzucił się na miłość
francuską a z tego dzieci nie da, chociaż przyjemność pozostaje. Ostatni raz,
za komuny,były płatne urlopy macierzyńskie i trzyletnie urlopy wychowawcze, bo
teraz większość nie ma pieniędzy a pinędze. Ale tak trzymać, nie popuszczać i
ducha nie gasić.
  uwazajcie na oszustow z www.pobieraczek.pl !!!!!!
To co niby mam zrobić Waszym zdaniem, zapłacić, czy nie ?? Ja już sama się z tym
pogubiłam. Trochę się boje, żeby nie narobić sobie kłopotów jak i moim rodzicom,
bo jak na razie im nie mówiłam. Doradźcie mi coś, nie chcę im płacić ale jeśli
będzie trzeba. Nawet nie pamiętam loginu to tego chorego konta, a jeśli daje
przypomnij hasło to wyskakuje mi że mój adres e-mail jest martwy. Rozumie ktoś
coś z tego.Bo ja nic. A jeśli chodzi o tą niedoszłą panią prawnik, to nie
ukończyła studiów ( zostało jej tylko obronić pracę magisterską ) z powodu
urlopu macierzyńskiego. Ona jest moją kuzynką, więc chyba by mnie nie oszukała.
I nie mam żadnego powiązania z tą chorą stroną.
  półroczniak do żłobka
Moj Szymek poszedl kilka dni po skonczeniu 5 miesiaca i zadna krzywda mu sie nie
stala. W grupie bylo 14 dzieci, 4 stale opiekunki + pielegniarka i do tej pory
jestesmy zadowoleni ze zlobka (Maly ma 16 miesiecy). Nigdy nie czulam sie jak
wyrodna matka, zostawiac z jedna obca osoba (czyt. opiekunka) nie chcialam.
Jedyne co moge Ci poradzic, to bys koniecznie!!! obejrzala zlobki, by byc pewna
co do warunkow i personelu.

A dlaczego dopiero po pol roku mozna dac dziecko do zlobka? Przeciez urlopy
macierzynskie trwaja 4 miesiace. W moim zlobku przyjmuja bez dolnej granicy wieku.

Pozdrowienia
  Niania czy żłobek?
Dziękuję wszystkim Mamom za uwagi. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że jak ktoś
nie musi, to nie powinien dziecka oddawać do żłobka. Gdybym miała taką
możliwość, to teraz już byłabym na bezpłatnym urlopie wychowawczym, a nie
wykorzystwałabym urlopu wypoczynkowego, bo macierzyński skończył mi się miesiąc
temu. Jak bardzo wiele Mam nie mogę sobie na to pozwolić z przyczyn wcale nie
ambicjonalnych - po urodzeniu córeczki zmieniła mi się radykalnie hierarchia
wartości i praca zawodowa zeszła na dalszy plan- ale z przyczyn prozaicznych,
czyli finansowych. Tak więc pod koniec maja ja idę do pracy, a z małą zostaje
mąż (brak pracy), albo przyjedzie moja mama. Ponieważ jednak mieszka 500 km od
nas, wiadomo, że jest to rozwiązanie na bardzo krótki czas. Mam nadzieję, że do
końca września jakoś uda się to przeciągnąć. Wtedy malutka skończy 9 miesięcy i
najprawdopodobniej wtedy trafi do żłobka. Może rzeczywiście takie małe dziecko
nie potrzebuje kontaktu z rówieśnikami dla prawidłowego rozwoju, ale ku takiemu
rozwiązaniu skłania mnie uwaga, na którą natrafiłam na tym forum: z opiekunką
moja córeczka zostałaby sam na sam, jeżeli mam ją oddać pod opiekę obcych osób,
mniejsze jest prawdopodobieństwo jakichś nieprawidłowości w przypadku żłobka,
gdzie jednak opiekunek jest kilka i wszyscy "patrzą sobie na ręce".
Sprawa zresztą ciągle nie jest przesądzona.
Pozdrawiam.
Teresa
  początki-mama oddaje-ta zła,tata odbiera-ten dobry
początki-mama oddaje-ta zła,tata odbiera-ten dobry
Witam
Zamierzam oddać mojego szkraba w ręce żłobkowych cioć. Ja wracam do pracy już
po macierzyńskim na pół etatu, a po dwóch miesiącach na cały. Przez ten czas
młodym będzie się zajmować moja mama, potem może ktoś inny z rodziny. Chcę
ten czas w domu maksymalnie wydłużyć. W styczniu mój mąż weźmie miesiąc
urlopu bezpłatnego i będzie dwa tygodnie z Filipkiem w domku, a potem się
zacznie aklimatyzowanie w żłobku (bo to chyba dwa tygodnie trwa, najpierw
dwie godz, potem coraz więcej, itd). Młody będzie miał 7 miesięcy.
I tu mam pytanie: czy jeśli ja będę go odprowadzać do żłobka, to on sobie
zakoduje, że mama to ta zła, a tata to ten który odbiera-ten dobry,
wybawiciel? Czy lepiej jak mąż zabierze mnie z pracy na ten moment
odbierania, a potem już będą spędzać czas razem, a ja wrócę do pracy?
Boje się że moje dziecko będzie miało do mnie żal, bo nie dość że go
zostawiam, to jeszcze nie odbieram, tylko tata się zjawia na pomoc.

Kasia, mama Filipka 19.06.2004
  kiedy poslalyscie swoje pociechy do zlobka?
hej,
ja też oddałam moją córeczkę do żłobka jak skończyła 16 tygodni (zaraz po
urlopie macierzyńskim) i też jestem zdania, że dziecko zaraz się tam
zaklimatyzowało, teraz jest w grupie średniaczków, ma 16 m-cy i nie wyobrażam
sobie nie posłać jej do żłobka dłużej niż weekend. W sobotę i niedzielę energia
ją rozpiera, a w poniedziałek już stoi przy wózku, zbiera ciuchy do ubierania,
bo ona idzie do dzieci.

Pozdrawiam
Mariola, mama Julii (16 m-cy).
  kiedy poslalyscie swoje pociechy do zlobka?
Mam ten sam problem, bo w Niemczech urlop macierzynski trwa tylko 8 tygodni.
Jak patrze na moje malenstwo to serce mi peka na mysl, ze mialabym go oddac w
obce rece. Z drugiej strony musze dalej pracowac i mimo, ze dostalam zgode na
poczatkowa prace w domu, obawiam sie, ze bez zlobka na kilka godzin nie uda mi
sie nic efektywnie zrobic. No i nie wiem co z karmieniem, bo jeszcze ani razu
nie odciagalam pokarmu (sprzet juz mam zakupiony i czeka...)
  Żłobek Swarzędz
witaj,

ja właśnie od 1.08.2006 posłałam do żłobka dwójkę moich dzieci: Kacpra 2,5 roku
i Maje 1rok. To dopiero kilka dni, więc na razie nie pomogę. Mam doświadczenia
już z trzema opiekunkami, zaraz po każdym urlopie macierzyńskim wracałam do
pracy i dziećmi musiał się ktoś zająć. Po różnych perypetiach doszłam do
wniosku że żłobek jest najlepszym rozwiązaniem w mojej sytuacji, a jeśli i tak
planujesz oddać dziecko do żłobka to im szybciej tym lepiej. dziecko młodsze
szybciej się adoptuje. Majeczka pierwszego dnia nie chciała jeść ani pić, i
płakała prawie przez cały czas, już jest trochę lepiej, ale pierwszy dzień był
tragiczny. aż się załamałam, żeby moje dziecko musiało tak cierpieć? Drugi
dzień wyglądał zdecydowanie lepiej, trzeci jeszcze lepiej, więc mam nadzieję że
się to jakoś ułoży.
Jeśli chodzi o pytania organizacyjne, to najlepiej pójdź do żłobka i tam się
wszystkiego dowiedz co Cię interesuje.

pozdrawiam
AW
GG 505397
  jak lepiej? kolo pracy czy kolo domu?
jak lepiej? kolo pracy czy kolo domu?
Witajcie.

Tak sie zastanawiam, gdzie lepiej szukac zlobka - kolo pracy, czy kolo domu?
Za rok, gdy skonczy mi si urlop macierzynski chce wrocic do pracy - najpierw
na pol etatu, pozniej na caly.

O ile Male nie bedzie chorowac, to chcialabym poslac je do zlobka. Tylko
zastanawiam sie, w ktorej okolicy szukac...

Bede wdzieczna za Wasze przemyslenia.

Kania
  7-8 miesieczniak w żłobku
Witaj
bez obaw, na pewno nic złego nie będzie sie dziać. Moja Haneczka właśnie dziś
skończyła 9 m-cy ale do żłobka chodzi od 5 miesiąca życia(ktoś wymyslił takie
dłuuuugie urlopy macierzyńskie (( Ja bardzo sobie chwalę żłobek, Hanusia
cudnie się rozwija, jest pogodna i ciekawa świata. Do tego wiem, że na pewno
jest odpowiednio karmiona (bardzo smakuje jej żłobkowe jedzonko- mimo, że w
domu wciąż wisi przy piersi i mam powazny problem żeby ode mnie coś zjadła)
Najważniejsze, żeby Twój maluszek potrafił jeść łyżeczką. Nawet picie z butelki
nie jest koniecznością (moja Hancia ma okresy kiedy na widok butelki zaciska
usteczka i nie ma siły żeby coś wypiła). Panie podają jej moje mleczko także
łyżeczką lub z kubeczka.
Więc głowa do góry i powodzenia w żłobku
Pozdrowienia Magda z Haneczką.
  Psychologowie mówią o żłobkach... załamałam się
A ja sie z tym nie zgadzam. Moj maz chodzil do zlobka, a wlasciwie byl noszony
przez swoja mame od konca urlopu macierzynskiego i co? Uwielbia swoja mame .
Bo wie, ze ta go kocha szalenczo . Wiec chyba nie czuje sie taki strasznie
skrzywdzony . A ja poszlam do przedszkola w wieku 6 lat (wiec to chyba byla
zerowka), z natury jestem niesmiala wiec skutek jest taki, ze prawie do tej
pory mam klopoty z nawiazaniem kontaktow z ludzmi (niesmialosc). Wyleczyla mnie
z tego dopiero przeprowadzka do Warszawy, gdzie musialam sie przepychac
lokciami, aby mnie nie zadziobano .
Mysle, ze jesli dziecko czuje, ze rodzice go kochaja, a chodzi do zlobka, bo
tak musi byc (nie tylko ze wzgledow finansowych, ale rowniez z potrzeby
kontaktu dziecka np. z rowiesnikami) to nie robi mu ta sytuacja zadnej krzywdy,
czuje sie bezpieczne i kochane.
pozdrawiam
  Psychologowie mówią o żłobkach... załamałam się
Witam, w żłobku byłam, w przedszkolu rónież. Do dziś wspominam przedzkole
dobrze, żłobka raczej nie pamiętam, żadne traumatyczne wspomnienia nie psują mi
życia. Rodzice pracowali, także w soboty (pamiętacie wszystkie soboty
pracujące?), a za to potem spędzali ze mną czas, mniej, ale za to bardzo
treściwie!
Moi synkowie:
starszy miał kolejną: mamę (urlop macierzyński i wypoczynkowy), babcię (urlop
wypoczynkowy mojej mamy) i ciocię mojegomęża opiekunkę - do ukończenia
pierwszego roku (jego, a nie cioci ) Potem żłobek i przedszkole, teraz
szkoła.
młodszy - mój macierzński, wypoczynkowy i trochę wychowawczego. W wieku
niespełna dwóch lat trafił do przedszkola (bo ostatnie żłobki w okolicyjuż
zlikwidowano), do grupy najmłodszych z najmłodszych, teraz jako 4,5 latek jest
już 3 rokprzedszkolaczkiem i bardzo to sobie chwali!
I ja też!
I nie żałuję, nie wstydzę się i nie uważam się za wyrodną matkę.
  wielki dylemat
Ja mam teraz ten sam problem co Ty. Mój Michaś ma 4 miesiące skończone a mi
pokonczył sie już urlop macierzyński i mój własny. W poniedziałek idę do pracy i
narazie będzie sie nim opiekować moja siostra bo będą ferie ale co potem to nie
wiem. Ciągle zwlekałam ze znalezieniem rozwiązania i teraz mam kłopot.
Wystapię z prośbą o urlop wychwawczy do końca sierpnia. Mały będzie maiał rok we
wrześniu to już będzie może łatwiej. Tylko nie wiem czy w pracy się zgodzą bo
jak mnie wyganiali to nie chciałam gdyz byłam pewna, że Michaś pójdzie do żłobka
a teraz gdy o tym pomyślę to mi serce pęka. Na takim urlopie na pewno będzie
ciężko z finansami ale nie chcę się wykończyć psychicznie ani mojego dziecka.
Tak naprawde to bardzo sie boję bo mój synek jeszcze z nikim nie zostawał.
NIGDY! jak to będziedalej nie wiem.
Napisz jakie znalazłaś rozwiązanie. Może się wspólnie powspieramy?
Pozdrawiam. Zosia
  wpisujcie się , prosimy
Masz rację. Ja też jakiś czas temu poszukiwałam przedszkola prywatnego we wsi
Warszawa (jak ktoś wcześniej napisał), który przyjąłby mojego - wtedy 19 m-
cznego - synka.
Niestety przedszkola, które reklamują się że przyjmują dzieci od 1 roku życia,
informowały, że owszem, ale są to takie zajęcia adaptacyjne, z mamą, dwa razy w
tygodniu na 2-3 godziny. Żeby dziecko było wśród dzieci Nie chodziło tu o
opiekę całodzienną.
Dziecko musiałoby mieć około 2,5 roku aby dostać się do takiego przedszkola.

Nie wyobrażam sobie aby żłobki czy przedszkola miały być sprywatyzowane, nie
ważne w jakim mieście, czy to w Warszawie, Krakowie czy "Malutkim Miasteczku".
Ciągle nam coś zabierają: skrócony urlop macierzyński, zasiłek porodowy, ulgi
podatkowe, itd. itd. Nigdy w życiu nie pójdę na wybory (wiem że to nie metoda,
ale nie wierzę już nikomu).

Tak przy okazji - słynna Barbie na innym poście popisała się podobnym
poziomem...

Pozdrawiam wszystkie mamy z Warszawy, Krakowa, Poznania, i całej reszty Polski.
Monika
  Dobry żłobek w Krakowie - prośba o pomoc!!!
Dobry żłobek w Krakowie - prośba o pomoc!!!
Moje Drogie Mamy!!
Mam szesnastomiesięcznego słodkiego Szkraba który za jakies trzy tygodnie -
jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami - dostanie w prezencie małą
siostrzyczkę. No, może braciszka, nigdy do końca nie wiadomo. Po zakończeniu
urlopu macierzyńskiego bedę musiała wrócić do pracy. I tu zaczynają sie
schody, ponieważ wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że mój
synek powędruje wówczas do żłobka a opiekę nad najmniejszym bąkiem przejmie
nasza Pani Opiekunka która już dziś dzielnie pomaga, aczkolwiek ani wiek ani
też siły nie pozwolą jej na zajęcie się dwójką dzieci naraz. Czy mogłybyście
polecić mi jakiś żłobek w Krakowie lub okolicach - od strony Rząski? Może być
prywatny, najchętniej prowadzony przez siostry zakonne - jeśli taki istnieje
i jej sensowny. Krótko mówiąc czy znacie miejsce bezpieczne i godne zaufania?
Jestem zupełnie zielona w tym temacie a nie chciałabym popełnić błędu.
Z góry dziękuję i pozdrawiam was wszystkie!!!!
A.
  problem z macierzyńskim i żłobkiem
jeśli masz możliwość aby dziecko poszło do żłobka to ja bym się nie
zastanawiała tylko zapisała. Babcia powinna już odpocząć, a poza tym chyba
względy bezpieczeństwa też tu wchodzą w grę - dziecko rośnie, jest coraz
sprawniejsze i sprytniejsze, babcia chociaż najkochańsza może nie nadążyć. Ja
mam dzieci w wieku 2 i 6 lat. Młodsze obecnie chodzi do żłobka od 8 miesiąca
życia i jest naprawdę szczęśliwe, zabawa i kontakt z dziećmi to b. ważny
element rozwoju. Przekonania o przechowalni dzieci to już zamierzchłe czasy,
dzieci naprawdę się rozwijają a niektóre nawet 100% lepiej niż przebywające
tylko w domu z mamą. Jak byłam na macierzyńskim też miałam obawy co do tego czy
starsze dziecko będzie mogło uczęszcz.. do przedszkola podczas gdy ja opiekuję
się młodszym w domu - nie ma żadnego problemu (przedszkole też nie jest
obowiązkowe). A co do Twojego stwierdzenia, że posłałabyś dziecko na trochę a
potem wróciłoby do domu na czas Twojego urlopu macierzyńskiego -to nie
robiłabym tego, to wyrządzi tylko krzywdę dziecku (no chyba że nie mogłoby się
zaklimatyzować wśród dzieci, byłoby mu źle) bo jeśli polubi żłobek to może źle
wpłynąć na jego samopoczucie takie nagłe zerwanie kontaktu z dziećmi i
dodatkowo pojawienie się "rywala" w domu. Więc jeśli zdecydujesz się na żłobek
to moim zdaniem do końca - jeżeli nie wystąpią inne przeszkody, pozdrawiam -
naprawdę warto
  pytanie?
pytanie?
Witam wszystkie mamy! Mam pytanko, ja jestem jeszcze wciąż oczekującą mamą i
będzie to moje pierwsze dziecko ale już dziś zastanawiam się co z małym po
urlopie macierzyńskim!? Czy do pracy wracać od razu po urlopie macierzyńskim
czy może iść na urlop wychowawczy i małego dać do złobka od 10 lub 12
miesiąca! Koleżanki mi radzą, że jeżeli mogę to żebym poczekała aż mały
skończy roczek i wtedy wracac do pracy bo wtedy synek będzie już bardziej
samodzielny! No i drugie pytanie dot. żłobka a właściwie wyboru między
żłobkiem a babcią! Komu powierzyć opiekę nad dzieckiem??? moja teściowa jest
w porządku i strasznie cieszy się że będzie miała wnuka ( pierwszy) i dla
niej to mogę iść juz 4 miesiąca do pracy bo ona się nim chętnie zajmie!
jedyny problem to że ona strasznie dużo pali papierosów no i fakt że
zagłaszzce mi dziecko! Ona po prostu wariuje na punkcie dzieci ( nie ukrywam
że pewnie będę trochę zazdrosna) ale najaważniejsze dobro dziecka! No ale z
drugiej strony żłobek to super sprawa, bo dziecko ma kontakt z rówieśnikami i
staje się bardziej samodzielne! sama już nie wiem...
  Poszukuję żłobka !!! Pilnie!!! Warszawa
Poszukuję żłobka !!! Pilnie!!! Warszawa
Poszukuję miejsca w żłobku dla półrocznego bobasa. Okazuje się, że w
Warszawie działają tylko 3 takie placówki, w których przyjmuje się dzieci tak
małe, czyli minimum 5-miesięczne. Moje Dziecko ma prawie pół roku i mam
problem! To bez sensu, że w większości takich przybytków przyjmuje się tylko
dzieci od minimum 12-go miesiąca życia. Przecież urlop macierzyński trwa
niespełna 4 miesiące i co dalej? Nie każdego stać na nianię, która bierze za
opiekę minimum 6 zł za godzinę - takie są stawki w Warszawie, więc
miesięcznie koszt tego luksusu to około 1200 zł, podczas gdy żłobek to
wydatek rzędu 300 zł, no i pozostaje kwestia zaufania. Żłobek to jednak
instytucja - lepsza czy gorsza, ale pod kontrolą, a nianie bywają różne. Od
super babć po mitomanki, kleptomanki, a nawet psychopatki. Zatem wybór,
decycyzja to sprawa trudna i niepewna. Proszę zatem o pomoc. Jeśli znacie
jakieś prywatne żłobki, bo w państwowych lista oczekujących jest dłuuuuuga
(!), proszę o pomoc. W sierpniu muszę wrócić do pracy.Najbardziej
interesowałyby mnie klimaty w stylu: Praga Południe, Centrum, Ursynów.
Kochani Rodzice! Pomóźcie!!!!
  jakie dokumety potrzebne do zapisu do żłobka????
Najbardziej wiarygodne informacje dostaniesz w konkretnym żłobku. Wymagania mogą
się różnić w zależności od miasta.
Teoretycznie możesz dziecko oddać do żłobka zaraz po upływie urlopu
macierzyńskiego. Jednak nie w każdym żlobku jest grupa "najmłodszych", wiele
żłobków przyjmuje tylko dzieci "chodzące". Musisz się zorientować, który żłobek
z Twojej okolicy przyjmuje kilkumiesięczne niemowlęta.
W sprawie dokumentów, mogę Ci jedynie napisać, jak jest w Warszawie. We wniosku
o przyjęcie dziecka do żłobka wpisuje się miejsce pracy i pracodawca musi
podstemplować i podpisać się (podpisu nie jestem pewna, ale stempel musi być na
pewno).
Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam
  z dzieckiem do pracy czyli przyfirmowy żłobek????
Hej.
Czytałam, że takie rozwiązania są popularne w USA - w tamtejszym prawie nie ma
czegoś takiego jak urlop macierzyński.
Znajoma, która prowadzi własne biuro rachunkowe zagospodarowała je w ten
sposób, aby móc zabierać do pracy swoje maleństwo.
Uważam, że z tym żłobkiem to dobry pomysł.
Sama planuję (jako właściciel firmy) zagospodarować biuro tak, abym mogła
pracować i jednocześnie doglądać dziecka.
Pozdr
  z dzieckiem do pracy czyli przyfirmowy żłobek????
podobno we Włoszech to bardzo powszechne. Mamy przyprowadzają pociechy do
żłobków/przedszkoli przyfirmowych. I z tego co czytałam (kiedys w gazecie
wyborczej) pomysł bardzo sie sprawdza.
jako mama byłabym wniebowzieta mogąc zostawic dziecko niedaleko pracy. zajrzec,
czy wszystko gra w czasie przerwy na posiłek. nie spieszylabym sie do domu, do
dziecka, nie musialabym sie zwolniac/ spózniac, bo opiekunka nawalila. nie
zastanawialabym sie czy w domu wszystko ok. po prostu czasem zajrzalabym do
żłobka. SUPER!!! i na pewno bylabym bardzo przywiazana do takiego pracodawcy.
ponadto moglabym wrócic do pracy od razu po urlopie macierzynskim, bo karmienie
piersia nie byloby w tym wypadku przeszkoda. żadnych urolpow wychowawczych i
zastepstw!
czy miejsce pracy nie zmieniloby sie w pezedszkole? hmm, to wszystko zalezy od
uregulowan w tej kwestii. np. zakaz przyprowadzania dzieci do biura, wyznaczony
czas na zagladanie do dziecka itp.
mysle ze mamy moglyby wymieniac sie poradami dot. dzieci, jednak mozna
zastrzec, aby robily to zaraz po pracy, w żłobku, a w biurze zeby rozmowy
toczyly sie na tematy zawodowe.
efekt w postaci zadowolonej, spokojnej mamy murowany. a o efektywnosc pracy
zadowolonego pracownika chyba nie ma co sie martwic?

jeszcze jedno. takie żłobki powinny byc dofinansowane z budzetu panstwa. to
dopiero podniosloby przyrost naturalny, a nie jakies nedzne becikowe!!!
  Rekrutacja
Teoretycznie listy tworzone sa od marca chyba.. Ale ja poszlam do zlobka 30
lipca i od 1 sierpnia moje dziecko zaczelo chodzic do zlobka.. Zreszta
pamietam, ze kierowniczka mowila w czasie tej pierwszej rozmowy, ze w zlobkach
nie ma jako takiego podzialu na semestry itp.. Dzieci przychodza na biezaco (bo
np mamie konczy sie urlop macierzynski), zdarzaja sie rezygnacje ze zlobka (bo
dziecko choruje, nie potrafi sie zaadaptowac itp). Wiec najlepiej to chyba isc
do wybranego zlobka i sie dopytac..
  3,5 miesiaca i do żłobka
Agula, nie pisz tak. Może dziewczyna jest zdesperowana i naprawdę nie ma innego
wyjścia. Nie możemy jej tego utrudniać.
Urlop macierzyński trwa zaledwie 3,5 miesiaca, jeśli ktoś sobie "nazbierał"
urlopu wypoczynkowego, może do pracy iść odrobinę później. A jeśli nie - no to
cóż, 16 tygodni i do pracy.
  Prywatny żłobek - Klub maluszka w Gdyni
Prywatny żłobek - Klub maluszka w Gdyni
Witam.
Chciałabym otworzyć prywatny żłobek - punkt opieki nad dziećmi w wieku 6
mies. 3 latka.
Zależy nam na stworzeniu domu dla dzieci, w którym będą miały zapewnioną
domową atmosferę i przyjazne środowisko, w którym będziemy zapewniać
maluszkom opiekę i bezpieczeństwo a dodatkowo wspierać ich rozwój i pobudzać
wyobraźnię.
W Klubie Malucha dzieci przyjmowane będą do dwóch grup: Niemowlęta w wieku 6
msc. – 1 rok, ktore potrzebuja więcej ciszy, spokoju, snu oraz maluszki w
wieku: 1 – 3 latka, które są bardziej aktywne i ciekawe świata.
Zakładamy, że grupą dominującą będą dzieci starsze, ale z przyjemnością
przyjmiemy do siebie najmłodsze niemowlaczki.
Nasz Klub Malucha będzie ofertą skierowaną przede wszystkim do rodziców,
którzy nie zamierzają korzystać z urlopu wychowawczego i po wykorzystaniu
urlopu macierzyńskiego pragną wrócić do pracy.
Nasz żlobek będzie oferował opiekę nad dziećmi w godzinach odpowiadających
rodzicom. Od 6.30 - 7.00 rano do ok. godz. 19.00
Klub będzie się mieścił w Gdyni.

Proszę mamy z Trójmiasta, wypowiedzcie się, czy jest zainteresowanie dla
takiej oferty? Czy byłybyście skłonne oddać Wasze maluszki do takiego żłobka?
Jeśli tak to w jakiej dzielnicy Gdyni najchętniej widziałbyście taki żłobek?
Żeby stworzyć profesjonalny dom opieki dla dziecka z dobrej jakości wystrojem
wnętrza i profesjonalną opieką musiałabym ustalić opłatę w wysokości ok. 850
zł miesięcznie za +/- 8 godzin dziennie.
Czekam na Wasze uwagi lub wypowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie
Ola
  Prywatny żłobek - Klub maluszka w Gdyni
Ja z chęcią skorzystałabym z takiego żłobka, ale w Gdańsku, gdzie niestety
obecnie nie ma takiego. Podana cena wydaje mi się dość wysoka, ponieważ
faktycznie za tą stawkę można znaleźć nianię i nie ma wtedy potrzeby wozić
dziecko w inne miejsce. Wspomina Pani o rodzicach, którzy nie korzystają z
urlopu wychowawczego i takie dzieci jest Pani w stanie przyjąć, ale
jednocześnie określa Pani wiek dziecka od 6 m-cy. Chyba zapomniała Pani, że
urlop macierzyński trwa 18 tygodni (od 19 grudnia) i wtedy dziecko ma co
najwyżej skończone 4 miesiące (w zalezności kiedy zacznie się urlop). Sama mam
taką sytuację i w przyszym tygodniu wracam do pracy, na szczęście w okresie
oczekiwania na miejsce w państwowym żłobku synkiem zajmie się moja siostra. Ale
myślę, że jeżeli zdecyduje się Pani na otwarcie takiej placówki, to będzie się
ona cieszyła wielkim powodzeniem, bo obecnie mamy wyż demograficzny. Życzę
powodzenia i proszę się zastanowić nad kolejną placówką w Gdańsku!
  wrażenia z pierwszego dnia w żłobku ;)
Wybacz, ale ja żadnego z moich dzieci nie puściłabym do żłobka, do 3
lat masz prawo przesiedziec' na wychowawczym, a jeśli nie byłaś
zatrudniona i dopiero zaczełaś pracowac' powinnaś troszkę to
odłożyc'. Napewno wiele rzeczy Ci przez to umknie, bo skok rozwojowy
od niemowlaka po świadome już i ukształtowane dziecie jest ogromny,
taka kruszyna jeszcze Cię bardzo potrzebuje. Wiem że niekiedy
sytuacja materialna nas do tego zmusza, jednak mamy wracające do
pracy po macierzyńskim wiele tracą a ich dzieci jeszcze więcej.
Gdyby los mnie do tego zmusił zostawiłabym dziecko tylko pod opieką
babci, nigdy bym nie zatrudniła niani ani nie wysłałabym do żłobka,
gdyż taka opieka jest dla mnie nijaka. Zwolniono mnie z pracy
właśnie dlatego, że odmówiłam powrotu po urlopie macierzyńskim,
dostałam wypowiedzenie a jako powód podano likwidacje mojego
stanowiska pracy, wszystko to dla mnie śmiechu warte ponieważ po
urlopie pracodawca zapytał jasno praca czy dziecko, dla mnie było to
oczywiste. Poszukam nowej jak dzieci będą gotowe na przedszkole.
Cieszę się że twoja mała dobrze znosi nową sytuacje, napewno to
mniejsze wyrzuty sumienia dla Ciebie, pozdrawiam i proszę nie mniej
do mnie urazy, to tylko moje zdanie.
  szukam żłobka na południu wrocławia
szukam żłobka na południu wrocławia
Witam
Szukam miejsca w żłobku od kwietnia/ maja na południu Wrocławia (Krzyki,
Ołtaszyn, Partynice, Grabiszynek lub okolice Robotniczej) dla mojej córeczki,
która w maju będzie miała 6 miesięcy (a mnie wtedy kończy się urlop
macierzyński). Czy ktoś może polecić jakieś fajne miejsce dla mojego maluszka?
  hurra!
gratulacje. u nas babcia i tata beda siedziec z Maciulkiem, bo
po "glodowej" pensji na urlopie macierzynskim nieobowiazkowym nie
moge wywalic 490 euro miesiecznie na zlobek...za to mamy mozliwosc
spotkania innych dzieci w " tajemniczym ogrodzie" - taka
ogòlnodostepna jakby sala zabaw / swietlica, od 0 do 3 lat, otwarta
jako czesc kampanii wyborczej naszej pani burmistrz. pani pedagog
wymysla zabawy, piosenki, itp, ale mamy/babcie/itp maja byc caly
czas, nie zmienia pieluch, i nie daje jesc za to zupelnie
gratis.
  ile godzin dziennie
a mi powiedzieli, że przez pierwszy tydzień dziecko ma chodzić do
żłobka od 9 do 10, a przez drugi od 9 do 12...czyli muszę wziąć 2
tygodnie urlopu, którego nie mam, bo wykorzystałam, żeby maksymalnie
posiedzieć z dzieckiem po macierzyńskim.Dodam jeszcze, że mała ( ma
7 miesięcy )od tygodnia chodzi do żłobka prywatnego i zostaje ok. 7
godzin i nie ma z tym żadnego problemu. I nie zawsze można zrobić
tak,jak radzicie, że najpierw adaptacja w żłobku a potem praca, bo
np. ja musiałam wrócic w czerwcu, bo inaczej by mnie zwolnili. I
dlatego oddałam dziecko do żłobka, żeby pracować, więc odbieranie
jej o 10 przez tydzień i następny o 12 jest dla mnie i mojego
pracodawcy nie do przyjęcia.
  Błagam o pomoc!!!! Szukam żłobka Poznań!!!!!
Nie możesz mieć wyrzutów. w październiku 2006 zostałam mamą po raz pierwszy i
nigdy bym siebie nie podejrzewała o to, że będę dość nadopiekuńczą matką. Od
początku jednak wiedziałam, że synek pójdzie do żłobka po urlopie macierzyńskim.
Zaczął chodzić jak miał 4 miesiące... jest super, teraz jak wchodzi na sale to
nawet nie ogląda sie za nami, ale biegnie do dzieci, w najlepszym przypadku
odwróci się tylko po to, żeby zamknąć drzwi. Wiec mamo - głowa do góry!!!
  Wybory
W ramach przypomnienia zacytuję Wam fragment archiwalnego artykułu , który
przeczytałem w internecie pt. " Flesz ....Co się stało z zasiłkami ? ".
" Od poczatku swego istnienia rząd postkomunistów ograniczał prawa pracownicze
i związkowe. Od 2001 r. ten rząd pod kierownictwem Leszka Millera z SLD okazał
się bardzo skuteczny - skrócił urlopy macierzyńskie, zmniejszył zasiłki
rodzinne i świadczenia alimentacyjne ( zlikwidował Fundusz Alimentacyjny ),
zlikwidował zasiłki porodowe, poważnie ograniczył zasiłki i świadczenia
przedemerytalne". Wszyscy powinniśmy wiedzieć, komu jeszcze to zawdzięczamy.
Brali w tym ograniczaniu socjalnym czynny udział również posłowie / 18 posłów /
m.in. z SLD, UP, SDPL, PO, FKP, SKL i Samoobrony. Dziś niektórzy z nich
wciskają nam kit jacy to oni dobrzy obrońcy biednych i pokrzywdzonych.
  w Polsce????
I jeszcze a propos dzieci. Z twoich wypowiedzi wnioskuje ze nie masz wlasnych.
Czy wiesz ile jest w Polsce matek faktycznie WYCHOWUJACYCH swoje dzieci?
Przeciez teraz jest moda na robienie kariery, a matka siedzaca w domu z
dzieckiem jest nazywana pogardliwie kura domowa, itd. Urlop macierzynski trwa 3
miesiace po ktorych karierowiczki gnaja do roboty, zeby ktos nie podsiadl ich
stolkow. Ich dzieci nikt nie wychowuje oprocz ulicy i szkoly. A w szkole?
Wiadomo, jesli chcesz byc dostrzezony w grupie MUSISZ sie poddac jej regulom.
Wiesz co dzieje dalej w takich przypadkach?
  Wiem,że nudne ale - zdrada
Czy on Ciebie zdradził? Jeżeli tak, to dlaczego bez orzekania o winie? A
dzieciaki nic dla niego nie znaczą? Jesli czujesz, że to jego wina, nie daj się
namówić na rozwód bez orzekania o winie. W przypadku jego winy, gdyby kiedyś
(odpukać) przytrafiło ci się nieszczęście, będziesz mogła zażąać od niego
pomocy materialnej a on będzie musiał ci pomóc. Spróbuj to spokojnie
przemyśleć. Mialam podobne chwile co ty, i pewnie jetem w tym samym wieku. Na
urlopie macierzyńskim tak popsuły się stosunki miedzy nami, że faktycznie o
mało co się nie rozwiedlismy. Zaczęłąm bardzo o siebie dbać, wróciłam do pracy,
a mojemu meżowi nagle zaczęło bardzo zależeć, też ze względu na dziecko. Nie
zgadzaj się na rozwód, dopóki nie znajdziesz pracy. A jak znajdziesz, może on
dostrzeże w Tobie nie tylko gospodynię domową ale i samodzielną kobietę, to
meżczyznom zmienia punkt widzenia. Pamiętaj w tej chwili skup się na sobie,
zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, o pracę. Trzymam kciuki za Ciebie z całej
siły!
  Wiem,że nudne ale - zdrada
agas71 napisała:

> Czy on Ciebie zdradził? Jeżeli tak, to dlaczego bez orzekania o winie? A
> dzieciaki nic dla niego nie znaczą? Jesli czujesz, że to jego wina, nie daj
się
>
> namówić na rozwód bez orzekania o winie. W przypadku jego winy, gdyby kiedyś
> (odpukać) przytrafiło ci się nieszczęście, będziesz mogła zażąać od niego
> pomocy materialnej a on będzie musiał ci pomóc. Spróbuj to spokojnie
> przemyśleć. Mialam podobne chwile co ty, i pewnie jetem w tym samym wieku. Na
> urlopie macierzyńskim tak popsuły się stosunki miedzy nami, że faktycznie o
> mało co się nie rozwiedlismy. Zaczęłąm bardzo o siebie dbać, wróciłam do
pracy,
>
> a mojemu meżowi nagle zaczęło bardzo zależeć, też ze względu na dziecko. Nie
> zgadzaj się na rozwód, dopóki nie znajdziesz pracy. A jak znajdziesz, może on
> dostrzeże w Tobie nie tylko gospodynię domową ale i samodzielną kobietę, to
> meżczyznom zmienia punkt widzenia. Pamiętaj w tej chwili skup się na sobie,
> zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, o pracę. Trzymam kciuki za Ciebie z całej
> siły!

Masz sporo racji, jednak czy slowa w stylu "chce rozwodu" nic nie znacza?
Przeciez na slubie bylo mowione... "...oraz ze Cie nie opuszcze az do smierci".
Jak dla mnie jest to poczatek konca. Nie mozna przeciez zyc w niepewnosci przez
reszte zycia! Swoja droga, to co to za facet ktory zostawia swoja zone z dwojka
dzieci? trzymajcie sie.
  A ja mam pytanie glownie do mezczyzn:)
Kazdy ma prawo do swoich pogladow i nie mnie je oceniac. To jest tylko i
wylacznie Twoja decyzja. faktycznie, ciaza w obecnych czasach w pracy moze byc
problemem. to zalezy od pracodawcy. ja naprawde mialam szczescie. przed ciaza
nie pracowalam na etacie i przyjeli mnie do pracy gdy moj synek mial 7 mies.
Mimo, ze jest to praca zmianowa, czasami zdarzaja sie wezwania do pracy poza
ustalonymi grafikiem godzinami i wymaga ona naprawde duzo dyspozycyjnosci. ja
na szczescie mam mame, ktora jest wlasciwie na kazde zawolanie.
Ale pamietaj o tym, ze czy dziecko urodzisz, czy je adoptujesz, final bedzie
taki sam. bedziesz musiala poswiecic mu duzo czasu. A jak adoptujesz noworodka,
to z tego co pamietam, urlop macierzynski rowniez Ci przysluguje.
Pozdrawiam serdecznie i zycze spelnienia marzen o dziecku (obojetnie-urodzonym,
czy adoptowanym)
  Czy w naszym wieku warto zaczynac od nowa?
Czy w naszym wieku warto zaczynac od nowa?
Kiedy mialam 21 lat wyjechalam do Kanady zeby zaczac lepsze zycie ,teraz mam
40 lat rachunek jest prosty .Czy mam lepsze zycie ?Nie wiem ,byc moze gdybym
zostala mialabym latwiej, bo rodzice obok ,bo opieka nad dzieckiem ,bo
warunki socjalne ,bo macierzynski urlop dluzszy.Mozna by gdybac bez konca.
Teraz zastanawiam sie nad zmiana klimatu, tak mi ta kanadyjska zima dala w
skore.Tylko , ze teraz ciagnelabym za soba nie tylko meza, ale i syna-15
letniego.Zbudowalam tutaj swoj dom ,ale wcale nie jestem szczesliwa.
Jest mi dobrze ,ale wciaz czegos brakuje.A moze mam niespokojna dusze?
  kobieta-szef
Baby? hmmm... "do garow"! -:)

Wiem jedno - nie chcialbym byc kobieta w sfeminizowanym zespole pracownikow -
obojetnie w jakiej roli! -
Przeczytalem kiedys, chyba w Gazecie Wyborczej, "rozterki" czlonkin Zespolu
Redakcyjnego czasopisma dla.... kobiet!.
Tam szefowa jest kobieta (matka 2-ga dzieci) i... podwladne w 90% tez panie -
wiekszosc w wieku "prokreacyjnym" - he, he ....

Chlopy - maja "dobrze"! -
Tak samo im "dobrze" (jak Partnerkom) przy "zabawach w mamusie i tatusia"
a urlopow macierzynskich nie musza brac - .

Serio: mam raczej pozytywne doswiadczenia z ukladu Szefowa i podwladny
mezczyzna.
Sprawa sie "komplikuje" jak przedstawiciele obydwu plci staja sie
konkurentami "do stanowiska".
Nie znam przypadku by DAMA nie probowala wykorzystac swej kobiecosci
jako "extra argumentu" dla meskiego (najczesciej) grona decydentow - .
  Niezalezne zony
em_em napisała:
> czy zestresowana, nieszczęśliwa matka to takie dobre dla dziecka ?

Nie.
Kochałam i kocham ich .... ale urlop macierzyński był dla mnie okresem, o
którym myślałam, aby jak najszybciej mieć go już za sobą. Tęskniłam bardzo za
pracą.
  Stoje przed decyzja...
Nie moge napisac do Ciebie na poczte gazetowa. Nie wiem dalczego. W kazdym
razie jesli mozesz to napisz, czy wciaz jestes w Anglii? W jakim miescie? Jak
dlugo? Ile tygodni masz legalnie przepracowanych? W ktorym tygodniu ciazy
jestes? Pracodawca nie moze Cie zwolnic jezeli jestes w ciazy. Do tego po
urodzeniu dziecka przysluguje Ci platny urlop macierzynski. Jako samotna mama
masz prawo do ubiegania sie o council house i child benefits. Koniecznie
odezwij sie, moze bede Ci w stanie pomoc. Ja mieszkam na polnocy Anglii. Moj
numer GG 1355891. Zostaw wiadomosc nawet jak mnie nie bedzie.
  też stoję przed tą decyzją...
do boryska_only
jeśli jeszcze mogę sie wtrącić - co do zabezpieczenia sie finansowo na przyszłość to może znalazłby się wokół Ciebie ktoś znajomy kto zgodził by się zarejestrować na ten czas wiedząc że jesteś w ciaży- mogłabyś nawet ZUS kazać sobie odbić z pensji , byleby chociaż miesiąc lub dwa popracować , bo dzięki temu miałabyś potem 100% płatne chorobowe, urlop macierzyński, potem wychowawczy=- w efekcie "złapałabyś " około 4 lat zatrudnienia, a pracodawcę kosztujesz tyle co na początku- potem widniejesz tylko na liscie płac.
Sama tak szłam na rękę zatrudnianym dziewczynom- wiem że ciężko znależć pracodawcę który by się zgodził , ale może warto poszukać...

Sama choruję od początku i na ZUS-ie troszkę zaoszczędziłam...
  Pamiętacie mnie jeszcze? :)
Pamiętacie mnie jeszcze? :)
Nati pamięta nawet w jednym z ostatnim wątków podała link do mojej
historii....
Chciałabym się pochwalic że od 13 listopada 2007r. jestem
przeszczęśliwą B A B C I Ą cudnego chłopczyka o imieniu Nkodem
Towarzyszyłam mojej córce przy narodzinach Małego.....niestamowite
uczucie... czuję się przez to jakoś związana bardziej z wnusiem....
a za sześć tygodni będę dla niego mamą zastępczą i skorzystam z
urlopu macierzyńskiego aż do ukończenia przez Anię 18 lat.A Ania
będzie mogła spokojnie chodzić do szkoły się uczyć. Potem Ania
nabędzie praw rodzicielskich i będzie jego prawowitą mamą a jej
chłopak tatą.
Tak bardzo się bałam kiedy kilka miesięcy temu pisałam pierwszy
post na tym forum a wszystko tak dobrze się ułożyło... Wszyscy się
cieszą z narodzin Małego nawet mój mąż Ania jest naprawdę
szczęśliwa

Dziękuję.... dużo w tym Waszej zasługi.....
pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie
Ola
  Pamiętacie mnie jeszcze? :)
'' za sześć tygodni będę dla niego mamą zastępczą i skorzystam z
urlopu macierzyńskiego aż do ukończenia przez Anię 18 lat.''

nie jest to zbytnio pozytywne..
rodzilas z corka, a gdzie byl wtedy ojciec dziecka?
nie umiesz oddac corki..
nie Ty powinnas byc na sali porodowej, a tym bardziej nie Ty
powinnas brac te 6 tygodni..
nie jest to Twoje dziecko..

tych dwoje powinno jak najszybciej zmaiekszac ze soba, i z dziekciem

historia bez ''happy endu''

babcia staje sie matka

do glupiej czrodziejki-urodzenie dziecka w wieku nastu lat, to zaden
wstyd, chociaz burzy ludzi..
na wsi ejszcze chyban jabardzije.
  Procedury adopcyjne
w zasadzie nie ma sztywnych reguł dot. zarobków. Ma byc tak, aby rodzina była w stanie normalnie funkcjonować. Zaś co do opieki nad dzieckiem, myśmy na takowe pytanie odpowiedzieli zgodnie z prawdą, że po macierzyńskim i maxymalnie wybranym urlopie wypoczynk. wracam do pracy. Nie dyskwalifikowało nas to. Myślę, że OA patrzą realnie, nie każdy może sobie pozwolic na uszczuplenie dochodów o jedną pensję.
  Urlop macierzyński
Urlop macierzyński
Do jakiego wieku dziecka przysługuje matce urlop macierzyński? Chciałabym
spędzić a dzieckiem jak najwięcej czasu, ośrodek powiedział nam, że nasze
dziecko będzie miało od 3 do 6 lat, kto wie, prosze o podpowiedź, do jakiego
wieku dziecka adopcyjnego przysługuje urlop macierzyński, jeśli w ogóle???
Dziękuje.
  Uprawomocnienie wyroku
Uprawomocnienie wyroku
Witam.
Mamy w pracy problem natury formalnej. Koleżanka zaadoptowała dziecko (cudna dziewczynka). Wyrok jest nieprawomocny, więc nie jest jeszcze prawnym opiekunem dziecka, więc nie przysługuje jej urlop macierzyński. Do uprawomocnienia dziecka zameldować nie można. Do zameldowania nie dostanie zwolnienia na opiekę.
Czy ktoś z Was wie, na jakiej podstawie prawnej koleżanka może opiekować się małą i nie przychodzić do pracy?
  Uprawomocnienie wyroku
Przesłanką uzyskania urlopu nie jest uprawomocnienie się orzeczenia sądu, lecz
samo przyjęcie dziecka (przesłanka materialna) i wystapienie do sądu z
wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie o przysposobienie (przesłanka
formalna). Przesłanki te muszą byc spełnione łącznie.

Oto pełny tekst art. 183 kodeksu pracy, regulujący interesujace Cie zagadnienie:

"Art. 183.
§ 1. Pracownik, który przyjął dziecko na wychowanie i wystąpił do sądu
opiekuńczego z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie przysposobienia
dziecka lub który przyjął dziecko na wychowanie jako rodzina zastępcza, z
wyjątkiem rodziny zastępczej pełniącej zadania pogotowia rodzinnego, ma prawo
do 16 tygodni urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, nie dłużej jednak niż
do ukończenia przez dziecko 12 miesięcy życia. Przepisy art. 180 § 5-7 stosuje
się odpowiednio.
§ 2. Jeżeli pracownik, o którym mowa w § 1, przyjął dziecko w wieku do 1 roku,
ma prawo do 8 tygodni urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego."

Serdecznie pozdrawiam!
  urlop macieżyński przy adopcji
niestety jest jeden mały problem z tym urlopem zanim wpłyną papiery do sądu
o przysposobienie pracodawca może cię zwolnić dlatego mój dowiedział się o
adopcji dzień przed moim macierzyńskim jak już jechaliśmy po synka a ja miałam
zwolnienie lekarskie w czasie którego do sądu wpłyneły papiery co było
równoznaczne z nabyciem prawa do tegoż urlopu
takie niestety teraz realnia (
  adopacja drugiego dziecka - urlop macierzynski
adopacja drugiego dziecka - urlop macierzynski
W styczniu adoptowalismy drugiego malucha (2 m-ce) i jestem na urlopie
macierzynskim. Jednak w pracy, jak i ZUS powiedziano mi ze przysluguje mi
jedynie 16 tygodni, a nie jak przy narodzinach drugiego dziecka 18 tygodni.
Zaskoczona przewerowalam kodeks pracy i rzeczywiscie ustawodawca zapomnial o
takiej sytuacji. Jest czarno na bialym ze przy adopcji dziecka nalezy mi sie
16 tygodni i koniec. Nikt sie nawet nie zajaknal o drugiej adopcji. Co wiecej
w kodeksie jest opisany przypadek narodzin drugiego dziecka, jezeli pierwsze
jest adoptowane i wowczas przysluguje 18 tygodni. Niestety ja nie rozumiem
intencji ustawodawcy i jestem mocno rozgoryczona ta sytuacja.
Czy ktos z was jest/byl w podobnej sytuacji? czy mozna gdzie sie odwolac,
zainterweniowac?
pozdrawiam
gosia
  macieżyński a wypowiedzenie
ewamariusz, mowie o przyslugujacym urlopie wychowawczym W OKRESIE WYPOWIEDZENIA!
gdy kilka miesiecy temu sie dowiadywalam w firmie, to poinformowano mnie ze
jezeli w tym okresie wypowiedzenia zlozymy wniosek o adopcje, to otrzymamy
macierzynski, ale wychowawczy juz sie nie nalezy. pozdrawiam.
  Urlop macierzyński
a jak jest z urlopem macierzyńskim w przypadku gdy oddaje sie
dziecko do adopcji? ile go przysługuje? 6 tyg? i czy jest to liczone
od czasu oddania dziecka do adopcji czy od czasu wyroku sadowego po
6tygodniach? Podobno potem jeszcze przysługuje 8 tyg urlopu. Bardzo
prosze o dokladne informacje jeśli sie ktos orientuje w tym temacie.
  Urlop macierzyński
Kodeks Pracy mówi tak:
"Art. 182.
Jeżeli matka rezygnuje z wychowywania dziecka i oddaje je innej osobie w celu przysposobienia lub do domu małego dziecka, nie przysługuje jej część urlopu macierzyńskiego przypadająca po dniu oddania dziecka. Jednakże urlop macierzyński po porodzie nie może wynosić mniej niż 8 tygodni."
  przed adopcją a urlop macierzyński
Za miesiąc kończy mi się urlop macierzyński na moje drugie adopcyjne dziecko.
Urlop macierzyński należy Ci się już na podstawie dokumentu z sądu o preadopcji,
bo wtedy stajesz się opiekunem dziecka.Mało tego liczy się ten urlop tak czy
siak od dnia wypisania tego dokumentu, czyli jak dzisiaj otrzymałaś orzeczenie
to zobowiązana jesteś od dzisiaj być na urlopie macierzyńskim. Nie możesz
najpierw wziąć kilka dni urlopu "zwykłego" a potem macierzyńskiego.
  przed adopcją a urlop macierzyński
To coś nie tak. Według przepisów masz obowiązek przejścia na urlop macierzyński
od dnia sporządzenia postanowienia sądu czyli w Twoim przypadku 10.05 (jeśli
taka data widnieje na dokumencie). Nie mam pojęcia jak Ci się udało przejść na
macierzyński dopiero 25.05, ale jest to niezgodne z przepisami.
  adopcja- urlop macierzyński
adopcja- urlop macierzyński
stan faktyczny:
pracownica posiadająca własne dziecko w wieku 8 lat postanowiła
przysposobic drugie w wieku 2 lat i 2 miesięcy.
pytanie:
czy i w jakim wymiarze w świetle ustawy KP i aktów wykonawczych
przysługuje jej z tytułu rodzicielstwa urlop macierzyński? czy
biorąc pod uwagę wiek dziecka taki urlop jest prawem czy obowiązkiem?
  adopcja- urlop macierzyński
Przysługuje jej urlop w takim samym wymiarze i na takich samych warunkach. Urlop
byłby krótszy, gdyby dziecko przysposabiane miało siedem lat lub więcej.
proszsz
kadry.infor.pl/praca/urlopy/76300,Przysposobienie-dziecka-a-urlop-macierzynski.html
  adopcja , a praca
Cytat zdarzało się nie jednokrotnie , że nie
> zakwalifikowano przyszłych rodziców właśnie z tego powodu , że
> przyszła mama nie chciała rezygnować z pracy.  

Chodzi o rezygnację z pracy w ogóle? Czy o konieczność pójścia na urlop
wychowawczy?
Buszując na forum bociana zauważyłam, że większość adopcyjnych mam wraca do
pracy po urlopie macierzyńskim i nikt im z tego powodu wstrętów nie robi.
  adopcja , a praca
Hej,
Adoptując uzyskujesz wszelke prawa jak matka biologiczna. Urlop
macierzyński należy się przy adopcji dziecka do 7 lat. I nie wahaj
się - w pracy sobie dadza radę, a tego pół roku na poznanie się z
dzieckiem nic Ci nie zastąpi. Musicie się oboje siebie nauczyć i
tego nie da się zrobić pomiędzy 16.00 a 19.30, kiedy zaczyna się
układać dziecko spać.
Ja byłam przerażona przed rozmową z szefem, koszmary mi się śniły, a
szef potraktowł mnie baaardzo ok. Urlop się nam należy dla dobra
dziecka, a nie po to żeby w pracy zrobić problem.
Trzymam kciuki i pozdrawiam
  Adopcja przez singla
Dzieki. Pewnie że nie mam, ta myśl zaczęłam rozważać kilka dni temu. Wolałabym
adoptować niemowlaka, chciałabym dzieckiem opiekować się od maluszka, patrzeć
jak rośnie Poza tym niemowlakowi będzie łatwiej, dziecko starsze jest
przecież świadome że to nie jego mama i że jest adoptowane, na pewno nie jest mu
z tym łatwo. Nowe otoczenie, nowa rodzina, nowi ludzie. Hm, a czy wg prawa osoba
która adoptuje niemowlaka nie ma urlopu macierzyńskiego i wychowawczego??? Bo
coś mi się tak wydaje. Przeciez to ta sama sytuacja co matki tyle że nie ona
dziecko rodziła!
Do żłobka bym nie oddała, jestem przeciwna żłobkom, dzieci tak małe powinnny być
z matką. Przedszkole to dopiero 1 krok na zewnątrz i do socjalizacji.
Dzięki za ludzkie słowa i życzliwość. Na pewno jesli się zdecyduję na adopcję
zacznę się za tym poważnie rozglądać.
  adopcja dziecka rocznego-pytanie
Na pewno wasza córka przywiązała się już do cioci i poczatki mogą być trudne.
Może być drażliwa, marudna, więcej płakać. Jednak taki stan nie powinien trwać
zbyt długo, zwłaszcza że to małe dziecko i szybko zapomina. My adoptowaliśmy 4-
tygodniowego malucha, jednak jak miał 7 miesięcy musiałam wrócić do pracy, a
kuba poszedł do niani. Uwierz, że ja to bardziej przeżywałam niż on. MOże na
początku cfórka będzie was traktować jak opiekunów i tęsknić do cioci, ale na
pewno otoczycie ją ogromną miłością i szybko przekona się co do was.
Jeśli masz taką możliwość, weź urlop, aby pobyć z nią w domu, przyzwyczaić się
do nowej sytuacji, poświęcić jej jak najwięcej czasu. szkoda, że nie możesz już
skorzystać z urlopu macierzyńskiego...
  adopcja dziecka rocznego-pytanie
Od 19 grudnia 2006, do 18 tygodni wydłużony został okres korzystania z urlopu
na warunkach urlopu macierzyńskiego i zasiłku macierzyńskiego z tytułu
przyjęcia dziecka na wychowanie.
Obecnie urlop przysługuje gdy:
przyjmuje się na wychowanie dziecko do 7 lat i równocześnie występuje do sądu
opiekuńczego z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie przysposobienia,
lub przyjmuje się na wychowanie dziecko do 7 lat jako rodzina zastępcza, z
wyjątkiem rodziny zastępczej zawodowej niespokrewnionej z dzieckiem.
W przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku
szkolnego, uprawnienie do urlopu i zasiłku przysługuje do wieku 10 lat.
  "becikowe"
Nasz syn miał półtora roku, gdy zakończył się proces adopcyjny, choć zabraliśmy
go ze szpitala, gdy miał 4 tygodnie. W tym czasie wykorzystałam pełnopłatny
urlop macierzyński.
Po zmianach kodeksu pracy tobie też przysługuje pełnopłatny urlop macierzyski,
o ile adoptujesz dziecko do 7 roku życia.
  "becikowe"
Jeśli przysługuje Ci urlop macierzyński (dla dzieci przysposobionych do
ukończenia przez nie 7 roku życia przysługuje urlop macierzyński na takich
zasadach, jak w przypadku dzieci "urodzonych"), będziesz dostawała normalną
pensję. Możesz też wziąć urlop wychowawczy, ale zasiłek wychowawczy przysługuje
tylko w ściśle określonych przypadkach (gdy dochód rodziny na głowę jest
naprawdę niski - teraz nie pamiętam dokładnych kwot). Nie wiem, jak to jest z
becikowym.
  urlop okolicznościowy
Będąc rodzicem adopcyjnym, masz pełne prawa rodzica biologicznego. To tak samo,
jakbyś brał opiekę na dziecko zdrowe/chore w pracy. Przysługuja ci te same
świadczenia, taki sam urlop macierzynski i wychowawczy, jeśli chodzi natomiast
o urlop okolicznościowy, to skoro rodzi sie komuś dziecko i otzrymuje z tego
powodu zdaje się, że 2 dni urlopu, tobie przysługuje taki sam urlop związany
z "otzrymaniem" dzidziusia.
  urlop okolicznościowy
mbw78,
TAK rozdzicielstwo adopcyjne JEST inne niż biologiczne, w przypadku braku
URODZENIA dziecka.
i akurat w przypadku urlopu okolicznościowego z tytułu urodzenia dziecka. Jest
tak jeszcze w przypadku adoptowania kolejnego dziecka, gdzie urlop macierzyński
jest w podstawowym wymiarze (nawet jeśli pierwsze dziecko się urodziło). Gdyby
pierwsze i drugie dziecko było biologiczne to urlop byłby dłuższy o 2 tyg.
Tak jest w przepisach i zaprzeczanie temu nie ma najmniejszego sensu.
  Strach (przed adopcją) ma wielkie oczy!!!
Adopcja anonimowa to jedna z możliwości, matka biologiczna zrzeka się praw do swojego dziecka i to owiera drogę do adopcji. Rodzice adopcyjni nie wiedzą NIC o pochodzeniu dziecka, o jego rodzicach biol. Sporządza się nowy akt urodzenia, nadaje się dziecku nowy numer pesel, dziecko wchodzi do nowej rodziny "bez przeszłości". Chodzi tu o noworodka. Matka biolog. może podpisać zrzeczenie się dziecka dopiero po upływie 6 tygodni - aby wykluczuć działanie pod wpływem stresu poporodowego. Urlop macierzyński i wychowawczy brałam wg zasad ogólnie obowiązujących. Tak samo ewent. zasiłek rodzinny itp. Nawet w firmie ubezpiecz. nie było problemu z wypłatą pieniędzy z tytułu urodzenia dziecka! Zgłaszając się do ośrodka adopcyjnego zapytano nas, czy mamy jakieś wymagania co do wieku lub płci dziecka. Jest to potem brane pod uwagę. Także w momencie, gdy dostaliśmy wiadomość, że jest dziecko dla nas, podano nam wiek, ogólne informacje o stanie zdrowia itp i zapytano, czy się decydujemy. Do końca można się wycofać, nie ma się czego bać... Pozdrawiam serdecznie, życzę powodzenia - Kaś
  Serial o adopcji
Matyldo, wydaje mi się że masz zbyt wielkie wymagania. Ja jakos nie potrafię ocenić tego programu po jednym odcinku. To był wg mnie dopiero wstęp. Mam nadzieję, że wszystkiego dowiemy się z dalszych odcinków. Przecież to był bardzo krótki odcinek. Taki, który by ciebie satysfakcjonował musiałby trwać co najmniej pięć godzin. I to byłoby pobieżne nakreślenie problemów. A tak wogóle to jestem zachwycona tym serialem, ale i jednocześnie jestem wściekła na sytuację w naszym kraju. Ta kobieta w Holandii zrezygnowała z pracy, żeby zająć się trójką dzieci i co najważniejsze, stać ich na to. Ja po macierzyńskim zdecydowałam się na jeden miesiąc urlopu wychowawczego bezpłatnego. Zadłużyliśmy. Pensja męża wystarcza na opłaty i zostaje 300 zł. Jak za to utrzymać rodzinę. Myślę, że gdyby w Polsce była inna sytuacja, to i u nas wiele rodzin zdecydowałoby się na adopcję. Moim marzeniem jest posiadanie dużego domu z ogrodem i czwórki dzieci. Mam tylko jedno. Drugie jakoś nie wychodzi, a mam już 36 lat. Bardzo chętnie przygarnęłabym jakieś rodzeństwo, ale nie mam warunków. Może kiedyś...
  Serial o adopcji
Wiesz, Agnieszko, ja chcę do tego, co napisałas bardzo słusznie na temat decydowania się na chore dziecko (i zgadzam się w zupełności) dodać też inną świetną sprawę, którą gwarantuje nam wspaniały kodeks pracy - otóż matka adopcyjna ma urlop na warunkach macierzyńskiego jedynie do ukończenia przez dziecko 4 miesięcy zycia, a jak adoptowała dziecko do roku, to ma 4 (słownie cztery!!!) tygodnie!!! a jak adoptowała dziecko np. 1,5 roku, albo dwuletnie to fora ze dwora!!!!! wkurza mnie to potwornie oprócz wszystkich rzeczy związanych z opieka zdrowotną... gdyby jakiś mądrala zawnioskował o nowelizację w kierunku umozliwienia wzięcia macierzyńskiego np. do skończenia przez dziecko adoptowane 3-4 lat np. chociaz ze 2 miesiące, o ile atwiej byloby takiej rodzinie... i jak tu się dziwić, że u nas malo adopcji starszych dzieci... eh...
  Serial o adopcji
Witaj Agno, Miło Cię znowu widzieć. Wiesz co? Ja chyba wiem gdzie jest pies pogrzebany. Pomyślmy w ten sposób: 1. Nie ulega wątpliwości, że koszty ewentualnego przedłużenia lub wprowadzenia urlopów macierzyńskich dla matek adopcyjnych są niższe niż utrzymywanie dziecka w placówce przez całe jego dzieciństwo. 2. Dziecko wchodząc do rodziny adopcyjnej przestaje żyć na koszt państwa a zaczyna na koszt tejże rodziny. 3. Więc każdy głupi sobie wyciągnie z tego wniosek, że długoterminowo bardziej opłaca się (kasie państwowej) zachęcać do adopcji niż zniechęcać. Ale całe clue tkwi w tym jednym słowie: DŁUGOTERMINOWO Ta ekipa, która jest w danym momencie przy pulpicie dyrygenckim, myśli KRÓTKOTERMINOWO. Budżet państwa układa się raz na rok! I ich interesują szybkie efekty. Oni nie myślą przyszłościowo, a jedynie w sposób, który da im doraźną pomoc. Ich rola za parę lat się skończy. Co będzie po wygaśnięciu kadencji? A kogo to obchodzi!! Dalej na drzewo - niech następni się martwią. Stąd żadna ekipa nie chce sobie brać na głowę ryzyka obciążenia budżetu dodatkowymi kosztami z urlopów macierzyńskich dla matek adopcyjnych!!!! Bo to niepopularna z punktu widzenia budżetu państwa, wręcz szkodliwa, decyzja. A że by zaprocentowała za parę, paręnaście lat? To nie jest w tej chwili ważne, bo czy jeden z drugim ma pewność że w tymże czasie, za te parę/parenaście lat, będzie u władzy? Nie. No więc po co ma sobie teraz zawracać gitarę i obarczać swojego kolegę - ministra finansów dodatkowymi kłopotami? Przykre to, prawda? Agnieszka (Matylda_
  BĄDZMY DLA SIEBIE TOLERANCYJNI!
Rok temu adoptowaliśmy naszą córeczkę i to, że pracuję absolutnie nie było
żadną przeszkodą. Nie jesteśmy jedynymi rodzicami na świecie, którzy pracują
mając małe dziecko. Poza tym przysługuje ci takie samo prawo do urlopu
macierzyńskiego (w przypadku, kiedy dziecko nie ukończyło jeszcze roku) jak w
przypadku naturalnych urodzin.
Powodzenia
  dobrowolne oddanie dziecka do adopcji
A ja o miłości do "ziarenka". Dobrze wiem, co to znaczy, gdy brzuszek rośnie a ty nic, absolutnie nic poza odrazą, niechęcią i strachem, nie czujesz do tego małego stworzonka.Ja rok temu urodziłam swoje trzecie dziecko. Bardzo niechciane, bardzo nieplanowane, bardzo "nie na ręke" całej rodzinie. Przed usunięciem ciąży powstrzymywał mnie chyba tylko strach przed zabiegiem i jego konsekwencjami. Cała ciążę nie potrafiłam myśleć pozytywnie o dziecku i byłam przekonana, że będzie to najbardziej niekochane dziecko na świecie. I wiesz co? Dziś świata nie widzę poza swoją małą dziewusią! Teraz jest to najbardziej wycałowane, najbardziej rozpieszczony roczny maluszek. Choć zamieszał nam w planach rodzinnych okropnie, choć gnieciemy się cała piątką na jednym pokoju u Teściów a i finansowo nam sie nie przelewa nie zamieniłabym sie na tamto życie baz mojej Wiktorki! Wiesz każda rzecz w życiu ma swój cel i sens i jest Po COŚ. Urodzenie 3 dziecka wydawało mi się horrorem - myślałam, że z 3 dzieci juz niczego nie osiągniemy. A to dzięki niej właśnie zdecydowaliśmy sie na nowe życiowe przedsięwzięcia (budowa domu), a ja wróciłam spokojnie do pracy po urlopie macierzyńskim, świat trwa nadal taki, jakim był tylko wzbogacony o jedną nową , niepowtarzalna, przecudną istotkę... Magda z trójeczką fajowych dzieciaczków
  32 lata
tak tak....
Ja mam 30 lat, też dwojkę dzieci i aparat na zębach 3 miesięcy. Aparat
założyłam będąc w dziewiątym miesiącu ciąży. Już się do niego przyzwyczailam
ale mam problem taki, że chcę iść od września do pracy. Szukam nowej posady.
Nie chcę wracać do starego miejsca pracy- prawie 200 km drogi od miejsca
zamieszkania. Boję się reakcji przyszlych potencjalnych nowych pracodawców. Nie
wiem jak będę się zachowywać na rozmowach kwalifikacyjnych. Mam skończone dwa
kierunki studiów, doświadczenie na stanowisku kierowniczym i boję się nowej
pracy...
A aparat jest świetny. Za dwa lata będę się uśmiechać od ucha do ucha.
Ps. Moglam założyć go wcześniej przynajmniej ze dwa lata wcześniej. Nie
mialabym teraz paroblemu z tym jak zareagują przyszli pracodawcy. Teraz jestem
na urlopie macierzyńskim a prawie dwa lata bylam na wychowawczym na pierwszą
coreczkę.
Głowa do góry. Za parę lat będziemy się ztego śmiać, ale za to jakim PIĘĘĘKNYM
UŚMIECHEM. (:
  ŁE i sprawa kobieca
> To wszystko o czym tu piszesz to zwykłe lanie wody jest. Konkretnie proszę!
> Jakie Twoje oczekiwania są. I jakich KONKRETNIE rozwiązań chcesz? W sprawie
tej
>
> oczywiście.
>
> Perła
>
przepraszam, czy post, do ktorego sie odnioslam byl konkretny? nie... byl
ogolny, ze to jest be i juz.
przyklady?
prosze bardzo:
poslanki sld byly umieszczane na szarym koncu list( jesli juz wyrazono laskawie
zgode na ich wpisanie!), zapewne slyszales o tym.
kobiety, ktore urodza dziecko i wracaja do pracy po urlopie macierzynskim sa
najczesciej po miesiacu zwalniane z pracy.
korwin mikke otwarcie mowi, ze studia potrzebne sa kobiecie po to, by zapelnic
czas, kiedy szuka ona meza.
czy to jest normalne traktowanie?
  ŁE i sprawa kobieca
maretina napisała:

> przyklady?
> prosze bardzo:
> poslanki sld byly umieszczane na szarym koncu list( jesli juz wyrazono
laskawie
>
> zgode na ich wpisanie!), zapewne slyszales o tym.

Nie słyszałem bo z definicji nie intersuję się tą partią. Ale myślę sobie tak:
KAŻDA partia chce wsystawić NAJLEPSZYCH kandydatów. A że takich SLD nie
dostrzegło w szeregach płci pięknej to już ich problem jest. Poza tym miejsce
na liście nie ma żadnego znaczenia; vide: Niesiołowski, Łopuszański, etc.
I jeszcze jedno. Ilość kobiet kandydatek na posłów, starczyła by na kilka
sejmów. 50% wyborców to kobiety są. Nie wiem dlaczego kobiety nie głosują na
kobiety właśnie...

> kobiety, ktore urodza dziecko i wracaja do pracy po urlopie macierzynskim sa
> najczesciej po miesiacu zwalniane z pracy.

Nie znam spraw tych. Wiem tylko, że każdy pracodawca nie zwolni DOBREGO
pracownika.

> korwin mikke otwarcie mowi, ze studia potrzebne sa kobiecie po to, by
zapelnic
> czas, kiedy szuka ona meza.

Takie historie znam z własnej uczelni.

> czy to jest normalne traktowanie?

Jest was 50%. Zawalczcie.

Perła
  rzecz o wojujących feministkach
Gość portalu: ¥ napisał(a):

> maretina napisała:
>
> > poprosze o wyszczegolnienie tych "racjonalych" przeslanek popartych
> > wiarygodnymi badaniami przeprowadzonymi na reprezentatywnej grupie ( w
> polsce).
>
>
> Przyklad sztandarowy: kobiety na tych samych stanowiskach zarabiaja mniej od
> mezczyzn.

mialy byc przyklady poparte badaniami a nie propaganda.zatem poprosze o to o co
prosilam, jak tego nie masz to lepiej nie siac swoich goloslownych teorii.

> Wyjasnij mi maretinao gdzie tak jest:
a dlaczego mam to wyjasniac, skoro ja tego tu NIE NAPISALAM?
moze zatem ty cos KONKRETNEGO powiesz o tym ile jest bezrobotnych wsrod kobiet
a ilu wsrod facetow? wiecej jest kobiet. mimo, ze wiekszy odsetek kobiet jak
facetow ma wyzsze wyksztalcenie.
dlaczego jak przychodza redukcje w zakladach pracy to czesciej zwalniane sa
kobiety?
dlaczego kobieta wracajaca po urlopie macierzynskim jest zwalniana?
dlaczego w policji kobiety najczesciej siedza za biurkiem? przeciez moga byc
dobrymi dochodzeniowcami!
  Znow problem globalny wcisniety w lokalne ramy...
Wypowiedź Drabiny kuriozalna, ale czy prawdziwa ?
Nie znamy jej przecież z bezpośredniej relacji Moniki i Janka , tylko
z omówienia w GW.

Skoro Monika ma 2-miesięcznego synka, to znaczy, że jest na urlopie
macierzyńskim. Urlop macierzyński jest, jak mniemam , po to, zeby matka
była ze swoim malutkim dzieckiem i żeby doszła do siebie po porodzie.
Uważam, że nie jest dobrze, gdy matka 2-miesięcznego dziecka gania do
roboty.

Gdybym ja była matką 2-miesięcznego dziecka to miałabym w nosie pracę.
No, chyba że musiałabym pracować, przyciśnięta biedą.

Może Jankowi o to szło ? Może on po prostu broni prawa Moniki do urlopu
macierzyńskiego ?
a.
  Znow problem globalny wcisniety w lokalne ramy...
ada08 napisała:

> Wypowiedź Drabiny kuriozalna, ale czy prawdziwa ?
> Nie znamy jej przecież z bezpośredniej relacji Moniki i Janka , tylko
> z omówienia w GW.
Prawda.
> Skoro Monika ma 2-miesięcznego synka, to znaczy, że jest na urlopie
> macierzyńskim. Urlop macierzyński jest, jak mniemam , po to, zeby matka
> była ze swoim malutkim dzieckiem i żeby doszła do siebie po porodzie.
> Uważam, że nie jest dobrze, gdy matka 2-miesięcznego dziecka gania do
> roboty.
Jej sprawa. Nie wychodzi na 10 godzin z domu, tylko na dwie-trzy, aby
wykladac. To nie jest mordega.
> Gdybym ja była matką 2-miesięcznego dziecka to miałabym w nosie pracę.
> No, chyba że musiałabym pracować, przyciśnięta biedą.
No wlasnie.
> Może Jankowi o to szło ? Może on po prostu broni prawa Moniki do urlopu
> macierzyńskiego ?
> a.
Nie znam sie na polskich przepisach, ale kiedy moje dzieci sie urodzily
(tutaj), to nie moglam sie pokazac w pracy przed uplywem 6 tyg, bo gdyby nie
daj Boze cos mi sie lub dzieciom stalo, to moj pracodawca bylby odpowiedzialny
prawnie. Ale po tym terminie nikt nie mogl mi zabronic powrotu do pracy czy
nawet przesuniecia na mniej odpwiedzialne stanowisko. Nawet jesli Janek ))
bronil praw Moniki do urlopu, to pownien sie powolac na paragraf, a nie
blablac na temat powinnosci matki. Juz za sam komentarz ktos powinien podac
go do sadu.
 



urlpo zdrowotny dla nauczycieli
urlpo okolicznościowy
Urząd Skarbowy Gryfino
Ursus c-360 zachodniopom
Urząd Marszałkowski oruń
urząd skarbowy warszawa tarchomin
urzad komunikacji tarnowskie gory
Urząd Marszałkowski kaowice
Urząd Stanu Cywilnego Słupsk
Urząd Skarbowy Sanok
Ursus C 1234
Urząd Miasta Mławy
Urząd gmny Jabłonna
Urząd Miejski Augustów
urlopzdrowotny dla nauczycieli
  • sprawdz pogode dlugoterminowa
  • sciongnij tibie
  • do podstrony 774
  • srodki psychotropowe
  • prasa polonijna usa